Orkiszowo

Avatar Gekonnen
Właściciel
Mała Wieś graniczna pośrodku niczego. Przebiega przez nią trakt Lyrijski

Avatar Gekonnen
Właściciel
Na targu panował spokój. Jakiś człowiek klócil się z półelfem na temat ceny ziarna, Mahakamscy kupcy handlowali diamentami. Sprzedawca tytoniu siedział smutny z boku

Avatar Yurasi
Moderator
Yartell podszedł do niego
-2 kg tytoniu to ile będzie?
Rozejrzał się, patrzył się chwilę na kłótnię czekając na odpowiedź.

Avatar Gekonnen
Właściciel
Człowiek dał półelfowi w twarz. Któryś z krasnoludów rozesmiał się na ten widok.
Sprzedawca rozłożył bezwładnie ręce zę smutną miną
-Mogę dać mieszek nic więcej, mój dostawca. Marcess z Wyzimy, miał przekazać mi tytoń i przyprawy na szlaku, ale go nie było. Ehh

Kłótnia nabierała na siłę. Męźczyzna został wepchnięty do rynsztoka. Krasnoludy tupały i wiwatowały. Straż zbierała się w okolicy

Avatar Yurasi
Moderator
- Daj co masz, nie sprzedaje nikt po za tobą tego tytoniu?

Spojrzał w kierunku półelfa po czym wyjął kilka koron.

-To ile to będzie?

Avatar Gekonnen
Właściciel
Straż rodzielala walczących mimo protestów krasnoludów

-7 koron wystarczy, obawiam się że jestem jedyny

Avatar Yurasi
Moderator
Wiedźmin odliczył 7 koron i dał handlarzowi po czym od razu zapalił fajkę i się oddalił fajkę wracając do kompanii po drodze przestępując nad krasnoludem, który właśnie mu poleciał pod nogi

Avatar Gekonnen
Właściciel
Vaastrad rozmawiał z grupką wieśniaków
-Aaaa do tego takie rogi ma - jeden z ludzi pokazywał rękami rogi potwora- I oczy świecące
-Yhmm - odparł Vaastrad
-Gówno prawda! -zawołał inny wieśniak- Przestań potwory wymyślać, ja prawdziwą robotę mam. Otóż za wioską moją rodzinną...
-On znowu o tych wiłach!
Wszyscy się śmiali z fascynata wiłów, a wiedźmin stał tam jak smętny strach na wróble. Spojrzał ze zmęczeniem w oczy Yartella. Najwyraźniej poznał już cały lokalny bestiariusz wbrew własnej woli

Avatar Yurasi
Moderator
- Coś mnie ominęło?

Yartell spojrzał na ludzi

- W czymś pomóc?

Avatar Gekonnen
Właściciel
-Gdyby złapał mi pan rusałkę...- zaczął jeden
-Zjeżdżać! Sio! -Waslav pojawił się znikąd i rozpędził pospólstwo
Wieśniacy rozeszli się burcząc. Vaastrad spojrzał na Yartella
-Zleceń jak zwykle od groma, prawdziwe jak zwykle trzy - westchnął- Jakieś ghule, ktoś widział skolopendromorfa, no i wszyscy mają jakąś namiętność do nieludek. Wyobraź sobie, trzynastu chce rusałkę, inni pragną sukkubow, a tamten jeden wariat wiłów- wykonał rękami gest zażenowania- Wiłów? Rozumiesz. Wariat, z własnego doświadczenia wam powiem, że wiły są beznadziejne w łóżku...- za późno zoorientował się, że powiedział to na głos. Waslav zaśmiał się cicho

Avatar Yurasi
Moderator
- Głupcy, jak tak bardzo chcą jakąś mieć to niech sami złapią. - Yartell zgasił fajkę - To kiedy wyruszamy?

Avatar Gekonnen
Właściciel
-Wiły nie tak łatwo złapać...A zaciągnąć do łóżka - Rycerz spojrzał rozbawiony na wiedźmina- Pewnie jeszxze trudniej
-Ku*wa...- Vaastrad zaklął- Ruszajmy stąd
-Obawiam się że musimy zostać - powiedział Waslav- Na jedną noc. Na placu doszło do bójki. Facet z Cidaris chciał kupić za grosze cały zapas ziarna dla swojej "ptaszyny". Nie wiem po co jakiejś babie tyle ziarna, ale mam przeprowadzić proces

Avatar Yurasi
Moderator
- To może zapolujemy na tamte ghule? Albo możesz spróbować złapać wiła, a ja się nimi zajmę? - Yartell raczej nie żartował, nie potrafił.

