ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
No też mi coś nie pasuje. Dużo Bogów ma formę ludzką, ale masa ma formę zwierzęcą, albo antromorficzną.
Oczywiście, to nadal oznacza, że tworząc Bogów ludzie wzorowali się na otoczeniu.
Owszem, ale forma zwierzęca jest połączona z człowiekiem jak egipscy lub hinduscy bogowie.
Bogowie "naturalni" też mieli postać ludzką np. bóg wiatru był postacią mężczyzny z brodą "wyrzeźbioną" w chmurze itd.
Stąd też się bierze matka natura czy słupy przedstawiające np. Świętowita
Trzeba przyznać, że ludzie nie są zbyt kreatywni w wymyślaniu sobie bóstwa.
Trzymam kciuki, że za kolejne 2000 lat powstanie w końcu bóstwo, które będzie czczone na większą skalę bez gloryfikacji ludzkiej postaci.
Religii oczywiście jest ogrom, co krok można się natknąć na co inną, więc na pewno też są ludzie czczący bóstwo nieludzkie, osobiście trzymam kciuki za megawęża9.