Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Rafael_Rexwent
AdvBioSys pisze:
" Chodzi po prostu o to, że Reaktor Thantonius-X przeprowadza rozkład pierwiastka na cząstki grawitonu, te zaś rozpadają się na znane fizykom i chemikom pierwiastki dostarczające niezbędnej ilości energii do wszystkich urządzeń okrętowych."

Ło żesz panie, toś się zagalopował ,-,
Jak grawiton ma się rozpaść na pierwiastki?
To tak jakby foton rozpadł się nagle na złoto na przykład ,-,

"(jeden gram Thantoniusa mógłby zasilać korwetę CR-90 przez sześć miesięcy przy uwzględnieniu, że toczyłaby ona bitwę raz na tydzień)."
Czy to nie przesada?


1.Fikcyjny pierwiastek miał się rozłożyć na równie fikcyjny by rozłożyć się na te znane :P Nie sprawdziłem tylko, że Grawiton to nazwa hipotetycznej cząstki elementarnej. Więc będzie trza zmienić nazwę.
2. Mogę zmniejszyć do miesiąca.
3. Czyli działo grawitacyjne nie przejdzie? :(

Avatar Vader0PL
Podje**ł pomysł odklasy okrętów January, ta sama taktyka.
Tylko że mój okręt nie ma działka japonizacji.

Avatar Rafael_Rexwent
Vader0PL pisze:
Podje**ł pomysł odklasy okrętów January, ta sama taktyka.
Tylko że mój okręt nie ma działka japonizacji.

January - produkowany masowo, diamentowy pancerz (siaty), uzbrojenie do zwalczania myśliwców, nieco przestrzeni ładunkowej, tryb przyspieszenia, działanie opiera się na lataniu jak popi%#^ byleby wkurzyć wroga i uciekać
Anoi - obecnie wyłącznie wciąż testowana jedna jednostka, słaby pancerz, brak uzbrojenia bliskiego kontaktu, oprócz przestrzeni mieszkalnej (w tym sporych zapasów) brak przestrzeni ładunkowej, działanie opiera się na wyczekiwaniu w ukryciu i atakowaniu za pomocą torped
No rzeczywiście identyczne założenie... Jedyne co te jednostki mają wspólnego to dodatkowy tryb zwiększający szybkość z czego Federacja może tym okrętem w ciągu sekundy opuścić pole bitwy zostawiając wszelki pościg w tyle.

Avatar Vader0PL
Chodzi tutaj o niewykrywalność.

Avatar Rafael_Rexwent
Vader0PL pisze:
Chodzi tutaj o niewykrywalność.

A co innego ma mieć łódź podwodna(podkosmiczna)? Artylerię z pancerników? :)

Avatar Rafael_Rexwent
To tak jakbyś mi zarzucał, że dając pancernikowi ciężkie działa podbieram koncept okrętów Kuby ;)

Avatar Vader0PL
O coś przywalać się trzeba :)
Zwłaszcza, gdy ma się do zrobienia Nowy Rok.

Avatar maxmaxi123
O coś przywałać się trzeba? Z jakiej niby racji? Tej całej zimnej wojny? Ty serio aż tak go nie znosisz, żeby się czepiać o gówno, kiedy nie jest to potrzebne?

Avatar Vader0PL
Jeżeli przez to uznajesz, że nie przepadam za Rafaelem, to ty zaiste świetny w tych poglądasz jesteś.
W szczególności, że nie mam nic do niego, oprócz tego, że z nim konkuruję.

Avatar pan_hejter
ECHO ARRAKIS
Zdjęcie użytkownika pan_hejter w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Kup dodatek Echo Arrakis za jedynie 9.99$

Nowy rzadki przedmiot

Melanż

Zdjęcie użytkownika pan_hejter w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
Rzadka i cenna przyprawa produkowana w trzewiach pustynnych czerwi. Wysoko ceniona za swoje właściwości zwiększające siłe zaklęć zażywającego maga. Zabroniona przez większość szkół magicznych z powodu swoich silnie uzależniających właściwości. Jednym z głównych wyznaczników jej wysokiej ceny są trudne warunki wydobycia: Jest ona zbierana z pustyni w postaci przefermentowanych pod ziemią skamieniałych odchodów czerwi, oraz endemiczność: znajduje się jedynie na Jukliw. Wszelkie próby wydobywania jej maszynowo zakończyły się pożarciem przez rozwścieczone czerwie

Dawkowanie:
* Dawki są podawane w 0.1g na 1kg masy ciała biorcy.

1-2 [dg/Kg] - Nieznaczne zwiększenie mocy użytkownika i rozjaśnienie umysłu
3-5 [dg/kg] - Od 2-4 krotne zwiększenie mocy użytkownika okupione narkotycznym szałem i utratą kontroli.
6-8 [dg/kg] - Utrata przytomności i wpadnięcie w narkotyczny trans. Często stosowany przez fermeńskich szamanów do przewidywania przyszłości
10+ [dg/kg] Dawka śmiertelna, okupowana dużą eksplozją mocy użytkownika.

UWAGA: PRZED UŻYCIEM MELANŻU SKONSULTUJ SIĘ Z LEKAŻEM LUB FARMACEUTOM GDYŻ UŻYWANY MOŻE DOPROWADZIĆ DO: Uzależnienia, narkotycznego szału, śmierci, zmian barwy oczu, padaczki, ślepoty, narkotycznych transów.

Nowa rasa

Fermeni
Zdjęcie użytkownika pan_hejter w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
[I]Rodowico mieszkań Jukliw przez nich zwane Arrakis. Dlaczego są oddzielną rasą? Ponad ludzi wyróżnia ich nie tylko zmniejszona potliwość i większa odporność na temperatury, ale ich niezwykle błękitne oczy. Co ciekawe nie tylko tęczówki mają ten kolor ale również białka oczu. Skupiają się z reguły w małych siczach, jak życie szczędząc wode. Jedynie oni są w stanie wydobywać przyprawe, aczkolwiek i tak w małych ilościach.


Nowe pancerze 

Fermfrak
Zdjęcie użytkownika pan_hejter w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
Zastanawiiało was kiedyś jak można przejść pieszo grube kilometry po rozżażonej do 50°C pustyni? Ano można dzięki tym dziełom najwyższej Fermeńskiej technologii. Fermfraki szczelnie oplatają ciało wyłapując a następnie filtrując wszelkie wydzieliny. Co pozwala na odzyskanie 90% utraconych płynów w kieszeniach łownych. Oczywiście jedynie Fermeni nie mają żadnych obiekcji co do picia przefiltrowanego własnego moczu.

Nowe jednostki

Jeźdcy Czerwi
Zdjęcie użytkownika pan_hejter w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
Jednostko owiane legendą, oficjalnie nie istnieją. A nieoficialnie, bardzo niebezpieczny Fermeński środek transportu. Wejście i sterowanie czerwiem jest bardzo trudne, ale mimo wszystko możliwe. Należy zwabić czerwia głośnym dźwiękiem(używa się do tego urządzeń dźwiękowych tzw dudników). Następnie gdy bestia zaatakuje dudnik należy wskoczyć na nią i w bić jej pancerz 2 haki energetyczne(w normalnych warunkach stosowane do wspinaczki) i za pomocą haków wbitych pod pierścieniami czerwi sterować nimi. Jednym czerwiem może podróżować do ponad 100 osób przyczepionych pojedynczym hakiem i 1 kierujący z 2 hakami sterującymi.

