Zamek Mord of Gandamona

Temat edytowany przez patetyczny - 12 kwietnia 2014, 20:17

Avatar
Konto usunięte
as13zx pisze:
Nie lubię alkoholi. Mów o co chodzi.


-Ale piwo pijesz? Zresztą nieważne.- Powiedział czarnoksiężnik, biorąc łyka z pucharu.- Zadam Ci takie pytanie wstępne. Ten wampir, co go odesłałem na martwą ziemię, jest dla ciebie kimś ważnym? Bardzo mnie irytuje...

Avatar as13zx
Nie, szczerze, przypałętał się i tyle.

Avatar
Konto usunięte
as13zx pisze:
Nie, szczerze, przypałętał się i tyle.


-Czyli nie będziesz mieć pretensji jak go... - Czarodziej łyknął piwa.- Zaprosiłem Ciebie do zamku gdyż mam ważną misję do spełnienia, że tak powiem. Czy jesteś w stanie mi pomóc?

Avatar as13zx
Tu jestem słaby, nie wiem.

Avatar
Konto usunięte
<przychodzi> Dark

Avatar
Konto usunięte
as13zx pisze:
Tu jestem słaby, nie wiem.


-Nie, nie tutaj. Chodzi mi o pałac Orliusa...- Czarodziej spojrzał w dzban. Piwo się skończyło. Wziął swoje berło i wypowiedział formułę. Po chwili dzban był pełen. - Może jednak? - Spojrzał się na wilkołaka, biorąc do ręki dzban.

Avatar
Konto usunięte
<krzyczy> Dark !!!!!!!!!!!!

Avatar as13zx
Tak, mam tam pewną sprawę.
<Odkrzykuje wilkołakowi.>
Czego?

Avatar
Konto usunięte
(Jestem wilkołakiem xD> To ja Edward wzięliście te pieniądze ze skarbca ? Dlaczego tam jesteś ? No i dajcie wejść !!!

Avatar as13zx
Nie, demony się ukryły i nie zdobyłem informacji.

Avatar
Konto usunięte
Ty mordzie otwórz wejdę pomogę wam !

Avatar WizardLord
as13zx pisze:
Nie, szczerze, przypałętał się i tyle.



<gdy to powiedział pojawił się kartka z pismem "Może i się przypałątałęm ale zaklęcie podsłuchu jest dobre

PS: Nie znajdziecie mnie i nie zabijecie mam na sobie run który tylko ja moge zniszczyć aktualnie jestem nieśmiertelny

Miłego Dnia

Darken

Avatar
Konto usunięte
-Zaprosiłem Cię tutaj...- Ciągnął dalej czarodziej, nie zwracając uwagi na nieproszonego gościa.- Gdyż chciałbym Tobie uświadomić jedną, bardzo ważną rzecz, odnośnie pałacu Orliusa. Jak zapewne wiesz, sam Orlius nie żyje. Miał on dwóch synów. Pierwszym z nich jest Khwazad-Dum, zaś drugim, jak się błędnie sądzi, nie jest Legolas (wymysł Edwarda), choć tak baja pospólstwo. Tylko ... - tutaj przerwał, zrobił długą pauzę. - Tylko ja! Jestem synem Orliusa, moja matka zmarła przy porodzie, zaś ojciec zmarł sześć lat później. Matka Khwazad-Duma, mojego przyrodniego brata, zmarła kilka lat wcześniej. Sam Orlius dowiedział się o mnie jak miałem sześć lat. Tego samego dnia... Zmarł. Nie pytaj się mnie jak. Nie chcę o tym mówić. W każdym razie tego dnia, powiedział mi o moim bracie i innych rzeczach. Nie bardzo zrozumiałem co do mnie mówił. Byłem bardzo mały. Zdążył jednak powiedzieć o mnie mojemu bratu. Tamten odszukał mnie (po śmierci mojego ojca), i przygarnął (Khwazad-Dum jest starszy ode mnie o siedemnaście lat). Od tamtego czasu zacząłem uczyć się czarnej magii. Szybko z adepta stałem się magiem. Ale mniejsza z tym. Chciałbym żebyście zaprzestali napadać na zamek mojego brata. Nic od was więcej nie chce. A co do sprawy tej półelfki, jak jej tam było? Zresztą nie ważne. Sprawa jest już zamknięta. Zamiast jej, spaliliśmy jakiegoś krasnoluda, gnoma, ale mniejsza z tym. Orkowie są tacy głupi, że się nie skapnęli. Tak więc powiedz swoim kompanom, żeby nie atakowali już więcej pałacu Orliusa. Zaczekaj. Chciałbym tobie zaoferować bardzo korzystną ofertę. Chciałbym żebyś został wodzem naszej piechoty. Jak się rozumie, piechotę stanowią orkowie. Jesteś silny, zresztą tak o tobie mówi D'honneur, z którym miałeś już okazje walczyć. Pomyśl, jak wiele możesz zyskać. Darmowe jedzenie, picie, nocleg, kobiety do wyboru, elfki, półelfki czy może ćwierćelfki? Hę? Widzę że Ci się to podoba? Czyli jak? Wchodzisz w to?

