Konto usunięte
Sprawdził co jest w środku.
Właściciel
Z prochu powstałeś, w proch wszystko obrócisz
play-it.pl/wp-content/uploads/2016/03/cover-doom-4-800x445.jpg
To było w tej skrzyni.
Dodatkowo dwururka z 20 nabojami.
Konto usunięte
// :O //
Zaczął się ubierać po czym przewiesił AK przez ramię i wziął dwururkę w ręce.
-Święta są!
Powiedział podekscytowany i sprawdził czy broń załadowana.
Konto usunięte
Sprawdził czy coś jeszcze jest w pomieszczeniu.
Konto usunięte
-Hmm.
Spojrzał ostatni raz na pentagram i wyszedł.
-Możemy pójść plażą i lepiej widzieć dokąd zmierzamy, ale z drugiej strony łatwiej też będzie nas wypatrzyć...
Właściciel
Mudzyn
Ktoś wyszedł z głazu.
Michalros
Wyszedłeś.
Kings
---
Konto usunięte
-Ej, paczajta co mam!
Skierował się do czołgu z uśmiechem na ryjcu, którego i tak pewni nie było widać przez hełm.
- To ja proponuję, abym ja szedł w zaroślach, a ty po plaży. Nawet, jak ktoś się tu kręci, to zobaczy tylko jedną osobę...
Konto usunięte
-O rzesz ty ku*wa mać!
Banan na mordzie.exe
Właściciel
Mudzyn i Michalros
Teraz chyba wiadomo, kto zajmuje się bezpośrednią walką.
Jarek
---
Konto usunięte
-Jedziem dalej?
Wszedł dalej.
Konto usunięte
-Jedziem!
Wsiadł do czołgu.
-Chcesz pokierować?
Konto usunięte
-Nie... Nie czuję się pewnie za kierownicą. Znalazłeś tam może jakieś materiały wybuchowe?
Konto usunięte
-Nie, ale pentagram na ziemi był.
Siadł za "kierownicę".
-Jedziemy na środek? Będziemy mogli się tam okopać.
Konto usunięte
-Na pewno? Może coś widziałeś? Nawet mała petarda mi się przyda... Na środek nie mamy na razie co jechać, przecież okop bez łopat lub czegoś podobnego zajmie długi czas.
Konto usunięte
-Nie widziałem. Ale możesz sobie wziąć jedną kaczkę.
Zaczął jechać przed siebie.
-Więc trochę pojeździmy.
Konto usunięte
-Czekaj...Kaczkę?
Powiedział ze śmiechem.
Stara się podnieść i usiąść
Konto usunięte
-Nie żartuje, te zjebusy można porównać z granatem odłamkowym.
Podał mu jedną gumową kaczuszkę.
Konto usunięte
-No dobra...
Wziął kaczkę, a przez głowę przemknęła mu myśl żeby wysadzić ich obydwu, ale szybko o tym zapomniał.
Konto usunięte
//Wat.//
Jechał, więc dalej.
Właściciel
Michalros i Mudzyn
A więc jechaliście dalej, pod ty kątem to może trafcie na Arenę.
Dustyy
Nie udało się.
-Jak bardzo sobie cenisz życie towarzyszu?
Głos ewidentnie był skierowany do ciebie.
Konto usunięte
Jechał przed siebie.
-Dalej przed siebie?
Właściciel
Michalros
---
Dustyy
-Jak myślisz towarzyszu, ile czasu ci zostało?
-Nie mam pojęcia ''towarzyszu''. Mam nadzieję że dużo.
Właściciel
Dusty
-I tu się mylisz towarzyszu.
Mudzyn i Michalros
Jechaliście przed siebie, aż w końcu czołg się zatrzymał.
-Co wy chcecie ze mną zrobić?
// RIP//
Konto usunięte
-Oby nie...
Wyszedł z czołgu.
Konto usunięte
Wyszedł sprawdzić czy jest paliwo.
Właściciel
Dustyy
-Możesz się jeszcze przydać. Gadaj, co wiesz o tym miejscu.
Michalros
Pusty bak.
Mudzyn
Nikogo w pobliżu.
-Nie wiem o tym miejscu nic. Wyszedłem z areny, pobiegłem do lasu, zebrałem trochę rzeczy, usnąłem i znalazłem się tutaj.
Właściciel
Dusty
-Mogę oddać ci drewniany miecz, a w zamian ty wrócisz na arenę. Jednak tylko spróbuj towarzyszu pojawić się znowu w Lesie...
Konto usunięte
-Pusty. Zostawiamy czy szukamy paliwa?
-Zgoda. Drewniany miecz za to że tu nie wróce.
Konto usunięte
-Zostawmy, ale gdy znajdziemy paliwo to wrócimy.
Właściciel
Preston
Rozwiązał cię, zauważyłeś kolesia podobnego do Stalina, który trzymał Pistolet maszynowy PPSz.
Mudzyn i Micharlos
---
-Więc tak jak było w umowie. Ja dostaję miecz i nigdy tu nie wracam
Konto usunięte
Rozmasował sobie pośladki, które bolały go przez dość długie siedzenie i zaczął iść przed siebie.
Właściciel
Dust
-Ruszaj.
Micharlos
Ruszyłeś na szczyt wzgórza.
Konto usunięte
Tam, więc też szedł mając nadzieję, że jego towarzysz za nim idzie.