Pogawędki

Avatar
Konto usunięte
Ogólnie jak czasami patrze ile ukrytych wiadomości jest w takich filmach testo, to sam też czasami myślę że jakże fajnie byłoby zrobić coś podobnego. No, albo jeszcze lepiej, zrobić o tym jakąś historie, strone do tego, tam jakieś łamigłówki, aby wyciągnąć z tego wszystko trzeba tam będzie wchodzić za pomocą informatycznych sztuczek, potem z zlepionych danych trzeba będzie porobić matematyczne eyrażenia i je rozwiązać, i na końcu wyjdą z tego wspłórzędne, które wskazują opuszczony dom, tam też będzie w ch*j zagadek, normalnie jak escaperoom tylko w ch*j trudniejszy, wreszcie wejdą do pokoju w piwnicy gdzie znajdą trupa w którego odbycie będzie ukryty kod do portwela z 100 bitcointami

Avatar
Konto usunięte
No chyba że tobie chodziło o mój pierwszy komentarz

Avatar
Konto usunięte
Jakby ktoś chciał się naprawdę zabić to ja mogę wziąć jego organy, jakby ktoś był ciekawy to tu są ceny za poszczególne części ciała na czarnym rynku www.google.pl/amp/s/whatnext.pl/transplantacja-organow-ceny-czarnym-rynku/amp/

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
W sumie zastanawiałem się, czy nie zrobić z tego tematu, ale chyba nie warto.

Ostatnio dowiedziałem się, że tworzenie związku, by rozwiązać swoje problemy emocjonalne jest niezdrowe i prowadzi do toksycznego związku, ale tak to mnie zastanowiło. Jeśli jesteś ogólnie zadowolony z życia i nie masz żadnych problemów po co ci wgl związek? Tylko by się trochę pobawić? Jak dla mnie jeśli nie potrzebujesz w swoim życiu drugiej osoby i istnieje w twoim życiu tylko po to, by trochę umilić ci czas to wszystko traci na powadze.

Avatar
Konto usunięte
Większość wiąże się po to by założyć rodzinę

Avatar Tacyt1025
Ja np. na chwilę obecną nie chcę związku a jak to mówię to zazwyczaj inni reagują

Anunynununu dziki jesteś nynynynyny do ludzi wyjdź dzikusie nynynynynynyny a może chłopców lubisz nynynyny do psychologa pójdziemy nynynyny zmień się bo starym kawalerem zostaniesz sam jak palec nynynynynyny a kury wypuściłeś?

Avatar Tacyt1025
-Nie wypuszczam kur bo ich w ogóle nie zamykam
-Czemu nie zamykasz? Jeszcze jakiś pies czy lis przyjdzie i je zje
-Nie martwię się bo Szoguna (tak ma na imię mój pies) zpuszczam na noc
-Nie pożera kur?
-Nie

Avatar Tacyt1025
Albo babcia mówi
-Rosół zrobię. Ale nie chcę niusek gilotynować. Te dziwne wezme
Ja:
-Nie nie nie. Nie będziesz moich kur ozdobnych zabijała
-A na co ci one?
-Bo ładnie wyglądają
-A Teodorczyk ma gołębie ozdobne
-I właśnie dlatego mam te kury bo Teodorczyk ma gołębie.
I wtedy przychodzi dziadek
-Teodorczyk? Ten komuch je**ny za Gierka jak żniwa były prawię całą gmine spopielił swoim tym ogniem. Jeszcze ku*wa gołębie kradł

Avatar krzysiulka10
Szogun to chyba dawniej władca Japonii

Avatar Tacyt1025
Dziadek nazwał. Może ma wspomnienia z wojny

Avatar Tacyt1025
Babka se wiesza pranie- chusty i inne stare ubrania. Sąsiadka też wiesza, a jako iż po drugiej stronie płotu mieszka to gadają całe dnie

Sąsiadka:A słyszałaś że w Warszawie pedały chodzą?
Babka:Pedały?
S:No, pedały. Takie co innych chłopów kochają.
B:A to wiem. Zdechły Andrzej, co w mieście miszkał, z wikarym się ponoć na sianie kochał.
S:No właśnie. Tacy to ci pedali. W Warszawie tęczami machają.
B:Tęcze se wzięli.
S:A wiesz, że w kościele proboszcz mówił że to symbol przymierza Boga z Noem
B:No i się wszystko łączy
S: Cós się łączy?
B: Wikary był pedałem. Tęcze dał Bóg. Chrystus kazał kochać każdego w tym chłopów. Łączy się
S:To najwyraźniej Bóg to pedał.

Avatar
Konto usunięte
Richy pisze:
Jakby ktoś chciał się naprawdę zabić to ja mogę wziąć jego organy, jakby ktoś był ciekawy to tu są ceny za poszczególne części ciała na czarnym rynku www.google.pl/amp/s/whatnext.pl/transplantacja-organow-ceny-czarnym-rynku/amp/

Jestem pewnie zbyt chory, by moje organy były cokolwiek warte.

Avatar Tacyt1025
A na co jesteś chory

Avatar
Konto usunięte
Z takich chorób bezpośrednio atakujących organy to nic. Ale mój stan zdrowia na pewno nie jest dobry.
Więc wątpię, że organy by się na coś nadały.
A ogółem to [tu wypisałem wszytko dokładniej, ale uznałem, że jednak usunę]:
-2 choroby oczu
-3 układu ruchu
-hipowitaminoza
-1 choroba skóry
-1 całkiem inna

Avatar Tacyt1025
A od czego je masz

Avatar
Konto usunięte
Dla niektórych to sorawa życia i śmierci więc kupią nawet twoje. Tylko taniej.

Avatar
Konto usunięte
Oczu - wrodzone raczej
Ruchu - złe nawyki z dzieciństwa i pewnie hipowitaminoza
Hipowitaminoza - łatwo się domyślić
Skóra - pewnie burdel hormonalny
Inna - wrodzona

Avatar opliko95
Ja mam - poza "zwykłymi" wadami wzroku i alergiami - jedynie kilka ruchowych.
Kilka powiązanych ze sobą nabytych, których się już pozbywam i jedną wrodzoną - niedowład prawej ręki...
Nie jest na szczęście jakiś poważny i nie przeszkadza zbytnio w życiu codziennym (jedynie częściej mnie prawa ręka boli :V I wolę np. telefon trzymać w lewej), ale jakąkolwiek praca wymagająca dużej precyzji raczej odpada (jestem praworęczny, więc lewą mam mimo tego gorszą :P), a do tego przy próbach zrobienia niektórych ćwiczeń (np. pompki, czy przewrotu w przód) wywalam się na prawo :V (mam więc nadzieję, że nauczyciel wf'u w nowej szkole będzie równie wyrozumiały co mój poprzedni...)

Avatar CzarnyGoniec
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
Ostatnio dowiedziałem się, że tworzenie związku, by rozwiązać swoje problemy emocjonalne jest niezdrowe i prowadzi do toksycznego związku
Na pewno zależy od problemu.
Związek potrafi rozwiązać część z nich, tak samo jak dobra przyjaźń. Często lepiej.

Ale jeśli się podchodzi do związku roszczeniowo... i liczy, że problemy nagle znikną... to pewnie gorzej.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Tak z czystej ciekawości. Ktoś wie czemu każda "terapia psychologów z internetu" mająca leczyć depresje to takie "próbowałeś nie mieć depresji?" Dosłownie każdy pod punkt takiej niby terapii mówi byś robił dokładnie te rzeczy na które ta choroba nie pozwala. To jak kazać kolesiowi na wózku to rozchodzić..

Szczerze mówiąc jak patrzę na komentarze to tacy ludzie tylko pogarszają efekt, bo jeśli już masz depresje to widząc, że nie jesteś w stanie postępować zgodnie z terapią tracisz wszelką nadzieje, bo myślisz, że to nieuleczalne. Czy może u profesjonalnych psychologów też tak to wygląda i jak ta "genialna" metoda nie zadziała to przypisują prochy?

Avatar pan_hejter
Ludzie którzy nigdy nie mieli depresji albo chociaż stanów deoresyjnych nie są w stanie zrozumieć jakie konsekwemcje niesie za sobą ta choroba i jak w ogóle przebiega.

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
Tylko kurdebele obejrzałem kilkanaście filmów i przeczytałem kilkanaście artykułów z tych najbardziej profesjonalnie wyglądających źródeł (czyt. po angielsku, bo w Polsce nikt nie zawraca sobie tym głowy) i wszyscy mówili o tym samym. W sensie jak widzę, że grupa ludzi prowadzi kanał o psychologii z paroma milionami widzów to zakładam, że przynajmniej jeden z nich jest ćwierinteligetnym psychologiem, albo przynajmniej z psychologicznym wykształceniem. (W szczególności, że ogromna część ich kontentu mówi o różnych rodzajach tego schorzenia i sposobach radzenia sobie z nim)

Avatar pan_hejter
Ja tam bym doradzał zaadoptować jakieś zwierze, skupienie się nad czymś innym naprawde pozwala nam nieco mniej skupić się na swoich problemach, plus takie zwierzątko daje nam jakieś towarzystwo.

Ale odchodząc od moich głupich "lekarstw". Chodzi może o to, że osoby z depresją bardzo często nadmiernie odbierają jakieś wydarzenia i za bardzo skupiają się na sobie i swoich problemach. Większość z nas ma podobnie zje**ne życie, i wielu takich ludzi tylko za bardzo się nad sobą użala. Depresja wymaga właśnie zmian w postrzeganiu życia.

Avatar
Konto usunięte
A ja psychologom nie ufam.
Jakby mi depresję stwierdzono, albo uznałbym, że mam to bym biegł do psychiatry po leki .-.

Avatar pan_hejter
Ja w sumie ufałbym bardziej niż opinią zje**nych ludzi.

Avatar CzarnyGoniec
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
Czy może u profesjonalnych psychologów też tak to wygląda i jak ta "genialna" metoda nie zadziała to przypisują prochy?
Nigdy nie byłem, ale biorąc pod uwagę to, że już od 1 roku co drugi prowadzący mówi nam, żeby nie robić tych rzeczy, które właśnie wymieniłeś.

To podejrzewam, że to tak nie wygląda.

Avatar
epicworms
Nie jestem specjalistą, ale może te "niby terapie" mają jakiś sens? Weźmy to porównanie z człowiekiem na wózku, no bo wiadomo że nie może rozchodzić amputacji nóg. Wydaje mi się, że powinniśmy spojrzeć na to z innej perspektywy, otóż ten człowiek nogi ma, ale po ciężkim wypadku lub poważnym złamaniu nie może nimi ruszać (nie na stałe jak w przypadku np. Przerwania rdzenia kręgowego tylko w wyniku jakiegoś porażenia układu nerwowego). Wtedy przechodzą rehabilitację i wracają do zdrowia, może nie pełnego ale poprawa jest widoczna.

Teraz trochę bardziej psychologicznie: jak leczyć nieśmiałość? No oczywiście stopniowym przełamywaniem barier, małymi kroczkami i cierpliwością. Nikt mu przecież nie każe od razu być ekstrawertyczną duszą towarzystwa, ale jednak musi stawić temu czoła.

I jak już mówiłem psychologiem nie jestem, za to jestem jak najbardziej otwarty na słowa krytyki i oświecenia ale gdybym miał leczyć depresję to właśnie postawiłbym na powolne, metodyczne kroki do przodu (czyli mówiłbym"bądź szczęśliwy" tylko po mału i z dokładnym skupienie się na powodach tejże deprechy).

Avatar kulujulu
Depresja to zbyt indywidualnie przebiegająca choroba żeby móc szukać na nią leku uniwersalnego. Dla jednych rada >idź pobiegać jedz zdrowo pomedytuj itp< może zadziałać, dla innych nie zadziała, a większość i tak pewnie nie będzie miała na to wystarczająco siły. Próbować leczyć depresję jakąś uniwersalną metodą, to jak leczyć każdego raka wycięciem nerki. Zadziała dla tych co mieli raka nerki, dla całej reszty już trochę mniej fajnie

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
CzarnyGoniec pisze:
Nigdy nie byłem, ale biorąc pod uwagę to, że już od 1 roku co drugi prowadzący mówi nam, żeby nie robić tych rzeczy, które właśnie wymieniłeś.

To podejrzewam, że to tak nie wygląda.


Idk. Nie ufam psychologą w kwestii tego, że każdy trzyma się chociażby najbardziej podstawowych zasad

W Polsce to naprawdę potrafi być masakra. Raz słyszałem o przypadku w którym psycholog do dziewczyny po próbie samobójczej i z nawykiem samookaleczania, że wcale nie ma depresji, by ta 2 dni później prawie się zabiła, albo znajoma znajomej którą zgw*łcił własny dziadek, po 7-9 próbach samobójczych. (nie pamiętam dokładnie) Nawet jej nie uwierzyli, że coś takiego miało miejsce i zamknęli w wariatkowie, by się nie mogła skrzywdzić.

Przez takie przypadki mam wrażenie, że masz szanse 50/50, że psycholog albo ci pomoże, albo dobije.Btw ciekawe, czy są potem z tego jakoś rozliczani. Gdyby lekarz podczas operacji wycięcia wyrostka wbił komuś skalpel w serce to prawdopodobnie byłby w jakiś sposób ukarany, ale czy psycholog jest rozliczany z zabitych pacjentów? Zgaduje, że tutaj nie da się udowodnić winy po prostu sprawdzając przyczynę zgonu.

Avatar Mijak
Właściciel
Co do leczenia depresji, to chyba często polega to na zmuszaniu chorej osoby na siłę do tego, na co nie ma ochoty, bo lepsze to niż trwanie w bezczynności. Rzecz w tym, że nie jest to coś, co taka osoba może zrobić sama z siebie, bez niczyjej pomocy irl.

A co do braku zaufania wobec psychologów to nie wiem, jak często zdarzają się przypadki takiego szkodliwego partactwa i co się z tym robi. Ale moje zdanie znacie - gdyby ludzie nie musieli się bać przymusowego leczenia, to dużo chętniej poddawaliby się badaniom.

Avatar CzarnyGoniec
ZnawcaLiteraturyPolskiej pisze:
Idk. Nie ufam psychologą w kwestii tego, że każdy trzyma się chociażby najbardziej podstawowych zasad.
Myślę, że jako, że jesteśmy w Polsce to pewnie jest w tym trochę słuszności
Choć ja i moi znajomi akurat mieliśmy styczność z samymi dobrymi psychologami

Avatar kulujulu
dwóch moich kolegów było w psychiatryku z powodu depresji

Jednemu przez dwa tygodnie dawali jakiś lek na padaczkę, stwierdzili, że to nie działa i go wypuścili. Drugiego niezręcznie było im wypuścić bez diagnozy więc dali mu papiery na aspergera. To brzmi jak żart, ale nawet jakiś lekarz mu powiedział, że pani doktur szefowa psychiatryka jest znana z tego, że wystawia diagnozę aspergera połowie pacjentów.

pozdrawiam polską służbę zdrowia psychicznego

Avatar
Konto usunięte
Kocham ten kraj

Avatar ZnawcaLiteraturyPolskiej
CzarnyGoniec pisze:
#tylkoprywaciarze


Są na świecie ludzie których na to stać?

W szczególności ci którzy nie radzą sobie w życiu?

Avatar pan_hejter
Jakby był wolny rynek...

Avatar kulujulu
jak wszyscy wiemy wolny rynek rozwiązuje wszystkie problemy związane ze służbą zdrowia ponieważ jest to rejon gdzie człowiek może podejmować najbardziej racjonalne decyzje niepodyktowane strachem o utratę życia lub zdrowia

bonusowe punkty dla wolnego rynku jeżeli ludzie potrzebujący tego typu usług nie mogą przez swój stan zdrowia podjąć się dobrze płatnej / jakiejkolwiek (niepotrzebne skreślić) pracy i opłacać ubezpieczenia

Avatar Mijak
Właściciel
No to takim ludziom, którzy nie mogą sobie sami poradzić, pomogą ci, którzy chcą im pomagać.
Chyba, że się okaże, że nikt nie chce. A skoro nikomu nie zależy - to po co wydawać pieniądze na utrzymywanie ich?

Avatar kulujulu
jeżeli podstawowa ludzka przyzwoitość Cię nie przekonuje, jest szereg zysków gospodarczych z ludzi którzy myślą np o pracy zamiast samobójstwie

Avatar Mijak
Właściciel
No to w wolnym rynku na pewno znajdzie się mnóstwo ludzi, którzy będą fundować pomoc dla chorych psychicznie. Jeśli nie ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości, to dlatego, że to się po prostu opłaca.

Avatar Tacyt1025
Czy tylko ja chcę już do szkoły?

Avatar CzarnyGoniec
Tacyt1025 pisze:
Czy tylko ja chcę już do szkoły?
Mnie też ostatnio naszło, że szkoła była super.

Avatar
Konto usunięte
Ja póki co całe wakacje a to pomagam rodzicom na działeczce a to u babci więc czekam aż mi się w ogóle zaczną :))))

Avatar CzarnyGoniec
chupacabra001 pisze:
Jeśli jestem człowiekiem wolnym to mogę mieć takie fobie jakie tylko mi się podobają :) Zresztą ze mnie szowinista jak z koziej rzyci klarnet, prędzej bym się określił mianem nacjonalisty.
Ja miałem na myśli bardziej Korwina.
Przy czym wychodzę z założenia, że osoba wolnościowa jest przeciwko odbieraniu praw niektórym grupom społecznym i powinna być za równouprawnieniem, zamiast za narzuconymi schematami ról społecznych przypisanymi do płci.

Ano, tamten temat nie jest do dyskutowania.
Chciałem poszukać jakiegoś tematu o wolności do przeniesienia... ale mi się odechciało.

Avatar Mijak
Właściciel
Korwin po prostu akceptuje to, że w mentalności większości ludzi istnieje ten podział, ale nie chce wprowadzać żadnych praw, które by go na siłę utrzymywały. Po prostu sprzeciwia się wyprowadzaniu praw, które w sztuczny sposób i na siłę miały temu przeciwdziałać. Wielokrotnie podkreślał, że jednostka asertywna, silna psychicznie i naprawdę uzdolniona w tym, co zamierza robić, powinna mieć możliwość wykroczenia poza swoją stereotypową rolę.

Avatar CzarnyGoniec
Well
Korwin jest przeciwko legalizacji związków homoseksualnych.

Tu nie chodzi o przymusowe związki, czy coś takiego. On jest przeciwko temu, żeby ludzie mogli to robić ponieważ on uważa, że takie związki są "fuj"

Avatar Timix
Na moje jest to bardziej dmuchanie na zimne.
W moim skrócie: jak da się jakiejś mniejszości dostęp do prawa większości narodowej to granica "normalności" zostaję przesunięta w stronę odchyleń mniejszości. Może doprowadzić że coraz to bardziej skrajne ideologie będą średnio mniej skrajne a z tym i oni prędzej czy później będą wywoływać swoje "prawa".

Avatar CzarnyGoniec
Timix pisze:
Może doprowadzić że coraz to bardziej skrajne ideologie będą średnio mniej skrajne a z tym i oni prędzej czy później będą wywoływać swoje "prawa".
No obecnie jesteśmy w miejscu w którym jakieś skrajne, homofobiczne ideologie nie dopuszczają do legalizacji ich małżeństw.
Przynajmniej publicznie nie nazywa się ich chorymi... och wait

Tak więc żeby walczyć z tą chorą ideologią należy homoseksualistów traktować jak normalnych ludzi i dać im te same prawa. No chyba, że w ogóle zamierzamy delegalizować instytucje małżeństwa dla każdego.
Ale dopóki osoby, które się kochają i nie mają związku małżeńskiego są upośledzone społecznie w sensie mają problemy z dziedziczeniem, łączeniem majątku, informacjami na temat stanu zdrowia partnera w szpitalu -> doputy jest to pewne ograniczenie ich wolności.

Jeszcze radykałowie się rozzuchwalą i powiedzą, że małżeństwa nie tylko osób różnych płci, ale też obowiązkowy chrzest i deklamacja wiary - bo inaczej nie będzie nawet cywilnego

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Mijak
Właściciel: Mijak
Grupa posiada 52097 postów, 1183 tematów i 312 członków

Opcje grupy Wielki Zderz...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Wielki Zderzacz Poglądów