Avatar
Konto usunięte
<podsłuch*je> Więc tak co...Zobaczymy <idzie do zamka Dudu>

Avatar as13zx
Po pierwsze, honor przede wszystkim, więc nie przekupisz mnie. Po drugie nie muszę jeść, ani pić. Długo by wyjaśniać. Po trzecie i tak mam tysiące stworzeń dość silnych żeby zabić cie i zniszczyć cały ten pałac pod pieczą, więc nie mam zamiaru zajmować się jakimiś tam orkami. Po czwarte nie sypiam z przypadkowymi kobietami, jak mówiłem, musiałem za tę siłę kilka rzeczy poświęcić, i to jest kolejna z nich, brak potomka, czy radości z wiesz czego. Ja zamek zostawiam w spokoju, reszcie sam przemów do rozumu. Po piąte ten wampir, amator runów mnie denerwuje, i nie wiem czy sam go w końcu nie zabiję, jego runy są słabe, mało staranne, i potrafi tylko te wyższe i tajemne, o pradawnych nie ma pojęcia, a to w nich drzemie moc. Tak więc, zostawiam pałac w pokoju, jest tylko jedna sprawa, ta demonica... Nahiela, a dokładniej jej broń, skąd ją ma, bo dostała ją w tamtym zamku.

Avatar
Konto usunięte
as13zx pisze:
Po pierwsze, honor przede wszystkim, więc nie przekupisz mnie. Po drugie nie muszę jeść, ani pić. Długo by wyjaśniać. Po trzecie i tak mam tysiące stworzeń dość silnych żeby zabić cie i zniszczyć cały ten pałac pod pieczą, więc nie mam zamiaru zajmować się jakimiś tam orkami. Po czwarte nie sypiam z przypadkowymi kobietami, jak mówiłem, musiałem za tę siłę kilka rzeczy poświęcić, i to jest kolejna z nich, brak potomka, czy radości z wiesz czego. Ja zamek zostawiam w spokoju, reszcie sam przemów do rozumu. Po piąte ten wampir, amator runów mnie denerwuje, i nie wiem czy sam go w końcu nie zabiję, jego runy są słabe, mało staranne, i potrafi tylko te wyższe i tajemne, o pradawnych nie ma pojęcia, a to w nich drzemie moc. Tak więc, zostawiam pałac w pokoju, jest tylko jedna sprawa, ta demonica... Nahiela, a dokładniej jej broń, skąd ją ma, bo dostała ją w tamtym zamku.

<usłyszał go> No i to rozumiem ! Dark zabijamy Darkena ?!

