Moderator
Sauro
Spróbował ruszyć do pokoju Ash
Moderator
Skoro nic nie blokuje to spróbował otworzyć portal do mordoru.
Właściciel
Ale tak właściwie... Może czas się ustatkować? Ash to bądź co bądź niezły materiał.
Moderator
Saueon
Spojrzał gdzie jest matka Ash, ustatkować ?
Właściciel
Jest w drzwiach.
Czyli się ożenić. Bądź co bądź jednak Ci się podoba.
Moderator
Wszedł do Pokoju Ash, zobaczył gdzie są jego spodnie.
Właściciel
No ich nie widać. Ash popatrzyła się na ciebie i zamrucxała jak zadowolona kocica.
-Jak dooobrze...
Moderator
-Widziałaś moje ubrania ?
Właściciel
-Kotku... Zbierasz się? - Powiedziała nęcoco.
Moderator
Cieżko było nu to powiedzieć
-Tak niesety i powiedz coś matce bo stoi na przejściu
Właściciel
-A dlaczego? A jej nic nie powiem. Ja się nie wtracam di niej, a ona do mnie.
Moderator
-Ale ona nie chce mnie wypuścić
Właściciel
Sauron
-Mam nogi z waty...
Moderator
Sauron
-To idź spać, muszę coś wymyslić żeby wyminąc twoją matke.
Moderator
B.
-I tak nie uda się wejsć
- Niech ci będzie
Poleciał do domu
Właściciel
Sauron
-Wyjście przez kuźnię.
Alezja
//A skąd ta pewność?
Moderator
//Bo matka /_
Sa
-A gdzie moje ubrania?
Właściciel
//Ona nie wypuści tylko Saueona.
Sa
-A to ja się rozbierałam?
Moderator
Sauron zaczął szukać ubrań.
Właściciel
Saueon
No nie ma. A Ash się dziwnie uśmiecha.
- To lecimy
Poleciał do domu
Moderator
Szuka dalej spodni, postanowił sprawdzić szafe.
Właściciel
W szafie tylko masa sukni, spodni, bluzek i szat myśliwskich.
Moderator
-Ej ash, Gdzie są moje spodnie ?
Właściciel
Ta tylko zasnęła mrucząc twoje imię pod nosem... Można skorzystać...
Moderator
//Czy ona się ubrała//?
-Idealnie, poszła spać to trzeba szukać, zaczął dogłebnie szukać ubrań
Właściciel
//Nie, nie ubrała się.
Twoje ubrania wyparowały.
Moderator
Postanowił sobie stworzyć te same z mocy i to robi
Właściciel
Udało się. Poza tym, że palec krzyczy z bólu.
Moderator
Ruszył do wyjscia przez kuźnie.
Właściciel
Kuźnia zamknięta na klucz.
Moderator
-No nie moge,
Ruszył do normalnego wyjśćia
Moderator
-Ash powiedziała że masz się do nas nie mieszać.
Właściciel
-Jak zobaczę was na ślubnym kobiercu.
Moderator
-Ehh, to mnie chociaż stąd wypusć
Moderator
-Najpierw to muszę się jej oświadczyć
Właściciel
-Dałeś jej pierścień. Tyle mi wystarczy.
Moderator
-A skąd ty o tym wiesz ? po czym ruszył w strone drzwi.
Właściciel
-Łatwo spostrzec. - Zastąpiła drogę.