Pogawędki

Avatar pan_hejter
Ostatnio przez środowiska prawicowe coraz bardziej schodze na centryzm.

Avatar CzarnyGoniec
Co do 6 się zgodzę
Co do 8 - jest to założenie. Zresztą nawet jeśli jest prawdziwe to Bóg tego nie wyjaśnia
Bo co jest przyczyną Boga?
A jeśli Bóg nie potrzebował swojego stworzyciela to czemu wszechświat potrzebuje?

Avatar Mijak
Właściciel
CzarnyGoniec pisze:
Bo co jest przyczyną Boga?
A jeśli Bóg nie potrzebował swojego stworzyciela to czemu wszechświat potrzebuje?

Chyba tutaj wchodzi to coś, że wszechświat podlega prawom logiki, a Bóg jest ponad nimi, więc nie musi mieć początku ani przyczyny.

Avatar CzarnyGoniec
Może po prostu wszechświat w jakiś swoich wymiarach nie musi podlegać prawom logiki?

Jeśli zakładamy, że może istnieć coś, co nie podlega prawom logiki
to dlaczego czymś takim może być Bóg, a nie może być wszechświat?

A! Do listy argumentów, które uważam za spoko to: "Bóg nie stworzył zła". Bo tu wystarczy przyjąć odpowiednią definicje zła i zrzucić wszystko na karb wolnej woli.
Wymaga to jedynie założenia, że istnieje nieskrępowana ludzka wola. Co prawda moim zdaniem jest to założenie błędne, ale nie umiałbym udowodnić (na razie), że jest zupełnie absurdalne

Avatar pan_hejter
Ważne pytanie natury filozoficznej: Bock czy Porter?Zdjęcie użytkownika pan_hejter w temacie Pogawędki

Avatar
Konto usunięte
Które wolisz?

Avatar pan_hejter
Bock moim zdaniem lepszy ale trudniejszy do uzyskania.

Avatar
Konto usunięte
Zrób tak: połowa niech będzie Bockiem, a połowa porterem

Avatar pan_hejter
To tak nie działa przy warzeniu piwa

Avatar
Konto usunięte
W sensie...
nie możesz uwarzyć obydwu piw?

Avatar
Konto usunięte
Lubisz ryzyko?

Avatar pan_hejter
Przy piwie nie ma ryzyka. Możesz zje**ć 25l zapasów na tydzień studiowania

Avatar Attero
Towarzysze broni.
Jak przekonać rodziców "wierzących", że nie chce iść do bierzmowania? Znając życie moje argumenty ich nie przekonają i skończy się na każe dla mnie albo jeszcze większym zmęczeniu psychicznym.
I potrzebuje się uspokoić czymś, także jak macie na to jakieś sposoby to rzucajcie tutaj.

Avatar Nanook
Jeżeli Jezus mógł przyjąć chrzest w wieku 33 lat to nie ma żadnego powodu, żebyś ty musiała przyjmować sakramenty w wieku tych 17 lat, a zamiast tego lepiej by było, żebyś podjęła tak ważną decyzję będąc dorosłą osobą posiadając własną, nieprzymuszoną wolę. Bo sakrament nie będzie miał żadnego znaczenia jeżeli człowiek jest do niego przymuszany.


Oczywiście to o ile zwykły argument „Ale ja nie jestem wierząca” nie wystarcza

Avatar Mijak
Właściciel
Na spotkaniach przygotowawczych daj księdzu do zrozumienia, że nie wierzysz i nie chcesz bierzmowania. Wtedy nawet nie powinien cię do niego dopuścić.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
A propos mojemu znajomemu matka zagroziła, że jeśli się wypiszę z religii to wyrzuci go z domu

"W Polsce jak w lesie QURŁŁŁŁAAA"

(Jak coś jest pełnoletni)

Avatar CzarnyGoniec
"możliwość niechodzenia na religie" to jakiś żart w polskich szkołach
ja w liceum chciałem chodzić na etykę (mimo, że byłem wtedy głęboko wierzący), ale ona była w piątki o 15 xD
a religie oczywiście kulturalnie w jakiś sensownych godzinach, często jeszcze w środku zajęć

Avatar pan_hejter
U nas też, Etyka była na 9 i 10 lekcji w piątki. Nie chodziłem na obydwa, zapytany przez nauczycielke dlaczego? Nie wierzę w boga, nie wierzę w etyke

Avatar CzarnyGoniec
pan_hejter pisze:
Nie wierzę w boga, nie wierzę w etyke
Grubo.

