Konto usunięte
- Wystarczająco. Sprowadźcie mi do garderoby służącą. Niech zrobi ze mnie bóstwo w godzinę - zaśmiała się pod nosem kierując się do garderoby.
Właściciel
Była tam młoda kobieta, z nieznacznej szlachty, zawsze przygotowywała twój makijaż i ubiór . Zaprosiła cię na krzesło i zaczęła się magia, nałożyła ci tusz na oczy, usta podkreśliła szminką, wydłużyła rzęsy . Gdy skończyła przyjrzała się swojej pracy i spytała lekko rozbawiona
- Czy podkreślić.. to i owo ?
Konto usunięte
Zastanawiała się nad efektem pracy kobiety, miała nadzieję, że nie będzie wyglądała jak jakiś błazen, w końcu od tego spotkania zależała przyszłość Ren.
- Tak. - odparła bezpośrednio.
Właściciel
Kobieta podeszła do ciebie i pędzelkiem nałożyła ci coś na dekolt, rozsmarowała to po czym podała ci lusterko . Wyglądałaś ładnie, młody mężczyzna zgubił by się w twoich oczach, no i zapewne nie tylko oczach, podkreślone to i owo wyglądało na większe .
Konto usunięte
- Doskonale! - oznajmiła zadowolona spoglądając w lusterko. Następnie skinęła dłonią na dziewczynę i wróciła do salonu.
Właściciel
Zostało już tylko kilka chwil do przybycia Hrabi. Stół był już zastawiony a słudzy ustawieni przy ścianach czekali na ewentualne zachcianki swej pani .
Konto usunięte
Rozejrzała się ponownie po stole, następnie stanęła przy nim i czekała na hrabię.
"Oby zmieścił się w krześle"
Zachichotała pod nosem układając sobie w wyobraźni obraz mężczyzny.
Właściciel
Przybył na czas.. i rozwiał wszelkie myśli o otyłości . Należał do ludzi lekko umięśnionych, towarzyszył mu jakiś inny mężczyzna, Hrabia nosił długi płaszcz a przy pasie rapier, płaszcz zdjął podając go mężczyźnie z rapierem sprawa miała się tak samo, zbliżył się do ciebie .
Miał twardą twarz, mimo to jego oblicze biło lekką radością . Przez jego lewe oko przebiegała szrama ciągnąca się do policzka, pod policzkiem nosił krótką brodę w kolorze czerni, widać było w niej już nieliczne siwe włosy, same włosy nosił długie też lekko przysiwiałe .
Gdy był blisko ukłonił się i przywitał
- Witam Hrabino, przepraszam że musiałaś na mnie czekać jednak miałem małe problemy z dotarciem .- zaskakiwało to że patrzył ci w oczy, nie w dekolt który przyciągnąłby uwagę nie jednego -.
Konto usunięte
Ren spojrzała na mężczyznę. Ucieszyła się w duchu, ale postanowiła tego nie okazywać - Hrabina był nawet przystojnym osobnikiem, według jej upodobań, a blizna świadczyła tylko o tym, że przeżył coś godnego opowiadania, albo zrobił sobie skaryfikację, aby wzbudzać respekt wśród przeciwników.
Kiedy rozmówca przybył się przywitać i wyjaśnić spóźnienie, którego Mia i tak nie zauważyła - kobieta lekko się uchyliła na przywitanie i odparła.
- Ależ nic się nie stało. - uśmiechnęła się lekko, grzecznościowo.
Mężczyzna najwidoczniej był jednym z tych co potrafili się uprzeć urokowi albo byli dobrze wychowani. To pierwsze mogłoby pokrzyżować plany Ren...
- Zapraszam do stołu...
Właściciel
- Oczywiście .- odsunął krzesło i przysiadł się do ciebie -. A więc Hrabino rzadko się odwiedzaliśmy, a tak właściwie nigdy i mimo bycia sąsiadami prawie nic o sobie nie wiemy. Czy mógłbym dostąpić zaszczytu poznania twego imienia ?
Nadal utrzymywał kontakt wzrokowy .
Konto usunięte
Usiadła przy stole w wyprostowanej postawie.
- Nie było okazji, żeby się poznać. - ruszyła lekko kącikami ust przechodząc do przedstawienia się. - Zwą mnie Hrabina Mia Belediew.
