- Czemu? Ni możymy jakigoś toporu wojynnygo czy cuś? Zapłacę za leczenie tygo woszygo koleszki co to żem go pocharatał i spokój bydzidemy mieli.
Moderator
Maxi książki nie znalazłeś a wilk wlazł do Twojego domu i wpełz na twoje łóżko.
Moderator
-Wojna grufasie
kopnął Cię.
- A idźcie wy w pieruny.- Zignorował kopnięcie i patrolował dalej miasto.
Moderator
-Zjadłem.
Gówniak uciekł.
Patrolował dalej ignorując kompletnie te dzisiejsze gównioki.
Moderator
Nic ciekawego gdy nagle...
Zrezygnowany postanowił się przejść.
Moderator
Nic się nie stało // ha ha//
Moderator
Nic nic nic i nic, poza bójka.
Bójką? Zainteresował się nią.
Przypomniał sobie o tej kobiecie w tej wiosce. Przeniósł się więc do niej.
//Chodzi o lothlorien.//
Postanowił jakoś ich rozdzielić.
Próbował ich rozdzielić, może tak będzie lepiej.
Moderator
Rozdzieliłeś ich, oboje mają połamane nosy.
Moderator
Max
Wróciłeś wraz z wilkiem do domu.
Poszedł do domu i zaczął czytać.
Moderator
dowiedziałeś się wielu rzeczy o Sauronie
a wilk cały czas się do Ciebie łaśi jak pies.
Co by teraz porobić? Jakieś sugestie?
Moderator
Wieś
-Spadaj menelu !
Maxi
może ja coś upoluje a ty upieczesz
- Nie. Coś ciekawszego? Może znasz jakieś miejsca warte obejrzenia?
- Ty, Ty uwożyj do kogo godysz! Ju jy zy Stroży Mijskiej- czumnie się wypiął prezentując mundur.
Moderator
Wieś
- Taki sam na śmietniku widziałem żulu zaje**ny!
- Z szocunkim bo do orysztu pójdziesz za brak szacunku dla funkcjonariusza!
Moderator
-no zaraz pójdziesz do rynsztoku żulu!
- A Ty zara do więzienia, łajzo!
Moderator
-ta żul mnie do więzienia chce wsadzić ha ha
Pochwycił go i zaczął ciągnąć do więzienia szukając wzrokiem innego strażnika.
Moderator
ten odepchnął cie
-Spadaj żulu!
Rozglądnął się za innym strażnikiem.
Moderator
zobaczyłeś jakieś 30 m dalej
- Ej Ty, we no cho tu, bo on mi ni wierzy żem jo zy Stroży ji.
Moderator
ten poszedł
-o co chodzi?!
- Powidz no tymu gościowi że jużym ze Stroży bo mi ni wierzy!
Moderator
-Tak on że straży jest !
gość zaczął uciekać jak to usłyszał.
Moderator
Ten uciekał Jeszce szybciej.
Moderator
Wiew
rzuciła się na Ciebie armia dzieci.
// xD //
Liczył, że jego kolega z pracy mu pomoże... Czy coś. Próbował je jakoś znokautować ciosem pałki czy coś.
Moderator
Niestety nie, jest ich chyba z 50 przewróciły cie i twojego kolegę i zaczęły gdzieś ciągnąć.
No to majo gównioki siłę.