kaka77 pisze:
Szlamerykańskie i angielskie czołgi nie przykuły mojej uwagi na długo. Szwabskie tanki zaskoczyły mnie swoją celnością, szybkością, ogólnie są świetne. Francuskie to dla mnie fajne zabawki, ale jedynie na poziomach I-IV, potem zaczynają się schodki i praktycznie tylko lekkie zabawki potrafią zadać ból. Radzieckie...lubią się palić, łatwo uszkadza się w nich moduły, ogólnie wiele razy się na nich zawiodłem, za to ich niszczyciele wcale aż tak złe nie są. Zostały jeszcze Japonia i Chiny. Chiny są kiepskie...nawet nie za długo się w nich bawiłem, japońskie są niewiele lepsze. Zmieniając temat - w moim niemieckim ciężkim czołgu, o którym pisałem na górze, jest pewna armatka...obrażenia koło 400, ale przebicie to mniej niż 100. Moje pytanie brzmi - pociski zwykłe, czy burzące? Używam burzących, ale nie wiem, czy to właściwy wybór.
- Brytole mają wspaniałą celność, szybkostrzelność i najczęściej penetrację. Warte uwagi.
- Żabojady właśnie są super na wyższych tierach. Na TDkach są tylko 2 trudne, wymagające pojazdy [SAu-40 i ARL V39], ale od 7 tieru wzwyż masz maszyny twarde [choć nafaszerowane słabymi punktami], szybkie i z fajnymi lufami. Tyle że kurde skupiają długo. Z kolei ciężkie robią rzeźnię od ósemek wzwyż, są jednak cholernie wymagające. A no i BDR G1B oraz ARL 44 jak najbardziej godne polecenia.
- Zabawa z chińczykami zaczyna się na 6 tierze. Mają fajne lighty, ale niestety działa nie opuszczają.
- Atutem większości Japończyków są mocne działa i ich opuszczanie. Czyli rób za snajpera i chowaj się za górkami. Górka Twoim przyjacielem. Jeśli się tego nauczysz, można robić rzeź. To właśnie na Chi-Nu zrobiłem życiówkę zabijając 10 chłopa w trakcie 1 bitwy.
- Ruskie tdki wymagają więcej szczęścia niż rozumu, bo niby fajne, ale rozrzut niczym katiusza. Moim zdaniem miejsce TDka jest na tyłach, żeby strzelać pozostając niewykrytym, ale ruskie nic nie trafią z takiej odległości...
- To Twoje działo to haubica. Na każdej haubicy TYLKO odłamkowe. Nawet goldy się nie opłacają w przypadku tej niemieckiej 105-tki.
Post Scriptum: Jeśli idziesz w Japońców, rób lighty. Są tak samo papierowe jak medy, ale znacznie szybsze i działa mają te same. Ta mała czwóreczka [maleństwo mniejsze od ELC] jest naprawdę fajną zabawką.