TimeOfMy pisze:
<skacze z góry na mężczyzne przewracając go><wyjmuje sztylet i przykłada go mocno do jego gardła><z gniewem w oczach>Ostatnie słowo...?
H: Mam z Marceliną sprawę. Odejdź! <kopie go i Marshall jest już 2 kilometry dalej>
M: <mina:WTF>
H: Zapomniałaś o tej naszej sprawie? <podcina po raz 2 gardło>
M: Nie wiem gdzie jest Edward!
H: <puszcza nóż od Marceliny gardła>
M: Mądrze... A TERAZ GIŃ HAYTHAMIE!
H: Żałosna jesteś <wychodzi z prędkością światła z karczmy>

Zaloguj się