Jeźdcy piasku
Zdjęcie użytkownika pan_hejter w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Jak szybko poruszać się po pustyni bez ryzyka jazdy na czerwiu? A no za pomocą magii ziemi. Są to specjalnie wyszkolone jednostki znające szlaki by nie zwabić czerwii taką ilością poruszanego piasku. Głównie służą za posłańców, ale czasem po odpowiedniej dawce melanżu, zwabiają czerwie poruszeniem piasku i kierują rozwścieczone bestie na wrogie maszyny. Jest to jednak misja poniekąd samobójcza gdyż w ten sposób łatwo nadziać się na wrogie lasery, lecz zwabione nimi czerwie dokonają reszty zniszczenia.

Wierzący
Zdjęcie użytkownika pan_hejter w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
Są to kapłani żyjący w ścisłych zasadach i wyszkoleni w transach z przyprawą na tyle, że pod wpływem większej dawki są w stanie zachować szczątkową siłe umysłu na tyle by nie walczyć ze swoimi sojusznikami a ich moc wzrasta 5 krotnie. Wyobraźcie sobie rozwścieczonego szaleńca, tworzącego burze piaskowe. Z reguły sicze posiadają jednego,do maks dwóch przy większej siczy.

[U]Sytuacja geopolityczna[/b]

WIP

Avatar Vader0PL
Vader0PL pisze:
Mech policyny "Ostateczność"
Czasem bywa tak, że sprzęt policyjny nie wystarcza do walki z terrorystami, a obszar walk jest za trudny, by czołgi i pojazdy się tam dostały. Właśnie dlatego ten powstał wielki, ciężki Mech. Czy to nie za dużo? Niestety nie, gdyż już dwie takie sytuacje miały miejsce. Podczas drugiej akcji udało się zmniejszyć straty ponad o połowę tylko dlatego, że nasz czas ściągnięto mechy bojowe. Patrząc na skuteczność tych maszyn uznano, że Policja Sojuszu też musi sobie takie załatwić. Dlatego stworzono Ostateczność. Jest to wysoki na 15 metrów robot sterowany od środka (głowa maszyny), posiadający tylko jedno działko laserowe (promień stały, nie błyskawice). Maszyna ta zasilana jest reaktorem znajdującym się w kadłubie, z którego powietrze ucieka właśnie tymi dwoma wywietrznikami. Jest to też słaby punkt mecha, gdyż wystarczy granat, by go rozwalić. No ale, który bandyta odważy się ruszyć do walki z Ostatecznością? Choć ataki terrorystyczne nie są często, to Ostateczność i tak pełni stałą funkcję w Policji, pilnując okolicy i rzucając hasełka pokroju "Zakaz Parkowania", "Śmiecenie w miejscu publicznym jest zabronione", "Odejdź, albo przemienię cię w proch".
Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Rafael_Rexwent
Klasyfikacja dział laserowych
Niskomineralizowane działka przeciwlotnicze - Technologia tania, tania, łatwa do wytworzenia oraz tania. Na tym można skończyć opisywanie zalet, gdyż po tym typie broni nie można się spodziewać dobrych osiągów. Oczywiście działka strzelają, jednak moc pocisków odpowiada sile tylko nieznacznie większej od nowoczesnego karabinu wojskowego, czyli jak na kosmiczne standardy - żenada. Obecnie niskomineralizowane działka przeciwlotnicze spotyka się tylko na najbiedniejszych planetach galaktyki, gdzie ich prostota i cena wynagradzają słabe osiągi. Na małe grupki piratów jak znalazł, gdyż bateria takiej broni potrafi przy dłuższym ostrzale zlikwidować myśliwiec pokroju Grot. Tak, cała bateria. Kilkanaście sztuk broni. Tak, na jeden mały myśliwiec. Może spuśćmy już na to zasłonę milczenia....
Wysokomineralizowane działka przeciwlotnicze - Bardzo popularna broń w Galaktyce występująca w wielu seriach oraz podtypach nie tylko na jednostkach wojskowych ale też i cywilnych. Siła różni się w zależności od użytych materiałów, rodzaju minerału, technikach produkcji i tym podobnych inżynierskich szczegółów jednakże mieści się w zakresie od siły porównywalnej do niskomineralizowanych działek do dział zdolnych jednym strzałem rozszarpać bombowiec strategiczny. Ale bez wyjątku wszystkie działka przeciwlotnicze łączy jedno - zaawansowane systemy celownicze zintegrowane do zwalczania szybko poruszających się obiektów (myśliwców, bombowców, pocisków rakietowych)
Wysokomineralizowane działka bliskiej ochrony - Ściśle wyspecjalizowany typ uzbrojenia obecny wyłącznie na okrętach wojennych, który zawsze jest sprzężony z systemami wykrywania oraz komputerem celowniczym. Zadaniem działek bliskiej ochrony jest postawienie zapory ogniowej mającej na celu zwalczać wrogie pociski rakietowe lecące w kierunku jednostki lub nadlatujące w zwartej grupie bombowce/maszyny szturmowe nieprzyjaciela, jednakże to drugie często jest nieefektywne z prostego powodu - działka bliskiej ochrony poświęcają siłę zawartą w pojedynczym bolcie na rzecz szybkostrzelności. Owszem - lekki myśliwiec po dostaniu się pod nawałę ogniową z tych działek nie ma szans, jednakże ciężki bombowiec może wszystko przyjąć na tarcze i pancerz bez większych szkód.
Typ uzbrojenia używany głównie na fregatach oraz krążownikach eskortowych, często na lotniskowcach oraz rzadko na pancernikach.
Niskomineralizowane działka obrotowe - Dawno zapomniany typ uzbrojenia, który odszedł do lamusa z prozaicznego powodu - nagłego rozwoju technologii tarcz energetycznych. Otóż ideą niskomineralizowanych działek obrotowych było zalanie wroga lawiną boltów energetycznych mających uderzeniami w różne punkty osłon doprowadzić do ich przeładowania co było niezwykle skuteczną techniką... kiedyś... Obecnie siła takiego uzbrojenia nie zdołałaby się nawet przebić przez pancerz najlżejszego myśliwca nie mówiąc o osłonach, które radośnie ignorowałyby ostrzał. Nieliczne egzemplarze można jeszcze spotkać w najbiedniejszych regionach Galaktyki, ale i tak są używane jedynie jako broń psychologiczna - chmara pocisków nieustannie omiatająca maszynę potrafi zdezorientować lub rozdrażnić.
Wysokomineralizowane lekkie działa - Definicja lekkich dział laserowych obejmuje szeroką gamę artylerii o kalibrze od 55 milimetrów do 140 milimetrów i długości lufy od L/55 do L/80, która zapewnia sporą siłę ognia w porównaniu do rozmiarów. Z drugiej strony oznacza to też wymóg posiadania odpowiednio dużych zapasów ogniw mineralnych oraz solidnego reaktora jednostki. W zależności od modelu wystarczy od kilku do kilkunastu (w przypadku badziewi od podejrzanych kupców - kilkudziesięciu) strzałów by wyłączyć tarcze na jednostce rozmiarów patrolowca. Dlatego też na większych okrętach wojennych lekkie działa łączy się w pary za pomocą sprzężenia bądź w całe baterie zintegrowane komputerami celowniczymi aby zmaksymalizować zadawane obrażenia. Wysokomineralizowane lekkie działa stanowią główne uzbrojenie w mniejszych jednostkach do korwety włącznie, zaś w pancernikach i krążownikach często są zamieszane w roli dodatkowego wsparcia ogniowego na krótkich dystansach oraz by zwalczać małe cele nie będące optymalnym celem dla głównych baterii.
Wysokomineralizowane średnie działa - Definicja średnich dział laserowych dotyczy artylerii o kalibrze od 141 milimetrów do 234 milimetrów i długości lufy od L/40 do L/60. Średnie działa to już domena większych okrętów wojennych, niedostępna na oficjalnym rynku cywilnym (bo na czarnym rzecz jasna można i nawet ciężką znaleźć) i wymagająca do działania potężnego reaktora przez co nie uświadczy się jej na patrolowcach czy kanonierkach, a i tylko większe modele korwet mogą "udźwignąć" bilans energetyczny chociażby paru średnich dział. Jednakże oferowana siła ognia oraz zasięg w pełni wynagradzają problemy dotyczące zasilania. Średnia artyleria stanowi idealną równowagę między siłą pojedynczego pocisku a szybkostrzelnością oraz jest pomostem łączącym działa lekkie z ciężkimi gdyż sprawdzają się zarówno w ostrzale dużych, opancerzonych celów jak i małych jednostek pokroju korwet. Wysokomineralizowane średnie działa to główne uzbrojenie fregat oraz lekkich krążowników. Nie możemy też zapomnieć stosowaniu ich jako dodatkowych baterii w pancernikach. Wtedy są umieszczane bądź to w kazamatach, bądź w wieżach artyleryjskich (najczęściej w standardzie dwulufowym, rzadziej w standardzie trzylufowym).
Wysokomineralizowane działa uniwersalne - Specjalna odmiana artylerii łącząca zalety dział przeciwlotniczych oraz lekkich. Może zostać użyta zarówno do zwalczania myśliwców i bombowców jak i ostrzeliwania okrętów wroga. Jest to bardzo młoda technologia i obecnie znana jedynie Federacji oraz Sojuszowi. Ale jak to bywa przy tych obu frakcjach - nienawidzą się do tego stopnia, że obrali sobie za definicję inny kaliber i każda ze stron uważa, iż to ich punkt widzenia jest tym lepszym. Dlatego o ile Sojusz za działo uniwersalne uważa artylerię kalibru 100 milimetrów o długości lufy L/55 to Federacja produkuje działa uniwersalne kalibru 76 milimetrów o długości lufy L/62. Szczerze mówiąc to oba działa spisują się znakomicie i jeśli tak dalej pójdzie to wkrótce wyprą klasyczną lekką artylerię z racji znacznie lepszego potencjału bitewnego. Oczywiście działo Sojuszu ciut lepiej sprawdza się w ostrzale większych celów, zaś działo Federacji ciut lepiej radzi sobie z wrogimi siłami lotniczymi.
Wysokomineralizowane ciężkie działa - Kaliber od 235 milimetrów do 406 milimetrów i długości lufy od L/45 do L/54. Największe bydlaki (nie licząc artylerii superciężkiej, ale to innym razem) jakie widział kosmos, które jednym strzałem mogą zamienić w atomy zbyt pewną siebie korwetę. O ile trafią, bo celność to jednak nie jest ich największa zaleta i nie opłaca się strzelać do czegokolwiek mniejszego niż fregata gdyż będzie to po prostu marnowanie mineralnych zasobników. Ciężka artyleria to coś montowanego wyłącznie na ciężkich krążownikach oraz pancernikach, bo żaden inny okręt nie ma takiego reaktora by zasilić takiego potwora. Zazwyczaj montowane w wieżach artyleryjskich w standardzie dwu- lub trzy- lufowym, bardzo rzadko w barbetach lub wieżach w standardzie jednolufowym. Największy zasięg z uzbrojenia laserowego, mizerna celność, potężna siła ognia oraz długi czas kondensacji nowego pocisku - to definicja tych Behemotów wśród artylerii.

