Moderator
adolf
Też się zaśmiał, zabawny pies. A może by tak? Podskoczył do Phoebe i ją pocałował
// phoebe z wyglądu mi się kojarzy z albedo z overlorda//
Filizaneczkaherbaty
//Popatrzyłam
Serio podobna.
Phoebe
Niemalże od razu odwzajemniła pocałunek
Moderator
adolf
I tak on to może żyyyć a nie, jak wcześniej być przegrywem! , pogłębił pocałunek bo czemu nie głaszcząc Phoebe po plecach
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Wplotła palce w jego włosy
Moderator
adolf
Zaczął zdejmować jej koszulkę i jak w walcu powoli iść do łóżka
//no to timeskip?//
Moderator
adolf
Patrzył w sufit z satysfakcją leżąc obok swojej ukochanej, genialnie, po prostu genialnie
-idziemy poćwiczyć?
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Hm? - popatrzyła na Malarza. - Mhm... - jej odpowiedź brzmiała jakby... Mrucząco? wtuliła się w chłopaka.
Hiigi
Husky leżał na podłodze, drgając łapkami przez sen.
Moderator
adolf
Czyli woli poleżeć. No to też przytulił dziewczynę, po prostu bajka, je**ne niebo dla przegrywów jak on
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Otarła się czubkiem głowy o policzek chłopaka.
Cudownie.
- I zaraz trzeba będzie wstaaać. - jęknęła. Widocznie się leniła, ale co jak co, lubiła treningi. Można było w końcu oddać tę siłę, która całe dnie mrowiła ją w palce i przemawiała do umysłu.
Moderator
adolf
-taaak- ziewnął, ale cóż wstać trzeba, nie ma co
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Dźgnęła go palcem w policzek.
- Nie śpimy... - sama ziewnęła.
Moderator
//oglądamy!//
adolf
-wstajemy!-powiedział wstając szczypiąc w nos phoebe. I zaczął się ubierać
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Ugrgh... - zmarszczyła nos i sama wstała, po czym założyła swoje ubrania, rozmyślając o kolorze nagrobku dla Adolfa.
Moderator
//czerwono czarno biały jak już XD//
adolf
Ubrał się całkowicie i otworzył drzwi
- to gdzie idziemy?
Filizaneczkaherbaty
//XD//
Phoebe
- Sala gimnastyczna, czy basen? Albo w ogóle biblioteka, albo... Plac przed szkołą.
Moderator
adolf
-biblioteka brzmi ciekawie...
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Wzięła klucze z szafki przy wejściu, i wyszła, czekając na korytarzu na Adolfa.
Filizaneczkaherbaty
Phoebe z Adolfem weszła do pokoju.
Zdjęła skrzydło z jego ramienia i zamknęła drzwi na klucz.
Moderator
adolf
Usiadł na łóżku.
-co robimy?
Filizaneczkaherbaty
- Jest 04:20. Adekwatne będzie pójście spać.
Moderator
adolf
No to się położył i zaczął zasypiać
-dobranoc phoebe
Filizaneczkaherbaty
- Dobranoc. – a ona tylko usiadła na swoim łóżku i poczęła czytać książkę o sztuce teatru na przestrzeni lat.
Moderator
adolf
Powoli otworzył oczy i spojrzał na pho. Pięknie wyglądała tak siedząc i czytając. Nie zmieniając pozycji leżał i obserwował jak czyta. Piękny widok co jak co
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Nie zauważyła zbytnio tego, że Adolf nie śpi. Lekko się uśmiechnęła na wzmiankę o aktorstwie dzieci w teatrze i o wyrobie dla nich masek.
Moderator
adolf
Piękny uśmiech miała to fakt. Ciągle obserwował , jest wcześnie ciągle więc może sobie poleżeć co nie?
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Zmarszczyła trochę brwi i zamknęła cicho książkę, odkładając ją na półkę obok. Siedziała w ciszy, wpatrując się w ścianę i obmyślając co przeczytała.
Moderator
adolf
No to usiadł na łóżku
- o czym myślisz?
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Lekko odskoczyła.
– Nie śpisz? – uśmiechnęła się lekko skrępowana. – O maskach z twarzy. Bardzo dziwna sprawa, szczególnie ich tworzenie. Ale efekt ciekawy. – powiedziała, patrząc na Adolfa. – A ty, o czym myślisz, że nie śpisz? – spytała i poprawiła skrzydło, lekko ściskając usta z bólu. Niewygodnie usiadła.
Moderator
adolf
-o tym jaki ładny miałaś uśmiech jak czytałaś.- zdziwił się lekko reakcją phoebe, ale lubił ją, jej akcent angielskiego z południowego wschodu był słodki. Wymieszaniem lekkiej wymowy języka hiszpańskiego z angielskimi słowami.
Filizaneczkaherbaty
[Phoebe]
- Wtedy czytałam o maskach i aktorstwie dzieci do ośmiu lat. – przyznała. – Nie daję spać? – również się lekko zdziwiła, ale poczekała cierpliwie na odpowiedź Adolfa
Moderator
adolf
-dajesz. Tylko z natury mam niespokojny sen. Od zawsze.- lekko odwrócił w twarz w stronę ściany i uśmiech mu zniknął z twarzy
Filizaneczkaherbaty
– Coś się stało? – Phoebe znalazła się przy Adolfie. Był weselszy od niej, a teraz mogło się okazać, że to tylko przykrywka przed potworem.
Jak jej kuzynka
Albo ojciec
Albo matka...
Wolała już nie wspominać, bo prawie zalał ją zimny pot.
Moderator
adolf
-wspomnienia, z dawnych lat- odparł smutno. Po prostu chciał o tym zapomnieć ale nie mógł.
Filizaneczkaherbaty
- Chcesz porozmawiać? – spytała, podlatując z łóżka i zlatując na ziemię
Moderator
adolf
-nie wiem cz to coś pomoże ale czemu nie?
Filizaneczkaherbaty
Pheobe
Kiwnęła głową i usiadła obok Adolfa.
Moderator
//pora na reklamy (napiszę to jutro bo dzisiaj zmęczony jestem)//
niemamnietu
wszyscy
Wchodzi Agent X.
- Macie się zjawić natychmiast na sali gimnastycznej. Będzie głosowanie. - i wyszła
Filizaneczkaherbaty
- Serious? Okej, no problemo. – wstała odkładając książkę na bok i to uczyniwszy ubrała delikatne, okrągłe, czarne okulary. Uśmiechnęła się i ruszyła do wyjścia, uprzednio biorąc klucze, by jakby co zamknąć drzwi.