Właściciel
Hrabia dosunął się do stołu i usiadł wyprostowany
- Piękne imię, mnie zwą Hrabia Iwen de Foix .- wreszcie spuścił wzrok i przyjrzał się twej twarzy -. Muszę przyznać że zagubiłem się przez chwilę w twych oczach Hrabino .
Konto usunięte
Tekst godny mężczyzny, ale co tutaj dużo się dziwić, kobieta uśmiechnęła się uroczo gładząc swoje dłonie.
- Imię godne walecznego mężczyzny - słysząc komplement dodała - Och Hrabio, rzadko kiedy słyszę szczere komplementy. To bardzo miło z pańskiej strony.
Właściciel
- Pozwolę sobie wytłumaczyć moje spóźnienie, mieliśmy mały problem ze zbójami . Prawdopodobnie dezerterzy z armii książęcej, ileż tego się teraz kręci aż strach z domu ruszyć . Dobrze że Pani ma tu takie straże .
Konto usunięte
Zastanowiła się chwilę nad zbójami o których mówi Hrabia.
- Strach pomyśleć ile tego jeszcze nadejdzie. Przedwczoraj moja straż złapała chłopa, który stwierdził, że będzie się w stanie prześliznąć i ukraść co. Na prawdę nie wiem, gdzie takich ludzi rodzą... - wróciła do tematu. - Hrabio, czasy są ciężkie. Sądzę, że należy chronić własne ziemie...
Właściciel
- Też sądzę że warto.- uśmiechnął się -. A dodatkowa możliwość ożenku z przepiękną Hrabiną tylko to osładza .
Konto usunięte
- A jeśli będzie z tego dziecię, to lepiej dla wszystkich...błękitnej krwi potomek marzy się każdemu, zwłaszcza zdrowy i silny. - na ciążę nie miała ochoty tym bardziej, ale trzeba mówić wiele rzeczy dla manipulacji. - Należy kontynuować rody, aby pozostało po nas coś więcej niż majątek, który zagarnie król, bo nie będzie miał się kim tym zająć...
Właściciel
- Moje włości rozciągają się na całą północ obejmując także Mittenstad, naszą twierdzę graniczną . Nasz dziedzic byłby ważną osobą .
Konto usunięte
Hrabia wyciągnął jedną z kart na stół, Ren postanowiła zrobić to samo, w końcu trzeba przedstawić fakty.
- A z moimi pieniędzmi na pewno by nie bał się, że zbraknie mu... - Mia miała wystarczająco dużo pieniędzy ulokowanych w miastach, które zarabiały na siebie z pokolenia na pokolenie tworząc coraz większe sumy, gdyby wypłaciłaby je wszystkie na pewno uzyskała by ładną sumę, tylko, że wtedy długotrwała inwestycja jej przodków poszłaby w błoto.
- Hrabio. Moi służący przygotowali jedzenie, może coś spożyjemy, a potem omówimy większość szczegółów pijąc coś z górnej półki?
Właściciel
- Z chęcią .- Hrabia sięgnął po homara który leżał na jednym z talerzy i zgrabnie zaczął odcinać części pancerza żeby dostać się do miękkiego i smacznego mięsa -.
Konto usunięte
Spojrzała na stół. Nałożyła sobie na talerz kawałek dziczyzny bliżej nieznanego jej zwierzęcia i poczęła powolne oraz elokwentne jedzenie.
Właściciel
Hrabia zjadł homara ze smakiem i gdy skończył dołożył sobie na dokładkę jakąś wędlinę . Głównie dlatego żeby tobie dać czas na zjedzenie .
Konto usunięte
Ren skończyła jeść, spojrzała po stole poszukując jakiego trunku wysokoprocentowego.
Właściciel
Jedynie wino, niedaleko ciebie .
Konto usunięte
Mia zaklaskała pojedynczo w dłonie i oznajmiła dając znak służbie.
- Wino. - jako, że była swojego stanu, to przecież sama nie będzie się wychylać, aby nalać sobie i Hrabiemu trunku.
Właściciel
Przybył ten mężczyzna który zdał ci dzisiaj raport . Nalał wina i tobie i Hrabiemu .
- Pierwszy toast pozwolę wznieść gospodarzowi -. Hrabia złapał za kieliszek patrząc na ciebie -.
Konto usunięte
Z grzecznościowym uśmieszkiem na ustach złapała za kieliszek i wygłosiła toast.
- Za to byśmy byli zdrowi i godnie żyli.
Właściciel
Wypił powoli, i odstawił kieliszek delikatnie, sługa nalał wam po raz kolejny .
- Za to żeby przyszłość przyniosła nam spokojniejsze czasy .- podniósł swój kieliszek -.
Konto usunięte
Słysząc toast Hrabiego - opróżniła swój kieliszek błyskawicznie.
Właściciel
On natomiast przyłożył go do ust i wypił spokojnie .
- Zjedliśmy, i napiliśmy się wina więc przyszła pora na omawianie szczegółów .
Konto usunięte
Mia rozsiadła się wygodnie z fotelu i przeszła do rzeczy.
- Jestem bezpośrednią osobą Hrabio. Co możemy sobie zaoferować poza upojną miłością i wspólnym przodkiem? - spytała z całkowitą powagą.
Właściciel
- Jestem osobą dość znaczącą, mam spory garnizon w Mittenstadzie i w całym regionie . Oprócz tego posiadam kopalnie na paśmie górskim oddzielającym nas od Dirny . Bardzo dochodowe kopalnie .
Konto usunięte
- To dużo o Tobie świadczy Hrabio - uśmiechnęła się dodając pół żartem -Moja kolej Hrabio. Mogę urodzić Ci dziecko. - zaśmiała się i zmieniła ton głosu na poważny - Moi przodkowie ulokowali w różnych miastach sumy, które zarabiają na siebie same nie będziesz się musiał martwić o bankructwo, kiedy coś upadnie. Do tego moja ziemia.
Właściciel
- Więc małżeństwo wydaje się całkiem rozsądnym układem .
Konto usunięte
- Zważywszy, jednak, że nie jest to decyzja na chwilę, a na całe życie, wypadałoby żebym ją dokładniej przemyślała. - dokończyła dialog.
Właściciel
- A czas na te przemyślenia oczywiście pani dam . Sądzę także że tak piękna kobieta nie ma tylko jednego adoratora .
Konto usunięte
Uśmiechnęła się lekko, w głowie przeszła jej jedna myśl.
"Mam całych dwóch. Przynajmniej mam"
- Sądzę, że oboje powinniśmy rozważyć wszystkie możliwości po spotkaniu...
Właściciel
Siedział cicho .
- Też sądzę że powinniśmy .
Konto usunięte
Wyszczerzyła zęby ponownie.
- Mam nadzieję, że przyjdzie nam się spotkać ponownie Hrabio i, że będzie to przy ołtarzu.
Właściciel
Godzina powoli robiła się późna, za oknem słońce zachodziło, hrabia najwyraźniej to dostrzegł .
- Chętnie spotkam się z tobą Hrabino Mio wszędzie a najchętniej przed ołtarzem jednak chyba przyszła pora się pożegnać . Czy mogę ucałować chociaż rękę na pożegnanie ?
Konto usunięte
- Ależ tak, nie widzę w tym problemu Hrabio. - wstała od stołu.
Właściciel
Hrabia także wstał i ukłonił się całując twoją rękę, wymienił jeszcze pożegnania i wyszedł zostawiając cię samą wraz ze służbą .
Konto usunięte
Kiedy odszedł zwróciła się do służby.
- A spotkanie z drugim na kiedy mam zaplanowane?
Właściciel
- Na jutro o tej samej porze .
Konto usunięte
- Dobra. - stwierdziła krótko oznajmiając po chwili. - To co się nada na jutro, postawicie jutro na stole, a to co jutro nie będzie zjadliwe to możecie zjeść. - udała się do sypialni kończąc dialog.
Właściciel
Do sypialni dotarła szybko i bez problemów . Po drodze widziałaś tylko służących którzy uwijali się ze swoimi zadaniami.
Konto usunięte
Weszła do środka, przebrała się w swoją koszulę nocną i poszła spać o ile nic jej nie przeszkodziło.
Właściciel
Obudziły cię promienie słońca przebijające się przez okno, przy drzwiach słychać było ciche szuranie .
Konto usunięte
Mia wstała powoli, a ubrawszy się udała się do salonu. Dzisiaj nadszedł czas na drugie spotkanie, chciała być gotowa. Przy okazji dobrze byłoby usłyszeć raport na temat postępów zbrojeniowych i tym podobne.