Avatar Vader0PL
Vader0PL pisze:
Myśliwiec T-1
Przynależność: Sojusz
Podstawowy Myśliwiec stanowiący główną siłę w myśliwcach w armii Sojuszu. Jest on charakterystyczny już przez sam swój kształt, a trzeba dodać, że to nie jedyne, co go wyróżnia. Posiada on kilka trybów prędkości, w tym tak zwaną "pokazową". Idealne, gdy prezentuje się armie podczas parad. Ale mniejsza o tym, ze względu na jego szeroką produkcję jego pancerz wytrzyma maksymalnie trzy trafienia ze średnich dział laserowych. Jego słabymi punktami są duże i płaskie skrzydła, a w środku jest on pozbawiony systemu potrzymywania życia, przez co piloci muszą mieć na sobie odpowiednie stroje do walk w kosmosie. T-1 posiada dwa działka laserowe do zwalczania równych sobie, a dodatkowo posiada jedno działko jonowe. Główną taktyką pozytywnego działania T-1 to zalanie przeciwnika liczebnością, lub osłanianie większych okrętów, by te całe dotarły do wroga.


Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar docRobert
Mapa kolejnego Quardantu:
Zdjęcie użytkownika docRobert w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Vader0PL
Droid Q-1
Pierwsza seria droidów bojowych stworzona przez Qurean. Jest to konstrukcja niezwykle prosta, pozbawiona jakiegokolwiek pancerza, który umożliwiłby mu wytrzymanie więcej, niż dwóch strzałów z pistoletu. Uzbrojony jest on w jedno działko laserowe, które po modyfikacji (zrobionej przez Q-2) mogą już wyrządzić niezłą krzywdę żołnierzowi, choć mało kiedy wojak w pancerzu zginie przez wystrzał z tej broni. Jest to trzon armii maszyn, które przejęły kontrolę nad ojczystymi planetami Qurean i wypędziły je lata temu w kosmos. Od żołnierzy Sojuszu można się dowiedzieć, że pojawiają się prawie w tysiącach, jednakże bardzo łatwo je zniszczyć. Służą jako odwrócenie uwagi od Q-2 i innych bardziej niebezpiecznych maszyn. Maszyny pozbawione jakiejkolwiek inteligencji, jedynie chodzą i strzelają w wykryte organizmy żywe. To one przyczyniły się do wybicia całej fauny z planet Qurean.
Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Vader0PL
Droid Q-2
Ostatnia maszyna, jaką stworzyli Qureanie przed tym, zanim te się zbuntowały i wygnały w kosmos swoich stwórców. Ta wersja jest już znacznie inteligentniejsza, a na pancerzu również nie oszczędzano. Największym błędem Qurean było to, że próbowali zastąpić swoich żołnierzy maszynami. Trzeba przyznać, udało im się. Q-2 ma taką samą wartość bojową, co jeden żołnierz. Przez to właśnie stanowią takie zagrożenie na polu walki. Doprawdy ciężko jest opisać robota, który praktycznie odpowiada istocie organicznej. No, może warto dodać, że jeden Q-2 przypada na sto Q-1. I to tyle, bo nadal to jest ku*wa maszyna.
Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Vader0PL
Droid Dowodzący Q-3
Pierwsza seria maszyn wyprodukowana już przez Niego, a nie przez Qurean. On nie mógł dowodzić wszystkimi swoimi wojskami, przez co potrzebował stworzyć Droidy Dowodzące. Q-3 to pojedyńcze mózgi analizujące pole bitwy tak szybko, że konieczne jest ich zneutralizowanie, zanim zajmie się Q-2 i Q-1. Na szczęście takie maszyny uzbrojone są jedynie w pistolety, a ich pancerz to pośrednik pomiędzy pancerzem najsłabszych modeli, a Q-2. Dzięki temu można je łatwo zdjąć nawet z użyciem pistoletu, lub noża. Dodatkowo ta jednostka jest... głośna. Tak, posiada ona mnóstwo wentylatorów, które muszą ochładzać "mózg", główny komputer, który służy maszynom do analizy pola walki. Jak się czuja maszyna, która wie, że jest głównym celem dla wszystkich, nawet dla Czerwonego Wiewióra? A, nie mają uczuć.
Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Vader0PL
Droid Bomba Q-4
Kolejna seria stworzona przez Niego, tym razem w celach oznaczonych w pliku pod tytułem "sabotaż". Jest to robot skoczek wyposażony w bombę zamiast tradycyjnej głowy (główny komputerek znajduje się w kadłubie) i dwa pistolety maszynowe. Wbrew pozorom nie realizuje on niczego po cichu, tylko z użyciem swoich pukawek i nóg przystosowanych do biegu i skakania mknie przez wrogie wojska tylko po to, by eksplodować. To się nazywa prawdziwy sens życia. Warto dodać, że używa bomby (wzmocniona pancerzem) jako tarana. Jego pancerz jego bardzo słaby, dzięki czemu wystarczy tylko pilnować i ostrzeliwać te modele, by nie narządziły szkód.
Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Kuba1001
Właściciel
Znowu...
Rafael:
Zmniejsz czas i usuń działo, wtedy pogadamy.
Vader:
Niby czemu tego droida ma mieć tylko policja Sojuszu? Ja rozumiem, że zimna wojna i w ogóle, ale ogranicz się z tym do sfery wojskowej, dobrze?
W sprawie myśliwca: Co najmniej trzy trafienia z lekkich dział, a nie średnich... To ma być lekki myśliwiec do zalewania ścierwem czy kanonierka?
Jeśli te droidy strzelają, poruszają się i w ogóle to mają jednak jakąś inteligencję. Szczątkową, ale mają.
Resztę akceptuję, choć cała ta fabuła z droidami mi nie leży, ale mówi się trudno.
Hejter:
Niby wszystko akceptuję, ale nie mam bladego pojęcia gdzie dać te całe Jednostki.
Robert:
Wygląda legitnie.

Avatar Vader0PL
Droid Ochronny Q-5
On potrzebuje nie tylko maszyn na froncie, ale też maszyn, które będą bronić Go. I właśnie dlatego On stworzył maszyny, które swoje uzbrojenie mogą modyfikować w trakcie walki. Q-5 to zasilane reaktorem pół-atomowym maszynki, które wykonane są z miliardów elementów, które mogą przekształcać w ostrza, broń laserową, tarcze i w wiele, wiele innych broni do zagłady istot organicznych. Wory mięcha są bardzo zagrożone, gdy On wyśle jakieś Droidy Ochronne na front. Zwłaszcza, że potrzeba wielu granatów i innych ładunków wybuchowych, by to cholerstwo wyeliminować. Na szczęście jest dość duży, wolny, a jego reaktor w chwili trafienia wybucha eliminując maszynę z pola gry. Maszyn tych nie ma za wiele głównie przez koszty produkcji, jakie musi wydać On, by to stworzyć.
Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Vader0PL
1. Poprawione. Mech stworzony przez Hexrion, także tyle w temacie.
2. Myśliwiec poprawiony.
3. Nie jest to błąd.
Już, mogę dodać wszystkie jednostki?

Avatar Vader0PL
Droid Tank Q-6
Ostatni (jak na razie) model stworzony przez Niego na potrzeby własnej armii. Jest to istota wielkości małego mecha, która jest pozbawiona broni (laserowa, palna itd) Jej siła polega na ostrzach umieszczonych w przednich kończynach, oraz o ogromnej sile maszyny, która zdolna jest do rzucania lekkimi czołgami. Dodatkowo jest wyposażona w ciężki pancerz, który potrzebuje sporej ilości ładunków wybuchowych, żeby paść. Na domiar złego jest szybki. Z wad, żeby żołnierz w ogóle mógł przeżyć, trzeba wymienić bardzo słabą głowę (jej zniszczenie eliminuje Tanka z gry), oraz hałas, który tworzy. Niby robo lekki mech, a hałas powoduje taki sam, jak stąpający ciężki mech. Każdy oddział wysłany na teren walk musi posiadać co najmniej dwie wyrzutnie rakiet, by w przypadku spotkania się z tym gównem móc go jakoś zneutralizować.
Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Vader0PL
Imię: Nieznane
Nazwisko: Nieznane
Pseudonim:: On
Rasa: Nieznana
Aktualne miejsce pobytu: Nieznane, jedna z planet Qurean.
Państwo i/lub Frakcja: Maszyny walczące z Qureanami.
Dokonania: On zjawił się wtedy, kiedy Q-2 przestały mieć cokolwiek do roboty. Wygoniły przecież Qurean z planety, więc teraz mogły istnieć tak długo, aż padłyby przez rdzę. No właśnie, wtedy też Qureanie po latach by przybyli i odzyskali to, co należało do nich. Choć maszyny nie mają uczuć, to wiedzą, czym jest porażka. I za nic nie chciały do tego dopuścić. Kiedy przybył On, to od razu został okrzyknięty ich dowódcą. Wybudował on więc wielkie fabryki produkujące Jedynki i Dwójki, a następnie stworzył kolejne modele. Właśnie On utworzył wielką armię maszyn, która pomimo obecnego braku dobrej floty i pojazdów jest w stanie walczyć przeciwko Sojuszowi. Choć żadna istota organiczna nigdy Go nie spotkała, to On istnieje i dba o swoją armię, byleby utrzymać się jak najdłużej. Tylko, jaki jest Jego prawdziwy cel? W końcu nie przybył chyba tylko po to, by zbawić maszyny?
Wygląd: Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Vader0PL
Z punktu widzenia technicznego: WA-023
Pseudonim:: Athena
Rasa: Maszyna
Aktualne miejsce pobytu: Fiodor
Państwo i/lub Frakcja: Sojusz
Dokonania: Istnieje plotka, że On był sprawcą buntu maszyn, przez co Qureanie utracili swoją planetę. Jednakże nie wszystkie maszyny się zbuntowały. Pozostał blisko 0,5% maszyn, które opuściły planety wraz z Qureanami i zobowiązały się pomóc w odzyskaniu ziem stwórców. Jedną z tych maszyn były modele WA-001, które później przechodziły różne modyfikacje, często zachowując wcześniejszą bazę informacji. Najważniejszą maszyną z tych wszystkich zostałą Athena. Ten egzemplarz WA-023 został na tyle unikalny, że stanął na równi z najważniejszymi dowódcami Sojuszu. Trudno się dziwić, dzięki starej bazie danych udało jej się zlokalizować najsłabszy punkt obrony maszyn na ojczystej planecie Qurean. To właśnie dzięki niej Sojusz uderzył i zdobył znaczne tereny, utrzymując stałą linię frontu. Zawdzęcza jej się rozpoczęcie procesu odzyskiwania nawet o dziesięć lat. Warto dodać, żę Athena jest jednostką nastawioną bardziej naukowo i na pomoc z boku, niż na otwartą walkę. Nie oznacza to jednak, że nie umie posługiwać się bronią. Idealnie to pokazała uzyskując 96% podczas kursu strzeleckiego z pistoletów i PM'ów. Ciężko stwierdzić, kto nadzorował budowę WA-001 i późniejszych modeli, ale ten ktoś musiał być facetem. Zwłaszcza, że (teoretycznie) dodał WA-023 zbędny element.
Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Vader0PL
Imię Oktawiusz
Nazwisko Polyt
Pseudonim Anter III Odważny
Rasa Człowiek
Aktualne miejsce pobytu Amyklej
Państwo Spartens
Frakcja Sojusz
Dokonania Oktawiusz Polty to obecny władca Spartens i jej największy wojownik. Wiecznie odziany w jedyny ze swojego rodzaju, zmodyfikowany pancerz Paladyn-1 nie boi się dowodzić tam, gdzie walki są najcięższe. Anter III zdobył swój przydomek dla tego, że miał jaja, które pozwoliły na trzy lata wprowadzić kraj w biedę by móc zrealizować projekt Nowy Rok dla Sojuszu. Ma jaja również dlatego, że przeżył czternaście zamachów na swoje życie, za każdym razem walcząc samotnie przeciwko wyszkolonym mordercom. Po czternastym zamachu, którym był uderzenie krążownika w jego siedzibę wściekł się i wysłał Federacji ostrzeżenie, że jeżeli jeszcze raz się coś takiego stanie, to on wyśle jednego zamachowca. I nie będzie potrzebny następny. Trzeba przyznać, podziałało. Skąd wiedział jednak, że to Federacja? Proste, gdyż tylko oni nie lubią władcy Spartens na tyle, żeby próbować go zabić tyle razy. Oktawiusz jest również tym, który dowodził w trzech pierwszych uderzeniach podczas I Ataku Sojuszu w trakcie pierwszych miesięcy odzyskiwania planety Qurean. Po zniszczeniu kilku Q-6 i trzech Q-5 siłą został odciągnięty od frontu, by medycy mogli opatrzyć jego rany. Nie były one groźne, głównie dwa złamania spowodowane tym, że maszyny wgniotły jego pancerz. Anter III Odważny to polityk i żołnierz, idealny żołnierz i ktoś, kto mógły oddać życie za kraj, ale tego nie zrobi, bo musiałby się nastawić dla zabójcy, by były w miarę równe szanse. 67 lat ma na karku i nie widać, by się zestarzał. (W walce oczywiście) Niektórzy twierdzą, że to dlatego, że ma w swojej krwii mieszanki długowiecznych ras, a inni po prostu twierdzą, że trenuje, by ciało utrzymać w perfekcji. Nie umie jednak dowodzić flotą, gdyż nie ma tej specyficznej wyobraźni. Trochę szkoda, ale na szczęście na to miejsce znalazł się Ptolemeusz.
Wygląd Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Kuba1001
Właściciel
Akceptuję...

