Pogawędki

Avatar
RhobarIII
kto

Avatar pan_hejter
RhobarIII pisze:
Chcemy NARZUCAĆ innym wiarę



RhobarIII pisze:

Ja żadnym ludzkim życiem nie rządzę, bo i władzy nie mam. A nawet gdybym miał, to bym nikogo do wiary nie zmuszał na siłę - Chrystus nie chce niewolników, tylko przyjaciół.



P.S żeby nie bylo że wyjełem z kontekstu to dalej pisze że chcesz robić to dla ich "dobra"

Avatar
RhobarIII
„Chcę narzucać" a „będę narzucał" to jednak coś innego.

Avatar Mijak
Właściciel
Czyli chciałbyś coś zrobić, ale nie zrobiłbyś tego, nawet gdybyś mógł.
Taka postawa jest jak najbardziej godna szacunku... Choć mało wiarygodna.

Avatar pan_hejter
To to samo, jeżeli chcesz coś zrobić, to będziesz to robił jeżeli możesz. Jaki ma sens pragnienie czegoś i niechęć tego robienia mimo możliwości
To sobie zaprzecza

Avatar Mijak
Właściciel
Ja czasem mam chęć kogoś zabić, ale nie zrobiłbym tego, nawet gdybym mógł to zrobić bezkarnie.
Bo uważam, że jednak byłoby to złe.

Avatar pan_hejter
Mijak pisze:
Ja czasem mam chęć kogoś zabić, .


Tak się tylko mówi, mało kto ma czyste chęci mordowania ludzi (oprócz połowy tych "nietypowych" 16-latek)

Avatar Mijak
Właściciel
A tak w sprawie poprzedniej strony tego wątku, to chętnie bym dołączył do cytowania cudzych wypowiedzi bez dodawania niczego od siebie, ale posiadaczom penisów powyżej pewnej długości nie wypada robić takich rzeczy.

Avatar kulujulu
pan_hejter pisze:
Tak się tylko mówi

Avatar CzarnyGoniec
Mijak pisze:
A tak [...] chętnie [...] penis...[...] robi...[...] rzeczy

Avatar CzarnyGoniec
Jeszcze edytowane o 21:37
Idealnie
Poziom dyskusji wzrus

Avatar CzarnyGoniec
A poza tym to przepraszam wszystkich za moje wieczne edytowanie moich wpisów oraz usuwanie ich i pisanie od nowa.

Avatar opliko95
Też bardzo często edytuję swoje posty :V
Szczególnie, że czasami błędy zobaczy się tylko Po wysłaniu postu, niewżne ile by się ich wcześniej szukało.

Avatar Mijak
Właściciel
pan_hejter pisze:
Tak się tylko mówi, mało kto ma czyste chęci mordowania ludzi (oprócz połowy tych "nietypowych" 16-latek)

Powinieneś wiedzieć, że ludzki umysł jak bardzo złożony i niektóre jego części chcą czegoś zupełnie innego, niż inne.
I nie można wskazać jednej części i powiedzieć "to ja, właśnie tego chcę, reszta to tylko instynkty i głosy w głowie" - nie, każda z tych części jest częścią ciebie i jesteś tworzony przez nie wszystkie razem.
Więc jeśli choć przez moment przejdzie ci przez głowę myśl "chciałbym go zabić" - to znaczy, że tego chcesz, nawet jeśli tylko odrobinę. Nawet jeśli dużo bardziej chcesz tego nie robić.

Avatar
Konto usunięte
Kiedyś to było

Avatar Mijak
Właściciel
Rhobar prezentuje coraz bardziej współczesno-chrześcijańskie poglądy.
Zastanawiam się, czy nadal chciałby przywrócenia inkwizycji w jakiejś formie, czy to też takie "niby chciałbym, ale tak naprawdę to nie".
I jeśli naprawdę chce, to czym taka inkwizycja miałaby się zajmować, jeśli nie zmuszaniem ludzi przemocą do przestrzegania zasad religijnych.

