[LAS] Północna część lasu

Avatar Kuba1001
Tak więc ponownie wyszukał sobie jakieś leże i położył się spać.

Avatar gulasz88
Właściciel
- Zapraszam. - Odpowiedział Spiker na odgłos pukania, dając swojemu obecnemu gościowi znak, by zaczekała.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Była osobą kulturalną, więc poczekała.

Avatar Psychopata_
Wszedł. - Umm... Część. - Powiedział przyglądając się pozostałej dwójce. Jakoś nie wydał się zaskoczony a bardziej zawiedziony ich wyglądem

Avatar gulasz88
Właściciel
- Witaj podróżniku. - Powiedział do mężczyzny. - Nawet nie wiesz jak ciężko spotkać osobę, która w tym momencie nie ucieka z krzykiem i nie wraca. -

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Obserwowała niespodziewanego równie jak ona gościa bez słowa, w końcu i tak w tej chwili nie miała mu niczego do powiedzenia.

Avatar Psychopata_
- Cóż taka praca. Zarówno moja jak i twoja. - Powiedział. Marzył o tym by wreszcie sobie klapnąć i odpocząć, więc poszukał sobie miejsca do siedzenia

Avatar gulasz88
Właściciel
- Proszę usiądź. - Wskazał na miejsce obok leszej. - Jeśli jesteś spragniony, woda już leży na stole. -

Avatar Psychopata_
- Dzięki - Usiadł i sięgnął po wodę. - Więc jesteśmy tu w jakimś celu czy to tylko przypadkowe spotkanie?

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Powoli zaczynała tracić cierpliwość.

Avatar gulasz88
Właściciel
Kuba
Spanie kiedy słońce świeci ci w twarz jest raczej trudne. No i niebezpieczne.
//Wybacz
Psycho & Abby
- Każdy z nas jest tutaj w jakimś celu. Pozwólcie, że zaprezentuje wam wasz. O ile się zgodzicie, oczywiście. - Po tych słowach otworzył drzwi, i gestem dłoni zaprosił was do wyjścia.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Nie do końca była pewna, czy to bezpieczne, więc w razie czego zebrała w sobie energię na przemianę. Jednak całkiem normalnie wstała i skierowała się do wyjścia. W sumie sens miałoby i to, że Rikae najzwyczajniej chce ich wygonić.

Avatar Psychopata_
Wstał i udał się do wyjścia za leszą

Avatar Kuba1001
Tak więc ruszył na obchód lasu, chcąc za pomocą swego węchu wyłapać jakiś potencjalny posiłek. Oczywiście, wyłączając tych na biwaku.

Avatar gulasz88
Właściciel
Kuba
W tym miejscu w oczy rzuciła ci się pewna rzecz, od dawna nie spotkałeś w tym lesie zwierzęcia. Kiedyś często spotykałeś łosie, wilki, niedźwiedzie, a teraz nic.
Abby & Psycho
Wasz gospodarz wyszedł za wami i podszedł do ściany na przeciwko. Stuknął w nią palcem, a ta dosłownie rozpłynęła się w powietrzu. W środku była drabina, prowadząca na dół.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
- Idźcie przodem, jestem za stara na dżentelmeńskie sztuczki, których i tak się po was nie spodziewam. - odparła Shimasani spokojnie.

Avatar Psychopata_
- Dobra - Mruknął tylko i ruszył pierwszy

Avatar gulasz88
Właściciel
Powinienem to zrobić po tym jak Abby weszła do budynku, ale mówi się trudno. Zmiana Tematu!

Avatar Kuba1001
Nie miał co prawda oczu, ale było to trafne spostrzeżenie. Ruszył do najbliższego miejsca, w którym zbierała się zwierzyna, czyli do jakiegoś wodopoju.

Avatar gulasz88
Właściciel
Poza jeziorem był jeszcze mały staw, kawałek na północy. Jeśli gdzieś mogła zebrać się zwierzyna, to właśnie tam.

Avatar Kuba1001
I tam właśnie się udał, czujny jak zwykle.

Avatar gulasz88
Właściciel
Trafiłeś do drobnego stawu. Gdybyś miał oczy, niewątpliwie doceniłbyś wręcz magiczną atmosferę. Niestety i tu nie było zwierzyny.

Avatar Kuba1001
Wobec tego postanowił się gdzieś przyczaić, bo doświadczenie mówiło mu, że takowa pojawi się prędzej czy później.

Avatar gulasz88
Właściciel
A jednak się nie pojawiała. Sprawa zaczynała się robić coraz bardziej tajemnicza.

Avatar Kuba1001
Rzeczywiście. Tak więc użył swego węchu, by wyłapać w zapachu coś, co nie będzie mu się kojarzyć ze zwierzyną.

Avatar gulasz88
Właściciel
Poza charakterystycznym zapachem wilgoci, towarzyszącym takim jeziorkom, nie wyczułeś nic innego.

Avatar Kuba1001
Postanowił jeszcze chwilę poczekać.