Avatar as13zx
Milcz, chwilowo nie z tobą rozmawiam.
<Wyrysował run ciszy przez co wampir ani wilkołak nie mogli podsłuchać jego rozmowy z Mordem.>

Avatar
Konto usunięte
Czy ja powiedziałem, że chce Ciebie przekupić? Oferuje Ci stałą pracę, za którą możesz poobcinać kilka głów. Zresztą i tak nie robisz nic innego. Pomyśl, stała armia, rubieże, podbijanie nowych terenów, dukaty... Mówisz, że nie musisz jeść ani pić? Rozumiem, piwo jednak... Powiedziałeś, że możesz mnie zabić? Mnie? Jeżeli byśmy byli na otwartym terenie... zrozumiałbym ową groźbę, jako wyzwanie, jednak tutaj? W moim zamku, w pomieszczeniu w którym nie można się ani teleportować , ani użyć run, ani żadnej magii z twojego repertuaru. Działają tu, tylko zaklęcia wchodzące pod zakres pradawnej czarnej magii. Którą zna tylko Khwazad - Dum, ja, oraz świętej pamięci Orlius. Mógłbym Ciebie zniewolić, torturować i co bym tylko chciał... Tylko ja tego nie chcę. Rozumiesz? Nie chcę! Uwzględnij to... Powiedziałeś, że nie chcesz się w to mieszać. Powiedz, dlaczego więc mam Ci powiedzieć dlaczego Nahiela, demonica mego przyrodniego brata, dostała miecz cienia? Gdybyś był jednym z nas...

Avatar as13zx
Bo miecz cienia sam wykułem! Rozdawałem tą broń tylko najwierniejszym dowódcom mroku, sam uczyłem pierwszych z was podstaw władania magią, to że nauczyliście się używać jej za pomocą zaklęć to już nie moja sprawa. Nie twierdzę że jestem pierwszym mrocznym, ale jestem jednym z potężniejszych, to moi uczniowie uczyli was run i zaklęć. Czarna magia jest magią mroku, często powoduje opętanie słabego maga, dlatego jest zabroniona, światła jest bezpieczniejsza, ale ma przez to ograniczenia, lecz i tak na waszej planecie jest nie wiele dobrze znających cokolwiek, to że umiesz czarną magię nie oznacza, że jesteś nie pokonany, wiele razy będąc zbyt pewnym siebie ginąłem, bo lekceważyłem niebezpieczeństwo. Odkąd tylko stworzyłem 11 planet moja moc tam jest nie ograniczona, tu niestety muszę się ograniczyć do działania na małym polu i używania słabych mocy, nawet starożytnych run użyć nie mogę, bo za mało mocy tu jest żeby działały właściwie.

Avatar
Konto usunięte
Ginąłeś nie przez lekceważenie bezpieczeństwa, ale przez własne słabości. Nikt z nas nie jest idealny, nie zaprzeczysz. Ale czy to jest powodem wzajemnego ataku? Czy musimy się mordować? Nie możemy żyć w zgodzie? Gdy byłem mały nie doświadczyłem miłości, ani żadnych z uczuć wyższych, nad którymi nie panujemy. Mając kilka lat zbierałem na życie. Nikt, ale to nikt mi nie pomógł. Dopóty, dopóki nie odnalazł mnie mój ojciec. Pech chciał że tego dnia został zabity. Zabity! Rozumiesz? Został mi tylko brat. To on mi pomógł. Nikt inny. Więc nie pozwolę, go atakować, ani tym bardziej zabić, lub ograbić. Te patałachy chcą okraść nasz dobytek rodzinny. Nie pozwolę im. Liczę na twoje wsparcie. Jeżeli nie, to nie widzę sensu dalszej konwersacji. Pytam się po raz ostatni, pomożesz mi?

Avatar as13zx
Dobrze, tylko widzę... mam parę spraw... muszę się dowiedzieć co się stało z właścicielami broni, obawiam się najgorszego... łowców głów.

Avatar
Konto usunięte
<czeka na Darka przed Wieża> Nudy....

Avatar as13zx
<Wychodzi.>
Dobra, czego chcesz?

Avatar
Konto usunięte
as13zx pisze:
<Wychodzi.>
Dobra, czego chcesz?

Dowiedzieć się o co chodzi i pomóc ci.To że ledwo się znamy nie oznacza że nie możemy sobie pomagać.Nasza znajomość się źle się zaczęła.Może zacznijmy od nowa ?

