darcus pisze:
i co? co zamierzasz zrobić?
będe strzelać mogę zrobić tylko to...
darcus pisze:
i co? co zamierzasz zrobić?
darcus pisze:
czyli zginiesz. on też strzelał <patrzy na ciało w kącie> a myślałem że może pożyjesz dłużej
darcus pisze:
a niby co mi to da?
darcus pisze:
jak ci pomogę to i tak dalej będę stał tu i dalej robił to samo. więc po co coś zmieniać
darcus pisze:
ja... tak. mojego ojca. ale on wyrzekł się mnie, po tym jak...
darcus pisze:
dobrze. zrobię to. ale pod jednym warunkiem.
darcus pisze:
<powoli traci siły> jeśli masz dość siły... wrzuć go w morskie odmęty! <ostatkiem sił podchodzi do jednej z dzwigni i uruchamia mechanizm> <przejście sie otwiera> spotkamy się ponownie... na tamtym świecie... <znika>
darcus pisze:
<... za przejściem zastaje długi korytaż pełen podejżanych kamienych posągów>
darcus pisze:
<nagle jeden z posągów świeci sie na żółto i ożywa> <po chwili dołączają do niego inne i atakują Marshala>
darcus pisze:
<w trzech posągach coś błyszczy> <po obejżeniu okazuje sie że są to fragmęty ozdobnego ornamętu mogącego pasować to jakiegoś antycznego zamka otwierającego drzwi>
darcus pisze:
spokojnie. <odzywa się koleś w szarej szacie> nazywam się Stonnos. jestem przywódcą nas, opiekunów. jesteśmy tu, aby ci pomóc, chociarz nie zdajesz soibie z tego sprawy.
darcus pisze:
to nie my. Jack wydał taki rozkaz. on tutaj wszystkim żądzi, jest ważniejszy nawet od Kosiarza. to do niego zmierzasz i on jest twoim celem.
(PS: dokończymy jutro, ja ide, nara)
darcus pisze:
<pomieszczenie schodzi lekko w dół a następnie ponownie w górę gdzie pomiędzy 4 kolumnami jest ołtaż na którym spoczywa miecz a przed nim modli się człowiek w zbroi wymawiając co chwilę te same słowa> Khardimon fatang shata Beliar
darcus pisze:
<wstaje> <śmieje sie złowieszczo> <bierze micz i zaczyna atakować> <zsyła na Marshala gromy z sufitu (wtf?)>
darcus pisze:
<pada na ziemię> <Marshal ma dziwne przeczucie aby zabrać miecz ze sobą>
darcus pisze:
<otwiera się przejście> <za nim czeka komnata pełna luster>
darcus pisze:
(to ja mam teraz pisać panie? no dobra) <postać pojawia się przed Marshalem nadal będąc w lustrach>
darcus pisze:
<następne pomieszczenie jest okrągłe z freskami na ścianach i podwyższeniem na środku> <na podwyższeniu stoi ON>
<postać przemawia niskim, tubalnym, upiornym głosem pełnym grozy> nie spodziewałem się tu ciebie tak szybko!
darcus pisze:
<postać wyciąga rękę w stronę Marashala a miecz który zabrał wcześniej wlatuje mu do ręki> HAHAHA, sądziłeś że uda ci się pokonać Jacka Rzeźnika?! a, i nie myślałem że będziesz aż tak głupi że przyniesiesz mi miecz Aeonów! HAHAHA! <posyła kule energii które powalają Marshala na ziemię>
kubox12345 pisze:
o jakieś drzwi <przechodzi> heh lustra <przegląda się w nich>