Avatar Vader0PL
Ty dodajesz NPC, czy ja mam to zrobić?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Możesz.

Avatar Rafael_Rexwent
Rafael_Rexwent pisze:
Klasyfikacja dział laserowych
Niskomineralizowane działka przeciwlotnicze - Technologia tania, tania, łatwa do wytworzenia oraz tania. Na tym można skończyć opisywanie zalet, gdyż po tym typie broni nie można się spodziewać dobrych osiągów. Oczywiście działka strzelają, jednak moc pocisków odpowiada sile tylko nieznacznie większej od nowoczesnego karabinu wojskowego, czyli jak na kosmiczne standardy - żenada. Obecnie niskomineralizowane działka przeciwlotnicze spotyka się tylko na najbiedniejszych planetach galaktyki, gdzie ich prostota i cena wynagradzają słabe osiągi. Na małe grupki piratów jak znalazł, gdyż bateria takiej broni potrafi przy dłuższym ostrzale zlikwidować myśliwiec pokroju Grot. Tak, cała bateria. Kilkanaście sztuk broni. Tak, na jeden mały myśliwiec. Może spuśćmy już na to zasłonę milczenia....
Wysokomineralizowane działka przeciwlotnicze - Bardzo popularna broń w Galaktyce występująca w wielu seriach oraz podtypach nie tylko na jednostkach wojskowych ale też i cywilnych. Siła różni się w zależności od użytych materiałów, rodzaju minerału, technikach produkcji i tym podobnych inżynierskich szczegółów jednakże mieści się w zakresie od siły porównywalnej do niskomineralizowanych działek do dział zdolnych jednym strzałem rozszarpać bombowiec strategiczny. Ale bez wyjątku wszystkie działka przeciwlotnicze łączy jedno - zaawansowane systemy celownicze zintegrowane do zwalczania szybko poruszających się obiektów (myśliwców, bombowców, pocisków rakietowych)
Wysokomineralizowane działka bliskiej ochrony - Ściśle wyspecjalizowany typ uzbrojenia obecny wyłącznie na okrętach wojennych, który zawsze jest sprzężony z systemami wykrywania oraz komputerem celowniczym. Zadaniem działek bliskiej ochrony jest postawienie zapory ogniowej mającej na celu zwalczać wrogie pociski rakietowe lecące w kierunku jednostki lub nadlatujące w zwartej grupie bombowce/maszyny szturmowe nieprzyjaciela, jednakże to drugie często jest nieefektywne z prostego powodu - działka bliskiej ochrony poświęcają siłę zawartą w pojedynczym bolcie na rzecz szybkostrzelności. Owszem - lekki myśliwiec po dostaniu się pod nawałę ogniową z tych działek nie ma szans, jednakże ciężki bombowiec może wszystko przyjąć na tarcze i pancerz bez większych szkód.
Typ uzbrojenia używany głównie na fregatach oraz krążownikach eskortowych, często na lotniskowcach oraz rzadko na pancernikach.
Niskomineralizowane działka obrotowe - Dawno zapomniany typ uzbrojenia, który odszedł do lamusa z prozaicznego powodu - nagłego rozwoju technologii tarcz energetycznych. Otóż ideą niskomineralizowanych działek obrotowych było zalanie wroga lawiną boltów energetycznych mających uderzeniami w różne punkty osłon doprowadzić do ich przeładowania co było niezwykle skuteczną techniką... kiedyś... Obecnie siła takiego uzbrojenia nie zdołałaby się nawet przebić przez pancerz najlżejszego myśliwca nie mówiąc o osłonach, które radośnie ignorowałyby ostrzał. Nieliczne egzemplarze można jeszcze spotkać w najbiedniejszych regionach Galaktyki, ale i tak są używane jedynie jako broń psychologiczna - chmara pocisków nieustannie omiatająca maszynę potrafi zdezorientować lub rozdrażnić.
Wysokomineralizowane lekkie działa - Definicja lekkich dział laserowych obejmuje szeroką gamę artylerii o kalibrze od 55 milimetrów do 140 milimetrów i długości lufy od L/55 do L/80, która zapewnia sporą siłę ognia w porównaniu do rozmiarów. Z drugiej strony oznacza to też wymóg posiadania odpowiednio dużych zapasów ogniw mineralnych oraz solidnego reaktora jednostki. W zależności od modelu wystarczy od kilku do kilkunastu (w przypadku badziewi od podejrzanych kupców - kilkudziesięciu) strzałów by wyłączyć tarcze na jednostce rozmiarów patrolowca. Dlatego też na większych okrętach wojennych lekkie działa łączy się w pary za pomocą sprzężenia bądź w całe baterie zintegrowane komputerami celowniczymi aby zmaksymalizować zadawane obrażenia. Wysokomineralizowane lekkie działa stanowią główne uzbrojenie w mniejszych jednostkach do korwety włącznie, zaś w pancernikach i krążownikach często są zamieszane w roli dodatkowego wsparcia ogniowego na krótkich dystansach oraz by zwalczać małe cele nie będące optymalnym celem dla głównych baterii.
Wysokomineralizowane średnie działa - Definicja średnich dział laserowych dotyczy artylerii o kalibrze od 141 milimetrów do 234 milimetrów i długości lufy od L/40 do L/60. Średnie działa to już domena większych okrętów wojennych, niedostępna na oficjalnym rynku cywilnym (bo na czarnym rzecz jasna można i nawet ciężką znaleźć) i wymagająca do działania potężnego reaktora przez co nie uświadczy się jej na patrolowcach czy kanonierkach, a i tylko większe modele korwet mogą "udźwignąć" bilans energetyczny chociażby paru średnich dział. Jednakże oferowana siła ognia oraz zasięg w pełni wynagradzają problemy dotyczące zasilania. Średnia artyleria stanowi idealną równowagę między siłą pojedynczego pocisku a szybkostrzelnością oraz jest pomostem łączącym działa lekkie z ciężkimi gdyż sprawdzają się zarówno w ostrzale dużych, opancerzonych celów jak i małych jednostek pokroju korwet. Wysokomineralizowane średnie działa to główne uzbrojenie fregat oraz lekkich krążowników. Nie możemy też zapomnieć stosowaniu ich jako dodatkowych baterii w pancernikach. Wtedy są umieszczane bądź to w kazamatach, bądź w wieżach artyleryjskich (najczęściej w standardzie dwulufowym, rzadziej w standardzie trzylufowym).
Wysokomineralizowane działa uniwersalne - Specjalna odmiana artylerii łącząca zalety dział przeciwlotniczych oraz lekkich. Może zostać użyta zarówno do zwalczania myśliwców i bombowców jak i ostrzeliwania okrętów wroga. Jest to bardzo młoda technologia i obecnie znana jedynie Federacji oraz Sojuszowi. Ale jak to bywa przy tych obu frakcjach - nienawidzą się do tego stopnia, że obrali sobie za definicję inny kaliber i każda ze stron uważa, iż to ich punkt widzenia jest tym lepszym. Dlatego o ile Sojusz za działo uniwersalne uważa artylerię kalibru 100 milimetrów o długości lufy L/55 to Federacja produkuje działa uniwersalne kalibru 76 milimetrów o długości lufy L/62. Szczerze mówiąc to oba działa spisują się znakomicie i jeśli tak dalej pójdzie to wkrótce wyprą klasyczną lekką artylerię z racji znacznie lepszego potencjału bitewnego. Oczywiście działo Sojuszu ciut lepiej sprawdza się w ostrzale większych celów, zaś działo Federacji ciut lepiej radzi sobie z wrogimi siłami lotniczymi.
Wysokomineralizowane ciężkie działa - Kaliber od 235 milimetrów do 406 milimetrów i długości lufy od L/45 do L/54. Największe bydlaki (nie licząc artylerii superciężkiej, ale to innym razem) jakie widział kosmos, które jednym strzałem mogą zamienić w atomy zbyt pewną siebie korwetę. O ile trafią, bo celność to jednak nie jest ich największa zaleta i nie opłaca się strzelać do czegokolwiek mniejszego niż fregata gdyż będzie to po prostu marnowanie mineralnych zasobników. Ciężka artyleria to coś montowanego wyłącznie na ciężkich krążownikach oraz pancernikach, bo żaden inny okręt nie ma takiego reaktora by zasilić takiego potwora. Zazwyczaj montowane w wieżach artyleryjskich w standardzie dwu- lub trzy- lufowym, bardzo rzadko w barbetach lub wieżach w standardzie jednolufowym. Największy zasięg z uzbrojenia laserowego, mizerna celność, potężna siła ognia oraz długi czas kondensacji nowego pocisku - to definicja tych Behemotów wśród artylerii.


