Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Adolf, dobrze się Czujesz? – spytała zdziwiona słowami chłopaka. Raczej niezbyt mówił takie rzeczy i nie był osobą, lubiącą mówić wprost.
Zoe
- Także to dziwne. Jesteśmy tak podobni, ale różnimy się w tak wielu rzeczach, że nienawiść do nowego przygniata nas od środka. Umierając w środku, umieramy na zewnątrz. – powiedziała zamyślona egzystencją Zoe, wpatrując się w sznurówki swojego obuwia.
Moderator
Adolf
-chyba. Nie wiem, może mnie lekko poniosło, jeśli tak to przepraszam-schylił głowę zawstydzony i zaczerwieniony niczym burak na policzkach, mówił nerwowo
Juliet
- w sumie to prawda, chciałałbym przeżyć ten czas jaki mi pozostał tak ciekawie jak się da, a ty? Schyliła i popatrzyła w policzek zoe
Filizaneczkaherbaty
Zoe
- Również.
Phoebe
- Adolf... – lekko dłonią poprawiła jego głowę także by patrzyła do przodu. – Wszystko jest okej. Żartowałam. – uśmiechnęła się i pocałowała Adolfa w policzek.
Moderator
Juliet
-to mogłybyśmy przeżyć go wspólnie? Tak czy nie?-zapytała miękkim głosem
Adolf
Lekko zaskoczony ale tak pozytywne dał się pochłonąć pocałunkowi,
niemamnietu
wszyscy
Na sali było kilka osób: Agent X, Regice, Trecko, Scizor, dwójka mężczyzn z garniturach i pewna kobieta w luźnych ubraniach, dosyć niska i wyróżniająca się z tłumu. Ona w ogóle jest pełnoletnia?
- Witam was wszystkich! - powiedziała ta ostatnia - Jestem wicedyrektorką i zebrałam was tu w celu wyborów na przewodniczącego szkoły!
Filizaneczkaherbaty
Zoe
- Nie.
Phoebe
Po pocałunku wzięła Adolfa za rękę i ruszyła trochę na obrzeża pokoju, by nie przeszkadzać innym.
Moderator
juliet
Zasmucona spojrzała na podłogę. Czemu osoby które kocha zawsze są poza jej zasięgiem? Czemu?. No tak, bo jest morderczą dz*****, nikim więcej niż suką czerpiącą radość z zabijania i picia krwi. Powinni ją zabić przy narodzinach
adolf
Poszedł za pho, ciekawe co chce zrobić?
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Spojrzała na Juliet, nadal z głową w dół.
- Hm? – mruknęła lekko, aczkolwiek na tyle głośno, żeby Ju-Ju ją usłyszała.
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Serio tylko po to? – spytała cicho Adolfa, przewracając oczami.
Moderator
adolf
-no mnie też to zdziwiło. Piąta rano, połowa istot jeszcze śpi a oni takie akcje odwalają- powiedział zdenerwowany
Moderator
Juliet
-czemu mnie pocałowałaś, wtedy w śnie, w teatrze?, czemu?
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Zamilkła na chwilę.
- Bo... Wtedy tego chciałam. – powiedziała cicho wpatrując się w podłogę.
Phoebe
- Piąta rano? – pisnęła niemalże. Westchnęła i powiedziała do Adolfa.
- Jak ty się w ogóle na nogach trzymasz?
Moderator
adolf
-nie wiem, wytrzymały jestem- ziewnął i oparł się o ścianę
Moderator
juliet
-my-my-myślałam że coś do mnie czujesz.- też wbiła wzrok w podłogę i kilka łez jej wypłynęło z kącików oczu na policzek
Filizaneczkaherbaty
- Bo to tak. – powiedziała Zoe cicho, wpatrując się w podłogę.
Pheobe
- No, widać. – zaśmiała się lekko. Oparła się bokiem o ścianę, obok Adolfa.
Moderator
Juliet
-bo co? Bo co?-zapytała wściekła na świat i samą siebie,
Adolf
Też się zaśmiał i popatrzył na dziewczyny w drugim rogu sali
Filizaneczkaherbaty
Zoe
- Bo czułam. I czuję. – wyjaśniła równie cicho co wcześniej, nadal gapiąc się w podłogę.
Adolf i Phoe
- A normalnie się przynajmniej Czujesz?
Moderator
adolf
-czuję się po pierwsze szczęśliwy a po drugie głodny
Filizaneczkaherbaty
- To od razu po tym idziemy coś zjeść ^^ – powiedziała Szaroskóra Ullier.
Moderator
Adolf
-oczywiście! Jeść zawsze dobrze. A ty co lubisz jeść? Bo chyba się jeszcze nie pytałem
Moderator
juliet
Zamilkła, zdziwiona po prostu zdziwiona.
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Gapiła się w podłogę, nic nie robiąc.
Phoebe
Uśmiechnęła się.
- Suuushi. I Risotto. A ty? – spytała Phoe, nadal się uśmiechając. Bipolarność Ullier wywaliło poza skalę.
Moderator
adolf
-coś mięsnego lub pizzę.
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Mięsne również są dobre. Ale ja tam wolę rybę. – przyznała. – Osiotr zasługuje na mój podziw. Nie bez powodu nazywa się go "Królewską rybą". – powiedziała i spojrzała na pozostałych. Aleksander siedział jakieś dwa metry przed nimi, układając kostkę Rubika i dyskutując z powietrzem na tematy dosyć... Makabryczne.
Zoe
Spojrzała na Juliet.
Moderator
juliet
Spojrzała smutnymi wymęczonymi oczami na zoe.
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Uniosła pytająco brew.
Moderator
Juliet
Zrobiła to samo. Dziwna sytuacja
Moderator
Adolf
-ja tam wolę łososia
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
- Co do łososia to rzecz święta, jak i na temat Tuńca. – powiedziała.
Zoe
- Csstl? – spytała niewyraźnie i lekko słabo. Jakby była gdzie indziej.
Moderator
juliet
-co?- nic nie zrozumiała
adolf
-a śledzie to zło
Filizaneczkaherbaty
- co się stało? - spytała Zoe
Phoebe
- I jeszcze jakie.
Moderator
juliet
-co powiedziałaś? Bo niezrozumiałam
adolf
-tacy podobni a tacy różni-lekko się zaśmiał
Filizaneczkaherbaty
- Co. Się. Stało. – powiedziała Zoe
Phoebe
Kiwnęła głową.
Filizaneczkaherbaty
- Jesteś smutna. Zdecyduj się, laska. – prychnęła śmiechem i potrząsnęła JuJu za ramiona.
Moderator
Juliet
-c-co? Bo ja nie wiem jak zareagować! No sorry przepraszam! Ja cię bardzo lubię!-zdziwiona ale szczęśliwa już juliet się uśmiechnęła i się zaśmiała
-czasami mam laga mózgu. Nie moja wina!
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Również się zaśmiała. Tak samo jak Phoebe.
Moderator
Juliet
Śmiała się dalej. Co to się wydarzyło?
Filizaneczkaherbaty
Aleksander
Spojrzał na Juliet i Zoe jak na debilki i rzucił w nie klockami jakie układał
Moderator
Juliet
Odskoczyła łapiąc zoe za rękę i upadła.
-przepraszam!- krzyknęła nie mogąc przestać się śmiać
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Spadła wraz z Juliet, w końcu miały złączone ręce. Ale zanim upadła twarzą na ziemię, rzuciła klockiem w tył głowy Alexa.
[Aleksander]
- Ej! – powiedział oburzony i się zaśmiał.
[Phoebe]
Zwinęła się wpół ze śmiechu.
Moderator
Adolf
Po tym cyrku jaki zobaczył zaczął się śmiać
-to komedia!
//o co ci chodzi z tymi kropkami ?
Filizaneczkaherbaty
Phoebe
Nie odpowiedziała bo się śmiała, a Alex śmiał się i pocierał tył głowy.
Moderator
Juliet
-żyjesz? -zapytała ciągle się śmiejąc
Filizaneczkaherbaty
- Niezbyt – odpowiedział Juliet głos, który brzmiał specyficznie, Bo Zoe była przyciśnięta wagą Juliet do podłogi.