[LAS] Północna część lasu

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Rozryła ziemię, szukając w niej wilhoci. Nie będzie leciała po taką blahostkę nad jezioro.

Avatar gulasz88
Właściciel
Znalazłaś trochę, ale prościej było użyć jednego z materiałów ze skrzyni w roli szmatki.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
//jakby wszystko schodziłlo za jednym dotknięciem szmatki życie byłoby zbyt piękne

Odłożyła lusterko w wilgoć i poszła po coś w roli szmatki do skrzyni.

Avatar gulasz88
Właściciel
Najlepiej nadawała się do tego stara koszula, która i tak była już postrzępiona.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Wobec tego zajęła się czyszczeniem owego lusterka.

Avatar gulasz88
Właściciel
Po chwili było już całkiem czyste, a na pewno wystarczająco, by móc się przejrzeć.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Rozejrzała się czy jest sama, co było nieco bez sensu. Spróbowała zaryzykować i znów zmieniła się w tą tak niecodzienną dla siebie istotę, jaką był człowiek. Przerażało ją to, ale kto nie boi się nowego?

Avatar gulasz88
Właściciel
Przemiana w człowieka nie różniła się niczym, od zmiany w jastrzębia czy szopa. Co nie zmieniało faktu, że było to dla ciebie coś zupełnie nowego.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Zastanawiało ją tyle rzeczy... Ale zaczęła od najprostszych, czy umie chodzić i utrzymywać równowagę w tej postaci.

Avatar gulasz88
Właściciel
Poruszanie się człowiekiem, nie różniło się od twojego naturalnego chodu. Nie mniej jednak mniejsze stopy pozwalały na delikatniejsze ruchy.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Czuła się taka krucha w tym ciele. Nie za bardzo wiedziała, co ma ze sobą teraz zrobić. Wyszła na moment na dwór, patrząc która godzina

Avatar gulasz88
Właściciel
Dopiero zaczęło się ściemniać. Zza drzew widać było zachód słońca.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Zastanowiła się i w końcu spróbowała mówić pod ludzką postacią.
- Mam nadzieję, że nie zostanę tym małym dziadostwem na zawsze.

Avatar gulasz88
Właściciel
Twój głos brzmiał bardzo melodyjnie, nieco wysoko, ale nie piskliwie.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Z braku zajęcia wzięła dziennik i pod ludzką postacią wertowała go sobie w kącie.

Avatar gulasz88
Właściciel
Niestety ludzka forma nie poprawiła twoich zdolności w czytaniu.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Próbować warto. Kontynuowała.

Avatar gulasz88
Właściciel
W tych lasach coś jest... coś nienaturalnego...ale przecież nie zrezygnuje....mam dzieci które mnie kochają...nie mogę ich zawieść...
Każdy fragment zawierał coraz więcej historii tajemniczego leśniczego.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Wciągnęła się w tą historię nieroztropnego ryzykanta.

Avatar gulasz88
Właściciel
Ostatnio To spotkałem...nie wiem czy mnie widziało, czuła mój strach...nie potrafię opisać co To było...ale nie była to istota stworzona przez Boga...

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
- O, znów Bóg. Ciekawe, czy go spotkam.

Avatar gulasz88
Właściciel
Czymkolwiek była ta bestia, wydawała się mnie akceptować... Chyba wie, że opiekuje się lasem... Jej lasem...

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
- Widać miałam poprzednika, ciekawe, co mu się stało. Może umarł z tym biednym lasem?

Avatar gulasz88
Właściciel
Jest ich więcej... Nie tylko On... Nie wszystkie są tak przyjazne... Czasem słyszę dźwięki z lasu, brzmiące niemal jak słowa... Kłócą się...

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
- Ach, selekcja naturalna. Jak jest nas za dużo, jest źle.

Avatar gulasz88
Właściciel
W lesie dzieją się złe rzeczy... Nie mogę być dłużej leśniczym, nie z rodziną na utrzymaniu... Uporządkuje sprawy i wynoszę się stąd...

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
- No co ty nie powiesz. Pewnie dogorywałeś pisząc ciąg dalszy.