Avatar
Konto usunięte
as13zx pisze:
Dobrze, tylko widzę... mam parę spraw... muszę się dowiedzieć co się stało z właścicielami broni, obawiam się najgorszego... łowców głów.


-Myślę, że możemy być spokojni. Nahiela jest jednym z najsilniejszych demonów Khwazada-duma. Nawet gdyby łowca głów stanął jej na drodze, już by nie żył. Jeżeli jest prawdą to co powiedziałeś, że ty wykułeś miecz, to powinieneś wiedzieć o jego właściwościach. Dobrze, więc wpierw powinniśmy zabezpieczyć pałac Orliusa. Tutaj raczej się nie przedostaną, bo hasło... Nie jestem pewien jeszcze czy Ci mogę ufać, więc nie podam hasło, jednak w przyszłości... Mniejsza z tym. Do samego pałacu łatwo się dostać. Ma on jeszcze stare metody obrony, jednak to się miejmy nadzieje zmieni... Pamiętaj, że propozycja o zostaniu dowódcą naszej piechoty jest nadal aktualna. Jak będzie, zgadzasz się?

Avatar
Konto usunięte
patetyczny pisze:
-Myślę, że możemy być spokojni. Nahiela jest jednym z najsilniejszych demonów Khwazada-duma. Nawet gdyby łowca głów stanął jej na drodze, już by nie żył. Jeżeli jest prawdą to co powiedziałeś, że ty wykułeś miecz, to powinieneś wiedzieć o jego właściwościach. Dobrze, więc wpierw powinniśmy zabezpieczyć pałac Orliusa. Tutaj raczej się nie przedostaną, bo hasło... Nie jestem pewien jeszcze czy Ci mogę ufać, więc nie podam hasło, jednak w przyszłości... Mniejsza z tym. Do samego pałacu łatwo się dostać. Ma on jeszcze stare metody obrony, jednak to się miejmy nadzieje zmieni... Pamiętaj, że propozycja o zostaniu dowódcą naszej piechoty jest nadal aktualna. Jak będzie, zgadzasz się?

<podaje rękę> Miło mi mordzie Gadamonie.Jestem Edward

Avatar as13zx
<Spojrzał w dal pustym wzrokiem i zaczął mówić w myślach do Morda.>
*Łowcy... gdyby ta broń na nich działała, dawno by ich nie było. Jeśli ktoś ma przy sobie cząstkę tego surowca, nie może zostać wygnany, a tak się składa że mimo iż łowcy mają tego surowca nie wiele w zbroi wystarczy, by ich zbroje mogły zostać zniszczone tylko tym surowcem. Nie lekceważ ich, jak silny byś nie był, nic im nie zrobisz, pewnie odkryłeś, że miecz cienia wchłania magię, i jego właścicielowi nic ją nie zrobisz? Tak samo jest z nimi. Uważaj na siebie magu.*
<Teraz mówi normalnie.>
Nie wilkołaku, wszystko w porządku, boję się tylko, że historia może się powtórzyć.

Avatar
Konto usunięte
-Czego tutaj szuka, ten wilkołak? Jak donoszą, jest on jednym z tych co wtargnęli do pałacu mojego brata. Był tam jeszcze jakiś Dudu i ty. Co z nim zrobimy? Co z moją ofertą?

Avatar
Konto usunięte
as13zx pisze:
<Spojrzał w dal pustym wzrokiem i zaczął mówić w myślach do Morda.>
*Łowcy... gdyby ta broń na nich działała, dawno by ich nie było. Jeśli ktoś ma przy sobie cząstkę tego surowca, nie może zostać wygnany, a tak się składa że mimo iż łowcy mają tego surowca nie wiele w zbroi wystarczy, by ich zbroje mogły zostać zniszczone tylko tym surowcem. Nie lekceważ ich, jak silny byś nie był, nic im nie zrobisz, pewnie odkryłeś, że miecz cienia wchłania magię, i jego właścicielowi nic ją nie zrobisz? Tak samo jest z nimi. Uważaj na siebie magu.*
<Teraz mówi normalnie.>
Nie wilkołaku, wszystko w porządku, boję się tylko, że historia może się powtórzyć.

