Moderator
adolf
-phoebe? Zapytał lekko się od niej odsuwając, pamiętał ciągle słowa z lasu,
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Nie odpowiedziała nic.
Znowu cisza.
Odsunęła się dosyć, no cóż, szybko, jak na jej stan i oparła się o ścianę bokiem, by patrzeć na ścianę.
Moderator
adolf
Wziął poszukał swojego starego ledwo co działającego telefonu, wyciągnął go i zadźwonił na pogotowie magiczne,
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Nie musisz dzwonić. - odezwała się cicho, wciąż wpatrując w ścianę.
Moderator
adolf
Zaświecił światło by lepiej widziec sytuację
Filizaneczkaherbaty
Phoebe & Adolf
Nic
W sumie Naprawdę nic, bo światło nic nie zmieniło.
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Adolf? — poczekała chwilę na jego reakcję, po czym się odwróciła do chłopaka, wgapiając w jego oczy. — Czy ty g-go... Zab-zab-zabiłeś?
Moderator
adolf
-nie, on po prostu się upił na śmierć, znalazłem go przed domem kolejnego dnia,
Powiedział sucho, widać było że nielubi tego tematu
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Odetchnęła. Chwilę potem rozbrzmiał dzwonek.
Wzięła swój telefon.
- Tak? Czeeeeeść tato. Jestem w pokoju. Jasneee. Adios. - odłożyła telefon z powrotem.
Moderator
adolf
Oparł się o ścianę i popatrzył w okno, teraz tylko czekać
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Coś nie gra. Chyba się znowu pokłócili o to, przez co umarły dinozaury ;-;. W każdym razie jeszcze 15 minut.
Moderator
adolf
-o. Co ile się tak kłócą? Powiedział z uśmieszkiem,
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Piętnaście minut. - przegrała dłońmi twarz. - Albo mama zaproponowała jakiś eksperyment, a ojcu nie spodobała się jego organizacja. Ostatnio chciała dodać szklankę cukru do baku paliwa.
Moderator
adolf
-fajna rodzinka, urocza z was, powiedział uśmiechając się do phoebe
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Uśmiechnęła się.
-... I ostro porąbana.
Moderator
adolf
-bywa, takie są urocze powiedział patrząc na ramię phoebe, takie piękne
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Ja pozostaję przy swojej wersji. - wysunęła język w stronę Adolfa.
Moderator
adolf
- no i spoko powiedział szczerząc zęby do phoebe.
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Wsunęła z powrotem język.
Zrobiła kilka dziwnych gestów, a kule świetlne zaczęły zmieniać kształty i stały się większe. Jakby malutkie słoneczka.
- Masz problemy w jakimkolwiek z przedmiotów? Z tego co wiem, większość ma problemy z fizyką.
Moderator
adolf
- z matematyką i biologią mam problemy tylko,
Filizaneczkaherbaty
- Seriously? Mogę pomóc nadgonić biologię i matematykę, bo w ścisłych się kręcę od małego. Pomożesz mi w humanistycznych?
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Dopsz ^^. - chwilę potem podeszła do szafy i ubrała czarny płaszcz. - Idę do rodziców, chyba już przyszli.
Moderator
adolf
-to ja sobie poczekam powiedział siadając na łóżku,
-a może pójdę załatwić jakieś krzesła?
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Zerknęła na ekran telefonu.
- Rodzice
Mają
Ważniejsze sprawy
I po prostu oddadzą mi psa z dokumentami bez wizyt :)
Możesz iść ze mną.
Moderator
adolf
-ok, powiedział wstając i biorąc phoebe za rękę,
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Phoebe Ullier, znana pod przezwiskiem Świeczka, weszła do pokoju, z Adolfem i nowym towarzyszem - nienaturalnie dużym Husky o imieniu Hiigi.
Moderator
adolf
Położył się na łóżku i złapał za rękę phoebe
-to co robimy?
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Ja idę trenować za chwilę... :)
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Panowanie nad skrzydłami, moce świetlne.
Moderator
adolf
-a ok, to ja wyprowadzę psa lub pójdę pozwiedzać szkołę
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Może chcesz ze mną potrenować? Zresztą dzisiaj miałam zamiar rzucać kulami. Chcesz pomóc? Nie chcę, byś po prostu zostawał sam, bo raczej nudno.
Moderator
adolf
-ok bo w sumie i tak nie mam nic ciekawego do roboty
Powiedział wzruszając ramionami
Moderator
adolf
-a może zsuniemy łóżka? Zapytał z zboczonym uśmieszkiem
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Uśmiechnęła się równie zboczenie, ruszając śmiesznie brwiami.
- Why not?
Moderator
adolf
Wstal i zaczął przesuwać łóżko w stronę łóżka Phoebe
-proszę o odsunięcie
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Odsunęła się i przy okazji pomogła przesunąć łóżko.
Moderator
adolf
Dosunął je do drugiego łóżka
-byleby nikt nie wlazł... zażartował
Filizaneczkaherbaty
Hiigi
Właśnie wlazł na łóżko i z zawiedzioną minką popatrzył na Malarza.
Moderator
adolf
Położył się obok niej
- to co robimy? Powiedział lekko zboczenie
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Fuknęła cicho.
- Trenujeeemyyyy
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Z trudem podniosła się z łóżka, pomagając w tym Adolfowi, a jej oczy lekko się zaszkliły.
- Kej-o, chodźmy.
Moderator
adolf
-ok, nie musiałaś pomagać, chcesz chusteczkę?, wstał i podszedł do stolika wyjmując z niego paczkę chusteczek
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Co? Nein, ja śmiech dusiłam. Popatrz na Hiigi. - uśmiechnęła się, patrząc na psa. Który to miał minę, jakby zjadł halucynki w szóstym wymiarze i zobaczył strusia.
Moderator
adolf
Ledwo zdusił śmiech,
-no nieźle czym go karmisz?
Filizaneczkaherbaty
- Ma taką minę, gdy jest zmęczony. Aczkolwiek ubaw po pachy.