Rzym

Avatar
GrandAutismo
Christopher
Ze skoczył z jego grzbietu po czym przeszedł kilka metrów i Odwrócił się w stronę smoka znowu

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

Smok ukłonił się przed tobą.
- jako smok z rodziny królewskiej ślubuję ci wierność dopóki śmierć nie zakończy twej podróży. Będę chronił cię przed strzałem, trucizną i ostrzem wroga własną piersią. Przysięgam ci, że nie spotka cię śmierć przedwczesna - opuścił głowę, jakby na coś czekał.

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Hmm. Co powiesz na MORDOWANIE HERETYKÓW? JUPIHAJEJ

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- trochę zepsułeś klimat ale nieważne - podniósł się z ziemi. - uratowałeś królewskiego smoka. Trzeba przyznać, to nie lada wyczyn

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Dobra. Lećmy szybko z powrotem do Rzymu zanim te protestanckie świnie zaczną grzebać w zapiskach oraz innych artefaktach. Mam nadzieję, że moi chłopacy z Szwajcarii. Trochę ich zatrzymają. A jak nie to regularne oddziały wojska papieskiego

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- też masz bezcenne artefakty? To tak jak ja! Chcesz zobaczyć?

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Chodziło mi o relikwie świętych...

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- aha. Myślałem, że masz na myśli jakieś stare rzeczy. Wazony, złoto, zapiski, siodła... Torba bez dna

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Teoretycznie relikwie to właśnie są rzeczami. Rzeczami, które należały do świętych do życia! Na przykład chyba mam w pokoju czaszkę smoka co święty Jerzy ją przebił.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- masz na myśli tego Jerzego który zabił smocze niemowlę?

Avatar
GrandAutismo
Christopher
Zdjął hełm i Splunął w jego stronę wielce urażony
-I dlatego ta czaszka zajmuje połowę mojego pokoju. Wątpię by cały wasz gatunek był taki dobry.. Chociaż w to też nadal wątpię

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

Ukłonił się przed tobą.
- ma pan rację. Nasza historia była pełna krwawych bitew między ludźmi. Zawsze byliśmy postrzegani jako potwory. Wielu z nas nie chciało tych bitew ale inni... Byli tacy którzy za jedyną słuszną decyzję uznali kompletną anihilację. Paliliśmy wioski, niszczyliśmy zamki i porywaliśmy królewny aby uświadomić wam, że jesteśmy silniejsi. Wy również chcieliście to udowodnić

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-I na razie mam wrażenie, że będzie wam się szykować HO HO HOLOACUST. Dobra.
Dosiadł go

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- Chris... Czy ty... Będziesz nas bronił?

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Tak. Bo tak robią bohaterowie i chrześcijanie. Chyba, że teraz mnie okłamujesz i jednak to wy zrzuciliście bomby. Wtedy też po prostu was zatłukę i sam wsadzę do obozów.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- mogłem jednak przemyśleć tę całą lojalność - westchnął. - w każdym razie powinniśmy zajrzeć do mojego domu. Przyda ci się siodło

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-No to w drogę!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

Smok odwrócił się od brzegu plaży (to wy jesteście na plaży?) I skierował się do pobliskiej jaskini. A w środku góra błyszczącego się złota, diamentów i innych kosztowności.
- to moje oszczędności na studia. Niczego nie dotykaj

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Hmm. Mógłbym ci zafundować studia na uniwersytecie papieskim.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- dzięki, ale to dla mnie zbyt wielki zaszczyt - uśmiechnął się. Popatrzył przez chwilę na górę złota i włożył tam pysk. Po chwili wyciągnął pięknie wykonane, skórzane siodło które zostało zrobione specjalnie dla smoka. Regulowany pasek, dodatkowe paski, pewnie na skrzydła, siedzisko oraz uchwyt.
- fo o fym myflisz?

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Byle wygodne dla ciebie

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

Smok położył siodło na ziemi.
- było szyte na miarę przez mojego poprzedniego właściciela. Niestety ludzie żyją wyjątkowo krótko...

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Taaa. Ja sam chyba mam 58, ale mój alzheimer znów mi dolega...

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- więc zostało ci już niewiele czasu... - westchnął. - chociaż istnieje pewien sposób na dłuższe życie

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-NIE. Żadnej magii

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- właściwie to miałem na myśli napój życia. Nazwa zastrzeżona - uśmiechnął się lekko.

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-UGHHHHHHH Zaraz zrobię tutaj jebutny stos jak za czasów inkwizycji!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- zapewniam, że to nie ma ani grama magii - uśmiechnął się. - jedynie pozytywne dla organizmu ekstremalnie rzadkie mikroorganizmy, nazywane K2-Delta - wyrecytował to, jakby mówił to już setny raz. - praca w laboratorium robi swoje

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Czyli to jest alchemia?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- Alchemia. Serio? Wiesz, że Alchemia jest prekursorem współczesnej chemii, prawda? - westchnął. - żadnych czarów, bzdur, zabobonów czy innego nadziewa. Tylko nauka - uśmiechnął się. - jakieś pytania?

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Dobra. Trochę mnie przekonałeś

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- serio? - zdziwiony odsunął się od ciebie. - nigdy nie sądziłem, że kiedykolwiek uda mi się kogoś przekonać do... W sumie do czegokolwiek

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-TROCHĘ mnie przekonałeś

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

Smok jęknął i padł na ziemię załamany. Zaczął ryczeć jak bóbr, co jak na smoka było dość dziwnym i przykrym widokiem. Nie wygląda na to, aby miał zamiar przestać w najbliższym czasie.

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Czekaj. Co się stało tobie tak właściwie?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

Smok nagle przestał.
- ty nawet nie wiesz?

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-O czym?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- miałem zostać dyplomatą a nie potrafię nawet zdobyć twojego zaufania! - i znów ryczy.

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Spokojnie. Mógłbym ciebie podszkolić. A jeśli chcesz to mam także misję dyplomatyczną

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- naprawdę?

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Tak. Tylko wiesz. W dyplomacji trzeba być twardy. Potrafić kogoś zastraszyć. Na przykład ja. Ja osobiście preferuje machanie buzdyganem a następnie rozpoczęcie rozmowy. A nie mówiąc o tobie! Jakbym wysłał cię do Neapolu byś przekonał tych Republikanów by dołączyli do jedynych prawdziwych Włoch to szczodrze bym cię wynagrodził

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- czy ludzie uciekający na mój widok się liczą? - zapytał nieśmiało.

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Jeśli byłbyś zdolny od nich czegoś zażądać to Jeszcze jak!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- w takim razie zrobię co w mojej mocy szefie! - stanął dumnie przed tobą. - znaczy się... Panie...

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-Mów do mnie może tylko Jerzy albo Chris

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- tak jest Chris - ukłonił się. - jestem na każde twoje skinienie

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-No to leć!
Uśmiechnął się lekko pod nosem

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Christopher

- na pewno? Wolałbym cię nie zostawiać na tei bezludnej wyspie...

Avatar
GrandAutismo
Christopher
-To zmienia postać rzeczy. Mógłbymś być tak dobry i odstawić mnie do Rzymu?

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 13478 postów, 67 tematów i 15 członków

Opcje grupy AM: Zero [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie AM: Zero [PBF]