Kuba
Trzaski zaprowadziły cię w pobliże jakiegoś pola namiotowego. Z pewnej odległości zauważyłeś, że jest tam dwójka mężczyzn. Dobrze uzbrojonych mężczyzn.
Psycho
Wędrówka była długa i męcząca, nawet nie wiedziałeś ile przeszedłeś. Lecz na horyzoncie, w końcu pojawił się stary maszt radiowy. Mógłbyś przysiąść, że nie widziałeś go wcześniej, ale teraz było ci wszystko jedno.
Dante
Kimkolwiek była ta cała "Rodzina" do której należysz, to na pewno byli to fani klasyki. W małym wgłębieniu była "pochodnia", jedyna w całym ciemnym tunelu.
Abby
Mężczyzna mówił do mikrofonu, a jego głos był głęboki, wręcz czarujący. - A teraz drodzy słuchacze, świeżutki jak pączek z waszej ukochanej piekarni, utwór The Encounter, o zacnym tytule Behemoth IV
( www.youtube.com/watch?v=tSdrDXPrwA4) Miłej podróży, lub miłej nocy, kochani. -
Po tych słowach wyłączył mikrofon, i zabrzmiała zapowiedziana melodia. Następnie obrócił się na swoim krześle i ukazała ci się jego postać.
![Zdjęcie użytkownika gulasz88 w temacie [LAS] Północna część lasu](https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/7d/e6/52/7de652cd0d04f640b964c4901349b2bd.jpg)
- Bo zawsze jest gdzieś noc. -
Ubrany był w biały garnitur, jednak z dziurami na liczne kolce. Co ciekawe, wyglądały jakby były zrobione naturalnie, przez krawca, a nie w wyniku użytkowania.