Dworek Ren

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Z wielką chęcią .

Avatar
Konto usunięte
Ren wstała i odeszła od stołu, następnie poszła do drzwi i poczekała tam na najemnika.
- Od czego chcesz zacząć?

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Twoje ogrody wprowadzają w zachwyt Hrabino, czy moglibyśmy się po nich przejść ?- powiedział wstając i podchodząc do ciebie -.

Avatar
Konto usunięte
- Ależ oczywiście. - uśmiechnęła się uroczo i wyszła na zewnątrz, aby oprowadzić rycerza po ogrodach. Jako, że mu nie ufała za bardzo, to postarała się wybrać ścieżki najczęściej odwiedzane przez wartowników.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Albo naprawdę dobrze udawał, albo był rzeczywiście zainteresowany ogrodem . Póki co nie nawiązywał żadnej rozmowy .

Avatar
Konto usunięte
Szła dalej przez najbardziej strzeżone ścieżki.
- Czemu się zgodziłeś tutaj przyjść? Mam nadzieję, że mój posłaniec nie musiał Ci mieszać w głowie pieniędzmi i przyszedłeś tutaj z własnej woli...

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Nie przyjmuję pieniędzy za taką rzecz jak kilka miłych chwil spędzonych z damą. Jest to dla mnie coś w rodzaju przerwy od pędzącego świata..

Avatar
Konto usunięte
Zaczęła niańczyć swoje włosy owijając je sobie wokół palca, kontynuując ścieżkę.
- Czemu akurat ogrody? Są piękniejsze miejsca. Mam na przykład ładny loszek i sypialnie - stwierdziła pół żartem i zaśmiała się cicho.

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Zakładam że z jednego można trafić do drugiego -. zaśmiał się-.

Avatar
Konto usunięte
- Tak. - zaśmiała się dodając do chwili ponowną grę słów, jeśli rycerz umiał czytać między wersami to na pewno zrozumiał. - Z tego drugiego ciężej się wydostać niż z pierwszego. - zachichotała wrednie.

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Pierwsze nie ma takiego dobrego strażnika jak drugie -. uśmiechnął się do ciebie -.

Avatar
Konto usunięte
Zaśmiała się niewinnie.
- Sądzisz, że to drugie nie ma dobrego strażnika? Może pora to zmienić... - szła dalej nie zbaczając ze strzeżonej trasy.

Avatar Bilolus1
Właściciel
//Looty, on stwierdził na odwrót ;v//

- Straże trzeba co jakiś czas testować, żeby więźniowie nie mieli zbyt wielkich szans na ucieczkę -.

Avatar
Konto usunięte
//Najwidoczniej Ren źle usłyszała, trzydzieści lat to już podeszły wiek : <//

- Wolałabym przetestować coś innego. - parsknęła pod nosem.

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Więc co jeszcze możesz mi pokazać w swoim pięknym domu ? Oczywiście nie licząc loszku -. dotarliście pod drzwi okrążając cały ogród .

Avatar
Konto usunięte
- Salon jest dość przestronnym i przytulnym miejscem, a potem, gdzie pójdziemy to niech pozostanie niespodzianką. - otworzyła drzwi i poczekawszy na rycerza - skierowała się do salonu.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Rycerz ruszył za tobą gdy weszłaś do salonu zastał cię prawie do końca zastawiony jedzeniem stół, zbliżała się pora obiadowa .

Avatar
Konto usunięte
Przez rozmowę z gościem straciła rachubę czasu. Podrapała się po szyi i spojrzała nań.
- Jesteś głodny młodzieńcze? Chcesz krótką przerwę na posiłek, czy może wolisz zwiedzać dalej? Bo dla mnie nie ma znaczenia czy zjemy za kilka minut czy za kilka godzin...

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Możemy zwiedzać dalej, nie czuję się jakoś wybitnie głodny -.

Avatar
Konto usunięte
- Twoja wola. - zadedykowała prowadząc gościa dalej. Następnym miejscem godnym według niej uznania była osobista łaźnia przed którą zwykle stał wartownik.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Strażnik stał, opierał się na długiej halabardzie jednak gdy Hrabina podeszła wyprostował się .

Avatar
Konto usunięte
Ren spojrzała na strażnika dość srogo, chociaż teraz była zajęta gościem i później jak będzie jej się chciało to z nim porozmawia na temat pilnowanie łaźni.
Kobieta podeszła do drzwi i otworzyła je wchodząc do środka.
- Oto moja osobista łaźnia...

