Khazad'Arin

Avatar Degant321
- Hmmmm Porządnego Cienia, mam im tam zaszkodzić i najlepiej mi to wyjdzie z takowym wdziankiem. - powiedziała po chwili zamyślenia Drowka.

Avatar korobov
Moderator
-Hmmm... Jest to bardzo interesujące... Ile jest elfów na świecie...

Avatar Rafael_Rexwent
Rafael
Rzut (nieudany) - 8 (wymagany: 4 i mniej)

Tego to się nie spodziewał. Owszem, miał świadomość że niebezpieczeństwo może czaić się za każdym rogiem jednakże żeby kowal rzucał w niego zawiniątkiem bez słowa i to z zaskoczenia? Chłopak w pierwszej chwili po prostu zidentyfikował nadlatujący obiekt jako potencjalne zagrożenie w postaci ostrej broni bądź narzędzia. Więc zasadniczo planował zrobić unik tylko wtedy zauważył, że to co przemieszcza się wprost w niego to nie żaden pocisk tylko woreczek, w którym pewnie coś było.
- Cholera! - Jęknął w duchu chłopak gdy zdał sobie sprawę, że pewnie właśnie nadlatuje owa błyskotka brata Anzelma. A on nie ma już czasu na chwycenie zawiniątka. Ale miał coś co można nazwać - instynktem do odwracania sytuacji niczym kota ogonem.
Owszem, nie mógł nawet pomarzyć o schwytaniu woreczka w dłoń ale kto powiedział, że ma go schwytać w locie? W odruchu desperacji Rafael przyjął pozycję jakby szykował się do objęcia dawno nie widzianego przyjaciela i lekko odgiął górną część ciała do tyłu. Improwizuj. Adaptuj. Przezwyciężaj. Pocisk zawsze można przyjąć na klatę i jak te wytraci na niej pęd to stanie się prostszy do złapania. Ba, w ostateczności nawet twarz może doskonale spełnić rolę lądowiska dla woreczka.

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
A/
-W takim wypadku musisz poczekać do wieczora z tym, to trochę potrwa... detaliczna drowska robota... tfu.

F/
'Skąd mam wiedzieć, wiem, że ich typów jest od groma i trochę... '


R/
No i woreczek walnął się w twarz, na szczęście trafił tylko w polik i nic nie zrobił. Za to już czułeś, że to na pewno to, co chciał ci dać brat Anzelm.

Avatar korobov
Moderator
Poklepała trochę jej "Romeo" po poliku, by go ocucić.

Avatar Degant321
- Akurat świetnie się składa bo do ich obozu wybiorę się po zmroku, ale mam takie pytanie....... co bym mogła zamówić za to? - powiedziała wyciągając rubin i 200 Orłów.

Avatar Rafael_Rexwent
Rafael
Bilans był dosyć żałosny - ujma na zdrowiu (bo nieco bolało, w końcu pęd, masa i takie tam naukowe bzdety) oraz ujma na honorze, a pozytywów brak. Bo raczej nie można do nich zaliczyć danych wywiadowczych czyli co jest w woreczku. Ale biedne życie młodego gówniarza nie jest usłane różami. Niemniej biorąc woreczek w dłoń Rafael spojrzał się na kowala starając się chociaż na szybko określić jego wygląd przy okazji rzecz jasna wyrażając wdzięczność bractwa.
- Dziękuję.

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
F/
Ten powoli zaczął dochodzić do siebie i oczywiście musiał rzucić już klasyczne i jakże stare
- Czy już jestem w Celestii, że widzę anioła ?
Pi******* romantyk za dwie dychy...

A/
-O cholibka, mógłbym z takiego rubinu zrobić jakieś ładne świecidełko, wraz z użyciem nordyckich run i dodatku ithorytu mogłoby nawet cię bronić przed magią lepiej niż tamten wisior, a zwłaszcza przed ogniem...

R/
-Nie ma sprawy młodzieńcze.
Powiedział lekko kiwnąwszy głową, ten wielki jak drzwi twojego klasztoru nordycki kowal run, który był widać dojrzały, ale nie stary, miał wiele blizn na rękach i twarzy oraz blond włosy i brodę.

Avatar korobov
Moderator
A ona zrzuciła go na chłodną posadzkę rozszerzając ramiona.
-Bardzo zabawne.

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
Ten zanim upadł użył magii cienia by się przemieścić i leżeć sobie wygodnie opartym będąc o ścianę
- To gdzie jesteśmy mia Azecuna ? No i co się stało mściwy aniele ?

Avatar korobov
Moderator
Machnęła ręką.
-Mi to wygląda na salę z zarekwirowanymi artefaktami przez radę. Za co Cię skuli?

Avatar Rafael_Rexwent
Rafael
Duży jest skurczybyk. Ogromny wręcz. Rafael pomyślał, że w sumie dobrze że brat Anzelm chciał tylko błyskotkę a nie na przykład nowy topór. Bo przy potencjalnej sile rzutu i - jak było widać przed chwilą - za małej zwinności chłopaka mogło się to skończyć trupem w progu. I to nawet gdyby topór poszedł bokiem.
Niemniej można uznać, że chłopak zakończył cały i względnie zdrowy swoje pierwsze zadanie. No prawie, bo została jeszcze droga powrotna. A więc po pożegnaniu kowala Rafael ruszył w drogę powrotną. Może i trochę interesował się Drowką ale cholera wie kim jest. Może jakąś wysoko postawioną personą jaka za samo odezwanie się do niej wyśle nieszczęśnika na najbardziej odległy front wojenny. Nie, nie. Za wielkie ryzyko.

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
- Za "wypuszczenie głównego więźnia winnego wyzwolenia manifestacji pustki" czyli ciebie złotko, ale czego się nie robi dla najbliższych.
Powiedział

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
Raf

No i wróciłeś bez większych problemów do Anzlema
- Otwórz woreczek chłopcze i załóż jego zawartość na szyję. To mało, ale komuś o zdolnościach taktycznych adepta mistrz Santiago z kultu Melissy powinno wystarczyć. Witamy na froncie centralnym, ciesz się, że nie wysłali cię na pierwszy raz na północ lub co gorsza na południe... jak rozumiem masz mi służyć dopóki nie będziesz gotowy do przekierowania cię dalej. Myślałeś już o dalszej drodze swojego awansu, w sensie awans wojskowy, awans w kulcie lub może zmiana specjalizacji ?
Spytał Anzelm.

Avatar korobov
Moderator
-Z wyzwoleniem pustki nie miałam nic wspólnego. Nawet proste zaklęcia mi najczęściej nie wychodzą.

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
-Manifestacje chaosu i inne to efekt nadmiaru mocy zaczerpniętej względem możliwości jej zużycia przez maga... wedle tego, to po prostu w tobie zaszła manifestacja pustki, która opętała Reika i doprowadziła do katastrofy w Złotym Sadzie.

Avatar Rafael_Rexwent
Rafael
Zgodnie z poleceniem otworzył woreczek przypuszczając po słowach Anzelma, że chodzi o wisiorek. Tymczasem dostał niezłą okazję do rozmyślań, bo nagle został zapytany o plany na przyszłość. Hola, hola, wstrzymaj konie mości panie. Rafael już drugi raz został zaskoczony dzisiejszego dnia. Tym razem nie fizycznie, a bardziej psychicznie. Pytaniem jakiego nijak się nie spodziewał.
- Nie, jeszcze dogłębnie tego nie rozważałem. Na razie chcę rozwinąć swój styl walki, szybkość i zwinność. A reszta może sama z czasem przyjdzie? - Zakończył pytaniem retorycznym i zerknął w głąb woreczka by w końcu wyjąć jego zawartość oraz by zobaczyć czy podejrzenia identyfikacyjne przedmiotu okazały się prawdą.

Avatar korobov
Moderator
-Eh... Wychodzi na to, że to jednak moja wina... Pewnie by mnie znowu czekało więzienie...

Avatar Degant321
- Oh na kiedy by takie świecidełko byłoby gotowe?

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
R/
Niezbyt duży, bardzo dokładnie rzeźbiony i ładny, a za razem zasysający magię spoza ciebie.
- Wiesz... bez ambicji nie ma postępu.

F/
- Więcej niż pewne... ale hej, jesteś wolna... gorzej bo chwilowo reszta nie do końca, bo będą przesłuchiwani, ale ogółem mogło być gorzej...
Powiedział próbując podnieść cię na duchu, a się fizycznie.

A/
-Razem ze zbroją powinno być w sam raz.

Avatar korobov
Moderator
-GRah... Jak mam przeczucie, to gdzieś jest istota, którą coś innego ściga.

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
- Masz coś konkretnego na myśli skarbie ?
Spytał Emilio powolnym krokiem podchodząc xo piedestału z pierścieniem.

Avatar Degant321
- No dobra....... tak przy okazji zwrócę ci pancerz po misji i wtedy zamówię coś od ciebie na mój koszt, jeśli ci to nie przeszkadza.

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
- Nie, nie przeszkadza JEŚLI wrócisz z misji.
Rzekł kowal.

Avatar Degant321
- No to dobrze, ja będę iść do miasta, miłej pracy - drowka powiedziała po czym zwróciła się w stronę miasta i zaczęła w jego kierunku iść.

Avatar korobov
Moderator
-Nie wiem mówiąc szczerze. I nie próbujzabierać tego pierścienia. Są tu ni z byle jakig powodu.

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
Rzuć na percepcje czy dobrze ogarniesz drogę przez obozjwisko wedle tego jak szłaś z inkwizytorem.



- Hmm... no dobra.
Powiedział Emilio i odszedl na krok dalej od piedestału.
- To ty spróbuj poukładać myśli, a ja pomyślę co dalej robić by nie wwalić się na inkwizycję...






Fisto:
Młoda nekomatka była w terenie z mistrzem by potreniwać zaklęcia druidyczme zoomorfii.
- Dobrze, wiesz co robić, czy powtórzyć ci jeszcze raz ?
Spytał mistrz Tartar siedząc na pieńku i gładząc kostur

Avatar korobov
Moderator
-Powiedziałaś do kobiet, by pozbierały myśli? - Ale co fakt to fakt. Stara się jakoś uspokoić.

Avatar
Fisto
Angel_Kubixarius pisze:
Rzuć na percepcje czy dobrze ogarniesz drogę przez obozjwisko wedle tego jak szłaś z inkwizytorem.



- Hmm... no dobra.
Powiedział Emilio i odszedl na krok dalej od piedestału.
- To ty spróbuj poukładać myśli, a ja pomyślę co dalej robić by nie wwalić się na inkwizycję...






Fisto:
Młoda nekomatka była w terenie z mistrzem by potreniwać zaklęcia druidyczme zoomorfii.
- Dobrze, wiesz co robić, czy powtórzyć ci jeszcze raz ?
Spytał mistrz Tartar siedząc na pieńku i gładząc kostur

-Spróbujmy jeszcze raz, żebym wszystko dobrze zrozumiała. Trochę się boję że coś zrobię żle i zostanę na stałe wiwiórką albo połową krowy...- dziewczyna nieśmiało mruknęła, patrząc w dół

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
A/ Po chwili doszłaś do bramy, gdzie strażnicy cię przepuścili.



F/
-Mam pomysł, pójdziemy do przeciwległej strony tego wymiaru i tam wyjedziemy, w końcu zajmie to nam kilka godzin, a wówczas inkwizycja dawno o nas zapomni...

Nie szło ci to najlepiej, myśli ciągle nie mogły pojąć co tu się odwaliło.



M/
- Dobrze, zacznijmy jeszcze raz. Bierzemy katalizator, splatamy magię i używamy zaklęcia zoomorfii myśląc o danym zwierzęciu, patrz ja zamienię się w wilka.
Powiedział po czym skumulował zielony eter w swoim kosturze i faktycznie zaczął zmieniać się w wilka.

Avatar
Fisto
Dobra, teraz moja kolej. Dziewczyna zaczęła splatać magię za pomocą katalizatora w kosturze, po czym zaczęła rzucać zaklęcie zoomorfii. Nie umiała się jednak zdecydować, w jakie zwierze chce się zmienić. Wahała się między królikiem, kotem i gołębiem

Avatar korobov
Moderator
-Chwila... To wymiary mają przeciwległe strony?

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
Fisto rzuć proszę na wolę - splatanie.





F/
-Skoro było wejście... to musi być i wyjście... logiczne, czyż nie ?

Avatar korobov
Moderator
-Ale co jeśli wejście jest wyjściem?

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
- magowie zazwyczaj kierują się zasadą postępu, kierowanie się wstecz jej zaprzecza...

Avatar korobov
Moderator
-Czasem trzeba cofnąć się dwa kroki, by wykonać skok na 20.

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
- Ale raczej ni wyjść przez drzwi za sobą by wyjść przed te z przodu...

Avatar korobov
Moderator
-W sumie racja.

Avatar Rafael_Rexwent
Angel_Kubixarius pisze:
R/
Niezbyt duży, bardzo dokładnie rzeźbiony i ładny, a za razem zasysający magię spoza ciebie.
- Wiesz... bez ambicji nie ma postępu.

Rafael
Zgodnie z poleceniem założył go ostrożnie, jednocześnie rozważając słowa Anzelma. W sumie można powiedzieć, że rozmówca uderzył w punkt bo młody nijak nie wiedział jak zripostować.
- Czy rozwój siebie nie jest formą ambicji? - Rafael zaczął pod wpływem natchnienia jakieś nagłej myśli, która błysnęła mu w głowie. - Tytuł, pozycja, bogactwo... To wszystko można stracić. Ale nabyta wiedza, doświadczenie i zdolności zostają z nami na dobre i na złe.

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
Także Emilio biegł wgłąb wymiaru-magazynu.




- Mądre słowa, oby i w praktyce się spisały.
Rzekł Anzelm.

Avatar korobov
Moderator
Podążała zanim w wilkołaczej formie.

Avatar Degant321
Alexandra w takim razie zaczęła szukać miejsca gdzie ......."tydzień temu" .....
- Łech tyle ku*wa spałam? Jasna cholera
..... stoczyła walkę z dwoma wampirami i szkrzydlatą suką.

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
Nagle wpadliście na Derelingarda z sejmitarem który niezbyt cieszył się intruzami w krypcie artefaktów.


Niezły bajzel, czego szukasz ?



Simon patrolował zgodnie z zaleceniami Rady kryptę artefaktów, aż nagle wpadł na dwójkę intruzów, dziwnego szermierza z Ardenii z jednym z pierścieni-artefaktów na palcu oraz wilkołaczkę.

Avatar korobov
Moderator
Popatrzyła się na niego wzrokiem "O cholera", a potem szybko za Emilio.

Avatar JurekBzdurek
//
Angel_Kubixarius pisze:
Fisto rzuć proszę na wolę - splatanie.
Rzućcie mi, proszę, nie mam dostępu do discorda
Simon
Uśmiechnął się drapieżnie, wyciągając ostrze i przechylając lekko głowę -Zapytałbym was o przepustkę albo pozwolenie, ale po waszych minach widać, że to bezcelowe. Załatwimy to po dobroci czy zabawowo?

Avatar korobov
Moderator
//5 na 5. Nie polecam. Bierz Fisto.

Avatar JurekBzdurek
korobov pisze:
//5 na 5. Nie polecam. Bierz Fisto.

//Kurde. Simon dałby radę

Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel
M/
No więc ledwo, ale weszło.
Morazja nagle zmieniła się w królika z głową białego gołębia i kocim białym ogonem
Tartar ledwie powstrzymywał śmiech
-Mówiłem, abyś się zdecydowała, a teraz widzisz, ale i tak mogło to wyjść o wiele tragiczniej, przynajmniej jednolity kolor barwienia... Jeszcze raz!
Powiedział odczyniając twoje zaklęcie.
- Tylko tym razem postaraj się skupić na jednym, góra dwóch zwierzętach, a nie trzech lub więcej, dobrze ?

S/
Nagle ardeńczyk wycelował w ciebie swój rapier i powoli zaczął się wycofywać jednocześnie osłaniając wilkołaczkę
-Czego niby chcesz ? Co znaczy po dobroci ?


F/
Emilio odciął ci drogę od strażnika jedną ręką ( tą w której nie miał broni)
Drugą zaś wycelował rapier w strażnika i powoli się wycofywał, popychając przy okazji ciebie do tyłu jednocześnie mówiąc coś do tamtego.

Avatar JurekBzdurek
M/ -Oczywiście- Morazja, trochę pewniejsza, poraz kolejny skoncentrowała się, splotła magię i rzuciła zaklęcie zoomorfi, myśląc o koniku polnym

S/-Grzeczniej!- warknął zirytowany bezczelnym zachowaniem intruza mag -Zatrzymać się, bo rzeczywiście dowiesz się, co znaczy nie po dobrpci. Kim jesteście, co tu robicie i kto dał wam na to pozwolenie?

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Angel_Kubixarius
Właściciel: Angel_Kubixarius
Grupa posiada 9859 postów, 44 tematów i 23 członków

Opcje grupy Karczma "Pod...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Karczma "Pod Zaklętym Krukiem" [RPG]