Jejowicz pisze:
T-127 na III tierach jest naprawdę mocny
Jeżeli trafi na gościa który wozi goldowe pestki to nie..., ale rzadko się to zdarza. Moim zdaniem to taki Pz.II J. w wersji radzieckiej.
Jejowicz pisze:
T-127 na III tierach jest naprawdę mocny
J2319 pisze:
Apropos goldów
Dzisiaj zagrałem goldem na arcie francuskiej IV tier
Piękne
Podkalibrowe
Penetracja 200+
OP
J2319 pisze:
Apropos goldów
Dzisiaj zagrałem goldem na arcie francuskiej IV tier
Znajomy22 pisze:
A propo art:
Opłaca się iść w linię niemiecką, amerykańską, francuską i brytyjską art?
Znajomy22 pisze:
A propo art:
Opłaca się iść w linię niemiecką, amerykańską, francuską i brytyjską art?
Lekki69 pisze:
Dla noobów: francuzy
diwad96 pisze:
brytyjską ze względu, że CGC jest baardzo pożądany na CW, także myśląc o Twojej przyszłości to polecam ^^
chupacabra001 pisze:
Jak Cię zaraz w łepetynę sieknę...
J2319 pisze:
A właściwie dlaczego taki pożądany?
chupacabra001 pisze:
Trajektoria lotu pozwalająca na zdejmowanie zza gór i walenie po dachu, ogromny splash i zdejmowanie ISów 7 na strzałę. Ale to też zależy od mapy, bo czasem lepszym rozwiązaniem są 3 spamujące Bat-Arty.
Znajomy - Lekki stwierdził, że francuska arta jest dla noobów.
To moja jedyna dycha wśród art.
deadkiler pisze:
Mnie od dłuższego czasu prześladuje Grille. Zawsze jak jest w wrogiej drużynie, to zniszczenie go jest sprawą życia, lub śmierci, bo wybija połowę naszej drużyny.
Zawsze (na ochotnika) przeprowadzam na niego atak kamikaze (zazwyczaj, czasem udaje mi się przeżyć) z wsparciem jakiegoś LT, bo i tak pierwszą jego przeważnie ofiarą jestem ja.
Poświęcenie dla drużyny tak bardzo.
J239 pisze:
Ja to takie Grillki jadam na śniadanie
A raczej ich ammo racki
deadkiler pisze:
Grila sam na sam zniszczyć łatwo, gorzej jak team wroga ogarnięty i dobrze go chroni.
Ta wredota kiedyś zniszczyła mnie w pierwszych 40 sekundach gry.
J2319 pisze:
Dla mnie wredotą jest GW Panther, taki Grillek na wyższym tierze
Yebnie obok Ciebie i po gąsce
Yebnie w Ciebie i po czołgu
W końcu to ta sama linia art :v
Niemieckie baboki to istne trolle
Lekki69 pisze:
szybkostrzelna, celna...
deadkiler pisze:
Zawsze (na ochotnika) przeprowadzam na niego atak kamikaze (zazwyczaj, czasem udaje mi się przeżyć) z wsparciem jakiegoś LT, bo i tak pierwszą jego przeważnie ofiarą jestem ja.
Znajomy22 pisze:
Proponuję tobie,żebyś nie przeprowadzał atak kamikamze. Najczęściej kończy się to szybko śmiercią. Tutaj widzę, że masz po prostu farta. Lepiej pocampić w jakimś krzaczku i strzelić jeżeli wróg jedzie na ciebie/celuje.
chupacabra001 pisze:
6 nie są ogarnięte.
Rav239 pisze:
Nawet ostatnio forum WoTa żali się, że niegdyś granica botów, 7-latków i umysłowo niedorozwiniętych wiecznych pomidorów była do V tieru, teraz coraz więcej tej plagi nawet na X....
(oczywiście nie mam na myśli nikogo z tej grupy, tylko totalne boty które nawet nie wiedzą, że źle grają i czemu giną w pierwszych minutach od JgPz E100)
chupacabra001 pisze:
Bardzo. Resetuj tego perka w trybie natychmiastowym.
J2319 pisze:
Dlaczego jak w opcjach gry zaznaczę opcję "włącz ślady gąsiennic", to nadal nie widzę tych śladów? :|
Widzę, że jest zaznaczone, zapisuję i nie ma tych śladów :|
Druga sprawa, jakie perki dać załodze na amerykańskie medy zaczynając od Shermana Jumbo?
deadkiler pisze:
Ale ma już 59%
dałem go jeszcze na M2 medium
wbrew pozorom się przydał.
Rav239 pisze:
O ile dobrze pamiętam, ten perk działa od 100% (mogę się mylić), jeśli nie, to są to tak małe liczby, że generalnie chyba jedyny przypadek kiedy się go opłaca brać to przeszkalając załogę 5-cio perkową na inny czołg (wtedy każdy boost jest przydatny), oczywiście zależy to też od typu czołgu bo czasami bardziej się opłaca wziąć coś innego niż mentora.
deadkiler pisze:
Jako pierwszego perka dałem dowódcy "mentor", jak bardzo zje**łem?
gelo1238 pisze:
Żeby ślady działały ,,jakość oznaczeń" musi być ustawiona minimalnie na niski poziom.
J2319 pisze:
Powodzenia wszystkim w zdobywaniu Chi-Nu-Kai! :3
chupacabra001 pisze:
Ale wiesz, że jak zresetujesz perka który ma 50-parę procent to nie stracisz go całego?
Mentor gówno daje, nie szerz herezji. Ja go dałem kiedyś na T67 (Dawniej T49), mając Hellcata wbił na 100, do końca linii, do E4 różnica między dowódcą a resztą załogi wynosiła 2-3 procent. A w międzyczasie brak żarówki bolał, bo gdybym miał żarówę na T25/2, miałbym na tym specyfiku fioletowe staty.
deadkiler pisze:
1.Tylko ja z żarówą nigdy nie grałem (bo zazwyczaj nie miałem czołgu na tyle długo by osiągnęli 100%)
2. Ja już mam 4% różnicy
3. Zaraz znowu będę ich przeszkalał na kolejny czołg, więc prędzej po tym.
chupacabra001 pisze:
1. Nie dziwota, skoro mentor jest dla Ciebie ważniejszy.
2. Nie uwierzę, by była to zasługa jedynie mentora. Zwróć uwagę, który to jest perk i jak rozwinięty - wcześniej wspominałem o trzecim perku rozwiniętym na 80-90% z hakiem.
3. Głupota.
Znajomy - niby fajnie, ale nie chce mi się.
chupacabra001 pisze:
Znajomy - niby fajnie, ale nie chce mi się.