Słyszałem trochę chodzi o Orliusa... Ten Mord to jego syn ta ? Słyszałem twoje myśli słyszałem o łowcach i tym mieczu...Jest potężny podobno najpotężniejszy miecz na świecie. Cóz ruszajmy więc ! Lecz może przyda nam się pomoc Dudu ?

Avatar
Konto usunięte
patetyczny pisze:
-Czego tutaj szuka, ten wilkołak? Jak donoszą, jest on jednym z tych co wtargnęli do pałacu mojego brata. Był tam jeszcze jakiś Dudu i ty. Co z nim zrobimy? Co z moją ofertą?

Wtedy ja,Dudu i Dark chcieliśmy delikatnie mówiąc ciebie i twojego brata czyli okraść Orliusa...Lecz wybacz nie wiedzieliśmy że jesteś jego synem

Avatar
Konto usunięte
kuba1231232003 pisze:
Słyszałem trochę chodzi o Orliusa... Ten Mord to jego syn ta ? Słyszałem twoje myśli słyszałem o łowcach i tym mieczu...Jest potężny podobno najpotężniejszy miecz na świecie. Cóz ruszajmy więc ! Lecz może przyda nam się pomoc Dudu ?


Ty, na pewno nie przestąpisz kroku, pałacu mojego brata. Tym bardziej nie przestąpi go żaden Dudu. Zrozum to wreszcie. Jesteś jednym z ekipy łupieszczej, chcieliście złupić mój rodzinny skarbiec...

Avatar
Konto usunięte
patetyczny pisze:
Ty, na pewno nie przestąpisz kroku, pałacu mojego brata. Tym bardziej nie przestąpi go żaden Dudu. Zrozum to wreszcie. Jesteś jednym z ekipy łupieszczej, chcieliście złupić mój rodzinny skarbiec...

Ekhem DarkShadeX też chciał

Avatar as13zx
Nie, mroczny oręż jest potężniejszy, cienia jest drugi w kolejności. Jeszcze raz będziesz czytał mi w myślach, to cię wypatroszę.

Avatar
Konto usunięte
as13zx pisze:
Nie, mroczny oręż jest potężniejszy, cienia jest drugi w kolejności. Jeszcze raz będziesz czytał mi w myślach, to cię wypatroszę.

Ehh. Idziemy czy nie ?

Avatar
Konto usunięte
kuba1231232003 pisze:
Ekhem DarkShadeX też chciał


Tylko, że on dla mnie pracuje? Właśnie pracuje czy też nie? Dark, przyjmujesz ofertę, czy też nie? W przypadku przyjęcia, zostaniesz dowódcą wojsk piechoty. Jak już wcześniej mówiłem, piechotę tą stanowią orkowie. Otrzymasz nocleg, warga, ma się rozumieć jednego z lepszych, i inne rzeczy które zdążyłem wcześniej wymienić. Daje Ci czas na decyzję do jutra. Tymczasem, możesz tutaj przenocować. Ja idę do siebie, tymczasem mój gnom, oprowadzi cię do twojego pokoju. Żegnaj i do jutra.- Powiedział czarodziej i udał się do swojej izby, wielkiego pokoju w którym były same luksusowe rzeczy. Chwile później pojawił się gnom, zaprowadził on Darka do jego pokoju, trochę skromniejszego, jednak nieodbiegającego zbytnio wygodami oraz wyglądem od izby Mord of Gandamona.

Avatar
Konto usunięte
<poszedł za nimi> No przyznam Dark można po zazdrościć...

Avatar
Konto usunięte
kuba1231232003 pisze:
<poszedł za nimi> No przyznam Dark można po zazdrościć...


(Brama, której nie pokonasz, stoi Ci na drodze, kolego.)

Avatar
Konto usunięte
patetyczny pisze:
(Brama, której nie pokonasz, stoi Ci na drodze, kolego.)