Avatar Gekonnen
Właściciel
-Hmmm -Vaastrad zastanowił się chwilę- Moja ostatnia przygoda z wiłami skończyła się nie tylko brakiem zapłaty, ale rownieź siedzeniem z pewną wiłą na bezdrożach i szukaniem jakiejkolwiek roboty. Ostatecznie zbierałem jagody dla jakiejś staruszki, a moja kompanka zatańcowywała na śmierć lokalnego drwala. Podziękuję

Avatar Yurasi
Moderator
- No to ghule - Yartell gwizdnął, żeby zwrócić uwagę chłopów- który to mówił o zleceniu na ghule?

Avatar Gekonnen
Właściciel
Zezowaty chłop w bufiastej czapce rzucił się Ku nim, za nim ruszyła cała reszta niczym chmara szarańczy
-Taaak za wioską są ghule - zaczął zezowaty- Taaakie pazury mają i oczu świecom im
Chłopi przytakiwali

Avatar Yurasi
Moderator
Yartell spojrzał na Vaastrada

- Ile ich mniej więcej widzieliście i czy nie ma tam jakiegoś cmętarza?

Avatar Gekonnen
Właściciel
-Przy lesie, panie -odparł chłop- Tam gdzie wszystkie inne paskudztwa...
wszyscy chłopi jak na rozkaz zaczęli się drzeć
-A za ile wiedźmaki mi wojsiłka upolujecie?
-Bo na niebie siem lotawice pojawiają i one czarami porządnych chłopów do zdrad na żonach namawiają- darł się inny
-Aaaa za ile mi tą wiłę załapiecie?
-Zamknij ryj z tą wiłą!
-U nas w lesie duch gajowego straszy - kontynuował kolejny- Zajebcie go błagam
-Za karczmą są błędy które po pijaku drogę ludziom mylą, je też zabijcie, ale za darmoż, bo to przysługa dla całej ludzkości1
-Nam diabeł mleko kisi!
-A mie z kolei - darł się ślepy chłop z kosą- Przyłożnik zonę mie chędoży wbrew jej woli!
Wieśniacy śmiali się cicho ze starego durnia
-Bo wy mi ta wiłę...
-Jak juz przy temacie, to by się dało rusałkę załatwić? Syn zmężnieć chciał
-OOOOO dla mnie też rusałkę! Albo dwie
Chłopi darli się przez siebie

Avatar Yurasi
Moderator
Yartell użył znaku by ich uspokoić i dowiedzieć się tego co chciał

- Teraz powiecie mi tylko i wyłącznie o tych ghulach, zrozumiano?

Avatar Gekonnen
Właściciel
Zezowaty chłop wyszedł na środek
-Około 20, z 1 czy 2 większe
-Alghule - mruknął Vaastrad
-Odcięły sporą część lasu i nasze cmentarzysko, tam pewno gniazdo moją
-Aaaa rusalki żyją w żece za lasem! -zaczął znowu któryś wieśniak
-O, to za ile tego wojsilka?
-Aaaa jędzą się zajmiecie? Na miotle lata
Znowu zaczęli krzyczeć

Avatar Yurasi
Moderator
- Ile możecie dać, za ghule? Ghule nie żadne rusałki, wiły czy sukkuby, chcecie pochędożyć to idźcie do burdelu!

Avatar Gekonnen
Właściciel
Wieśniacy umilkli. Vaastrad lekko się zaśmiał.
-No Panie, trzydzieści srebrników? -zasugerował zezowaty

Avatar Yurasi
Moderator
- Trochę mało, co ty na to Vaastrad?

Avatar Gekonnen
Właściciel
-To gule pewne zagrożenie, ale w dwójkę to właściwie zerowe, uczciwa cena - rzucił lekko znudzony

Avatar Yurasi
Moderator
- Zaczekajcie tutaj, ja pójdę po konie i nas tam zaprowadzicie

Yartell się oddalił zarzucił srebny miecz przez plecy i ruszył z końmi do wieśniaków

- Jak daleko do tej waszej wsi?

Avatar Gekonnen
Właściciel
-Oj Panie niedaleko do lasku samego. Godzina jazdy, sami traficie bo to przy trakcie głównym

Avatar Yurasi
Moderator
-No to jedziemy

Wiedźmin wsiadł na konia i pojechał w kierunku wsi

- Dalej Vaastrad

Avatar Gekonnen
Właściciel
Drugi wiedźmin wsiadł na konia i pojechał za Yartellem. Droga była spokojna,a trakt porządnie zrobiony. Vaastrad zrownał się z mistrzem.

-Przepraszam za tą wiłę...głupia sprawa z początków kariery

Avatar Yurasi
Moderator
- Nie moja sprawa, przynajmniej nie masz blizny od ponad stu lat jak ja. Po tym miałbym ładne trofeum Przy koniu, a skończyło się na zmasakrowanym wilkołaku.

Avatar Gekonnen
Właściciel
-U mnie skończyło się na podartych spodniach i wyuczeniu się paru rodzajów tańca

Avatar Yurasi
Moderator
Yartell wyjął manierkę i wypił trochę wódki

- Chcesz?

Avatar Gekonnen
Właściciel
-Podziękuję - odparł z wymuszonym uśmiechem - Waslav mnie poczęstował

Avatar Yurasi
Moderator
- Chyba widzę wioskę

Yartell pognał konia, który mimo swego wieku wciąż był szybki

Avatar Gekonnen
Właściciel
-Odbijmy w bok, tam chyba jest ten cmentarz - oczy Vaastrada zaszły czarna mgłą. Czuję potwory

Avatar Yurasi
Moderator
Yartell zwolnił konia po czym zsiadł i puścił go dalej ghule nie go nie dogonią, a będzie dobrą przymętą po czym momentalnie wyjął miecz.

Avatar Gekonnen
Właściciel
Pierwszy potwór faktycznie był ghulem, ale zanim pędził już Alghul. Vaastrad ciął dwa nadbiegające z tyłu

Avatar Yurasi
Moderator
Yartell zaatakował na alghula po czym przeszkoczył do innego robiąc młyńce mieczem, żeby je zmylić. Na Vaastrada rzucił się wyjątkowo duży alghul

Avatar Gekonnen
Właściciel
Użył Igni i ciął stwora w brzuch

Avatar Yurasi
Moderator
Potwór szamotał się z bólu, a otoczyły go kolejne trzy. Yartell ubił dwa i dobijał trzeciego, reszta się gdzieś schowała.

Avatar Gekonnen
Właściciel
Pociągnął nosem aby namierzyć resztę. Poszedł za zapachem zwłok. Na cmentarz

Avatar Yurasi
Moderator
Yartell skierował się za nim. Na cmentarzu było pusto, ale było widać rozkopane groby. Czekały z zasadzką.

Avatar Gekonnen
Właściciel
Pierwszy przewrócił Vaastrada i próbował zaciągnąć go do grobu, zamachnął się na łeb stwora
Yartell miał więcej szczęścia ale na niego rzuciły się aż dwa stwory

Avatar Yurasi
Moderator
Rzucił aard i póki były oszołomione ściął łeb ciągnącemu Vaastrada. Dobiegł jeszcze jeden

Avatar Gekonnen
Właściciel
Rabnal ghule Quen i zawirował w piruecie

Avatar Yurasi
Moderator
Yartell cofnął się do dwóch ghuli, które minął po czym jednego momentalnie zabił, a drugiego podpalił

Avatar Gekonnen
Właściciel
Vaastrad ciął kolejne trupojady

Avatar Yurasi
Moderator
Zostały jeszcze trzy ghule z czego jeden uciekł. Yartell zabił jednego z nich, ale następny powalił go na ziemię

Avatar Gekonnen
Właściciel
Zaatakował uciekiniera popychając go znakiem Aard. Rzucił się do przodu

Avatar Yurasi
Moderator
Ghul się zatrzymał i przeszedł do kontrataku. Yartell w tym czasie zrzucił z siebie innego i dobił nożem.

Avatar Gekonnen
Właściciel
Zaatakowal podwójnym mlynkiem

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Gekonnen
Właściciel: Gekonnen
Grupa posiada 2181 postów, 31 tematów i 20 członków

Opcje grupy •PBF• Wiedźmin

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie •PBF• Wiedźmin