Gotowe :)

Avatar
Konto usunięte
"Zawdzęcza jej się rozpoczęcie procesu odzyskiwania nawet o dziesięć lat."
Szczerze to nie rozumiem tego zdania .-.

Avatar Vader0PL
Dzięki informacjom, jakie posiada udało się rozpocząć atak, który zakończył się zwycięstwem znacznie szybciej. Inaczej Sojusz musiałby zebrać znaczenie większe siły i musiałby uderzyć tam, gdzie pewnie opór byłby większy (stolica, ważne punkty strategiczne).

Avatar
Konto usunięte
Rasa grywalna
Martianie - Jedna z najinteligentniejszych ras zamieszkująca wszechświat, byli pierwszymi istotami na planecie matce "Martz", które wskutek ewolucji uzyskały samoświadomość. Początki cywilizacji Martian różniły się od ludzi diametralnie, w wyniku swoich dużych odkrytych mózgów od narodzin aż do śmierci byli narażeni na ataki drapieżników, chcąc chronić się przed nimi zaczęli konstruować broń, ale to wciąż było za mało. Po kilkudziesięciu latach Martianie odkryli drugą naturę swojego dużego umysłu, ponadprzeciętne moce, magia wciąż pozostawała dla nich czymś obcym i nieznanym, ale ich wielki mózg pozwalał wpływać na zewnętrzne otoczenie poprzez fale mózgowe i używać mocy takich jak telepatia, rozległa telekineza czy psionika. Ciężko stwierdzić czy istnieje podobna rasa we wszechświecie zdolna za pomocą samej aktywności mózgu tworzyć fale uderzeniowe czy pola siłowe.
Po odkryciu mocy Martianie w zaledwie czterysta dwadzieścia lat osiągnęli poziom technologiczny równy wówczas Imperium Wampirów, można zapewne zadać sobie pytanie czemu potężne Imperium Wampirów nie skolonizowało wówczas planety Martian? Proste pytanie to prosta odpowiedź, niewiedza na temat istnienia rasy oraz polityka izolacyjna sprawiła, że Martianie przez wieki pozostawiali rasą nieznaną, dopiero po upadku wampirów władzę objął nowy Martiański Kanzler, który wprowadził prostą politykę chyba skądś znaną "My! Jesteśmy panami, a wszystko co słabsze będzie nam służyć lub zostanie zgładzone". W ten sposób Martianom udało się podbić pięć pobliskich planet, które do tej pory są pod ich całkowitym władaniem. W miarę rozpowszechniania się wiedzy o Martianach, ci zaczęli nabywać zainteresowanie, a ich wojny prowadzone przeciwko orkom zyskały poparcie wśród Tayes-Flock, co do dziś jest podstawą do wzajemnego handlu pomimo izolacji. Mimo swoich potężnych mózgów, wysoce rozwiniętych naukach ścisłych Martianie pozostają słabi fizycznie i całkowicie oporni nauce magii, dlatego każdy Martian, aby wziąć udział w walce zmuszony jest założyć pancerz. W wyniku kruchości biologicznej Martianie stworzyli rasę robo-machin zwaną terminatorami, a głównym nurtem militarnym pozostaje wykorzystanie dezintegratorów, które zostawiają z wrogów wyłącznie szkielet. Wśród społeczeństwa Martian rozróżniania się dwie płci, problem polega w odróżnieniu ich przez inne rasy, z zewnętrznego punktu widzenia nie różnią się niczym konkretnym, kobiety nie mają włosów czy odmiennych sylwetek, wyglądają identycznie i łudząco przypominają mężczyzn, o ile przeciętny Martian nie będzie miał problemu z odróżnieniem płci przez wzgląd na feromony, tak w przypadku kontaktu z innymi rasami dochodzi do nieporozumień. Społeczeństwo Martian zbudowano jest na dwóch sferach, intymnej zwanej prywatną oraz społeczną, według drugiej każdy obywatel dąży ku udoskonaleniu społeczeństwa. Warto wspomnieć, że Martianie nie ulegają presji, manipulacjom i wykazują większą odporność na magię umysłu czy szaleństwa, świadomość Martian pozwala im zdać sobie sprawę, kiedy wadzą sobie nawzajem, jednak co ciekawe pozostają przy tym różnorodni, każdy z nich wykazuje inny charakter i podejście do życia. Rasizm wśród tej rasy często jest przyczyną konfliktów zewnętrznych, zwłaszcza z rasami głupimi i agresywnymi, co budzi ich drugą brutalną naturę, porywanie w celach eksperymentów, zbrodnie wojenne przeciwko cywilom itp.
Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Rafael_Rexwent
Anoi również została odpowiednio zmodyfikowana.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Postarałeś się, Rafaello, biorę.

Avatar Rafael_Rexwent
Kuba1001 pisze:
Postarałeś się, Rafaello, biorę.

Mogę zrobić do tego osobny temat? Bo jeszcze dojdzie do tego charakterystyka klas okrętów.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Osobny temat? Jaki?

Avatar Rafael_Rexwent
Kuba1001 pisze:
Osobny temat? Jaki?

No osobny temat gdzie wrzuciłbym ten spis typów dział laserowych, a w najbliższej przyszłości także i spis klas okrętów. Chyba, że chce Ci się to kopiować do Najważniejszych Informacji.

Avatar
Konto usunięte
Marsjanie skończeni.

Avatar
Konto usunięte
O!
Fajne DNA na zwierzątka. God'sGenome i ViralTech będą mieli co robić c:

Avatar bulorwas
Heretyk
Zdjęcie użytkownika bulorwas w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
Jeśli kogoś stać, a z prawem czy moralnością magiczną ma nie wiele wspólnego, to Heretyk będzie pewnie jego wyborem. Kilometrowy mroczny kolos ma wysokość 200 metrów, a całego

WIP

Avatar
Konto usunięte
Wspólnota Polityczno Ekonomiczna Imperium Bryczyjskiego i Korporacji Bauhaus


To ciekawy przypadek tego co może powstać kiedy 2 organizacje które przedtem się nienawidziły zostały zapędzone w kozi róg i zostały zmuszone do kooperacji przez wspólnego wroga. No ale warto zacząć od początku w jednym systemie słonecznym panowało tak zwane Imperium Bryczyjskie które narodziło się na planecie Anglos, z grupy pewnych ludzkich kolonizatorów którzy się tam rozbili. W przeciwieństwie do większości takich przypadków statek był w stanie że po pewnym czasie napraw statek mógłby znowu się nadać do latania, więc co sprawiło że zostali na tej planecie miast wrócić na swój dawny kurs? Powodem tego był przewrót dokonany przez część załogi która upatrzyła w tej małej katastrofie szansę na rzucenie okowów ich dawnych panów, ów przewrót skończył się niezwykłym sukcesem i był całkowicie bezkrwawy, oczywiście nie licząc tych paru wciąż lojalnych oficerów oraz dawnego kapitana statku. Ci rebelianci nazwali się Bryczyjkami od nazwiska ich przywódcy, Samuela Bryczy. Po przewrocie Samuel dostał pełnię władzy i stał się de facto dyktatorem nowej kolonii którą postanowił rozwinąć poprzez........nic nie robienie a przynajmniej nic nie robienie w kwestii ekonomi tą sprawę zostawił ludowi albowiem Samuel popierał filozofię że rząd powinien służyć jedynie do obronny własności prywatnej oraz praw obywateli. Ten sposób prowadzenie, czy też nie prowadzenia, ekonomi sprawił że gospodarka szybko się rozwinęła dzięki sporej rywalizacji która zmusiła nowe firmy itp. do ciągłego poprawiania swoich produktów i sprzedawania ich w rozsądnych cenach żeby pozostać w biznesie, dzięki temu niewielka kolonia na jakimś wygwizdowie szybko zmieniła się w prosperujące miasto. Przez następne parę lat Infrastruktura Anglos rozwijała się aż w końcu doszli do moment kiedy mogli produkować własne statki kosmiczne,oczywiście na bazie na którym tu przybyli, to pozwoliło kolonistom skolonizować resztę systemu. Przez wiele lat wszystko było w porządku jednak w rządzie zaczęła się wytwarzać swego rodzaju arystokracja a kolejni Dyktatorzy zaczęli się bardziej izolować od ludu oraz zaczęli bardziej się odnosić do swojej pracy nie jak do obowiązku ale jak do swojego prawa. W końcu czara się przelała i niejaki Benedykt Reed (Zwący się Benedyktem I Bryczyjkiem) ogłosił powstanie Imperium Bryczyjskiego oraz swoją koronacje na Imperatora ów nacji. To oczywiście zaniepokoiło obywateli oraz przedsiębiorców jednak nim mogli cokolwiek zrobić armia wkroczyła do akcji i spacyfikowała osoby , firmy które stanowiły dla nich zagrożenie, następnie dali przedsiębiorcom prosty wybór "Służ nam albo cię zabijamy i obsadzimy twoją pozycję kimś innym", jak się można domyślić prawie wszyscy przyjęli tą ofertę, prawie bo była jedna korporacja która nie przyjęła i nazywała ona się Bauhaus i była ona najpotężniejszą korporacją w tamtym systemie, zajmowała się głównie produkcją broni i pancerzy, mieli również specjalną odnogę znaną jako Bauhaus PMC, czyli ich prywatne jednostki ochronne które przemieniły się w ich armię z biegiem czasu. Albowiem rada Bauhaus widziała w jakim kierunku idzie rząd, więc postanowili się przygotować na to co było nieuniknione, czyli do wojny domowej. Ów wojna trwała przez mniej więcej 80 pełnych lat, stało się tak z powodu faktu że żadna z stron nie była zdolna do przebicia wrogich linii obronnych w kosmosie i do desantowania swoich jednostek na planecie. Jednak to się wszystko zmieniło kiedy przybyła Federacja. Widzicie kiedy przybyły statki do tego układu obie strony były pogrążone w największej bitwie kosmicznej w historii tego pojedynczego układu, była to również najbardziej chaotyczna bitwa w historii tego układu słonecznego, to sprawiło że jeden z statków przypadkowo postrzelił jednostkę Federacji miast swego oryginalnego celu, jak się można domyślić to poskutkowało w tym że statek odpowiedział ogniem, i to takim który rozwalił delikwenta paroma strzałami, a później ostrzelał inną jednostkę tym razem należącą do drugiej strony wony domowej, było to spowodowane faktem że Federacyjni nie mieli bladego pojęcia o konflikcie, nie mówiąc już o tym że obie strony używały statków bazujących na oryginalnym statku kolonistów. Po dość długiej bitwie w której zginęło wielu ludzi i po stronie Imperialnych jak i po stronie Bauhausu, statek Federacji się wycofał, jednak to nie był koniec bo jak się zapewne domyślacie krótko po tej bitwie do systemu przybyła flota Federalnych w celu zmiażdżenia Korporacji i Imperium, co im się udało do pewnego stopnia bowiem większość floty obu tych frakcji została zniszczona albo zwiała z systemu zostawiając jednostki na planetach na pastwę losu, tak zakończyła się wojna domowa i rozpoczęła się wojna przeciwko Federacji. Ów konflikt miał miejsce na dwóch frontach: domowym - gdzie partyzanci Imperium i Bauhaus starali się jak najbardziej naprzykrzyć nowym panom którzy byli jeszcze bardziej represywni niż Imperium, oraz front zagraniczny w którym brali udział żołnierze którzy uciekli wraz z flotą, oni głownie służyli w swego rodzaju dyplomatów w sprawach wynegocjowania wsparcia dla ich sprawy. Sprawy nie bardzo się zmieniły przez parę następnych lat, były jakieś ruchy żeby wysłać sprzęt dla partyzantów ale nic wielkiego, ale wszystko się zmieniło w jednej chwili, albowiem Federacja jak to ma w zwyczaju wdała się w kolejną wojnę. Jednak w tym przypadku wojnę nie rozpętali Federalni i na dodatek nie byli na nią przygotowani, to spowodowało że dowództwo Federacji musiało szybko przerzucić wojska na linię frontu to znacznie uszczupliło siły okupacyjne, tym samym tworząc okazje dla partyzantów do wszczęcia powstanie, powstanie na które się przygotowywali od dłuższego już czasu. Jeśli natomiast chodzi o jednostki zagraniczne to udało im się przekonać sojuszników do udzielenia znacząco większej pomocy, w postaci nowych statków,broni zaopatrzenia oraz jednostek ochotniczych. W dniu 9 Marca roku (Tutaj wstaw odpowiedni rok) Wybuchły Powstania na wszystkich planetach układu plus siły sojusznicze weszły do systemu. Walki trwały okolu 3 miesięcy i zakończyły się zwycięstwem sprzymierzonych oraz ustanowieniem nowego rządu stworzonego z polityków Imperium oraz Dyrektorów Bauhaus.