Avatar gulasz88
Właściciel
Kuba
Wciąż nie przychodziły. Tajemnicze, czyż nie?
Abby
Wyszłaś z budynku. Wciąż nie wiedziałaś co o tym wszystkim myśleć, ale miałaś przeczucie, że jesteś teraz częścią czegoś znacznie większego.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Shimasani westchnęła i przemieniła się w jastrzębia. Powietrze często uspokajało skołatane nerwy. Wzleciała w przestrzeń powietrzną, zostawiając dotkniętego komercją spikera za sobą. Nie przepadała za takimi nawiedzonymi osobami, tworzącym podejrzane wspólnoty. A mógłbyś być lepszy, Rikae. Spie**oliłeś sobe życie.

Avatar gulasz88
Właściciel
Raczej wątpiłaś, że on sądzi tak samo. Lot rzeczywiście był bardzo relaksujący i odświeżający.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Wróciła do chaty. Miała nadzieję, że ten symbol nie ma możliwości naprowadzającej. Oby. W sumie mogła o to zapytać, ale zapomniała.

Avatar gulasz88
Właściciel
Zawsze mogła wrócić, w końcu drzwi były otwarte. Twoja chatka nie zmieniła się od czasu twojej ostatniej wizyty.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
//mam zaćmienie umysłu
Co je leszy?

Avatar Kuba1001
Nawet bardzo. Tak więc zamiast bezproduktywnie spędzić czas na czekaniu tutaj, postanowił udać się wgłąb lasu.

Avatar gulasz88
Właściciel
Kuba
Głębia lasu była jak reszta lasu, tylko głębsza.
Psycho
W tym zwykłym z pozoru budynku widziałeś rzeczy niezwykłe, rujnujące twoje wątpliwości odnośnie potworów i ich istnienia na świecie. Od ciebie zależało co z tą wiedzą zrobisz.

//- A co taki leszy, proszę ja cie panocku, jada? -
- Chleb? -
- Kaszę? -
- A czemu kaszę?
- No bo to przecie człowiek, jak i my. Pije, sra, to pewnie i kaszę wpie#dala! -

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
//kk
Wątpiła, by mogła znaleźć jedzenie w chatce, ale dla pewności sprawdziła to dokładnie.

Avatar gulasz88
Właściciel
Wszystko co kiedyś może było jedzeniem, teraz zmieniło się w nawóz dla okolicznych drzew i roślin.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
Znała kilka trików, które używała, szukając jedzenia w miastach. Pora je wykorzystać. Zmieniła się z powrotem w jastrzębia i poleciała do miasta.

Avatar gulasz88
Właściciel
Zapewne będziesz chciała też wylądować? Zmiana Tematu!

Avatar Kuba1001
Liczył, że to tutaj zaszyły się zwierzęta, więc zaczął węszyć.

Avatar gulasz88
Właściciel
Po bardzo długich poszukiwaniach w końcu natrafiłeś na jakiś trop. Ślady na ziemi, wskazywały na niedźwiedzia.

Avatar Kuba1001
Nie miał ochoty na miśka polować, ale liczył, że nieco rozjaśni mu to w głowie, więc poszedł owym tropem, uważając by nie wpaść na niedźwiedzia lub jakąś jego pułapkę.

Avatar gulasz88
Właściciel
Trop niedźwiedzia, jak można było się spodziewać, prowadził do niedźwiedziej groty.

Avatar Kuba1001
Zamiast wchodzić tam na pałę, postanowił ukryć się gdzieś w krzakach lub zaroślach i czekać.

Avatar Psychopata_
Ruszył w stronę miasta. W między czasie wyjął telefon i zadzwonił do kogoś z tamtej dwójki. Nie ważne kogo, selekcją było, który numer pierwszy znalazł.

Avatar gulasz88
Właściciel
Kuba
Po pierwszej godzinie leżenia w pokrzywach, doszedłeś do wniosku, że niedźwiedź nie jest zainteresowany wyjściem.
Psycho
Mimo bliskości tamtej wieży radiowej, nie miałeś zasięgu. Pozostało czekać, aż dostaniesz się w pobliże miasta.

Avatar Psychopata_
To kontynuwał tę jakże ciekawą podróż, co jakiś czas próbując złapać sygnał i zadzwonić oraz ciągle się rozglądając.

Avatar Kuba1001
Więc sobie odpuścił i odszedł.

Avatar gulasz88
Właściciel
Kuba
Więc nie byłeś już w pobliżu jaskini.
Psycho
Las był piękny, promienie słońca nieśmiało przeciskały się przez zwarte korony drzew, a od czasu do czasu jakiś ptak wyśpiewywał wesołą melodię. Dopiero kiedy znalazłeś się niemal pod samym miastem, złapałeś jedną kreskę zasięgu.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar gulasz88
Właściciel: gulasz88
Grupa posiada 5228 postów, 51 tematów i 23 członków

Opcje grupy Przypadki z ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Przypadki z Vasira Lake [PBF]