Avatar Naczelny
Rhobar jak tak by nie patrzeć to nawet miałby szansę w przyszłości dzięki swojej inteligencji zostać kimś pokroju księdza Michała Hellera, który jest zarazem świetnym i poważanym naukowcem. Kościół Katolicki dzięki takim ludziom byłby być może czymś na kształt pozytywnego zakonu, który chociaż głosi tezy zgoła nieprawdziwe dba o uduchowienie człowieka i doskonalenie jego. Jeśli nawet Rhobar nie jest gotów do porzucenia swojej religii szkoda że nawet wewnątrz niej kieruje się wedle racjonalnych działań kierunkami absurdalnymi takimi jak poglądy księdza Romana Kneblewskiego. Oczywiście - to tylko moje zdanie.

Avatar
RhobarIII
Mijak pisze:
Rhobar prezentuje coraz bardziej współczesno-chrześcijańskie poglądy.
Zastanawiam się, czy nadal chciałby przywrócenia inkwizycji w jakiejś formie, czy to też takie "niby chciałbym, ale tak naprawdę to nie".
I jeśli naprawdę chce, to czym taka inkwizycja miałaby się zajmować, jeśli nie zmuszaniem ludzi przemocą do przestrzegania zasad religijnych.


Tak, chcę inkwizycji. Marzy mi się ona jako działający w państwach wyznaniowych katolickich organ chroniący dobrego imienia Kościoła Katolickiego, a także patrzący na ręce tym, którzy zowią się katolikami. Istnienie inkwizycji byłoby jawne, ale utajeniu powinny podlegać jej metody działania. Inkwizycja powinna zgłaszać do parafii informacje o tym, że taki a taki obywatel mimo przynależności do Kościoła popełnił takie a takie grzechy. Nie byłyby rzecz jasna do parafii zgłaszane jakieś duperele, typu ktoś coś brzydko powiedział albo ktoś kogoś uderzył bez jego zgody. Chodzi tu o poważniejsze czyny, jak np. publiczne oczernianie Kościoła Katolickiego, praktyki heretyckie, opuszczanie mszy z błahych powodów, kradzież, poważne pobicie, znęcanie się nad kimś, rozboje, napastowanie seksualne i tego typu sprawy. Sprawy, które wyśledziłaby inkwizycja pozostawałyby tajemnicą między inkwizycją a księdzem któremu informacje zostały przekazane, nie wolno by im było udzielać innym informacji nawet na temat przestępstw z Kodeksu Karnego (a więc podobnie jak przy tajemnicy spowiedzi). Ksiądz, któremu informacje na temat tych poważnych wykroczeń zostałyby udzielone, miałby obowiązek przeprowadzić z parafianinem indywidualną rozmowę na temat jego postępowania i przysporzyć mu okazji do spowiedzi. Gdyby parafianin w dalszym ciągu popełniał tak poważne grzechy przeciwko Kościołowi, tajemnica powinna zostać wyjawiona biskupom, arcybiskupom/prymasom aż w końcu samemu Papieżowi. Ostateczną karą za te przestępstwa byłaby ekskomunika. Rzecz jasna inkwizycja nie patrzyłaby na ręce wszystkim parafianom, a tylko tym wobec których są podejrzenia o popełnianie złych czynów. Tyle jeśli chodzi o postępowanie inkwizycji wobec osób świeckich. Wobec zakonników i osób duchownych inkwizycja postępowałaby nieco inaczej (z większą surowością), ale te szczegóły chyba już cię nie interesują.

Avatar
RhobarIII
Naczelny pisze:
Rhobar jak tak by nie patrzeć to nawet miałby szansę w przyszłości dzięki swojej inteligencji zostać kimś pokroju księdza Michała Hellera, który jest zarazem świetnym i poważanym naukowcem. Kościół Katolicki dzięki takim ludziom byłby być może czymś na kształt pozytywnego zakonu, który chociaż głosi tezy zgoła nieprawdziwe dba o uduchowienie człowieka i doskonalenie jego. Jeśli nawet Rhobar nie jest gotów do porzucenia swojej religii szkoda że nawet wewnątrz niej kieruje się wedle racjonalnych działań kierunkami absurdalnymi takimi jak poglądy księdza Romana Kneblewskiego. Oczywiście - to tylko moje zdanie.