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Ładne miejsce -. wpatrywał się mozaikę ułożoną z kafelków po przeciwnej stronie pomieszczenia -.

Avatar
Konto usunięte
Ren postała jeszcze kilka sekund, aby gość mógł sobie popodziwiać, a następnie wyszła z pomieszczenia.
- Sądzę, że na łaźni skończymy nasze oprowadzanie. Reszta pomieszczeń to pomieszczenia gospodarcze albo służących - powiedziała dodając sobie w myślach - "Albo coś za co bym zabiła, gdybyś zobaczył"

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Hmm, więc co teraz zrobimy ?-zobaczyłaś dość osobliwą rzecz gdy wychodził z pomieszczenia . Obok drzwi stało lustro . W lustrze powinna odbijać się ręka i kawałek pleców Bastiena.. jednak nie było ich tam .

Avatar
Konto usunięte
- Napijemy się herbaty w ogrodzie, a potem udamy się na spoczynek. - Ren zauważyła to co mogło umknąć jej uwadze wcześniej. Postanowiła się jednak z tym nie odnosić, miała już dość sprytny plan.
- Idź do ogrodu, a ja przyrządzę herbatę. - by uśpić czujność dodała. - Moja służba nie umie nawet porządnie zagotować wody na tak wykwintny napój, wstyd bym musiała robić to sama...Strażnik, cię odprowadzi do ogrodu. - ruszyła w swoją stronę, do kuchni.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Kiwnął głową zgadzając się, strażnik odsunął się od drzwi i ruszył z twoim towarzyszem do ogrodu . Ty tymczasem dotarłaś pod drzwi kuchni .

Avatar
Konto usunięte
Pchnęła drzwi do przodu i weszła do środka. Chciała zaparzyć herbatę specjalnie dla gościa. Taką z dodatkiem wspaniałego czosnku, oczywiście, aby nie wzbudzać podejrzeń postanowiła zabić smród czosnku rumiankiem.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Herbata była po chwili gotowa, teraz tylko zanieść ją do młodzieńca .

Avatar
Konto usunięte
Ren uśmiechnęła się wrednie pod nosem i wzięła herbatę do młodzieńca.
"Pieprzone ścierwa, wszędzie ich pełno...chociaż...jakby był dość dobrym nekromantą to by mi się przydał"
Poszła z herbatą do ogrodu.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Siedział na ławce z nogą założoną na nogę i obserwował pracujących w ogródku .

Avatar
Konto usunięte
Podeszła do niego i podała mu herbatę.
- Wybacz, że musiałeś czekać. Woda swój czas się gotuję. - z drugiego kubka się napiła, chociaż tak na prawdę nie miała zamiaru pić herbaty, czekała aż młodzieniec się napije i czosnek zacznie działać.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Napił się herbaty i.. nic się nie stało .

- Czosnek ? Dziwny dodatek, słyszałem że pomaga na choróbska -. najwyraźniej chłopskie mity o działaniu czosnku na Wampiry okazały się nieprawdziwe -.

Avatar
Konto usunięte
//Szalony jesteś, dałeś dwa posty zamiast jednego :^//

Ren spojrzała na wampira nieco zirytowana tym co o nich słyszała, jednak nie postanowiła pozostawać bezbronna. Błyskawicznie skierowała kubek na jego głowę, aby mu na łeb wylać gorącą herbatę.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Wylałaś mu herbatę na całą twarz okrutnie go parząc.. ale zrobiło to na nim takie wrażenie jak herbata, złapał cię za rękę .

- Czym sobie na to zasłużyłem ?

Avatar
Konto usunięte
- A czym sobie mogłeś na to zasłużyć?! - krzyknęła chcąc powiadomić wartowników. - Zaraz przyssałbyś się do mojej szyi i sączył krew jak wino pieprzony wampirze...
- Jak chcesz pożyć to lepiej puść moją rękę! - krzyknęła ponownie głośno, sięgając wolną dłonią po sztylet.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Puścił rękę

- Zapewne wiesz o wampirach tyle co zwykła chłopka . Czosnek ? Naprawdę ? Uwierz mi lub nie ale nie potrzebuję pić krwi . Krew daje mi tylko nieco większa siłę i wśród nas uznawana jest raczej jak alkohol wśród ludzi .

