Karaz-a-Starogród

Temat edytowany przez Bilolus1 - 12 marca 2016, 17:22

Avatar Bilolus1
Właściciel
To mogłoby się udać, ale jest czarnoksiężnikiem i zna się na utrzymywaniu plugawej tarczy która go ochrania .

Avatar FD_God
-A czy magia światła nie powinna się przez takową przebić?

Avatar Mianaee
//Szkoła boli//
Spojrzała na potencjalnych przeciwników, po czym mruknęła do brata.- Najlepiej by było ich zwyczajnie ominąć, ponieważ mają przewagę liczebną...- Westchnęła ciężko, a następnie ruszyła próbując oddalić się od grupki nieznajomych.
//Przepraszam za nieobecność, postaram się odpisywać systematycznie//

Avatar
Konto usunięte
Spojrzał na nią z niemałym zdziwieniem.
-Ty, ćpałaś?Stoją kilka metrów przed nami, a ja od walki nie uciekam, do tego już mnie zdążyli wkurzyć.
Popatrzył znów na przeciwników i przygotował miecz.

Avatar Mianaee
-Udawaj idiotę...- Syknęła patrząc na niego z widoczną złością w oczach, lecz po chwili otrząsnęła się i zaczęła w miarę racjonalnie myśleć (porzucając przy tym swoje wcześniejsze zamiary ucieczki).-Zamiast wywijać rycersko mieczem lepiej zastanów się nad dobrym planem...- Powiedziała wyjątkowo spokojnym tonem przygryzając dolną wargę ust.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Fd

- To już zależy od mocy mag...-odpowiedzi nie dał ci usłyszeć potworny huk tuż za twoimi plecami.

Rodzinka

Słysząc wasze wzajemne dogryzki rozbójnicy śmiali się pod nosami jednak nadal byli czujni

- No to jak będzie ? Idziemy po naszej myśli czy siłą?

Avatar FD_God
No co miał zrobić z tym hukiem, wziął się obrócił zdejmując w międzyczasie miecz z pleców.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Zanim jednak spostrzegłeś źródło hałasu i dobyłeś miecza usłyszałeś znajomy chrapliwy głos

- Witaj Generale ! Zgubiłem pana pod Karaz-a-Krodin i miałem problem ze znalezieniem .- głos należał do twojego orkowego Szamana-.

Avatar FD_God
-Burgolu, cieszę się, że cię widzę. Wiesz może co się dzieje na wschodzie czy zrobiłeś co się da by się tutaj przetransportować?- Spojrzał na orka będąc uradowanym z jego wizyty.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Jego oblicze posmutniało .

- Zwyciężyliśmy.. jednak gdy wracaliśmy do Krzywejskały wodza na pojedynek wyzwał jakiś wielki człowiek okuty w pancerz . Pokonał go...sam nie wiem jak . Hogal zaszarżował na niego i padł martwy, ich bronie nawet nie starły się . Zgodnie z prawem orków to on teraz jest najwyższym wodzem .

Avatar FD_God
-Zapewne był to jeden z tej całej dziwnej czwórki... Czyli teraz nieumarli mają dodatkowego sojusznika w postaci orków... To nie jest za dobra informacja.

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Nie wiele zostało z tej orkowej armii . Ledwie pięciuset a reszta Generałów albo się teraz pobuntuje albo będzie zajęta walką z Goblinami .

//Mała przerwa . Zrobię wydarzenia światowe i mapę .//

Avatar FD_God
-Przynajmniej krasnoludów jest dużo, ale znowu będą zaostrzone stosunki między ludźmi, a krasnoludami...

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Kto wie czy Hekojovia nie upomni się o Starogród -. usłyszałeś Normana który podnosił właśnie sztandar zakonu -. Zabieramy ze sobą sztandar ?

Avatar FD_God
-O ile nie zmienimy herbu naszego zakonu to z pewnością warto go wziąć. To raczej pewne, że Hekojovia wda się w wojnę z krasnoludami, miejmy przynajmniej nadzieję, że tylko oni spróbują z nimi zawalczyć lub, że ktoś wspomoże krasnoludy.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Usłyszałeś znowuż swojego Szamana .

- Teraz krasnale zbratali się z goblinami . Wybuchło powstanie i nagle znikąd te zielone kurduple dostały karabiny .

Avatar FD_God
-Zależy czy to dobra czy zła wiadomość, skoro krasnoludy wręcz ich uwolniły to będą im dozgonnie wdzięczni co oznacza sojusz przeciwko nieumarłym, przynajmniej tak powinno być w domyśle.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Teraz z kolei przemówił mag złota .

- A co z ludzką flotą na cieśninie ? Są tam na tyle liczne siły że mogą zaatakować księcia wampirów .

Avatar FD_God
-No to co niby zrobić z tymi statkami? Przecież one poszczególnie należą do każdego kraju z portem w mieście.

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Nic nie zrobić, chodzi mi o to że gdy tylko dosłyszą wieści o naszym zwycięstwie uderzą na Księcia i go pokiereszują .

Avatar FD_God
-To warto modlić się o to by wieści rozeszły się dosyć szybko, pewnie ich armia nadal liże rany, a nasza blokada morska jest wręcz gotowa do szturmu.

Avatar Bilolus1
Właściciel
- My tu gadu, gadu a zbliża się zmrok . Ruszamy gdzieś ?- spytał Norman -.

Avatar FD_God
-Najlepiej byśmy wyruszyli tam gdzie postanowimy założyć ten nowy zakon, czyli do Mittenstad. Wypada w końcu to ruszyć by wystawić jakąś ofensywę na wschód.

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Więc ruszajmy tam .- stwierdził Norman rozglądając się -.

- A może teleportuję nas ?- spytał Szaman -.

Avatar MrStick
*Nikołaj z bronią z dłoni szedł w stronę bram Starogrodu*

Avatar FD_God
-W sumie teleportacja tylko oszczędzi nam czasu, więc to wspaniały pomysł Burgolu... Wszyscy gotowi się przenieść?

Avatar Bilolus1
Właściciel
//Chyba wprowadzę coś takiego jak "opis tymczasowy" na pierwszej stronie będzie napisane na której stronie jest opis miasta//

MrStick

W okół ciebie aż po horyzont rozciągały się ciała poległych żołnierzy i nieumarłych . Przy bramach zobaczyłeś krasnoludów którzy celowali do ciebie z muszkietów .

FD

- Nie ruszajcie się i wstrzymajcie oddech .- stwierdził i poczułeś jakby nagle coś tobą ostro szarpnęło i rzuciło na bok -.

//Pojawiłeś się ku zaskoczeniu strażników pod samiuteńką bramą Mittenstadu .//

Avatar MrStick
*Wita krasnoludów i powoli chowa broń nie przestając iść*

/*Błagam, nie zabijaj mi postaci na start*/

Avatar Bilolus1
Właściciel
//Wybrałeś miejsce w którym przed chwilą toczyła się bitwa i idziesz do miasta którą przejęła niezbyt przyjazna do ludzi rasa//

Usłyszałeś huk wystrzałów a pociski przeszyły ziemię przed tobą dając znak że nie powinieneś się zbliżać .

Avatar MrStick
*Wyraźnie zdenerwowany pyta się czy może wejść na teren miasta robiąc krok w tył*

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Teraz to ziemie Krasnoludów i żaden człowiek nie ma tu wstępu ! Jakwyście nam uczynili tak my wam !

Avatar MrStick
"Ja wam nic nie uczyniłem, w sumie nawet nie wiem o czym mówicie bom z daleka" - Odrzekł

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Z daleka czy nie, do ruin Starogrodu nie wkroczysz .

Avatar MrStick
-Swoją drogą to nie było ludzkie miasto?

Avatar Bilolus1
Właściciel
Zobaczyłeś kilkunastu krasnoludów którzy parskali, inni patrzyli na ciebie wzrokiem który mroziłby krew w żyłach największych zuchwalców .

- To miasto zbudowały krasnoludy i to krasnoludy w nim żyły a ludzie je skradli powołując się na oszczerstwa i rzeczy nieprawdziwe ! Teraz my odzyskaliśmy naszą własność .- wtem do krasnoluda podbiegł jakiś skrywająco odziany krasnolud i coś mu wyszeptał na ucho, gdy tylko usłyszał słowa zobaczyłeś że spojrzał na ciebie jakoś bardziej oceniająco -. Możemy cię wpuścić jeśli jesteś Paladynem .

Avatar MrStick
-Paladynem? Nie do końca – jestem najemnikiem, chodzę od miasta do miasta i przyjmuję zlecenia. Od mycia stołów po zabijanie generałów.

Avatar Bilolus1
Właściciel
- W takim razie odejdź, choćbyś miał zaciągnąć się u Hekojovi i wrócić tu po ich stronie .

Avatar MrStick
*Starając się ukryć gniew* -A tym paladynem da się gdzieś zostać? W miarę szybko?

W krasnoludzkim mieście niestety jeszcze nigdy nie byłem.

Avatar Bilolus1
Właściciel
- W Mittenstadzie mają teraz ponoć bazę .

Avatar MrStick
-Hmm, a nie da się jakoś inaczej tu wejść? I czemu akurat paladynów wpuszczacie?

Avatar MrStick
// Nie masz pomysłu co zrobić żebym się odczepił czy jak?

Avatar Bilolus1
Właściciel
//Nie, jestem leniwy i czasem zapominam czasem o jakimś poście//

- Nie, a na drugie nie otrzymasz odpowiedzi .

Avatar MrStick
-A znasz jakieś inne krasnoludzkie miasta? Albo wskażesz mi, w którą stronę iść żeby zostać tym całym paladynem?

Avatar Bilolus1
Właściciel
Krasnolud westchnął zirytowany i cofnął się wgłąb ruin Starogrodu nie odpowiadając na pytania i kończąc waszą dyskusję.

Avatar MrStick
*Klnąc szedł w bliżej nieokreślonym kierunku*

Avatar Bilolus1
Właściciel
Podróż przez piaski była długa..szczególnie uciążliwa że musiałeś iść a ten który cię prowadził był na koniu..jednak piaski wydawały się rajem kiedy dotarłeś na lodowate stoki gór Starogrodzkich..

Po jakimś czasie dostrzegłeś nawet miasto..a raczej to co z niego zostało - ruiny otoczone krasnoludzkimi namiotami i umocnieniami..widocznie knypki powoli odbudowywały to co kiedyś należało do nich samych. Gdy tak oglądałeś się wokół dostrzegłeś daleko przed sobą sporą karawanę ludzi - na wozie siedział człowiek z kuszą a wokół niego szło jakichś sześciu innych..to mogła być twoja okazja..bowiem jechali w waszą stronę a wy w ich.

Zdjęcie użytkownika Bilolus1 w temacie Karaz-a-Starogród

Avatar
Konto usunięte
Szedł w stronę karawany, choć szczerze mówiąc nie miał zbyt wielkiego planu na ucieczkę.

Avatar Bilolus1
Właściciel
I tak spotkaliście się razem..a karawana zatrzymała. Ze środka wozu wyszedł mężczyzna odziany w drogie ubrania podróżne, mógł być jakimś lordem czy zarządzcą ziemskim.

Zbliżył się do Rycerza który cię wlókł i spytał

- Któż to wolny człowiek na smyczy ?- spytał unosząc brew, kusznik na wozie był w każdej chwili gotów strzelić do Hekojovijczyka -.

- Mój łup, kilku przyjaciół wybił - walka się wywiązała i wiozę go do siebie.

Avatar
Konto usunięte
- On kłamie! Zaatakował nas, żołnierzy Klejnotu Pustyni podczas pertraktacji!

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku