No to podeszła do losowego człeka.
- Skąd nadeszły orki?
Moderator
--Chyba z lasu.
m2
Cóż może spróbować.
- Dzięki.- Postanowiła sobie jeszcze polatać po czym zaczęła szukać miejsca gdzie by sie wyspać mogła.
Moderator
Cóż z lotu nic wiele nie wynikło, chyba zapanował już spokój.
No to wylądowała gdzieś i zasnęła.
Zaczęła szukać czegoś do jedzenia.
Upolowała i zjadła, po czym zaczęła patrolować tereny Tirith wypatrując armii zła.
Moderator
Cóż na nowo przybywają ludzie a armia zła brak.
Tworzy więc owego gluta. Lub próbuje.
No to fajnie. Podbili też Olgiliath, tak?
No to teraz go jakoś przetestować. Tylko jak? I na czym? Powinien się przystosowywać. Poszedł szukać jakiegoś źródła ognia.
Inne? Może jakaś pochodnia?
//Lub też te takie miseczki, w których się pali ogień, na stojakach. Nie wiem jak to nazwać.//
Moderator
Cóż miasto narazie zamknięte.
Poleciała do Osgiliath//Nie umiem odmienić//.
No to teleport do środka? Najlepiej na dach i patrzy, czemu zamknięte.
No to szuka jakiegoś źródła. Budynki dalej się palą?
Hmmm... to może... jak jeszcze to sprawdzić?
Moderator
Cóż ludzie dopiero się organizują.
O! Zrzuci na to głaz! Przyzwał gluta, wypatrzył wielki głaz i pod nim, jak i nad glutem teleporty.
To raczej dobrze. No to może teraz... cios mieczem?
No przeciąż go mieczem? Z prawej na lewą w połowie.
Moderator
Cóż udało się ale się zregenerował.
Przyleciała tu smoczyca Gaja i zaczęła obserwować ludzi.
Moderator
Zobaczyłaś ciekawego elfa człowieka.
Nie zareagował, czyli żyje dalej i nic mu nie jest?
Teraz coś trudniejszego. Jest gdzieś tutaj sala tortur?
No to się do niej przenosi.