(szybko przeszedłem)

Avatar
Konto usunięte
kuba1231232003 pisze:
(szybko przeszedłem)

(Chyba z drogi zamku do karczmy)

Avatar
Konto usunięte
patetyczny pisze:
(Chyba z drogi zamku do karczmy)

(A jeśli Dark by się nie zgodził pracować z tobą ?)

Avatar
Konto usunięte
kuba1231232003 pisze:
(A jeśli Dark by się nie zgodził pracować z tobą ?)


(Przeczytaj poprzednie rozmowy to się dowiesz)

Avatar
Konto usunięte
patetyczny pisze:
(Przeczytaj poprzednie rozmowy to się dowiesz)

(Szczerze mówiąc jakby on nie chciał ja bym mógł o tak elfki nadchodzę ! xD)

Avatar
Konto usunięte
kuba1231232003 pisze:
(Szczerze mówiąc jakby on nie chciał ja bym mógł o tak elfki nadchodzę ! xD)


(Po pierwsze musisz zdobyć moje zaufanie. Po drugie muszę tobie pozwolić wejść do wieży/zamku. A po trzecie muszę udostępnić Ci moje elfki. Długa droga przed tobą, bierz się do roboty!)

Avatar
Konto usunięte
patetyczny pisze:
(Po pierwsze musisz zdobyć moje zaufanie. Po drugie muszę tobie pozwolić wejść do wieży/zamku. A po trzecie muszę udostępnić Ci moje elfki. Długa droga przed tobą, bierz się do roboty!)

(Daj jakieś zadania ale już po za Offtopem)

Avatar WizardLord
<pojawił się nietoperz i przemóił głosem Darkena > Trenowałem runy są na poziomie Darka.. <po czym nietoperz zamienił się w proch>

Avatar as13zx
<Dark wychodzi.>
To już kpiny, tych run na pewno nie trenowałeś, bo potrafią je tylko 14 istot włącznie ze mną, jeżeli jeszcze raz coś powiesz, zginiesz.

Avatar
Konto usunięte
kuba1231232003 pisze:
(Daj jakieś zadania ale już po za Offtopem)


Jeżeli chcesz coś dla mnie zrobić, to po pierwsze... odejdź stąd. Denerwuje mnie twa obecność. Swoją drogą nie mam pojęcia, dlaczego tutaj przebywasz, tu, pod moją wieżą, a jeszcze bardziej nie rozumiem dlaczego podsłuch*jesz moje rozmowy. Więc jak już mówiłem, wynoś się. Zaś jeżeli chcesz zrobić coś dla mnie więcej to sprzątnij tego cholernego wampira, działa mi na nerwy. Przy okazji prosiłbym Ciebie o trzymanie się z dala od pałacu mojego brata, Khwazada-duma. - Odwrócił się, spojrzał w stronę Dark'a. - I jak, zastanowiłeś się? Jaką podejmujesz decyzję?

Avatar as13zx
Ja, jestem samotnikiem, pomagam tylko w ciężkiej sytuacji, jak będziesz czegoś potrzebował konkretnego pomyśl o mnie.

Avatar
Konto usunięte
No to idę go sprzątnąć

Avatar
Konto usunięte
as13zx pisze:
Ja, jestem samotnikiem, pomagam tylko w ciężkiej sytuacji, jak będziesz czegoś potrzebował konkretnego pomyśl o mnie.

-Rozumiem. Nie mam więc potrzeby zatrzymywać Cię tutaj dłużej w zamku. Pamiętaj o tym co powiedziałem, macie się trzymać z daleka od pałacu Orliusa. Mój gnom, zaprowadzi pana do wyjścia. - Po chwili pojawił się, zawołany wcześniej gnom. Odprowadził on Dark'a do bramy wyjściowej. Po chwili wilkołaka już nie było.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Rafiki_4
Właściciel: Rafiki_4
Grupa posiada 9710 postów, 72 tematów i 103 członków

Opcje grupy Fantastyka i...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Fantastyka i magia