RhobarIII pisze:
Chcemy NARZUCAĆ innym wiarę
RhobarIII pisze:
Ja żadnym ludzkim życiem nie rządzę, bo i władzy nie mam. A nawet gdybym miał, to bym nikogo do wiary nie zmuszał na siłę - Chrystus nie chce niewolników, tylko przyjaciół.
Mijak pisze:
Ja czasem mam chęć kogoś zabić, .
Mijak pisze:
A tak [...] chętnie [...] penis...[...] robi...[...] rzeczy
pan_hejter pisze:
Tak się tylko mówi, mało kto ma czyste chęci mordowania ludzi (oprócz połowy tych "nietypowych" 16-latek)
Mijak pisze:
Rhobar prezentuje coraz bardziej współczesno-chrześcijańskie poglądy.
Zastanawiam się, czy nadal chciałby przywrócenia inkwizycji w jakiejś formie, czy to też takie "niby chciałbym, ale tak naprawdę to nie".
I jeśli naprawdę chce, to czym taka inkwizycja miałaby się zajmować, jeśli nie zmuszaniem ludzi przemocą do przestrzegania zasad religijnych.
Naczelny pisze:
Rhobar jak tak by nie patrzeć to nawet miałby szansę w przyszłości dzięki swojej inteligencji zostać kimś pokroju księdza Michała Hellera, który jest zarazem świetnym i poważanym naukowcem. Kościół Katolicki dzięki takim ludziom byłby być może czymś na kształt pozytywnego zakonu, który chociaż głosi tezy zgoła nieprawdziwe dba o uduchowienie człowieka i doskonalenie jego. Jeśli nawet Rhobar nie jest gotów do porzucenia swojej religii szkoda że nawet wewnątrz niej kieruje się wedle racjonalnych działań kierunkami absurdalnymi takimi jak poglądy księdza Romana Kneblewskiego. Oczywiście - to tylko moje zdanie.
Mijak pisze:
Dziwne to musiały być czasy, gdy ludzie sami woleli być torturowani i paleni na stosie, niż wykluczeni że wspólnoty Kościoła. Coś nie chce mi się wierzyć, że tak to wyglądało.
Zgadzam się, że osoby, które nie przestrzegają nauk Kościoła nie powinny nazywać się katolikami, a władze kościelne powinny mieć możliwość usunięcia ich że wspólnoty - i to niekoniecznie dopiero na stopniu papieża.
Ale gdyby stworzyć organ władzy, który mógłby dowolnie śledzić wiernych i stosować na nich wszelkie metody przesłuchań, nie musząc się przed nikim tłumaczyć - ludzie po prostu zaczęliby masowo wypisywać się z Kościoła.
Pod względem szerzenia moralnych i duchowych nauk - takie rozwiązanie miałoby sporo wad, ale i sporo zalet.
Ale dla politycznych wpływów Kościoła oraz dla jego budżetu - byłaby to całkowita katastrofa.
AdvBioSys pisze:Niezależnie od tego co mówi papież Franciszek Kościół straszy ludzi piekłem i grozi, że jeśli odejdą od wiary to będą na tysiące lat potępieni.
A Franciszek nie mówił, że piekło nie istnieje, a dusze grzeszników po prostu znikają?
Czy to jakiś fake był?
CzarnyGoniec pisze:
Pojawia się strach przed swoim zachowaniem, nawet jeśli ktoś jest czysty na sumieniu.
CzarnyGoniec pisze:
No chyba, że w świecie Rhobara chrzest byłby w 18 roku życia i po możliwości poznania innych religii niż katolicyzm. Jeśli nie to "dobrowolność wstąpienia" jest śmiechu warta.
CzarnyGoniec pisze:
+ pamiętajmy, że Kościół nie jest ot taką sobie organizacją jak choćby kółko szachowe.
CzarnyGoniec pisze:
Kościół szantażuje ludzi, że jeśli nie będą przestrzegali jego reguł zostaną na wieczność potępieni.
RhobarIII pisze:Jest jakikolwiek powód dla którego Polak powinien być katolikiem inny, niż to, że jakiś jejowicz sobie to wymyślił?
Religia nie powinna być kwestią wyboru, a powinności - Polak powinien być katolikiem, Rosjanin prawosławnym, Arab muzułmaninem a Japończyk sintoistą.
RhobarIII pisze:Tak, ponieważ księża często grożą potępieniem ludziom, którzy działają niezgodnie z doktryną Kościoła.
A to Kościół tego potępienia udziela, że nazywasz to szantażem?
RhobarIII pisze:
Polak powinien być katolikiem, bo w Polsce od początku jej istnienia religią panującą był katolicyzm [...]
RhobarIII pisze:Za Mieszka I też nie ma sensu mówić o Polsce. 966 to data wyłącznie UMOWNA.
No chyba mi nie powiesz że jest sens mówić o czymś takim jak Polska przed Mieszkiem I.
CzarnyGoniec pisze:
Nawet w alternatywnej rzeczywistości, w której to co piszesz jest prawdą nie jest to dowodem jeśli chodzi o sądy normatywne. No bo dlaczego niby to, co rycerze śpiewali pod Grunwaldem ma sprawiać, że ja coś muszę, lub nie?
Polacy przez setki lat nie korzystali z bieżącej wody, ja też mam z niej nie korzystać? Albo z prądu? (i byli w nieużywaniu bieżącej wody bardziej konsekwentni, niż w katolicyzmie).
CzarnyGoniec pisze:
Za Mieszka I też nie ma sensu mówić o Polsce. 966 to data wyłącznie UMOWNA.
Gdyby ktoś mnie pytał to Polskę można uznać za kraj od 1320. Wcześniej to były tylko prywatne ziemie jakiśtam lokalnych watażków, a w 1320 Korona uzyskała osobowość prawną
RhobarIII pisze:Pozwól, że się upewnię.
bo to chrześcijaństwo tchnęło życie w Polską kulturę i sprawiło że plemiona lechickie przestały być nic nie znaczącą zbieraniną pogańską, a stały się jednością pod panowaniem dynastii Piastów.
Vader0PL pisze:
Czy tym samym odbierasz mi prawo nazywania siebie Polakiem? Idź mi stąd z mową nienawiści.
RhobarIII pisze:Stary Porządek Świata wymaga też nie używania bieżącej wody i prądu?
Musi, bo tego wymaga Stary Porządek Świata.
Vader0PL pisze:
Czy tym samym odbierasz mi prawo nazywania siebie Polakiem? Idź mi stąd z mową nienawiści.
CzarnyGoniec pisze:
Stary Porządek Świata wymaga też nie używania bieżącej wody i prądu?
Jeśli nie - to dlaczego religia jest tak uprzywilejowana?
No i skoro "stare=lepsze" to czemu by nie cofnąć się do pogaństwa? Albo do czasów naszych kulturowych przodków - starożytnych Greków i Rzymian?