Moderator
K.
Ten zaczął ją pielęgnować.
Właściciel
Podeszła blisko i chrząknęła znacząco.
Moderator
K.
Ten obrócił się niczego nieświadomy.
Moderator
K.
-Ha ha właśnie robię z wilczycy obiad.
Właściciel
-No widzę. Na ogonie ma jezcze kołtun.
Właściciel
-Cóż... Z tym będziw problem.
Moderator
K.
-Bo siedzi na twoim cycku ? dawaj go.
Właściciel
-Raczej w okolicaxh swrca.
Moderator
-On zbiera dane o twoim cycku, jak go załoze na palec to bedę wiedzieć wszysztko o cycku, dawaj pierścień!
Moderator
KOR.
Sauron wstał ucieszony,
-to sam sobie wezmę.
Właściciel
-Co to to nie. Zboku.
//Raczej szans na odzyskanie smoczej strony nie ma, co nie?
Moderator
//zapomnij że powiem //
-A dlaczego nie
Właściciel
Popatrzyła się na niego groźnie.
Moderator
k.
Ten tylko wyciagnal rekę.
Moderator
K.
ten od tyłu złapał ja za wiadomoą rzecz.
Właściciel
Kopnęła go wiadomo gdzie.
Moderator
K.
-A kto by sobie tobą głowe zawracał, oddawaj pierścień!
Moderator
-Ta a niby kiedy sie tobą przejmowałem ?
Właściciel
-Kiedy byłam ranna, kiedy byłam bezbronna... A gdybym Ci powiedział, że zginęłam?
Moderator
-Ta jasne już ci wierze że zginełaś.
Właściciel
-Bo zginęłam. Zajrzyj do umysłu, jak takiś cwany.
Moderator
-Jedyne co ci się stało to strasznie zmalała.
-Nawet jeśli byś umarła to jaki by to miało by na mnie wpływ, żaden
Właściciel
-Widziałam wizję, z której coś dokładnie odwrotnego.
Moderator
k.
-miałaś zwykłe halucynacje
Właściciel
-Umarłam. Spojrzyj do umysłu, jak nie wierzysz.
Moderator
k.
-Nigdy bym się tobą nie przejął, więc to halunki.
Właściciel
-Mam dowody na co innego.
Moderator
K.
-Miałaś zwykłe halunki !
Wilki zaczeły łaśić się koło Mairona
Właściciel
-Co innego mi się wydaje.
Właściciel
-Dosyć dobrze Ciebie znam...
Moderator
k.
-Więc powinnaś domyślić się jaki jestem zły.
Właściciel
-To tylko skorupa żółwia...
Właściciel
-Powiedział gość, który większość duszy przelał w pierścionek.
Moderator
K.
-Ty to jestes idiotką !
po czym rzucił sie na pierścień
Właściciel
Uniki, uniki i jaeszcze raz uniki. Plaskacze i kopnięcia w odpowiednich momentach.
Moderator
Cóż tym sposobem nawet nieźle wychodzi.
-oddawaj !
Moderator
Ten ponownie rzucił się na ciebie
Właściciel
Dalej uniki i tak dalej.
-Hola hola. Najpierw ślub, potem r*chanie.