*prubuje zejść bezpiecznie do wilczego dołu*
//bardzo wielki i długi dół?
Właściciel
Kings
100% amunicji.
Micharlos i Mudzyn
Zaczęliście jechać miedzy drzewami.
Mycha
Zszedłeś do wilczego dołu, usłyszałeś coś, co przypominało... czołg.
Udaje że stracił przytomność
-Ohohohohoho... Przynajmniej nie jesteśmy teraz bezbronni!
Sięgając po pistolet, zwrócił się do towarzysza.
- To kto bierze granatnik? Możemy to podzielić na dwa pistolety i granatnik z pistoletem...
-Ja pistoletu nie trafię nawet w ścianę, a z granatnika nigdy nie strzelałem... z tego co pamiętam. Ty podejmij decyzje.
Właściciel
Preston
Więc udajesz.
Ktoś w pobliżu rozpalił ognisko.
Jare i Kings
Wy to sobie uzgodnijcie...
- Niby nie umiesz, ale wciąż możesz zastraszyć.
Daje mu dwa Visy.
- I tak ten granatnik jest ciężki... Nie ma żadnego podwójnego dna?
Konto usunięte
-Wyjdę na górę.
Otworzył klapę i wyszedł na wierzę trzymając dragunova w gotowości.
Właściciel
Mudźyn
Nadal jechaliście, więc możesz robić za strzelca(he he).
Jarek
---
Konto usunięte
Jechał dalej.
-Widzisz coś?
Właściciel
Drzewa, drzewa i krzewy. Nic nadzwyczajnego.
Konto usunięte
Skręca trochę w lewo.
-Mam nadzieję, że paliwo się nie skończy.
Właściciel
Trochę krzaków zniszczonych.
Konto usunięte
-Co robimy?
Zwolnił trochę, ale jechał dalej.
Konto usunięte
-Nie wiem... Jedźmy dalej.
*Przeklina pod nosem po czym mówi*
-cholera gdybym tylko miał jakąś broń albo schronienie to nie musiał bym tak błądzić...
*Następnie idzie w prawo rozglądając się*.
Właściciel
Micharlos i Mudzyn
Pan z Dragunovem zauważył wilczy dół.
Mycha
Oddaliłeś się akurat wtedy, kiedy zauważyłeś czołg.
Konto usunięte
-Czekaj! Stań na chwilę! Widzę jakiś dół.
Konto usunięte
Zatrzymał czołg.
-Znowu pułapki czy coś innego?
Konto usunięte
-Jakiś duży dół...
Podszedł do dołu.
Właściciel
Mudzyn
Był to wilczy dół. Na tyle głęboki, by uziemić czołg.
*Bierze ogryzek po jabłku i rzuca w krzaki niedaleko czołgu po czym przyspiesza swoje tempo *.
Właściciel
Mycha
Oddaliłeś się.
Mudzyn i Michalros
Usłyszeliście, że coś upadło w krzaki, raczej mały przedmiot.
Konto usunięte
Przesiadł się na miejsce celowniczego i spróbował wycelować w te krzaki.
-Dywersja?
*Idzie dalej patrząc za siebie czy nikt za nim nie idzie*.
Właściciel
Mycha
Oddalasz się, coraz bliżej areny.
Michalros
---
Konto usunięte
Zaczął się więc rozglądać i ostrożnie przeć przed siebie.
Konto usunięte
//No to poczekam na Mudzyna.//
Właściciel
Drzewa iglaste, których wysokość sięgała 3-4 metrów.
Miały budowę podobną do stożka, choć jedno drzewo miało coś podobnego do zgrubienia na 3 metrze...
Konto usunięte
-Zaczekaj!
Pobiegł w stronę krzaka.
Konto usunięte
Czekał, więc kierując lufę znów w przód po czym wychylając się z czołgu.
Właściciel
Doktor
Usłyszałeś hałas za plecami.
Mudzyn
W krzakach nikogo.
Michalros
Nikogo obcego.
Dalej udaje że jest nieprzytomny
Właściciel
Preston
Dalej cię ignorowali. Na twoje szczęście nie chcieli cię zabić.
Konto usunięte
-Widzisz coś?
//Zuważyłem, że ludzie którzy mówią "widzisz coś?" często giną. Zobaczymy czy to prawda. ;-;//
Konto usunięte
-Nic.
Przeszukał okoliczny teren.
Właściciel
Doktor.
Pokaźna ilość gałęzi spadła jak gdyby nigdy nic. Ich ilość była tak duża, że ze spokojem zmieściłoby się tam dwóch ludzi.
Mudzyn
Czysto.
Konto usunięte
-Jedziemy dalej?
Wsiadł do czołgu.
Konto usunięte
Ze zdziwieniem poszedł dalej.
Właściciel
Michalros
---
Doktor
Oddaliłeś się.
Zauważyłeś kontener.