Właściciel
Nie szło im to perfekcyjnie. Potrzebowali jeszcze tygodni ćwiczeń.
Właściciel
Ciężko było stwierdzić kiedy jest noc, a kiedy dzień pod Czarną Górą ze względu na popiół, który częściowo zasłaniał Słońce.
Konto usunięte
Więc ćwiczyliśmy 5 godzin.
Właściciel
Wtedy większość Orków spała. Tylko w nielicznych namiotach paliły się świece.
Konto usunięte
-Noc no dobrze, mam tu idealnie 50 miejsc. Więc spać!
I położył się do najlepszego miejsca, spać.
Właściciel
Nikt Was nie budził o określonej porze więc spać mogliście do woli.
Konto usunięte
Bru się obudził, i obudził resztę chłopów.
-Dobra, teraz będziecie ćwiczyć walkę ze mną. No dobra, kto pierwszy?
Właściciel
Z szeregu wystąpił spory Ork dorównywający CI wzrostem. Miał pancerz, hełm, tarczę i topór jednoręczny. Za pasem miał też miecz.
Konto usunięte
-Dobra, ty jak się nazywasz?
Właściciel
- Uruk - Serkes. - odpowiedział.
Konto usunięte
-Dobra, to jest walka treningowa.
Po czym Bru rzucił się na Uruka swoim nowym toporem .
Właściciel
Czekał spokojnie aż znajdziesz się dostatecznie blisko po czym... skrzyżował swój miecz z Twoim toporem, a tarczą rąbnął Cię w twarz.
Konto usunięte
Bru podszedł na drugi koniec namiotu, rzucił siekierą w Uruka, po czym rzucił się na niego z toporem.
Właściciel
Rzuconej broni uniknął i znów czekał aż się zbliżysz.
Konto usunięte
Kiedy bru był na ok. 10 dm od Uruka, zrobił wślizg z ostrzem topora skierowanego na jego nogi.
Właściciel
Odsunął się w ostatniej chwili, ale teraz on stał, a Ty leżałeś więc Twój przeciwnik był w o wiele lepszej sytuacji.
Konto usunięte
Nru poturlał się w stronę siekiery, leżącą ją rzucił w przeciwnika, wstał, i rzucił się na niego z toporem.
Właściciel
Rzuconą siekierę zablokował tarczą.
Właściciel
Po raz kolejny zablokował cios swoim mieczem i tym razem dostałeś z bani. A, że przeciwnik był w hełmie bolało. I to bardzo.
Konto usunięte
//Też miałem hełm .-.//
Bru udawał że się położył, po czym próbował nogą podkosić Uruka.
Właściciel
Nie udało się. Przeciwnik przystawił CI miecz do szyi.
Konto usunięte
Bru próbóje rzucić w Uruka kulą ognia.
Konto usunięte
//Bru umie magię ognia .-.//
Właściciel
//Z takiej odległości obaj możecie się zranić i prawdopodobnie jeden z Was zginie. Proponuje uznać porażkę.//
Konto usunięte
//Mogę podpalić mu twarz? .-.//
Właściciel
//Jeśli chcesz przy okazji oberwać to tak.//
Konto usunięte
-Dobrze walczysz, najwidoczniej musiałeś być szybszy...
-No ale, starość nie radość.
Właściciel
Odsunął miecz i pomógł Ci wstać. Wrócił do szeregu.
Konto usunięte
-Dobrze, kto wie jakie popełniliśmy błędy?
Konto usunięte
-Dobrze, teraz poproszę dwóch żołnierzy, najlepiej goblinów.
Właściciel
Wystąpiło dwóch goblinów w hełmach, w lekkich pancerzach i z włóczniami.
Konto usunięte
-Teraz wy walczycie, ja będę obserwować i powiem co robicie źle.
PO czym wstąpił do tłumu żołnierzy i wpatrywał się w goblinów.
Właściciel
Gobliny wykonywały głównie pchnięcia i zamachy więc walka nie była szczególne interesująca.
Właściciel
W końcu jeden z nich przewrócił przeciwnika i przystawił grot włóczni do jego szyi.
Konto usunięte
-Brawo.
-Wszystko co robiliście było dobrze, ale jeden z was poległ.
-Dobrze na dziś tyle, macie przy sobie jakieś pieniądze?
Konto usunięte
-Ci którzy mają, kupią sobie uzbrojenie. A ci którzy nie, kupię im uzbrojenie, ale nie drogie.
I wraz z armią poszedł do miejsca, gdzie wcześniej kupił topór.
Właściciel
Sprzedawca zapewne jeszcze śpi
Konto usunięte
-W takim razie jeszcze śpimy.
I zasnął.
Właściciel
Zarówno Ciebie jak i Twoich ludzi obudziła wielka wrzawa w obozie Orków. Orkowie, ale też i Centaury, Gobliny i nieliczni Cyklopi udawali się tłumnie w jedno miejsce, położone za obozem.
Konto usunięte
Bru pyta jednego z orków (nie tych w jego armii) co się dzieje.
Właściciel
- Qurag wzywa. - odpowiedział lakonicznie i odszedł.
Konto usunięte
-Choć armio, Qurag wzywa!
I poszedł za tłumem.
Właściciel
Poszli więc tam gdzie inni Orkowie.
Konto usunięte
//Nie wiem co napisać, żebyś to rozwinął .-.//
Stałem, i obserwowałem.