Avatar pan_hejter
Akurat wtedy miałem poglądy podobne do richyarda pod względem moralności i religi. Tylko nie uważałem się za "nadczłowieka" bo znałem definicje tego słowa

Avatar Attero
W moim technikum nie ma etyki i mogą być dwie h religii jednego dnia. XD
Ja mam tak w tym roku, a te dwie lekcje dziełi matematyka, ofc wszystko rano.
Moim zdaniem religia to niepotrzebny zapychacz planu, a ten czas można przeznaczyć na lekcje języka obcego lub zajęcia zawodowe. Albo na przedmioty ogólne.

Avatar pan_hejter
Naród chrześcijański

Avatar Attero
Albo jestem już senna albo już naprawdę przestaje rozumieć ludzi.

Avatar pan_hejter
Legitne badania naukowe

Pszypuszczenia

Avatar CzarnyGoniec
Z jednej strony ja zupełnie rozumiem, że nie należy wrzucać wszystkich wierzących do jednego worka tepych fanatyków. Takich jak na załączniku.

Jest to wysoce niestosowne i dowodzi zazwyczaj ignorancji osoby, która religię krytykuje.


Ale tak sobie czasem głośno myślę, czy religia przypadkiem nie zwiększa spektrum tego typu zachowań. Może to niereprezentatywna próbka, ale moi znajomi z rekolekcji są dużo bardziej antynaukowi, niż ci spoza rekolekcji.

Tzn. nienaukowość nie jest absolutnie konieczna dla religijności. Ale może po prostu jest mile widziana...

Avatar Mijak
Właściciel
Zmieniłem regulamin. Powiadamiam, żeby nikt się nie czepiał, że robię takie rzeczy bez uprzedzenia. Zmieniłem tylko pierwszy punkt, żeby pasował do tego, co ustaliliśmy już wiele tygodni temu.

Avatar Mijak
Właściciel
I nie rozumiem, co wam nie pasuje w tym załączniku. Hipoteza zeszłego czwartku jest nie do obalenia. Tak samo, jak hipoteza 6000 lat temu. Wszystko opiera się na wierze.

Avatar CzarnyGoniec
Mijak pisze:
I nie rozumiem, co wam nie pasuje w tym załączniku. Hipoteza zeszłego czwartku jest nie do obalenia. Tak samo, jak hipoteza 6000 lat temu. Wszystko opiera się na wierze.
Po pierwsze trzeba założyć, że wiara oznacza to samo, co "założenie". Czyli nie jest sprzężona z religijnym przekonaniem, że coś jest bo tak i to jest niezmienne.

Ale ok. Niektórzy mają takie definicje wiary.
To teraz druga kwestia:
Wiara np. w to, że moje oczy mnie nie oszukują to coś zupełnie innego, niż wiara przypadkowemu wróżbicie z bazaru. Stwierdzenie, że "to i to to wiara" sugerowałoby, że racjonalność obu "wiar" jest podobna, bo opiera się ostatecznie na tym samym.

Avatar Timix
Attero pisze:
Albo jestem już senna albo już naprawdę przestaje rozumieć ludzi.
Nie martw się ja nigdy nie rozumiałem ludzi jedynie analizowałem zachowanie i to był mój swoisty wzór na osobę :v

Avatar Timix
CzarnyGoniec pisze:
Ale tak sobie czasem głośno myślę, czy religia przypadkiem nie zwiększa spektrum tego typu zachowań. Może to niereprezentatywna próbka, ale moi znajomi z rekolekcji są dużo bardziej antynaukowi, niż ci spoza rekolekcji.