Uwierz mi, ja czasem tylko piszę tak że wydaję się być inteligentny, ale to raczej zasługa czytanych książek aniżeli faktycznej sprawności umysłu. Mi się żadna wielka kariera i żaden rozgłos nie marzą, ani w nauce ani w jakiejkolwiek innej dziedzinie. A księdzem nie chciałbym być na pewno.

Avatar Mijak
Właściciel
Dziwne to musiały być czasy, gdy ludzie sami woleli być torturowani i paleni na stosie, niż wykluczeni że wspólnoty Kościoła. Coś nie chce mi się wierzyć, że tak to wyglądało.
Zgadzam się, że osoby, które nie przestrzegają nauk Kościoła nie powinny nazywać się katolikami, a władze kościelne powinny mieć możliwość usunięcia ich że wspólnoty - i to niekoniecznie dopiero na stopniu papieża.
Ale gdyby stworzyć organ władzy, który mógłby dowolnie śledzić wiernych i stosować na nich wszelkie metody przesłuchań, nie musząc się przed nikim tłumaczyć - ludzie po prostu zaczęliby masowo wypisywać się z Kościoła.
Pod względem szerzenia moralnych i duchowych nauk - takie rozwiązanie miałoby sporo wad, ale i sporo zalet.
Ale dla politycznych wpływów Kościoła oraz dla jego budżetu - byłaby to całkowita katastrofa.

Avatar CzarnyGoniec
Nie widzę żadnych zalet z punktu widzenia moralności Kościoła.
Jedyne zalety są z punktu widzenia większej władzy dla tej instytucji

No i nie wydaje mi się, żeby było w ich interesie wykluczać ludzi. Nawet dziś, gdy w Polsce tylko 35% osób chadza na msze, Kościół głosi, że Polska to kraj katolicki z 90% wierzących

Avatar
RhobarIII
Mijak pisze:
Dziwne to musiały być czasy, gdy ludzie sami woleli być torturowani i paleni na stosie, niż wykluczeni że wspólnoty Kościoła. Coś nie chce mi się wierzyć, że tak to wyglądało.
Zgadzam się, że osoby, które nie przestrzegają nauk Kościoła nie powinny nazywać się katolikami, a władze kościelne powinny mieć możliwość usunięcia ich że wspólnoty - i to niekoniecznie dopiero na stopniu papieża.
Ale gdyby stworzyć organ władzy, który mógłby dowolnie śledzić wiernych i stosować na nich wszelkie metody przesłuchań, nie musząc się przed nikim tłumaczyć - ludzie po prostu zaczęliby masowo wypisywać się z Kościoła.
Pod względem szerzenia moralnych i duchowych nauk - takie rozwiązanie miałoby sporo wad, ale i sporo zalet.
Ale dla politycznych wpływów Kościoła oraz dla jego budżetu - byłaby to całkowita katastrofa.


A czy ja mówię że kiedyś ludzie woleli śmierć od ekskomuniki?
Co do przesłuchań, to to nie powinno należeć do zadań inkwizycji. To księża, którzy otrzymywaliby informacje na temat złych zachowań wiernego, rozmawialiby z nim. Nie byłoby to przesłuchanie, a kierownictwo duchowe.
Jeśli utworzenie inkwizycji miało prowadzić do masowych apostazji - niechaj tak się stanie. Apostazja nie jest pernamentna, a nawet jeśliby ktoś nie chciał powrócić - to Bóg przecież nie szuka niewolników.

Avatar CzarnyGoniec
> Bóg nie szuka niewolników
> ale kontrolujmy, czy całe społeczeństwo przestrzega wszystkich nakazów. Bo jeśli np. ktoś opuści msze to należy powiadomić o tym odpowiednie organy


xD

Avatar Mijak
Właściciel
Gońcu - tylko jeśli ktoś dobrowolnie należy do wspólnoty, dla której uczęszczanie na msze jest obowiązkiem.
Jeśli ktoś nie chce przestrzegać zasad jakiejś grupy, to cytując klasyka "na ch*j się tam w ogóle wpie**alał?"

Avatar CzarnyGoniec
Kontrolowanie na bieżąco, czy każdy kto jest we wspólnocie przestrzega zakazów wspólnoty to i tak zamordyzm.
O ile oczywiście powyższe ma prawo wciąż nazywać się wspólnotą, a nie sektą.

