Moderator
Wiewiur
-Słyszałeś!!
Maxi
grr
dalej się do Ciebie tulił
- To, to jokiś debil kupił sobie pirścionyk. Nic niezwykłego.
Moderator
-pan jest wariat ?
Maxi
zaczął skomlec
.
Westchnął tylko. Zamknął książkę i pomyślał co mógł znaczyć ten krzyk. Może pójdzie się zapytać miejscowych?
- Czymu jom woriot? Bo ni lyce grotylowac jokimus debilo kupinia pirscionka?
Moderator
Maxi
nie możesz iść bo zasrany wilk tuli się do twojej nogi
wiew
-może
Odtrącił go i wtedy poszedł.
Moderator
Maxi
ten nie chce cie puścić.
Chciał więc go zaatakować mieczem.
Moderator
Ten cofnął się, i zatrzymał przed drzwiami
- grrr zagryze cie
- A ty wisz o co tyle szumu ten gość robi?
Moderator
Maxi
udało się
lecz natarczywy wilk nie daje ci spokoju
- A ktuś by mógł mi powidzieć o co tyle zachodu?
- Ej! Pomocy! Wilk! wilk!
Krzyczał w mieście.
Moderator
Wiew
-USłyszałeś wołanie o pomoc
Maxi
wilk się skulił że strachu
Zignorował go. I poszedł szukać jakiegoś mieszkańca.
Chwycił broń, po czym wybiegł z domu szukając źródła dźwięku.
Moderator
Znalazłeś tego pol elfa pół człowieka
Maxi nie zdążyłeś się ruszyć bo ktoś przybiegł.
- Ten wilk! I nie wie Pan przy okazji co to był za krzyk? Ten inny?
Moderator
Wiew
zobaczyłeś tego samego wilka giganta, lecz teraz kuli się że strachu.
- Pano jo swita ni znom. Byc moze to jaki debil piscionek kupil i sie chwwali- po czym zaatakowal wilka.// juz raz napisalem, ale mi net wydupil to teraz byel jak byleby bylo :v //
Moderator
Wilk odskoczył; ale nie zaatakował, zwinął się w kłębek że strachu
- Poni, co pan mi godo że to coś groźne, jok to ciota je...
- Na mnie chciał się rzucić! Najwyraźniej jakieś płochliwe to. Żegnam więc Pana.
Poszedł szukać kogoś, kogo da się zrozumieć.
Moderator
// wilk ciota/
parę dzieci podeszło do tego wilka i zaczęło go głaskać
a ty poznałeś że to ten sam co kiedyś ci go zlecono
//To tirith jakieś dziwne jest. Założę się, że podczas ataku mieszkańce będą chcieli kopulować z orkami.
Moderator
No wiec khamul wraz z przygotowana wczesniej ustalona armia szedl na minas tirith w sumie on lecial ale woekszośc armii szła..
- Urukowie i ologowie, towarzysze i towarzyszowie, bracia, dzis jest dzień kiedy Minas Tirith upadnie pod stipy sił mordoru, dzis jest dzień w którym każdy powinien byc gotow zginàć za swego brata w broni lub we krwi i udowodnić tym nędznym kupom shraku zwącym siebie ludźmi, że siła mordoru w jego jedności, bracia DZIŚ UCZTUJEMY W PIEKLE !!!!
Wykrzyczał na cale gardło, dowodcy odpowiednich brygad.oraz klatka z drakkami byli gotowi na wejście planu Khamüla w życie, zaś on sam prowadząc wladcow bestii, swoja kawalerie na karagorach sam kierowal ich od flanki oecac na swojej bestii nad mury ludzkiej fortecy.
- Jok tyn wilk mortwy winien być.
Moderator
angel oto i widzisz fort ludzi
Moderator
-Rozpętać tu prawdziwy MORDOR!!!!!
wykrzyczal na cale gardło co bylo jednoznacznym rozkazem ataku
Moderator
Angel
ponoć król ma przybyć z taranami i armia może poczekać
Moderator
Maxi
znalazłeś człowieka
wiew
- ( wilk ) n...n...ni....nie
// Angel choć na Discorda, szybkie pytanko Ci tam zadałem :V //
- Ło ja cie per, toć to godo!- Wystraszony uciekł do swojego domu.
Moderator
wiew
podobnie jak dzieci, a wilk siedzi taki zagubionym
- Przepraszam, nie wie Pan co to był za krzyk?
- To to coś z pierścieniem.
- Ojej. Chyba trzeba zacząć uciekać.