Armia Wspólnoty dzieli się na dwie organizacje: Imperialne Biuro Wojenne które służy jako wojsko obronne oraz Bauhaus PMC które służy jako siły "ochotnicze" , część z nich odbywa służbę na Gorse w tej chwili.

Avatar
Konto usunięte
Mikro-statek kosmiczny Minimalist 4
Nazwa właściwie mówi wszystko o tym szybkim i zwrotnym pojeździe. Minimalist 4 to kosmiczny statek o rozmiarach pozwalających na transport nie więcej niż dwóch osób aczkolwiek został zaprojektowany do przewożenia zaledwie jednej. Standardowe wyposażenie wnętrza to stalowe lub plastikowe naczynia, stół, laptop średniej jakości, łóżko, kanapa, szafa, wieszak, monitory oraz prysznic, a także apteczkę. Uzbrojenia z reguły nie posiada gdyż i tak nie zmieści się na tym nic szkodliwego. Modele 4S posiadają zaawansowane maskowanie. Zasilane są dzięki silnikowi nuklearnemu, który odgrodzony jest ołowianą płytą by nie stwarzać zagrożenia dla pasażera.
Jak można się domyślić - cena nie jest zbyt wysoka.
Zdjęcie użytkownika Konto usunięte w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar pan_hejter
Pomyślałem sobie jakie bekowe musi być takie życie. Latasz gdie chcesz. Pół życia spędzasz w próżni.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Rafael:
Ta, załóż. I akceptuję.
Adv:
Akcept.
Anaconda:
No spoko, chociaż chciałbym wiedzieć czy ma to być rasa grywalna, czy nie. Dobrze byłoby też podnieść czas, w jakim dorównali Imperium Wampirów, a także zmienić nazwę broni, przykładowo na dezintegratory. Reszta jak najbardziej pasuje.

Avatar
Konto usunięte
Poprawione.

Avatar Vader0PL
Imię Ptolemeusz
Nazwisko ---
Pseudonim Admirał
Rasa Aar'vev
Aktualne miejsce pobytu Fiodor
Frakcja Sojusz
Dokonania Ptolemeusz to ostatni przedstawiciel zniszczonej przez Federację rasy Aar'vev. Opisując tę rasę trzeba dodać, że byli przez żołnierzy Federacji nazywani upiorami. Głównie ze względu na to, że lewitowali i nie mieli kończyn dolnych. Zawsze odziani w dziwne szaty z kapturem zasłaniającym twarz byli przerażający, jednakże niezwykle słabi. Federacja zniszczyła tę rasę w walce piechoty, jednakże w kosmosie sukcesy odnosili Aar'vevy. Głównie dlatego, że ta rasa była najlepszymi pilotami i dowódcami flot w całej galaktyce. Nie trudno jest się zorientować, dlaczego Ptolemeusz dołączył do Sojuszu, a w ciągu swojej kariery wojskowej zyskał status Admirała. Jako kapitan Nowego Roku realizuje wszelkie plany swojej floty, by minimalizowac straty podczas walk z maszynami o planetę Qurean. To właśnie niemu Sojusz i Spartens zawdzęczają rosnącą siłę swych maszyn i utworzenie kolejnych klas okrętów. Od June do December. Admirał posiada klasyczne uzbrojenie swojej rasy- topór z ostrzem, jednakże mało kiedy go używa. W końcu jego rasa w tych sprawach nie jest zbytnio wytrzymała. Najciekawszą częścią o Admirale jest to, że jeżeli raz się go zobaczyło, to później można przez przypadek ujrzeć go tam, gdzie go tak naprawdę nie ma. O ile sojusznikom to przestało przeszkadzać, to wrogowie nadal nie śpią po nocach.
Wygląd Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Avatar Kuba1001
Właściciel
Teraz akcept, później dodam.

Avatar Zygarde
Rasa niegrywalna WIP
Zdjęcie użytkownika Zygarde w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny
Nazwa: Yuuzhan Vong
Są to mieszkańcy z innej galaktyki niż Mascowei. Charakteryzują się wielką brutalnością, oddaniu swoim bogom oraz żywą bronią i prawie niezabijalnością

Avatar Vader0PL
Imię Olven
Nazwisko Colt
Rasa Tuveren
Aktualne miejsce pobytu Fiodor
Frakcja Sojusz
Dokonania Olven to obecnie właściciel firmy Colt. Pierwszy od dawna, który wprowadził wiele nowości na rynek, oraz zdobył licencję na produkcję broni dla Sojuszu. Właśnie ta umowa zbrojna sprawiła, że Colt zaczął dominować nad konkurencją wśród Sojuszu. W sumie nie tylko, gdyż część bandytów również pokusiła się o droższy sprzęt, którego używają przecież wojskowi! Rodzina Colta właśnie była tą, która założyła firmę i prowadzi ją, przekazując ją z ojca na syna, z matki na córkę. Ostatnio Olven zaryzykował i przeznaczył 20% dochodów firmy na nową zabawkę dla armii. Dopiero czas pokaże, czy się to opłaciło...
Wygląd Zdjęcie użytkownika Vader0PL w temacie Sugestie, czyli temat organizacyjny

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku