Los Angeles

Avatar Kuba1001
Właściciel
16 lipca 2017, 14:32
Miasto w Kalifornii, jedna z największych metropolii na świecie, znana z rozrywki, edukacji, kultury i tym podobnych. Niegdyś, bowiem obecnie jest to zrujnowane miasto. Stało się tak przez Zombie i Mutanty oraz walczące z nimi organizacje w rodzaju Z-Com, Armii Światowej i Milicji. Obecnie wszystkie te frakcje utrzymują tam swoje oddziały, najwięcej jest jednak Milicji, później z liczebnością plasuje się Armia, a na końcu jest Z-Com. Starają się oni zwalczać Zombie, Mutanty i Bandytów, których jest tu sporo. Zagnieździło się tu także wielu Fanatyków, którzy kontrolują spory obszar miasta i nie boją się iść po więcej. Póki co Milicja, Z-Com i Armia tolerują to, gdyż zwalczają w ten sposób ich wrogów, ale z góry wiadomo, że niedługo zaatakują także ich.
Miasto pełne jest ruin, a w ruinach pełno kryjówek, bunkrów i tym podobnych, przez co wielu tu walczących określa Los Angeles nie Miastem Aniołów, a Miastem Szczurów.
Avatar FD_God
17 lipca 2017, 13:53
Ach, Los Angeles, pamiętał jak jeszcze nie tak dawno grał na tutejszym stadionie bejsbolowym. Niestety jest to obecnie przeszłość, bo teraz jedynie poruszał się ze swoim kijem w dłoni przez przedmieścia, trzeba szabrować jakieś domy, może znajdzie się w nich jakieś jedzenie czy picie.
Avatar Kuba1001
Właściciel
17 lipca 2017, 14:41
Ach, przedmieścia. Są to przeważnie identyczne domki jednorodzinne ustawione naprzeciw siebie wzdłuż drogi. Są one w lepszym lub gorszym stanie, na chwilę obecną widzisz tylko dwa kompletnie zrujnowane: Jeden spłonął do fundamentów, a na drugi spadł słup telefoniczny, jak widać ścięty celowo. Poza tym na ulicy wałęsają się zwykłe Zombie w ilości około tuzina oraz dwóch Świeżych. Jak na razie zainteresował się Tobą jedynie dwóch Zombie, idą z lewej, jeden obok drugiego.
Avatar FD_God
17 lipca 2017, 15:15
Postanowił jedynie lekko odetchnął, a następnie przystanął w miejscu i złapał oburącz za swój kij. Starał się ustawić tak, by tylko jeden mógł go zaatakować jednocześnie, a następnie gdy ten był dość blisko to zasadził mu soczyste uderzenie prosto w głowę, wycofał się i o ile padł to zaczekał aż podejdzie kolejny i jemu zrobi w zasadzie to samo.
Avatar Kuba1001
Właściciel
17 lipca 2017, 23:15
Pierwszy padł, rozchlapując na około resztki krwi, czaszki i mózgu. Kolejny skończył podobnie, tym razem czaszka była co prawda w całości, ale i tak jest on martwy.
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 00:19
-No proszę, twardy miał łeb...- Pomyślał sobie, a następnie ruszył dalej szukając kolejnych domków, postarał się też o chodzenie jakoś na uboczu.
Avatar Kuba1001
Właściciel
18 lipca 2017, 00:21
Jak na razie Zombie się Tobą nie interesują, ale zawsze może się to zmienić. A poza tym to domków masz wiele, zarówno po jednej jak i drugiej stronie drogi, wystarczy wybrać jakiś konkretny.
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 00:49
Najlepszy byłby taki w dobrym stanie, do takiego właśnie starałby się podejść.
Avatar Kuba1001
Właściciel
18 lipca 2017, 12:21
Cóż, w dobrym stanie było kilka, więc śmiało mógł się skierować do jednego z nich.
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 12:50
Więc nieważne który, wybrał ten do którego miał najbliżej i do tego też się skierował uważając na zombie.
Avatar Kuba1001
Właściciel
18 lipca 2017, 14:33
Pierwszym problemem była brama, ale że ktoś zostawił ją otwartą to trafiłeś na teren posesji. Drugim problemem były drzwi, tym razem zamknięte na amen,
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 14:56
Może poza nimi jest jeszcze jakieś inne wejście na przykład przez okno o ile nie posiadają już szyby. Tak samo warto się rozglądać, by czasem nikt go nie zaskoczył.
Avatar Kuba1001
Właściciel
18 lipca 2017, 15:01
Było tylne wejście, ale też zamknięte. Okna są, co prawda całe, ale dla faceta z kijem nie jest to raczej problem, prawda?
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 15:05
No owszem, nie jest. Ale chyba lepiej będzie wejść ciszej, no chyba że nie zjawią się wtedy zaraz nieproszeni goście.
Avatar Kuba1001
Właściciel
18 lipca 2017, 15:12
No to musi wyważyć drzwi, bo to jedyny sposób poza wybiciem okna.
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 15:17
Wyważanie drzwi jest nieco cichsze od wybijania okna, ale teraz spojrzał przy których drzwiach było w okolicy mniej zombie.
Avatar Kuba1001
Właściciel
18 lipca 2017, 15:34
Zombie nie było przy żadnych, choć korzystają z otwarcia bramy i idą w Twoim kierunku z ulicy, kierując się do głównych drzwi.
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 15:36
No to chociaż ilu ich tam wszystkich było, może da radę załatwić ich wszystkich i mieć spokój.
Avatar Kuba1001
Właściciel
18 lipca 2017, 15:44
Jak na razie idzie na Ciebie sześciu, pozostałych czterech i Świeżaki mając Cię jeszcze gdzieś.
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 15:59
No to z taką grupę jeszcze da sobie radę, ale trzeba do tego podejść strategicznie. Postarał ustawić się tak, by mógł całkiem łatwo iść w tył i przy okazji o nic, by się nie potknął, a następnie uderzał jednego w łepetynę, odchodził trochę w tył i uderzał po raz kolejny, no i tak w sumie do skutku.
Avatar Kuba1001
Właściciel
18 lipca 2017, 18:45
No i w sumie skutkiem było to, że zabiłeś trzech i zetknąłeś się plecami z drzwiami.
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 18:50
//Dlatego chciałem się ustawić tak, że będę mógł wtedy obejść cały dom :v//
Avatar Kuba1001
Właściciel
18 lipca 2017, 19:19
//Napisałeś tylko, że idziesz tak, by się o nic nie potknąć, ale w sumie racja, o dom też można się potknąć.//
Tak więc sprawnie wyeliminowałeś całość nieumarłej grupy, teraz tylko jakoś dostać się wreszcie do tego domu.
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 19:26
//Może przed drzwiami była wycieraczka lub pęknięcie w chodniku.//
No to teraz chyba najlepiej będzie wejść do domu tylnymi drzwiami, no to trzeba wziąć rozpęd i wyrzucić drzwi z zawiasów swoim barkiem.
Avatar Kuba1001
Właściciel
18 lipca 2017, 20:53
Pierwszy taki manewr co prawda nadszarpnął drzwi, ale nadal świetnie się trzymają.
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 21:00
W Ameryce i tak drzwi na ogół są robione z kartonu, więc zaraz powinny paść... Powinny. Oczywiście dalej powtarzał manewr.
Avatar Kuba1001
Właściciel
18 lipca 2017, 21:39
Udało je się wyważyć dopiero za piątym razem.
Avatar FD_God
18 lipca 2017, 22:22
Zatem ból w barku poczuje najwyżej jutro, tak samo trzeba będzie się zaraz nagrodzić jakimiś chipsami. No, ale do rzeczy, wszedł do środka ostrożnie rozglądając się po wnętrzu.
Avatar Kuba1001
Właściciel
19 lipca 2017, 00:29
Co ciekawe, trafiłeś prosto do kuchni. Cóż, kuchnia jak kuchnia, nie ma co się rozdrabniać.
Avatar FD_God
19 lipca 2017, 00:36
Zwykle tylne drzwi w Ameryce prowadzą właśnie tam. Teraz szybko należy przeczesać półki oraz lodówkę.
Avatar Kuba1001
Właściciel
19 lipca 2017, 00:48
Niestety, wszystko szczelnie opróżnione, znalazłeś tylko starą paczkę herbatników i pudełko płatków śniadaniowych, których ktoś najwidoczniej zapomniał zabrać.
Avatar FD_God
19 lipca 2017, 01:06
Ich strata, jego zysk. spakował paczkę herbatników do torby, a płatki otworzył rozrywając opakowanie u góry i przeszedł się po domu, by poszukać w nim jakichś ciekawych rzeczy.
Avatar Kuba1001
Właściciel
19 lipca 2017, 17:28
No i z płatkami w dłoni zwiedziłeś kolejno salon, łazienkę, dwie sypialnie i piwnicę. Nie znalazłeś niestety nic przydatnego.
Avatar FD_God
19 lipca 2017, 17:47
Dla niego nawet wykałaczka może okazać się przydatna. Może ten miał garaż, a co za tym idzie połączony był z nimi drzwiami. Warto byłoby tego poszukać.
Avatar Kuba1001
Właściciel
19 lipca 2017, 22:17
Po krótkich poszukiwaniach odnalazłeś drzwi do garażu.
Avatar FD_God
19 lipca 2017, 22:19
No to ostrożnie przez nie przeszedł, a w środku rozejrzał się za skrzynką z narzędziami.
Avatar Kuba1001
Właściciel
19 lipca 2017, 23:12
Jakiegokolwiek pojazdu brak, paliwa również. Ba, garaż ogołocono tak, że nawet skrzynki z narzędziami nie było, ale może znajdziesz jakieś pojedyncze, gdy dokładnie go przeszukasz.
Avatar FD_God
19 lipca 2017, 23:18
W sumie interesował go tylko śrubokręt, nic więcej z tego garażu nie chciał wyciągnąć.
Avatar Kuba1001
Właściciel
20 lipca 2017, 00:15
No i znalazłeś takowy, a do tego był jeszcze klucz francuski i garść gwoździ.
Avatar FD_God
20 lipca 2017, 00:22
Pozostałe rzeczy go nie interesowały, śrubokręt w zupełności wystarczył. Takowy jakoś wygodnie ułożył sobie za pasem i ruszył dalej rozglądać się po domu, przy odrobinie szczęścia znajdzie może jakiś pilnik do paznokci, a w najlepszym osełkę do noży.
Avatar Kuba1001
Właściciel
20 lipca 2017, 00:38
Niestety, ale ani tego, ani tego nie znalazł.
Avatar FD_God
20 lipca 2017, 00:48
Albo posiadacze domu byli na niego zbyt biedni, albo go zabrali. No, ale pozostaje już opuścić dom skoro w tym nic nie ma i możliwie przez ogrodzenie przedostać się do tego obok.
Avatar Kuba1001
Właściciel
20 lipca 2017, 00:51
Udało się, tu na posesji zastałeś dwóch Świeżych, którzy od razu się na Ciebie rzucili z wyciągniętymi łapskami i otwartymi paszczami.
Avatar FD_God
20 lipca 2017, 01:03
To była wręcz idealna pora, by wykonać szybki manewr złożony z dwóch uderzeń, jeden w głowę pierwszego, a drugi w kolano drugiego, by zaraz znalazł się na ziemi i tam mógł uderzyć go w łeb.
Avatar Kuba1001
Właściciel
20 lipca 2017, 16:11
Niestety, każdy Świeży jest inteligentniejszy od zwykłego Zombie, a przez to pierwszy wykonał odruchowy blok, co prawda jego lewa ręka jest bezużyteczna, ale głowę ma całą. Drugi jakoś odskoczył, choć i tak stracił równowagę i padł na ziemię. Przed dobiciem go uratował go jego kompan, który rzucił się na Ciebie, jak na razie bezskutecznie drapiąc Twoje odzienie i próbując ugryźć Cię w gardło.
Avatar FD_God
20 lipca 2017, 16:20
-Ku*wa, mądre to.- Powiedział starając się trzymać rękę na jego gardle, by ten zbytnio się nie przysunął, a następnie chwycił za śrubokręt i spróbował wbić mu go w łeb. Następnie w sumie chciał zrobić to samo temu drugiemu, bo pewnie już nie leżał.
Avatar Kuba1001
Właściciel
20 lipca 2017, 16:40
Niestety, śrubokręt nie był najlepszą bronią przeciw Zombie. Fakt, zwykły człowiek by odpuścił z racji bólu, ale te potwory go nie odczuwają. Drugi również się na Ciebie rzucił i gdy zaczynałeś słabnąć oraz rozważać użycie broni palnej, nagle pierwszy z wrogów znieruchomiał, a drugi chwilę później poszedł w jego ślady. Nie minęło wiele czasu, nim oba zwaliły się na Ciebie, tym razem już definitywnie i nieodwołalnie martwe. Patolog może i z Ciebie żaden, ale te strzały tkwiące w tyłach ich czaszek mogły się chyba przyczynić do ich zgonu...
Avatar FD_God
20 lipca 2017, 16:48
//Jak to niby śrubokręt czaszki nie da rady przebić?//
-Miałem sytuację pod kontrolą.- Powiedział starając się z siebie rzucić obie maszkary.
Avatar Kuba1001
Właściciel
20 lipca 2017, 16:57
//A skąd mam niby wiedzieć? Nigdy jakoś nie próbowałem.//
Jako że były już na pewno martwe to przyszło Ci to z łatwością.
Avatar FD_God
20 lipca 2017, 16:59
//No w The Walking Dead działało jak się wbiło w oko :v//
To teraz zobaczyć kto był taki miły, by pomóc mu się pozbyć tej bandy trupów.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku