Problemem są właśnie sztuczne prawne ułatwienia dla osób będących w związkach małżeńskich i sztuczne prawne utrudnienia dla wszystkich innych. Gdy się to naprawi to nie będzie już tego typu problemów ani dyskusji, co można nazywać małżeństwem, a co nie.
Ale mówię tutaj tylko moje zdanie. Nie wiem czy Korwin też tak uważa.

Zaloguj się





