Moderator
Cóż mimio Upadku władcy mroku, wpływ mocy jest tu ogromny ! co niszczy powoli umysł wilka,
Już nie pozwala mu myśleć, za jakiś czas zatrzyma samoświadomość, przebywanie tu nie jest za dobre...Ciebie też już boli głowa..m
Właściciel
Sprawdziła, gdzie jest wilczyca. Na tego wielkiego nie ma szans, racja?
Moderator
Cóż wilczyca jest niedaleko...
Właściciel
Sprawdza, gdzie jest twn wielki.
Moderator
A nie sprawdza bo gdzieś poszedł
Właściciel
Podbiega do wilczycy, bierze ją na barki i podobną strategię robi z białym i biegnie na południe.
Moderator
Cóż wilczyca nie dała się wziąć.
Właściciel
Zabiera ją na siłę. Musi ich uratować. Magią stara się zrobić oczyszczenie z mroku.
Moderator
Kor.
Strasznie boli Cię głowa, A wilczyca Jeszce się szarpie.
Właściciel
Przytrzymuje mocniej i biegnie na południe.
-Dawaj Ash... Dawaj.
Moderator
Cóż same słowa nic nie znaczą, wola walki ? coś takiego już zgasło, czas już się poddać, chyba tylko to pozostaje ?
Właściciel
Nie! Dopóki żyje i oddycha nie podda się!!! Jest córką Ancanaloga, nie podda się!!! Nie po tym, co wycierpiała jej matka!!! Nie podda się.
Moderator
Cóż więc cierpiała twoja matka ? czy ona w ogóle istnieje ? czy ty istniejesz?
Usłyszałaś ten sam ryk z nieba.
Kiedyś trzeba się poddać...każdży ma granice...Nawet Sauron padł...Cóż...życie przemija..śmierć przychodzi...czy jest sens walczyć? W tej bezcelowej walce ? czy ktoś pokona śmierć ? chyba nikt...Valarowie nie żyją...Gandalf...też...twój czas też przemija...
Właściciel
Istot duchowych nie można zabić!!! Ale ona się nie podda!!! Nie podda się!!! Dopóki serce w piersi będzie biło nie podda się!!! Biegnie do Nurn, byle dalej od wieży.
Moderator
Mroczny Władca powróci na końcu czasów, gdy straże pilnujące go usną. Poniesie wtedy ostateczną klęskę w bitwie Dagor Dagorath,[21] gdzie zostanie zabity przez Túrina Turambara, zgodnie z Drugim Proroctwem Mandosa.[22]
zemdlałaś
Właściciel
No to próbuje się ocknąć. Cokolwiek.
Moderator
Leżysz na ziemi, masz wrażenie że coś cie podnosi, to coś zleciało z nieba.
Właściciel
Próbuje spojrzeć, co to u diabła... Próbuje się ocknąć.
Moderator
Nie udało ci się ocknąć a to dziwne coś chyba chce cie zjeść.
Właściciel
Próbuje się wyrwać z tego uścisku. Nie da się zerżreć.
Moderator
Nie udało ći się wyrwać, ale to coś Cię nie zjadło.
Właściciel
Próbuje spojrzeć, wyrwać się, cokolwiek.
Moderator
Nic a nic , czujesz Jeszce przerażenie wilków.
Właściciel
//Czy to ten moment w rozgrywce, gdy gracz jest tylko biednym obserwatorem i nic nie może zrobić?
Właściciel
Próbuje się obudzić i uspokoić wilki.
Moderator
To dziwne stworzenie zaczęło Tobą trząsć, jakby chcąc zabrać pierścień ?
obudziłaś się.
Właściciel
Sprawdza, co u diabła ją trzęsie.
Moderator
Wokół tego czegoś jest iluzja.
Właściciel
Mina odznaczająca "no tak, czemu by nie".
Trzyma mocniej całe to towarzystwo jednocześnie uspokajając.
Moderator
To coś zaczęło Tobą trząsć.
Właściciel
Dalej uspokoja. Jaką ochotę ma go ugryźć. A może?
Moderator
Wilki w panice uciekły do Saurona.
A to coś dalej Tobą trzęsie.
Właściciel
-Teraz to się wkurzyłam!!! - Skoro nią trzesię, musi ją trzymać, a skoro tak to wyszczerza ząbki i go gryzie.
Moderator
Cóż to coś to jakiś stwór, trzyma cie w zębach i jest to wielkie, większe od przeciętnego smoka
Właściciel
//Przeciętnego.
A za co trzyma?
Moderator
Cóż jakby za zbroje, Cóż dalej Tobą trzęsie
Właściciel
-A trzeź se. Mnie się nie da rak zatraszyć.
Moderator
To coś rzuciło Tobą o ziemię, i na ziemię wypadł pierścień, ale to coś nawet nie spojrzało na upadajacy pierścień.
Właściciel
Spojrzała się na miejsce, w którym powinien być łeb tego smok.
-Zadziwiające... Zawsze tak się dzieje. Zamiast na randkę, walczą...
//Gdzie upadł,tak od niej.
Moderator
Na lewo upadł pierścień, Cóż ten stwór go zdeptał, nie widzisz nic, tylko iluzje
Właściciel
Lekko się cofnęła.
-Ja nie wiem, dlaczego zawsze się tak dzieje.
Moderator
To coś znudziło się Tobą i poszło dalej.
Moderator
Jakieś 10 metrów przed Tobą.
Moderator
Tak już teraz jest 12 metrów przed Tobą.
Właściciel
Czeka aż odejdzie na dalej.
Moderator
I odszedł jakies 30 metrów po czym wyleciał w powietrze.
Właściciel
No i miło, że wyleciał, problemu nie będzie.