Pogawędki

Avatar Ryba234
W sumie to chciałem napisać, że Morsowi to nawet penisy powinny stać na baczność, ale on jest chyba heteroseksualny, także dumnie byśmy się czuli salutując obiema rękami.

Avatar CzarnyGoniec
Przenoszę z tematu "zabijanie"

Wygląd jakieś znaczenie ma, ale dużo ważniejsza jest (wg. badań) zaradność, ilość zarabianych pieniędzy (albo potencjalnie zarabianych) i charakter.
I jest jeszcze to dziwne, niewyjaśnione zjawisko zwane "miłością"

Avatar CzarnyGoniec
pan_hejter pisze:
mat5710 ktoś pamięta?
Kto to?

Avatar Ryba234
CzarnyGoniec pisze:
Przenoszę z tematu "zabijanie"

Wygląd jakieś znaczenie ma, ale dużo ważniejsza jest (wg. badań) zaradność, ilość zarabianych pieniędzy (albo potencjalnie zarabianych) i charakter.
I jest jeszcze to dziwne, niewyjaśnione zjawisko zwane "miłością"


Zje**łeś. My tu robimy kółko adoracji Morsa, a nie jakieś wyglądy.

Ja czekam na Mijaka, bo on podobno widział Morsa na żywo. No i jednym z celów, dla których powróciłem na Jeja było ogarnięcie typa.

Avatar Ryba234
Wróciłem i grupa ożywa, niesłychane. Jeszcze trochę i taką aktywność Wam tu zrobię, że Naczelny jak będzie mógł się schować w samego siebie z wrażenia, jakkolwiek by to nie wyglądało.

A wróci. Za dobrze go znam xD

Avatar pan_hejter
Moje dawne konto xD

Avatar CzarnyGoniec
Ryba234 pisze:
Wróciłem i grupa ożywa, niesłychane. Jeszcze trochę i taką aktywność Wam tu zrobię, że Naczelny jak będzie mógł się schować w samego siebie z wrażenia, jakkolwiek by to nie wyglądało.

A wróci. Za dobrze go znam xD
Jakie było Twoje poprzednie konto?

Avatar
Konto usunięte
to Naczelny

Avatar Ryba234
CzarnyGoniec pisze:
Jakie było Twoje poprzednie konto?


AlbrechtVonWallenstein xD

Avatar Ryba234
AdvBioSys pisze:
to Naczelny


Zgadza się. Jestem taki sam naczelny jak Ty i Twoja rodzina, mordo. Lubię te ssaki.

Avatar Ryba234
Naczelny? To ten koleś dla obrony swoich poglądów filozoficznych sprzedałby własną kobietę?

Avatar CzarnyGoniec
Ryba234 pisze:
AlbrechtVonWallenstein
Jeszcze ktoś pomyśli, że mam schizofrenie

Avatar Ryba234
CzarnyGoniec pisze:
Jeszcze ktoś pomyśli, że mam schizofrenie


Pamiętam też użytkowników GustawAdolf i AxelOxenstierna, ciekawe, kiedy wrócą na Jeja.
xD

Avatar CzarnyGoniec
Nie mam pojęcia.

Usunąłeś stare konto, czy go nie używasz?

Avatar Ryba234
Cóż za zbieg okoliczności, albowiem tym razem to chyba ja nie mam pojęcia!
xD

Avatar Ryba234
A tak na serio to stare konto ma bana, więc można stwierdzić, że go nie używam.
Być może mało brakowało aby to też dostało bo jeszcze zanim zdążyłem się na tym usadowić wsadziłem nazistowskiego oficera na avatar.
Był już tu taki jeden, co cały czas lubił igrać z banem, nieprawdaż?

Avatar CzarnyGoniec
Ryba234 pisze:
Cóż za zbieg okoliczności, albowiem tym razem to chyba ja nie mam pojęcia!
xD

Widzę, że zbliżamy się wspólnie do najwyższej mądrości. Tej w rozumieniu Sokratesa.

Avatar CzarnyGoniec
Ryba234 pisze:
Był już tu taki jeden, co cały czas lubił igrać z banem, nieprawdaż?
Ano, był.

Avatar Ryba234
CzarnyGoniec pisze:
Widzę, że zbliżamy się wspólnie do najwyższej mądrości. Tej w rozumieniu Sokratesa.


Jesteśmy starymi wyjadaczami tej grupy, wszyscy dobrze wiemy kim jesteśmy, ale ta szopka jest zabawna.

Avatar CzarnyGoniec
AdvBioSys pisze:
Potrzebujemy mistrza gry, ktoś chętny?
Ale mam ostatnio pomysł na kampanie... niestety moja drużyna RPG będzie w całości w Krk dopiero 24 września :/

Avatar Ryba234
Właśnie chciałem zapytać Krzynia o MorsaZDidgeridoo, a tu się okazuje (jeśli mu wierzyć) że typ jest naje**ny, bo coś napisał pod profilem. Chyba że złapałem b8 i to tylko próba atencji.

Avatar Attero
Czy w sytuacji, gdy czujesz się fatalnie fizycznie i psychicznie lepiej skłamać i utrzymywać dobry humor bardzo ważnej Ci osoby, czy lepiej powiedzieć prawdę o samopoczuciu i tym samym zepsuć mu nastrój i doprowadzić do stanu, że ze zmartwienia będzie chciał odebrać sobie życie?

;-;

Avatar CzarnyGoniec
Attero pisze:
i doprowadzić do stanu, że ze zmartwienia będzie chciał odebrać sobie życie?
Skłamać.
A po tym jak polepszy Ci się stan i w ogóle wszystko to można porozmawiać z tamtą osobą na temat jej stanu emocjonalnego, bo jest bardzo niepokojąco niestabilny. Może nawet zaproponować psychologa, albo coś

Gdyby nie ostatnie zdanie byłbym za "powiedzieć prawdę".
Uważam, że prawda i szczerość, nawet jeśli boli, to jeden z najważniejszych aspektów relacji. Ale no obie strony muszą do tego dojrzeć i być na to gotowe.

Avatar Attero
Dziękuję bardzo. ;-;
I jest taki problem, że już chodził do psychologa, potem podobno mu się poprawiło (nawet to widziałam na przestrzeni czasu) i od nowa zaczęło robić się źle. Sama się o niego martwię, bo nawet nie chce słyszeć o psychologach, a sama długo nie dam rady mu pomagać.

Jeśli panowie znają jakieś sztuczki psychologiczne, które mi mogą trochę ułatwić, to mówcie. Z wdzięczności niech Lempo wynagrodzi wam w dzieciach.

Avatar Ryba234
Attero pisze:
Czy w sytuacji, gdy czujesz się fatalnie fizycznie i psychicznie lepiej skłamać i utrzymywać dobry humor bardzo ważnej Ci osoby, czy lepiej powiedzieć prawdę o samopoczuciu i tym samym zepsuć mu nastrój i doprowadzić do stanu, że ze zmartwienia będzie chciał odebrać sobie życie?

;-;


Tu nie ma panów, this is a communist site.
Znajdź czas gdzie jest w możliwie najgorszym stanie i powiedz mu że lekarz zdiagnozował Ci nowotwór, masz 3 miesiące szans przeżycia i chcesz skończyć przed czasem. Nie ma człowieka - nie ma problemu.

xD

Avatar Attero
Ryba234 pisze:
Nie ma człowieka - nie ma problemu.

xD


Lubię to podejście towarzyszu.
Ale sztuczki nadal by się jakieś przydały. ;-;

Avatar Ryba234
Attero pisze:
sztuczki


Powieszenie, zatrucie cyjankiem potasu, tritlenkiem diarsenu bądź toksyną botulinową, skok ze stromego norweskiego fiordu na twardą powierzchnie, strzał ostrą amunicją w skroń, skok na głęboką wodę z mocnymi prądami to mogą być niezłe sztuczki, ale sądzę że nic nie wyglądałoby tak majestatycznie jak harakiri.

Avatar Vader0PL
Ryba234 pisze:
Na Elarid wszyscy aktywni poza Vaderem czekają na powrót Kuby1001, a przynajmniej tak to wygląda. Może koleś wyszedł na przysłowiowego papierosa, a już chcą chować go jak bohatera i salutować przy grobie (oprócz Vadera, ten to tylko wziąłby insygnie właścicielskie Elarid i salutował samemu sobie).

A Morsa kto pamięta? Jak z nim pisałem na Discordzie typ miał piękne plany życiowe, nawet układaliśmy plany że za kilka lat spotkamy się ja, on, darcus i docRobert na herbacie w Los Angeles, a gość wziął i umarł na Jeja. Temu to powinniśmy salutować oboma rękami.


Czyli w skrócie namawiasz innych do salutowania osobie, którą znasz, bo według ciebie osoba, której nie znasz, nie jest tego godna. No proszę, właśnie napisałeś coś, co działa u wszystkich ludzi tak średnio... od zawsze?
A moją osobę to proszę zostawić w spokoju.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
CzarnyGoniec pisze:

Uważam, że prawda i szczerość, nawet jeśli boli, to jeden z najważniejszych aspektów relacji. Ale no obie strony muszą do tego dojrzeć i być na to gotowe.


Meh. Prawda jest przereklamowana. Tak naprawdę powinno się mówić tylko taką prawdę jaką ludzie chcą usłyszeć, bo skończysz jak ja, bez jakichkolwiek głębszych relacji w całym swoim życiu

Avatar pan_hejter
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
Meh. Prawda jest przereklamowana. Tak naprawdę powinno się mówić tylko taką prawdę jaką ludzie chcą usłyszeć, bo skończysz jak ja, bez jakichkolwiek głębszych relacji w całym swoim życiu


Bullshit. Można być szczerym i mieć normalnie znajomych i przyjaciół

Avatar Vader0PL
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
Meh. Prawda jest przereklamowana. Tak naprawdę powinno się mówić tylko taką prawdę jaką ludzie chcą usłyszeć, bo skończysz jak ja, bez jakichkolwiek głębszych relacji w całym swoim życiu


No wybacz, ale wygląda na to, że trafiłeś do środowiska idiotów. Po cholerę ci przyjaźń zbudowana na kłamstwie?

Avatar CzarnyGoniec
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
Meh. Prawda jest przereklamowana. Tak naprawdę powinno się mówić tylko taką prawdę jaką ludzie chcą usłyszeć, bo skończysz jak ja, bez jakichkolwiek głębszych relacji w całym swoim życiu
>głębsza relacja
>mówienie tylko takiej prawdy jaką ludzie chcą usłyszeć
choose one

Wszystkie moje głębsze relacje jakie obecnie mam były zbudowane na wzajemnej szczerości.


W ogóle - jak może istnieć "głębsza relacja" oparta na wzajemnym instrumentalnym traktowaniu? To jest właśnie przykład relacji jaką może mieć klient z handlowcem, znajomi z korytarza, ale nie przyjaciele, albo para.
Jeśli nie jesteś wobec kogoś szczery to możesz co najwyżej przyjemnie się z nim czuć.

Avatar CzarnyGoniec
Nie twierdzę, że trzeba być szczerym zawsze i w 100%. Trzeba umieć to dozować.
No i pamiętajmy, że jesteśmy też współtwórcami prawdy i rzeczywistości.

Tak więc jeśli przyjaciel ma doła to nie mówimy mu "myślę, że powinieneś się zabić" - nawet jeśli serio to przyjdzie nam do głowy.
Ale jeśli regularnie mamy myśli, że jakiś nasz przyjaciel powinien się zabić - to poważnie rozważyłbym, czy na pewno chcemy tę przyjaźń kontynuować. I dokonać nad tym głębokiego namysłu.

Wychodzę też z założenia, że fałszywe komplementy nie mają wartości, a szczera konstruktywna krytyka ma. I o ile jasne, że wobec nieznajomych i osób typu szef w pracy przyjmuje się maskę społeczną, to wobec przyjaciół jednak fałszywe komplementy i unikanie krytyki na siłę jest bez sensu. Uniemożliwia zacieśnianie relacji i współdojrzewanie

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
W sensie nie twierdze, że da się zbudować głębszą relację na kłamstwie, ale w 90% przypadków nikt nie chcę prawdziwej wersji ciebie, tylko tą najlepszą. Zwykle kiedy ktoś mówi, że lubi szarość to właśnie to ma na myśli

Avatar CzarnyGoniec
Well
Dlatego te 90% osób to nie są osoby na głębszą relacje

Ale to już też kwestia ilu ktoś potrzebuje bliższych znajomych z głębszymi relacjami, a ilu dalszych z płytszymi relacjami.

Avatar pan_hejter
Popieram gońca, Cenni przyjaciele to żadkość, reszta to tylko znajomi których jedynym celem jest "głaskać" twój układ nerwowy i poprawiać tym samopoczucie bo instynkt stadny.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Czyli z tego wynika, że przez 18 lat nie znalazłem nikogo kto jest na tyle kompatybilny, bym był w stanie jakoś mocniej się z nim zaprzyjaźnić.

Cóż. Jeszcze 3/4 życia, by ogarnąć podstawy życia społecznego .

Avatar pan_hejter
Może użalanie się nad sobą może być powodem.

Avatar Ryba234
Vader0PL pisze:
Czyli w skrócie namawiasz innych do salutowania osobie, którą znasz, bo według ciebie osoba, której nie znasz, nie jest tego godna. No proszę, właśnie napisałeś coś, co działa u wszystkich ludzi tak średnio... od zawsze?
A moją osobę to proszę zostawić w spokoju.


O żesz Ty, myślałem że masz wielki dystans do siebie, a złapałeś coś pod b8 (chociaż sam b8 to nie był).
Lubiłem Cię jak swojego, a tu ból dupy. Jakby jakiś totalitarny moderator siedział na tej grupie, to skończyłbym z banem.

Avatar pan_hejter
Kuba umarnął? Jedyny moderator Mascowei... Umarł król niech żyje król.

Avatar CzarnyGoniec
pan_hejter pisze:
Może użalanie się nad sobą może być powodem.
Nie jest to miłe stwierdzenie.

I wydaje mi się, że nie ma ono podstaw.
No chyba, że znasz Znawcę też spoza jeja, albo często ze sobą piszecie i poznałeś go w ten sposób bliżej

Avatar pan_hejter
Nie ale często jak jest temat pogadajmy to się nad sobą użala, wiem że to nie było miłe, było szczere.

Avatar Vader0PL
Ryba234 pisze:
O żesz Ty, myślałem że masz wielki dystans do siebie, a złapałeś coś pod b8 (chociaż sam b8 to nie był).
Lubiłem Cię jak swojego, a tu ból dupy. Jakby jakiś totalitarny moderator siedział na tej grupie, to skończyłbym z banem.

Są pewnie granice. Jeżeli nazywałbyś mnie nekrofilem, złodziejem, lub kłamcą, to bym zrozumiał. Ale uznanie, że czekam na to, by przejąć dzieło przyjaciela, to czyste sku*wysyństwo.

Avatar CzarnyGoniec
Vader0PL pisze:
Są pewnie granice. Jeżeli nazywałbyś mnie nekrofilem
By the way Fromm ma bardzo spoko definicje nekrofilii

I wg jego rozumienie każdy z nas jest na swój sposób nekrofilem (chyba, że jest jakimś świętym, albo coś). I patologia tego stanu pojawia się tylko wtedy, gdy zbyt przeważa nad "biofilią" (miłością do życia).

Wg. Fromma nekrofilia (miłość do śmierci) jest rozwojową odpowiedzią na porażki jakie ponosimy (więc nie jest wrodzona, tylko się rozwija). Jest związana z fascynacją siły i zabijania #militaryzm, popędem do destrukcji i do kontrolowania czegoś. Jeko nekrofila diagnozował Carla Junga, wybitnego psychologa, który często miewał sny o krwi i zniszczeniu oraz fascynował się zwłokami ludzkimi.

Nekrofilia w wydaniu Fromma i w wydaniu współczesnej psychopatologii to oczywiście dwa nieco inne zjawiska. A tak mi się przynajmniej wydaje, bo o Frommie się już uczyłem, a psychopatologii jeszcze nie miałem.

Avatar
Konto usunięte
Czy jeżeli normalnie biorę antybiotyk (limecyklina, metabolizuje się do tetracykliny) codziennie, jedną dawkę, to czy mogę bezpiecznie zacząć go brać godzinę wcześniej niż normalnie? ,-,

Avatar pan_hejter
Nwm ja kiedyś sprawdzałem które nie mają reakcji chemicznej z alkoholem. Mimo tego i tak nie polecam pić po nich bo kończysz się bardzo szybko. :/

Avatar Attero
AdvBioSys pisze:
Czy jeżeli normalnie biorę antybiotyk (limecyklina, metabolizuje się do tetracykliny) codziennie, jedną dawkę, to czy mogę bezpiecznie zacząć go brać godzinę wcześniej niż normalnie? ,-,

Kuracja przeciwtrądzikowa? Bo chyba biorę podobny środek i wszystko jest w porządku jak wezmę go o 12 zamiast o 2.

Avatar pan_hejter
Ja się wyleczyłem żelem siarkowym

Avatar Vader0PL
Moja propozycja jest następująca.
Gorące kąpiele.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Mijak
Właściciel: Mijak
Grupa posiada 52097 postów, 1183 tematów i 312 członków

Opcje grupy Wielki Zderz...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Wielki Zderzacz Poglądów