Konto usunięte
Sego staną przy szamance.
- Pokaże wam jak wygląda potęga starej religii.
Konto usunięte
- Łupiór chłolerny! Zabić! - rozkazał Stan.
Konto usunięte
Oczy szamanki rozjaśniły się. Tatuaże pokrywające jej ciało zaczęły się świecić. Wpadła w trans. Strażnicy nie mogli zrozumieć co się dzieje.
Konto usunięte
- Co do... - wszyscy, oprócz Stana, uklękli, na znak szacunku. - Wstawać! Walczyć! Wstawać, no!
Konto usunięte
Wilk rzucił się na Stana zwalając go z nóg.
Konto usunięte
Stan upadł na ziemie.
- O-osz-szczę-ęd-dź, p-pani - ryknął płaczliwie.
Konto usunięte
Szamanka uspokoiła się. Upadła bezwładnie na ziemie. Wilk nadal patrzył z pogardą na żołnierzy. Oni również wymiękli, gdy poznali potęgę szamanki.
Konto usunięte
Stan leżał nieruchomo, bał się poruszyć. Strażnicy poszeptywali.
Konto usunięte
- I co teraz ? zapytał jeden z nich
- Trzeba pomóc kobiecie! Jest ranna !
Konto usunięte
- Nie! To szamanka - zła siła. Zginiesz, nie podchodź - rzekł jeden z nich.
Konto usunięte
-Wyście poszaleli ja uciekam
Powiedział Zbychu, kto jest ze mną?!
Konto usunięte
Wszyscy patrzyli na niego otępiało.
Konto usunięte
- Nie, wiem coś o tym. Szamani to dobrzy ludzie. Zajmują się leczeniem i pomocą ...
Konto usunięte
-Szamani to zaklinają w bestie
Mówi Zbychu
Konto usunięte
- Nie znasz się na starej religii ? co nie? - rzekł przystępniejszy z nich
Konto usunięte
-Mój syn został porwany przez szamanów
Powiedział stanowczo Zbychu
Konto usunięte
Stan, wykorzystując to, że nikt nie zwracał na niego uwagi, postanowił wymknąć się.
Konto usunięte
Wilk go zatrzymał, warknięciem nakazując pomoc kobiecie.
Konto usunięte
-Ej Stan poczekaj
Wymrukał Zbychu
Konto usunięte
- Jeśli chce niech idzie. Ja jej pomogę.
Konto usunięte
Zbychu podbiegł do Stana
-biegniemy?
Konto usunięte
- Szybko - rzekł Stan. - Uciekajmy!
Konto usunięte
Wilk bez skrupułów rzucił się na nich i przytrzasną do ziemi. Chciał odgryźć łby tak niehonorowym mężczyzną.
Konto usunięte
- N-nie zabijaj! Mam żonę, córkę, syn w drodze. Nie zabijaj, proszę - rzekł ze łzami w oczach Stan.
Konto usunięte
-Chyba że... Ty,szamanka a może taki układ, daje ci 400D a ty puszczasz nas wolno bez słówa?
Konto usunięte
Wtedy za ich plecami pojawiała się szamanka. Wstała mimo bólu, ratując strażników przed śmiercią. Chwile potem wraz z wilkiem zniknęła, mówiąc:
- Zapamiętajcie imię Elinor... by nigdy więcej nie popełnić takiego błędu.
(Ja kończę bo zaczynają mówić żebym wyłączyła ten komputer :D )
Konto usunięte
-Stan, mamy szczęście co nie?
Konto usunięte
- T-tak p-pani! - Stan, ciągnąc Zbycha za sobą, ruszył biegiem w stronę wyjścia.
Konto usunięte
-Wiesz co jest w tym najgorsze? Wyleją nas
Konto usunięte
- Wynośmy się stąd, bo jak ten barghest po nas wróci... - ponaglił Zbycha.