Właściciel
No jak tam w jego umyśle, szuka płomienia dobra czy coś...
Moderator
Ciężko powiedzieć, ma mętlik w głowie.
Właściciel
No się nie dziwie... No to postanawia wyczuć płomień dobra.
Moderator
Zostałaś wyrzucona z umysłu.
Właściciel
-A po moim możesz łazić, tak?
Moderator
-Meh wracam się barykadować w Barad
Właściciel
-Powodzenia, jak wiem, gdzie jesteś.
Moderator
Sauron teleportował się do wieży i zabarykadował się tam
Właściciel
//A to już było dla Blawoja chamskie.
Moderator
Kor.
-Ha i co ? dam radę się tu zabarykadować.
Blawoj.
Cóż możliwe że byś wyważył wejście do wieży, ale chyba twój czas tutaj już minął.
Właściciel
-Nie znasz dnia ani godziny... Serio chcesz, bym wrzuciła ten pierścionek czy wyjdziesz i powiesz, co i jak?
Moderator
Blawoj.
Co zamierzasz ?
Kor
Oddawaj piersćien.
po raz kolejny z nieba wydobył się ryk
Właściciel
-Ja ceny nie zmienię... Tutaj występuje coś takiego jak zaufanie. Ty dasz mi powód do zaufania, to i ja Ci zaufam.
Moderator
Ten miecz nie uznaje Cię za godną !
Właściciel
-Dobra, to zauważyłam. Konkrety.
Moderator
Blawoj
Ale nie wracasz do jaskini ?
Kor
oodawaj piersćien
Właściciel
-Znasz warunki Sauron. Nie wcześniej Ci oddam.
Moderator
Blawoj.
Leży obok Ciebie.
Kor
dawaj bo cie zabije !
Moderator
Mam gdzieś warunki, dawaj pierścień
Właściciel
-Najpierw umowa, potem zapłata.
Właściciel
-Czyli jak szantażujesz jest dobrze, prawda? Mamy takie przysłowie "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.
Moderator
-Ukradłaś mój pierścień !
Właściciel
-A listę twoich grzechów mogłabym ciągnąć w nieskończoność.
Właściciel
-To pomagaj z mieczem. Sto lat dla elfa jest jak mrugnięcie okiem!
Właściciel
-To ja nie oddam pierścienia.