Tzn. nienaukowość nie jest absolutnie konieczna dla religijności. Ale może po prostu jest mile widziana...
Śmiem wątpić, ludzi „antynaukowych” że tak to słowo sobie wypożyczę jest sporo. W przypadku ludzi chodzących na rekolekcję odpowiedź w przypadku jakiegoś trudnego naukowego pojęcia=> To Bóg, jest dokładnie tym samym co odpowiedź jakiegoś wiejskiego „pana Mirka co do kościoła nie chodzi” (wiem że babuszki inaczej by nazwały)=>Nie wiem. Nie obchodzi mnie to.
Typowych Panów Mirków jest na serio całkiem sporo w społeczeństwie z tą różnicą że nie zbierają się w grupy.

Poza tym kolegów z rekolekcji dała ci rekolekcja a z poza ty sam sądzę że 2 przypadek jest szerszy jeżeli chodzi o ilość osób.

Nienaukowość jest mile widziana dla ludzi chcących manipulować. Wpaja się ją wszędzie gdzie się chce stworzyć niebuntującą się siłę lub utrzymać w pozycji skorumpowaną władzę. Czy to będzie toksyczny ksiądz, premier czy ktokolwiek posiadający jakąś władzę w mniejszym lub większym okręgu będzie wykorzystywać to w czym ma największy wpływ.

Avatar Mijak
Właściciel
Mamy na grupie następcę Rhobara. Czujcie się ostrzeżeni.

Avatar
Konto usunięte
Timixa w sensie? Czy baturaja?

Avatar Mijak
Właściciel
Pobozny

Avatar CzarnyGoniec
Super
Może też odniesie się do tego, co napisałem o religii :D

Avatar CzarnyGoniec
Timix pisze:
Śmiem wątpić, ludzi „antynaukowych” że tak to słowo sobie wypożyczę jest sporo. W przypadku ludzi chodzących na rekolekcję odpowiedź w przypadku jakiegoś trudnego naukowego pojęcia=> To Bóg, jest dokładnie tym samym co odpowiedź jakiegoś wiejskiego „pana Mirka co do kościoła nie chodzi” (wiem że babuszki inaczej by nazwały)=>Nie wiem. Nie obchodzi mnie to.
osobiście uważam, że jest między tym spora różnica.
Ponieważ osoby odpowiadające "Bóg" mają przekonanie co do tego, że znają odpowiedź na to pytanie. Natomiast pan Mirek z podanego przykładu wie, że nie wie.

Timix pisze:
Nienaukowość jest mile widziana dla ludzi chcących manipulować. Wpaja się ją wszędzie gdzie się chce stworzyć niebuntującą się siłę lub utrzymać w pozycji skorumpowaną władzę. Czy to będzie toksyczny ksiądz, premier czy ktokolwiek posiadający jakąś władzę w mniejszym lub większym okręgu będzie wykorzystywać to w czym ma największy wpływ
wydaje mi się, że nie wyłącznie.
Myślę, że nienaukowość np. w wykonaniu Rhobara nie była efektem manipulacji tylko charakterystycznego stylu życia i stylu poglądów.

Nie każdy toksyczny ksiądz ma intencje manipulacji. Nawet stwierdziłbym, że zwykle toksyczni księża jej nie mają i szczerze wierzą w to, co mówią

Avatar pan_hejter
Tylko czy taki toksyczny ksiądz nie jest właśnie zmanipulowany i szerzy manipulacje? Nie zdając sobie sprawy z tej manipulacji.

Moim zdaniem najgorsze w kościele jest to, że takie manipulacje i antynaukowość są mu na ręke, i dlatego z nimi nie walczy.

Avatar Timix
CzarnyGoniec pisze:
osobiście uważam, że jest między tym spora różnica.
Ponieważ osoby odpowiadające "Bóg" mają przekonanie co do tego, że znają odpowiedź na to pytanie. Natomiast pan Mirek z podanego przykładu wie, że nie wie.
Przykładowy Pan Mirek odpowiedział Nie wiem, nie obchodzi mnie to. Jest różnica między jednym a drugim gdyż w przypadku połączenia obu zwrotów powstaje sens że jest bierny wobec możliwości posiadania wybranej wiedzy. Ogólnie w przypadku obu odpowiedzi jest dokładnie to samo lenistwo i niechęć przyjęcia czegoś nowego. Jedyna różnica że jedna strona wybiera opcję bliżej skrajną (religijna odpowiedź bez namysłu) a druga bliżej neutralną.

Avatar CzarnyGoniec
Ej
czy ktoś, podobnie jak ja, propsuje do bólu rycerzy okrągłego stołu?

Avatar pan_hejter
A oni wgl istnieli?

Avatar CzarnyGoniec
niet
to legendy i mity, często niespójne, tworzone przez dziesiątki autorów na przestrzeni kilkuset lat i czerpiące z kilku kultur - od celtyckich, przez gnostyczne do chrześcijańskich.

Avatar Ryba234
Rycerze okrągłego stołu są postaciami tuzinkowymi, banalnymi i mają poczytalny charakter. Klasyka, ale na pewno nie są to postacie wykreowane znakomicie.

Avatar CzarnyGoniec
Ryba234 pisze:
Rycerze okrągłego stołu są postaciami tuzinkowymi, banalnymi i mają poczytalny charakter. Klasyka, ale na pewno nie są to postacie wykreowane znakomicie.
Myślę, że myślenie o nich w ten sposób to jak porównywanie "lepszośći" małpy i ryby na podstawie umiejętności wspinaczki na drzewa.

W tamtych czasach kanon literatury był taki, że w ogóle nie skupiano się na psychologii postaci. Powieści psychologiczne są stosunkowo nowe

Avatar CzarnyGoniec
Co oczywiście nie zmienia faktu, że postacie są z współczesnego punktu widzenia faktycznie płytkie i banalne

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Tak sobie czytam biografie Mickiewicza i właśnie mnie olśniło

My go nie przerabiamy na Polskim dlatego, bo był jakimś wybitnym poetą, tylko to po prostu czysta propaganda mająca z ludzi robić patriotów. Jak zacząłem szukać głębiej to Mickiewicz okazuję się kolesiem który będąc na emigracji w innym kraju głosił Francuskim studentom o Wielkiej Lechii (za co go potem wyrzucili) i wystawiał swoje polskie sztuki zagranicznej widowni dziwiąc się, że nikt nie chcę tego oglądać.

Mam wręcz wrażenie, że dla takiego przeciętnego żabojada wyglądał jak taki narodowiec który przyjechał do Francji na zmywak w koszulce Polski Walczącej i mówi każdemu jaka to Polsza jest wspaniała i lepsza od wszystkich

Avatar pan_hejter
Polecam dzienniki Gombrowicza.


"porównać Mickiewicza z Dantem lub Szekspirem, to porównywać owoc z konfiturą, (...) pole i wioskę z katedrą lub miastem."

Avatar Nanook
Dlaczego Mickiewicz wzbudza w nas zachwyt i miłość? Dlatego, panowie, że Mickiewicz wielkim poetą był!

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
W sumie się zastanawiam czemu nikt nie reformuje programu szkolnictwa kiedy propaganda w nim zawarta jest tak oczywista, że zaczyna tworzyć antypatriotów

W sensie rozumiem, że jedną z ważniejszych zasad rządzenia krajem jest "Zawsze zakładaj, że ludzie to debile", ale jak dla mnie ważniejsza jest zasada "Zawsze zakładaj, że wszystko pójdzie najgorzej jak się tylko da"

Avatar CzarnyGoniec
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
W sumie się zastanawiam czemu nikt nie reformuje programu szkolnictwa
Jest reforma przecież :D
więcej religii, patriotyzmu i mniej jakiś lewackich bzdur typu etyka inna, niż katolicka, edukacja seksualna, wychowanie do życia w rodzinie (inne, niż katolickie i tradycyjne) czy ewolucja

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku