Właściciel
Christopher
- my zrzuciliśmy bomby. Wy w trzydziestym czwartym robili sobie cylindry z naszych dzieci. Podczas drugiej wojny światowej traktowali nas jak zwierzęta. W średniowieczu zabijaliście nas dla prestiżu. A teraz prowadzicie chore eksperymenty. Powiedz mi, kiedy smoki zamknęły ludzi w obozie koncentracyjnym?
GrandAutismo
Christopher
-A teraz zadam ci pytanie. Czy każdy człowiek jest taki jaki ty opowiadasz? Mogliśmy po prostu zjednoczyć się bez przelewu krwi, ale po prostu widać wasze dusze. Mam nadzieję, że nie każdy smok zachowuje się jak Nazista, Głupi chłop ze średniowiecza czy brudny komunista.
Właściciel
Christopher
- gdyby to było takie proste - westchnął. - chcieliśmy pokoju ale zawsze kończyło się jak zawsze - smok nagle podbiegł do ciebie i osłonił skrzydłem. Usłyszałeś serię strzałów.
GrandAutismo
Christopher
-To na cholerę aktywowaliście ładunki nuklearne jeżeli wchodzicie i przejmujecie miasta bez problemu i szkody w cywiliach. Po za tym. Co zamierzacie uczynić jeżeli wszystkie narody ludzkie się poddają? V Rzeszę?
Właściciel
Christopher
Smok spojrzał na ciebie z rozdziawioną paszczą.
- nuklearne? Chciałeś chyba powiedzieć gaz łzawiący, prawda?
GrandAutismo
Christopher
-Powiedz to ludziom, którzy aktualnie są w Paryżu i Londynie oraz jeszcze kilku miastach. Pomijając fakt, że bombardowania miast są zbrodnią wojenną..
Właściciel
Christopher
- zaraz, bo chyba się nie dogadaliśmy. Miasta ostrzegaliśmy dzień przed atakiem. Rozdaliśmy nawet maski gazowe. Poza tym ten gaz był z cebuli! Kogo ty nazywasz zbrodniarzem?
GrandAutismo
Christopher
-Was! Widzę właśnie ten gaz z cebuli. Gaz niszcząc Mona Lisę, Big Bena i domy niezliczonych ludzi. Czy ty chcesz zrobić ze mnie idiotę?
Zacisnął dłoń na buzdyganie i wyciągnął go zza pasa
-Będę jak Św. Jerzy z resztą. Przyjąłem jego imię kiedy zostałem papieżem. A wiesz kim był św. Jerzy? Smokobójcą.
Właściciel
Christopher
- Jerzy? W sensie Jerzy zbrodniarz? - przechylił głowę. - zresztą, nieważne. Zacznijmy od początku. Co masz na myśli, przez te śmierci? Co się stało?
GrandAutismo
Christopher
Nie wytrzymał aktualnie. Chyba powtórzył z trzy razy, że właśnie w Paryżu, Londynie itd. Wybuchła bomba atomowa i wkroczyły Smoki. Ten smok chce go dowieść od prawdy, więc wycelował swoim buzdyganem między oczy bestii i zamaszystym ruchem starał się uśmiercić bydlaka
GrandAutismo
Christopher
Zwrócił się do tych co przed chwilą otworzyli ogień do smoka
-NO CO SIĘ PATRZYCIE. ROZSTRZELAĆ BESTIĘ!
Znów przyszykował się i wyprowadził atak buzdyganem z dołu
Właściciel
Christopher
Trójka żołnierzy FBI wycelowała w ciebie karabinami.
- panie Chris, my przyszliśmy rozstrzelać ciebie
GrandAutismo
Christopher
-Widzę, że macie w dupie to, że chroniłem waszą strefę 51 przed weebami bo wasi żołnierze byli zbyt bardzo niedołężni? W jakim celu przyszliście tutaj
Spróbował sięgnąć jedną ręką dyskretnie do kabury gdzie powinien mieć broń.
Właściciel
Christopher
Broń jest ale... Pusta...
- to i tak nie ma nic do rzeczy. Jest pan oskarżony o wystrzelenie pocisków nuklearnych, śmierć setek tysięcy niewinnych ludzi i wrabianie w to smoków - Wszyscy trzej nacisnęli na spust, ale wspomniana ofiara którą rzekomo wrobiłeś znów cię ochroniła przed gradem pocisków.
- to nie może być prawda... Nie zrobiłeś tego, prawda?
//Dlaczego smoki nie mogły normalnie żyć w miastach? Pociski nuklearne są chyba dla nich jak cios od przedszkolaka//
GrandAutismo
Christopher
-Na cholerę? Watykan nawet nie miał pocisków nuklearnych. Nie mamy do tego silosów.
Wspiął się na smoka, z którego skoczył razem z buzdyganem by wymierzyć cios najbliższymu agentów FBI
Właściciel
Christopher
Facet wywinął fikołka i osunął się na ziemię. Smok wzleciał w powietrze, oddalając się od FBI, z tobą na jego grzbiecie.
- wiedziałem! - ryknął. - znowu próbują nas w to wrobić! My tylko chcemy żyć w pokoju... - rozpłakał się.
GrandAutismo
Christopher
-WRÓĆ DO CHOLERY. ZAMIERZAŁEM ROZWALIĆ ŁEB TYM [USUNIĘTO] AMERYKAŃSKIM [USUNIĘTO] I PATRZEĆ JAK PADAJĄ
Właściciel
Christopher
- nie zamierzam tam wracać! - pisnął. - my smoki nie cierpimy przemocy. Chyba
GrandAutismo
Christopher
-A ja ją kocham! Widziałeś jak załatwiłem tamtego!
Właściciel
Christopher
- to było okropne! Mogłeś go zabić!
GrandAutismo
Christopher
-Czekaj... ANIE ZABIŁEM? WRACAJ DO CHOLERY NA ZIEMIĘ BO ZANIM SIĘ OGARNIE TO MINIE TROCHĘ A JA JAKO PRZYWÓDCA SUWERENNEGO PAŃSTWA NIE MOGĘ POZWOLIĆ SOBIE NA TO BY JACYŚ AMERYKAŃCY IDIOCI NARUSZALI PRAWO TEGO PAŃSTWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. ZLATUJ I TO JUŻ.
Właściciel
Christopher
Smok spanikował. Zaczął krzyczeć i pikować w dół.
GrandAutismo
Christopher
-JUPIHAJEJ RODEO!
Właściciel
Christopher
Czy ta ziemia powinna zbliżać się aż tak bardzo?
GrandAutismo
Christopher
Pamiętając rodeo w rodzimym Teksasie chwycił smoka za tył głowy i pociągnął w górę
Właściciel
Christopher
Smok wyrównał lot.
- co ty robisz!? Zostaw moje rogi!
GrandAutismo
Christopher
Puścił je
-A więc wolałbyś się rozwalić o ziemię hm?
Właściciel
Christopher
- wcale nie chciałem tego robić! - krzyknął. - ja, ja... chciałem cię zrzucić! W te krzaki, aby nic ci się nie stało... - wymamrotał.
GrandAutismo
Christopher
-Przy takiej prędkości? Przyznaj, że jednak wy smoki nie jesteście pozbawione tej pobutki do agresji i przemocy łączącej wszystkie istoty żywe. Nawet jeśli jakimś nikłym przypadkiem to nie wy zrzuciliście te bomby. Mnie zawsze to ekscytuje kiedy rozwalam głowy przeciwników niczym arbuzy~..
Właściciel
Christopher
- my raczej unikamy przemocy... To nie tak, że jesteśmy pacyfistami, bo faktycznie nasza przeszłość jest usłana kośćmi ale... Nigdy nie czyniliśmy krzywdy niewinnym ludziom. A zwłaszcza bezbronnym...
GrandAutismo
Christopher
-A ja jestem głupi jak but. To nie możliwe by jakakolwiek istota była taka pokojowa
Właściciel
Christopher
- w historii znajdziesz wiele dowodów - Roześmiał się. - szewczyk Dratewka otrzymał złoto od tamtejszego smoka w zamian za to, że królowi wciśnie kit o jego eksplozji czy coś. Książę Romuald z naszej rodzimej legendy ponoć miał smoka za doradcę. Albo znana opowiastka o smoku który chciał być jak Robin Hood. Albo ten smok który założył kapelę rockową DragonForce. Nie wspominając już o filmach. Jesteśmy trochę jak Keanu Reeves. Na filmach jesteśmy hardkorowi ale w rzeczywistości potulni jak baranki
GrandAutismo
Christopher
-Nadal raczej nie mogę w to uwierzyć i nadal wątpię. Jak pisałem Encyklikę o Św. Jerzym pisało jasno, że smok był morderczy i są na to liczne fakty historyczne oraz te magiczne
Wzdrygnął się na wspomnienie o magii
Właściciel
Christopher
- magia? Cóż znam parę smoków które znają się na białej magii - pomyślał przez chwilę. - ale magichloriany potrafią wywołać alergię. Okropną alergię. Moja siostra raz spróbowała i jak się okazało, była uczulona na ten typ bakterii. Łuski sypały się w takich ilościach, że nie nadążałem za sprzątaniem tego bałaganu. A pan? Próbował pan kiedyś czarować?
GrandAutismo
Christopher
Palnął go w tył głowy a przynajmniej spróbował
-Czyż ty oszalał!? Ja? Papież i magia? Magia to jedno przekleństwo i nic dobrego z tego nie wynika dobrego. Jeśli kiedykolwiek odkryłbym magię w sobie nie wiem czy nie wrzuciłbym się na stos tak jak powinno się robić to z wiedźmami i odmieńcami.
Właściciel
Christopher
- ty chyba nie do końca rozumiesz... - westchnął. - no dobra, szykuj się na długi monolog. Magia to umiejętność kontroli określonych cząsteczek na poziomie molekularnym z pomocą pasywnych bakterii magicznych, magichlorianów. Pozwalają one na posługiwanie się białą magią, nazywaną również magią światła, ponieważ pozwala na manipulacje fotonami oraz wykorzystuje je jako energię wejściową. Z kolei czarna magia, magia cienia... Ech, chłopie, to jest prawdziwe bagno. Działa przy jak najmniejszej ilości fotonów, a energię pobiera z żywych istnień. Powoli wyniszcza ale pozwala na naprawdę potężne zaklęcia. Ale potrafi to zrobić kosztem twoich żywych komórek. Ja sam interesuje się magią i potrafię nawet dokonać paru rzeczy. Na przykład mogę się przyspieszyć, ale tylko w słoneczne dni. Nie opanowałem tego zbytnio.
GrandAutismo
Christopher
-Nie ważne jak to nazwiesz i jakiej teorii naukowej pod to nie podepniesz nawet nie myśl by użyć tej magii przy mnie! Powiedz jeszcze, że marichuana to niegroźne ziółko a homoseksualizm to nie choroba.
Właściciel
Christopher
- marihuana to narkotyk, w końcu oddziałowywuje na mózg. A co do homoseksualizmu... Nie mam na ten temat opinii - mruknął. Po chwili wylądowaliście na plaży. - wiesz co? Skoro już siedzisz na mojej szyi, mógłbyś mi w czymś pomóc?
Właściciel
Christopher
- otóż od jakiegoś tygodnia coś mi strzyka w szyi i nie wiem dlaczego... Może mógłbyś coś z tym zrobić?
GrandAutismo
Christopher
-Da się zrobić
Zaczął patrzeć najpierw czy coś mu się po prostu nie wbiło w tą szyję
Właściciel
Christopher
Wygląda na to, że nic nie ma ale...
...w jednym miejscu zrobiło się mu coś na kształt garba, jakby wypadło mu coś w kręgosłupie. Swoją drogą to wygląda dość boleśnie. Tylko jak to nastawić?
GrandAutismo
Dzierżyński
Wyciągnął buzdygan
-Hop i siup!
Uderzył w tą wypustkę swoją bronią
Właściciel
Dzierżyński
Coś strzeliło i to głośno. Kręgosłup się wyprostował, aż smoka powaliło na miękki piasek.
- ała... Czy ty... Naprostowałeś mi szyję?
GrandAutismo
Christopher
-Tak a nawet tak
Właściciel
Christopher
- ja... W sumie nawet nie wiem co powiedzieć... Mógłbyś na chwilę ze mnie zejść?