Avatar gulasz88
Właściciel
To.. co zdarzyło się w parafii... to miejsce jest przeklęte!... Moja żona, dzieci, wszyscy... Nie poddam się mu... Umrę jak mężczyzna, z bronią w ręku... Nie stanę się tym, czym oni... Mam tylko nadzieje, że kiedyś spotkam się z rodziną... po drugiej stronie. Nazywam się Sigmund Danberg, a to moje ostatnie wyznanie... Jeśli znajdziesz tą skrzynię, wiedz, że w tym lesie żyją stworzenia które nie są dziećmi Boga... Zostawiam ci stary rewolwer, może uda ci się przejść przez las... Żegnaj.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Zatrzasnęła dziennik i westchnęła ciężko. Znała mnóstwo takich historii. Mimo tego, że nie cierpiała wielu takich ludzi, wciąż było jej ich żal. Wśród Indian czuła się jak w rodzinie, więc po części to rozumiała.
- Spotkanie w Krainie Wiecznych Łowów, co?
Odłożyła dziennik i znów zbadała upływ czasu.

Avatar gulasz88
Właściciel
Noc powoli zaczynało dominować, ale słońce wciąż dzielnie walczyło na horyzoncie.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Przemieniła się w siebie i obserwowała w milczeniu ową walkę.

Avatar gulasz88
Właściciel
Płomienista kula powoi ulegała ciemnym siłą księżyca. Walka była z góry przesądzona, lecz światło nie chciało się tak łatwo poddać.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
- Jak zawsze. Chociaż to się nie zmienia.

Avatar gulasz88
Właściciel
Niewątpliwie byłoby to przerażające, gdyby od tak ciemność zaczynała się cofać.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Niebo nad Ameryką tysiąc lat temu wyglądało tak samo. Lasy były inne, ale niebo się niczym nie różniło.

Avatar gulasz88
Właściciel
W takich chwilach jak ta, wiedziałaś że bronienie natury było walką, w której warto brać udział.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Pokręciła głową. Nie chciała się rozpłakać albo przynajmniej wpadać w smutek, bo łzy to coś, co trudno jej wywołać u siebie. Zaczęła myśleć na Rikae. Jego adaptacja wydawała się wyjątkowa, rzadko się taką spotyka.

Avatar gulasz88
Właściciel
Był to wyjątkowy mężczyzna, więc i jego spojrzenia na świat musiało być wyjątkowe.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
//coś mi sugerujesz?

Idiota, nie mężczyzna. Nawiedzony dureń zapatrzony w ludzkość. On by... Położyła dłoń na kości policzkowej, jakby miała wrażenie, że się rumieni. On jest idiotą, kropka.

Avatar gulasz88
Właściciel
Może i się rumieniłaś, ale nie było tego widać przez strukturę twojej głowy. Mogłaś do woli myśleć jaki to on jest głupi i nawiedzony.

//Abby, no co ty, ja bym coś sugerował?

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
//no oczywiście

Pomyślała, że prostu przyjdzie nieco wcześniej. I tak też zrobiła.

Avatar gulasz88
Właściciel
Znowu musiałaś pokonać tą samą drogę, ale jak to bywa podczas podróży, teraz pokonałaś ją nieco szybciej. Gdy dotarłaś w pobliże budynku, słońce oficjalnie się poddało.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Obliczyła w myślach o ile minut wcześniej się pojawi.

Avatar gulasz88
Właściciel
Tak w zasadzie, to pojawi się nie tyle kilka minut, co jakieś dwie godziny za wcześnie.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Postanowiła więc pójść na spacer wokół jeziora.

Avatar gulasz88
Właściciel
To nie był rozważny pomysł, jezioro było daleko na południe od ciebie. Nie zdążyłabyś, nawet gdybyś leciała najszybszym ptakiem jakiego znałaś.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
//>~> przelecę się ptakiem

Rozejrzała się za czymś ciekawym.

Avatar gulasz88
Właściciel
Nie było tu dużo do oglądania. Łysy pagórek na którym stała ogrodzona wieża, gdzieniegdzie już drapnięta pazurem czasu, ale wciąż dominująca nad lasem. No i oczywiście sam budynek radiostacji w którym paliły się światła.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Rozejrzała się, czy nieco dalej nie ma jakichś krzewów.

Avatar gulasz88
Właściciel
Na linii lasu rosło kilka borówkowych krzewów.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar gulasz88
Właściciel: gulasz88
Grupa posiada 5228 postów, 51 tematów i 23 członków

Opcje grupy Przypadki z ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Przypadki z Vasira Lake [PBF]