Jeśli ktoś cały czas kontroluje to co robisz to efekt "dobrowolności" zanika, nawet jeśli zgodziłeś się na zasady.
Pojawia się strach przed swoim zachowaniem, nawet jeśli ktoś jest czysty na sumieniu.
Nie mówiąc już o masie nadużyć jakie zawsze są związane z masowym podglądaniem ludzi i możliwością szantażu "robisz to, albo wypad ze wspólnoty".

Już pomijam kwestie, że bycie wierzącym nie jest zwykle dobrowolne. No chyba, że w świecie Rhobara chrzest byłby w 18 roku życia i po możliwości poznania innych religii niż katolicyzm. Jeśli nie to "dobrowolność wstąpienia" jest śmiechu warta.
Podejrzewam, że gdyby moi rodzice byli tak bacznie obserwowani przez inkwizycje to ja nie miałbym nawet specjalnie możliwości zostać ateistą.

Avatar CzarnyGoniec
+ pamiętajmy, że Kościół nie jest ot taką sobie organizacją jak choćby kółko szachowe.

Kościół szantażuje ludzi, że jeśli nie będą przestrzegali jego reguł zostaną na wieczność potępieni.

Avatar
Konto usunięte
A Franciszek nie mówił, że piekło nie istnieje, a dusze grzeszników po prostu znikają?
Czy to jakiś fake był?

Avatar CzarnyGoniec
AdvBioSys pisze:
A Franciszek nie mówił, że piekło nie istnieje, a dusze grzeszników po prostu znikają?
Czy to jakiś fake był?
Niezależnie od tego co mówi papież Franciszek Kościół straszy ludzi piekłem i grozi, że jeśli odejdą od wiary to będą na tysiące lat potępieni.
Tak samo jak niezależnie od tego, co głosi Franciszek Kościół dyskryminuje homoseksualistów i prowadzi przeciwko nim nienawistne kampanie.

Gdyby Kościół robił to, co mówi Franciszek to byłaby to zupełnie inna instytucja. Byłaby dużo bliższa naukom Jezusa o miłości i wspólnocie, a dużo dalsza współczesnej konserwatywno-nacjonalistycznej instytucji głoszącej obiektywne prawdy pod groźbą piekła i piętnującej odmienności i dobro, które nie wynika z Kościoła.
(mówię oczywiście o Kościele w Polsce, bo na temat tego z innych krajów danych dostatecznie dobrych nie mam)

Avatar
RhobarIII
CzarnyGoniec pisze:
Pojawia się strach przed swoim zachowaniem, nawet jeśli ktoś jest czysty na sumieniu.


Sumienie ma to do siebie, że współczesny świat potrafi je doszczętnie unieszkodliwić i stłumić.

CzarnyGoniec pisze:
No chyba, że w świecie Rhobara chrzest byłby w 18 roku życia i po możliwości poznania innych religii niż katolicyzm. Jeśli nie to "dobrowolność wstąpienia" jest śmiechu warta.


Rodzice powinni kochać swoje dzieci, a nie rzucać je na głęboką wodę, nie zaznamiając z Bogiem i ryzykując że wybierze sobie całkowicie inną religię, sprzeczną z jego powinnością. Religia nie powinna być kwestią wyboru, a powinności - Polak powinien być katolikiem, Rosjanin prawosławnym, Arab muzułmaninem a Japończyk sintoistą. Przynajmniej dopóki, dopóty Kościół Katolicki nie stanie się naprawdę katolicki.

CzarnyGoniec pisze:
+ pamiętajmy, że Kościół nie jest ot taką sobie organizacją jak choćby kółko szachowe.


I dlatego ma prawo ustalać jakieś określone zasady moralne i wymagać jego przestrzegania od innych.

CzarnyGoniec pisze:
Kościół szantażuje ludzi, że jeśli nie będą przestrzegali jego reguł zostaną na wieczność potępieni.


A to Kościół tego potępienia udziela, że nazywasz to szantażem? Nie, nie Kościół to robi, tego nawet nie robi Bóg ani Szatan. Potępienie to po prostu stan w który się wchodzi i takie są rzeczy ostateczne - śmierć, Sąd Boży i Piekło albo Niebo.

Avatar CzarnyGoniec
RhobarIII pisze:
Religia nie powinna być kwestią wyboru, a powinności - Polak powinien być katolikiem, Rosjanin prawosławnym, Arab muzułmaninem a Japończyk sintoistą.
Jest jakikolwiek powód dla którego Polak powinien być katolikiem inny, niż to, że jakiś jejowicz sobie to wymyślił?
Bo jeśli nie to przyznam, że mnie to niezbyt przekonuje.
To samo z innymi nacjami.

Myślę, że wolność do wyboru religii (bądź jej braku) jest czymś, co cenię wyżej, niż Twoją opinię.
Zwłaszcza, że możliwość wyboru sprawia, że z biegiem czasu dąży się do tego, że najpopularniejsze stają się te dogmaty, które są dla człowieka najbardziej korzystne. Oczywiście przy założeniu, że wybór naprawdę jest przynajmniej na pewnym poziomie wolny.
To taki światopoglądowy wolny rynek - poglądy, które mają najwięcej do zaoferowania wygrywają.

Avatar CzarnyGoniec
RhobarIII pisze:
A to Kościół tego potępienia udziela, że nazywasz to szantażem?
Tak, ponieważ księża często grożą potępieniem ludziom, którzy działają niezgodnie z doktryną Kościoła.

żeby daleko nie szukać - homoseksualiści. Niezliczony czas męki jako kara za miłość, której księża nie umieją zrozumieć. No SUPER. I jak nie nazwać tego szantażem?
Już nie mówię o przypadkach, gdzie piekło jest karą za czytanie Harrego Pottera, albo granie w Diablo. mam nadzieję, że nie są aż takie powszechne.

Był zresztą wątek o nauczaniu KK a etyce. Gdyby chociaż KK kierował się głównie etyką to byłoby to wszystko łatwiejsze do przełknięcia
ale tego nie robi.

Avatar
RhobarIII
Polak powinien być katolikiem, bo w Polsce od początku jej istnienia religią panującą był katolicyzm, bo Kościół był w Polsce największym autorytetem, bo wielcy Polacy ruszali do walki o Polskę z imieniem Jezusa Chrystusa i Matki Bożej na ustach, bo polskość przez wiele wieków była tożsama z katolicyzmem w powszechnej świadomości, bo nasze rycerstwo śpiewało „Bogurodzicę" przed bitwą pod Grunwaldem, bo husaria po zwycięstwie śpiewała hymn „Te Deum laudamus", bo sama Maryja objawiwszy się Juliuszowi Mancinellemu poleciła się tytułować Królową Polski, bo Jan Kazimierz złożył śluby lwowskie Najświętszej Maryi Pannie, bo w Królestwie Kongresowym śpiewano arcykatolicką pieśń „Boże, coś Polskę" najpierw wyrażając nadzieję wobec panowania cara, a później na przekór jemu, bo Mickiewicz pisał „Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie!", bo Słowacki pisał „Bogarodzico, Dziewico! Słuchaj nas, Matko Boża, to ojców naszych śpiew. Wolności błyszczy zorza, wolności bije dzwon, wolności rośnie krzew.", bo w 1915 roku powstała piękna i wzruszająca modlitwa znana jako „Litania narodu polskiego", bo nawet Józef Piłsudski dziękował Matce Bożej za łaski jakie nam dała, bo najważniejszymi autorytetami XX wieku dla narodu polskiego byli Jan Paweł II oraz Stefan Wyszyński, bo okresy największej pobożności naszego narodu były dla nas najbardziej chwalebne, a okresy gdy triumfowała herezja lub pogaństwo - najbardziej zgubne. Chroni nas Bóg Ojciec Wszechmogący, chroni nas też Bogurodzica, chronią nas też wszyscy święci i święte, chronią nas hufce anielskie.

„Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu."
~Roman Dmowski

Avatar
Konto usunięte
RhobarIII pisze:
Polak powinien być katolikiem, bo w Polsce od początku jej istnienia religią panującą był katolicyzm [...]

Swaroże nasz Boże...

Avatar
RhobarIII
No chyba mi nie powiesz że jest sens mówić o czymś takim jak Polska przed Mieszkiem I.

Avatar CzarnyGoniec
Ogólnie to mity historyczne o tym, że Polska była od zawsze katolicka to rak gorszy od Wielkiej Lechii. Głównie dlatego, że Lechia ma mniej wyznawców.

A co do wielkich Polaków to myślę, że Kazimierz Wielki, Kościuszko, Lem, Szymborska, Gombrowicz, Kotarbiński i wielu, wielu innych mogliby się obrazić za takie wybiórcze traktowanie historii.

Nawet w alternatywnej rzeczywistości, w której to co piszesz jest prawdą nie jest to dowodem jeśli chodzi o sądy normatywne. No bo dlaczego niby to, co rycerze śpiewali pod Grunwaldem ma sprawiać, że ja coś muszę, lub nie?
Polacy przez setki lat nie korzystali z bieżącej wody, ja też mam z niej nie korzystać? Albo z prądu? (i byli w nieużywaniu bieżącej wody bardziej konsekwentni, niż w katolicyzmie).

Avatar CzarnyGoniec
RhobarIII pisze:
No chyba mi nie powiesz że jest sens mówić o czymś takim jak Polska przed Mieszkiem I.
Za Mieszka I też nie ma sensu mówić o Polsce. 966 to data wyłącznie UMOWNA.

Gdyby ktoś mnie pytał to Polskę można uznać za kraj od 1320. Wcześniej to były tylko prywatne ziemie jakiśtam lokalnych watażków, a w 1320 Korona uzyskała osobowość prawną

Avatar
RhobarIII
CzarnyGoniec pisze:
Nawet w alternatywnej rzeczywistości, w której to co piszesz jest prawdą nie jest to dowodem jeśli chodzi o sądy normatywne. No bo dlaczego niby to, co rycerze śpiewali pod Grunwaldem ma sprawiać, że ja coś muszę, lub nie?
Polacy przez setki lat nie korzystali z bieżącej wody, ja też mam z niej nie korzystać? Albo z prądu? (i byli w nieużywaniu bieżącej wody bardziej konsekwentni, niż w katolicyzmie).


Naprawdę nie dostrzegasz metafory?

CzarnyGoniec pisze:
Za Mieszka I też nie ma sensu mówić o Polsce. 966 to data wyłącznie UMOWNA.

Gdyby ktoś mnie pytał to Polskę można uznać za kraj od 1320. Wcześniej to były tylko prywatne ziemie jakiśtam lokalnych watażków, a w 1320 Korona uzyskała osobowość prawną


Oczywiście. Dla mnie Polska na dobre zaczęła się w roku 1000 (zjazd gnieźnieński), ale nie powiesz mi że nie ma sensu mówić o Polsce w czasach Mieszka I. Państwo Mieszka I jest uznawane za początek właściwej historii Polski, ze względu właśnie na przyjęcie chrześcijaństwa - bo to chrześcijaństwo tchnęło życie w Polską kulturę i sprawiło że plemiona lechickie przestały być nic nie znaczącą zbieraniną pogańską, a stały się jednością pod panowaniem dynastii Piastów.

Avatar Vader0PL
Rhobarze. Swoją osobą sprawiasz, że mam ochotę wykreślić siebie ze wspólnoty kościoła i być szczęśliwym ateistą.

Avatar
RhobarIII
Wracaj prędko, będziemy czekać.

Avatar CzarnyGoniec
RhobarIII pisze:
bo to chrześcijaństwo tchnęło życie w Polską kulturę i sprawiło że plemiona lechickie przestały być nic nie znaczącą zbieraniną pogańską, a stały się jednością pod panowaniem dynastii Piastów.
Pozwól, że się upewnię.
Czyli uważasz, że:
965 - nic nie znaczącą zbieraniną pogańską
966 - jedność pod panowaniem dynastii Piastów
?

Myślę, że mówienie o trwałej jedności tych plemion przed 1320 jest nonsensem. Choćby ze względu na rewolucje pogańskie za Mieszka II, albo na rozbicie dzielnicowe


Dobra, ale obchodzimy od tematu.
Nie wiem gdzie tam jest metafora której nie wyłapałem, może za głupi jestem. Ja to widzę tak:

Czy Polak musi być katolikiem?
Nie musi - bo światopogląd to kwestia indywidualnego wyboru i dążenia do prawdy swoją drogą. Ludzie powinni się rozwijać i reinterpretować poglądy udoskobalając i zmieniając je. Nikt nie osiągnął prawdy obiektywnej, więc nie ma powodu by coś jako tą prawdę narzucać.

Musi - bo kiedyś dużo Polaków było katolikami, są też mity o tym jak Kościół pomagał Polakom. Ale są też prawdziwe wydarzenia historyczne w których Kościół wspierał Polskę

Avatar
RhobarIII
Musi, bo tego wymaga Stary Porządek Świata.

Avatar Vader0PL
Czy tym samym odbierasz mi prawo nazywania siebie Polakiem? Idź mi stąd z mową nienawiści.

Avatar Naczelny
Vader0PL pisze:
Czy tym samym odbierasz mi prawo nazywania siebie Polakiem? Idź mi stąd z mową nienawiści.


Tatooine =/= Polska.

Avatar Vader0PL
Można zdobyć obywatelstwo.

Avatar Naczelny
Przestępców z Ciemnej Strony Mocy wydaje się ekstradycji do Galaktyki z której przybyli, a nie nadaje im się obywatelstwo.

Avatar CzarnyGoniec
RhobarIII pisze:
Musi, bo tego wymaga Stary Porządek Świata.
Stary Porządek Świata wymaga też nie używania bieżącej wody i prądu?
Jeśli nie - to dlaczego religia jest tak uprzywilejowana?

No i skoro "stare=lepsze" to czemu by nie cofnąć się do pogaństwa? Albo do czasów naszych kulturowych przodków - starożytnych Greków i Rzymian?

Avatar
RhobarIII
Vader0PL pisze:
Czy tym samym odbierasz mi prawo nazywania siebie Polakiem? Idź mi stąd z mową nienawiści.


Nie, nie odbieram. Tak samo nie odbieram go Piłsudskiemu, Skłodowskiej czy Bemowi. Ale Polskość łączy się nierozerwalnie z Kościołem.

Avatar
RhobarIII
CzarnyGoniec pisze:
Stary Porządek Świata wymaga też nie używania bieżącej wody i prądu?
Jeśli nie - to dlaczego religia jest tak uprzywilejowana?

No i skoro "stare=lepsze" to czemu by nie cofnąć się do pogaństwa? Albo do czasów naszych kulturowych przodków - starożytnych Greków i Rzymian?


Bieżącej wody i prądu wczoraj nie było, dziś są, jutro może być coś lepszego.
Religia zaś pojawia się jeszcze przed Homo sapiens. Człowiek czuje, że go Bóg stworzył i szuka jakoś sposobu aby to zgłębić, aby stwórcę uwielbić, aby coś zrobić w tym kierunku nieśmiertelności duszy, którą Bóg nam obiecuje.
Nie mówię że stare=lepsze, tylko że Stary Porządek Świata jest jedynym słusznym porządkiem. Stary Porządek Świata ewoluował od początku zaistnienia pierwszych cywilizacji, ale teraz zagraża mu Nowy Porządek Świata, który jeśli nadejdzie, to będzie największą z rewolucji i zniszczy wszystko co znamy, zniszczy całe człowieczeństwo i staniemy się wtedy marnymi sługusami Szatana, który za rewolucjami stoi.

Avatar opliko95
Ale wiesz, że kiedyś religia Chrześcijańska nie była w "Starym Porządku Świata" i gdyby ludzie od zawsze nim podążali - nigdy by nie powstała? Zamiast tego modlilibyśmy się do bogiń płodności i podobnych...

Tak jak powiedział Goniec: czemu nie wrócić się do pogaństwa? Czemu nie do wyznań starożytnych Greków? Czemu nie jeszcze wcześniej?

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Mijak
Właściciel: Mijak
Grupa posiada 52097 postów, 1183 tematów i 312 członków

Opcje grupy Wielki Zderz...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Wielki Zderzacz Poglądów