Sentral

Avatar korobov
Idzie swpowrotem po swoich śladach do bazy uważając zajebiście na Imperium.

Avatar Omeg12
- Nie rozumiem logiki takiego posunięcia, ale jak tam chcesz.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Korobov:
Owych śladów było niewiele, ale jakoś wróciłeś do zgliszcz obozu. Już z daleka widziałeś tam morze białych pancerzy.
Omeg:
Już miał wytłumaczyć Ci, o co chodzi, gdy nagle szepnął niemal bezgłośnie:
- Strażnicy.
Po wypowiedzeniu tych słów wskazał dolnymi łapami na korytarz przodu, a górnymi przygotował do strzału swoją obrotową broń.

Avatar korobov
Sprawdza, ile dokładnie tam ich jest. Plus minus.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Przynajmniej pół setki,a drugie tyle może być rozproszone po najbliższych okolicach obozu, więc stanie tu nie jest zbyt rozsądne.

Avatar korobov
WRaca w głąb dżungli... Oni się zgubią, ale nie on...

Avatar Omeg12
Także przygotował swą broń.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Korobov:
Więc wróciłeś, ale siedzenie w dżungli to niezbyt dobry pomysł, nieprawdaż? Przynajmniej, jeśli brać pod uwagę jakieś dalekowzroczne plany, bo tutaj już się raczej nie przysłuży Rebelii.
Omeg:
Po chwili zza rogu wyszło pół tuzina strażników. Każdy nosił czarny uniform, na który składały się spodnie, ciężkie, wojskowe buty, czapka z daszkiem, kamizelka odporna na kilka strzałów z blastera i kabura przy pasie. W każdej z nich tkwił pistolet blasterowy. Oczywiście wszyscy dysponowali też wiboostrzami do walki w zwarciu i karabinami blasterowymi, przewieszonymi przez ramię lub trzymanymi w rękach. Najwidoczniej się Was spodziewali, bo otworzyli ogień, gdy tylko znaleźliście się w zasięgu wzroku. Besalisk oczywiście nie pozostał im dłużny, gdyż wypuścił krótką serię ze swojego karabinu, powalając dwóch z nich, a pozostałych zmusił do chwilowej ucieczki.
- Czyli wiedzą, że tu jesteśmy. - warknął.

Avatar korobov
Na razie nic nie możę zrobić... Wdrapał ię na jakieś drzewo i obserwuje Imperialnych, ile, co mają oraz skąd przybywają.

Avatar Omeg12
- A więc wsypa? Zresztą nieważne. Musimy stąd uciekać zanim przyjdzie ich tu więcej.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Omeg:
- Odciągamy ich uwagę, tak jak inni, żeby Silik mógł zrobić swoje. - odparł Besalisk, ale zamilknął, gdy pył i kawałek gruzu ze ściany spadł mu na wielki łeb z okazałym grzebieniem. - Choć zmiana naszych pozycji może być nawet dobrym pomysłem.
Korobov:
Siedzisz więc na drzewie, blisko sił Imperium. Kwestią czasu było, nim ktoś Cię zauważy. I tak się stało, gdy trójka szturmowców na patrolu otworzyła do Ciebie ogień, najwidoczniej mieli zabić każdego, kto tylko się tu zbliży.

Avatar korobov
Odpowiedział ogniem uciekając po gałęziach na inne drzewa wgląb dżungli, ale tak, by patrol poszedł za nim.

Avatar Omeg12
Rozejrzał się za jakąś dogodną osłoną.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Omeg:
Jedynie mała szafka, ale jak się schylisz, to powinna wystarczyć.
Korobov:
Zabiłeś jednego szturmowca, ale inni zamiast strzelać do Ciebie, zaczęli celować w gałęzie, a jeden trafił w tą, na której akurat stałeś. Jak można było przewidzieć, runąłeś w dół jak długi, a odgłosy strzelaniny zwabiły kolejny tuzin szturmowców.

Avatar Omeg12
W takim razie schylił się za szafką i w razie potrzeby oddawał ostrzał.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Owszem, potrzeba była. A mianowicie jeden ze strażników wychylił się, obrywając blasterową błyskawicą prosto w twarz.
- Niezły strzał. - pochwalił Twój towarzysz. - Lepiej zmieńmy pozycję.

Avatar Omeg12
- Wskaż tylko jakąś

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zaczął się powoli wycofywać, ubezpieczając Was ogniem.

Avatar Omeg12
Podążył za jego przykładem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ostatni strażnik najwidoczniej uciekł, ale pewnie wróci. Z kumplami, rzecz jasna.
- Dobra, zmywamy się. - rzekł Twój towarzysz. - Przebiegnijmy zachodnie skrzydło i spotkajmy się w środku rezydencji z drugą grupą, która idzie ze wschodniego.

Avatar Omeg12
- Dalej poruszamy się razem, czy lepiej się rozdzielić?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nie znasz zbytnio planu willi, a jest ona spora, więc lepiej trzymaj się mnie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
No więc ruszyliście, jak na razie brak strażników, co możesz uznać za dobry kredyt.

Avatar Omeg12
Biegł dalej w nadziei, iż ów stan braku strażników się utrzyma.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Po chwili usłyszałeś kroki, ale dość odlegle. Przynajmniej na razie.

Avatar Omeg12
- Powinniśmy się niepokoić? - spytał, nie zwalniając

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Dopóki nie zaczną do nas strzelać, to nie. - odparł Besalisk, nieco przyspieszając. - Wookie i Trando powinni być tuż za rogiem.

Avatar Omeg12
- O ile ich nie złapali ani nie są zdrajcami - zauważył

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zanim Besalisk odpowiedział, wbiegliście za róg. Zobaczyliście tam prowizoryczną barykadę z dużej szafy i mniejszej komody. Kulili się za nim Wookie i Trandoshanin, strzelając do dużej grupy strażników, takich jak Ci, których spotkaliście wcześniej. Drugie tyle leżało rozciągniętych na podłodze, po celnych strzałach najemników.

Avatar Omeg12
- Odwołuje zarzuty - powiedział, po czym wyciągnął broń i zaczął strzelać w stronę strażników

Avatar Kuba1001
Właściciel
Trafiłeś dwóch, a obaj upadli. Nagle jeden ze strażników nasilił ogień, a drugi wychylił się i porzucił bezpieczną osłonę, by odciągnąć w bezpieczne miejsce drugiego z postrzelonych, który chyba jeszcze żył. Choć mógł mieć też przy sobie coś przydatnego, na przykład amunicję, lepszą broń czy choćby granat.

Avatar Omeg12
Na razie zignorował postrzelonego i jego asekuratora, skupiając ostrzał na nadgorliwym strzelcu.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ten dostał, prawdopodobnie jest ranny, ale zdołał się schować, podobnie jak pozostali dwaj.

Avatar Omeg12
Także skorzystał z najbliżej osłony, zostawiając resztę roboty towarzyszom.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Faktycznie, nie trwało to długo. Besalisk z Z-6, Trandoshanin z bronią udarową i Wookie ze swoją kuszą pozbyli się wszystkich strażników.

Avatar korobov
Zebrał się błyskawicznie i udał się wgłąb dżungli biegnąc, co chwila odwracając się i wysyłając szturmowcom wiązki blasterowe.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zabiłeś dwóch, nieco się oddaliłeś, ale otrzymałeś przynajmniej pięć postrzałów.

Avatar korobov
Dalej biegnie, ale korzysta z osłon i zatrzymuje się, by ich zastrzelić.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Przewaga liczebna wroga sprawiała, że nie mogłeś jej zniwelować zabijając kilku wrogów, a także przeciwnik zdaje się Ciebie otaczać. No i zaczyna brakować Ci dróg odwrotu, a zbroja w każdej chwili może zawieść.

Avatar Omeg12
- Skoro to już załatwione - powiedział opuszczając osłonę - Ustalmy dwie rzeczy: Co spartaczyliśmy i jak możemy to naprawić?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ktoś dał się zauważyć. Czyli musimy skontaktować się z Silikiem, albo wystrzelać wszystkich ochroniarzy. - wyjaśnił Besalisk.

Avatar Omeg12
- Druga opcja sprawia pewne problemy. Co jest trudnego w pierwszej?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Moga nas zagłuszać.

Avatar Omeg12
- Chyba nie zaszkodzi spróbować, co?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Skinął głową i wyjął komunikator.

Avatar Omeg12
Czekał, aż tamten podejmie próbę nawiązania kontaktu, udaną bądź nie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Była udana, ale z wieloma trzaskami i zakłóceniami.
- Dobra, wiem gdzie jesteśmy potrzebni. - powiedział, gdy zakończył już połączenie i pognał właśnie w tym miejscu, nie dając nawet wyjaśnień.

Avatar Omeg12
- Nie ma czasu na wyjaśnienia, co? - mruknął Warden, po czym pobiegł za nim

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Jakbyś zgadł. - odparł.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 5142 postów, 33 tematów i 9 członków

Opcje grupy Azis - Star ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Azis - Star Wars [PBF]