Avatar
Konto usunięte
Odsunęła się od niego dość gwałtownie.
- Tak! No pewnie, twoje zamiary są oczywiste. Wampir najemnik polujący na magów chaosów. To takie przekonujące...Mogłeś się bardziej postarać - może i Ren nie wiedziała za dużo o wampirach ale nie zamierzała się do tego przyznawać, jak to kobieta.

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Pozwól że coś ci pokaże .- powiedział to dość agresywnym tonem, podwinął rękaw i ukazał ci mocno uszkodzoną poczerniałą rękę -. Zrobił mi to Czarnoksiężnik na którego ostatnio polowałem, zostałem Wampirem nie z własnej woli a przez cholernego Nekromante który mnie przemienił !

Avatar
Konto usunięte
Spojrzała na ranę, o magii wiedziała więcej niż o wampirach ale to szczegół. Mogłaby przyznać rację ale jej duma, nie pozwała na takie rzeczy.
- To trzeba było mnie uświadomić od razu! Obeszłoby się bez herbaty!

Avatar Bilolus1
Właściciel
- O bardzo przepraszam że nie wyjawiłem ci od razu mojego zwampirzenia i tego że dostałem po twarzy herbatą !

Avatar
Konto usunięte
Mia coraz bardziej się irytowała zachowaniem wampira.
- Bardzo przepraszam, że moi wartownicy jeszcze nie nabili Cię na pal albo nie oddzielili głowy od reszty ciała... - dodała po chwili, by podsycić swoje umiejętności manipulacyjne. - A ja chciałam z Tobą iść do łóżka... - pokręciła głową dla niepoznaki.

Avatar Bilolus1
Właściciel
- Phi pozabijałbym ich magią krwi a ciebie zgwałcił gdybym chciał . Teraz pozwól że wyjdę bo miła rozmowa przerodziła się w głupi spór -. wstał z ławki -.

Avatar
Konto usunięte
- Mag krwi, który poluje na magów chaosów? Większej bujdy w życiu nie słyszałam. Dobra! Wynocha stąd zanim Cię zabiję własnymi rękami! - słysząc o gw**cie zaśmiała się. - Próbuj sobie ścierwie...

Avatar Bilolus1
Właściciel
Oczy wampira zapłonęły gniewem, strażnik który stał obok was poszedł do twego domu.

- Spróbuję sobie droga Hrabino, oj spróbuję -. nie mogłaś mu mu odpowiedzieć . Straciłaś kontrole nad ciałem, on podszedł do ciebie a ty przytuliłaś się do jego boku . Zaczął cię prowadzić to twojego własnego pokoju .

Avatar
Konto usunięte
"Używać magii krwi wobec magia krwi, który się jej uczył niemalże pół życia? Kiepski pomysł godny debila..." - powtórzyła sobie w myślach. Nie była zadowolona z sytuacji ale próbowała się skupić i odzyskać kontrolę, używając magii krwi na własnym ciele.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Na krótką, bardzo krótką chwilę odzyskałaś kontrolę nad głową, Wampir prawdopodobnie żył od ciebie o wiele, wiele dłużej i znał się na Magii Krwi po mistrzowsku .

Avatar
Konto usunięte
Postanowiła to wykorzystać jak najszybciej.
- Straż pomocy! Wampir mag krwi mnie atakuje! - krzyknęła ile płuca dały i spróbowała bardziej się wyswobodzić.

Avatar Bilolus1
Właściciel
Kilku strażników cię usłyszało, wybiegli z kilku pomieszczeń, łącznie było ich siedmiu . Już na początku wydawało się że mag nie ma szans.. ale strażnicy padali jak muchy a on prowadził cię dalej, nie mogłaś odzyskać kontroli koncentrował na tobie prawdopodobnie znaczą część swojej mocy.

Avatar
Konto usunięte
Ren była w dość kiepskiej sytuacji. Mag był skoncentrowany na niej ale nie na sobie. Skupiła się jak najmocniej i spróbowała przejąć kontrolę nad jego ciałem. Może i był odporny ale na pewno do jakiegoś stopnia.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Bilolus1
Właściciel: Bilolus1
Grupa posiada 10380 postów, 63 tematów i 13 członków

Opcje grupy Serriva [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Serriva [PBF]