[LAS] Południowa część lasu

Avatar gulasz88
Właściciel
Ta część, mimo że nieco zmniejszona przez działanie człowieka wciąż należy do tego samego mrocznego lasu. Zapuszczanie się w te okolice jest równie niebezpieczne, o czym nie wiedzą niestety kierowcy, którzy podczas poszukiwań benzyny do swojego auta skręcili w złą stronę…

Avatar gulasz88
Właściciel
Leśny stał na niewielkiej polance, będącej bardziej dziurą w lesie niż faktycznym polem. Obserwował księżyc, tak jasny i piękny dzisiejszej nocy. Księżyc w pełni jest niewątpliwie wypełniony jakąś tajemniczą mocą, a ty odczuwałeś jego kojące działanie w swoich kościach.

Avatar Bilolus1
Leśny spojrzał na swoje ręce i tors, kiedyś były pokryte pięknymi czarnymi skrzydłami a teraz..jedynie stare poparzenia.. ruszył skrzydłami - od ognia przestały rosnąć i nie mogły dostosować się do wielkiego potwora księżyc go koił ale ból i nienawiść jaką odczuwał nie zostanie tak łatwo powstrzymana. Postanowił jednak dzisiaj zrobić sobie małą przerwą i ruszył w stronę jeziora, kierując się ku miejscu w którym kiedyś cały w ogniu się zanurzył.

Avatar gulasz88
Właściciel
Szedłeś powoli. Nie spotkałeś na drodze żadnych zwierząt, ale to pewnie wina nocnej pory i działania pierwszego dnia pełni. W końcu trafiłeś na niewielką rzekę Gamrat, której nurt prowadzi prosto do jeziora.

Avatar gulasz88
Właściciel
Stary drzewiec przechadzał się po lesie. Rzadko bywał po tej stronie lasu, głównie dlatego że wymagało to przejścia przez tą dziwną ścieżkę po której pędzą głośne, żelazne konie, ale to był jego las, więc mógł sobie od czasu do czasu pozwolić na małe ryzyko.
// "Wypatruj posta startowego", nie "Napisz sobie post startowy"

Avatar Bilolus1
Powoli, wpatrując się w wodę ruszył ku jezioru, wciąż szukając pamiętnego miejsca..lubił wrócić tam od czasu do czasu..chociaż nie, nie tyle co lubił. Po prostu go to przyciągało.

Avatar gulasz88
Właściciel
Spacer wzdłóż rzeki był miły i odprężający. W końcu dotarłeś do mostu przez który przejeżdzają te żelazne powozy. Na szczęście tej nocy droga była pusta.

Avatar Bilolus1
Tak też przeprawił się przez wiecznie zadziwiającą kolorem czarną ścieżkę, jak i sam most i kierował się dalej, wprost ku jezioru - nie miał dzisiaj zamiaru walczyć z ludźmi..dzisiaj postanowił przerwać na chwilę swoją misję.

Avatar gulasz88
Właściciel
Dziwnym zbiegiem okoliczności doatrzegłeś dwójkę ludzi w pobliżu rozbitego rydwanu. Byłi całkiem daleko, i nie zdąrzyli cię zauwaźyć. Droga która powadziła do miejsca twojego celu prowadziła w innym kierunku, więc musiałeś zdecydować.

Avatar Bilolus1
Jeśli już przydarzyła mu się taka złota okazja nie mógł sobie na to nie pozwolić..noc jeszcze młoda..a zatem ruszył ku nim przy linii lasu, trzymając się z dala od czarnej ścieżki..

Avatar gulasz88
Właściciel
Niestety zdążyli już odjechać na dziwnym urządzeniu zwanym "rower". No nic, jak nie teraz to kiedy indziej. W dodatku przecież ktoś będzie musiał przyjść po dymiący wrak żelaznego powozu.

Avatar Bilolus1
Tak też wrócił na swą trasę i dalej kierował się ku jezioru.

Avatar bulorwas
gulasz88 pisze:
Stary drzewiec przechadzał się po lesie. Rzadko bywał po tej stronie lasu, głównie dlatego że wymagało to przejścia przez tą dziwną ścieżkę po której pędzą głośne, żelazne konie, ale to był jego las, więc mógł sobie od czasu do czasu pozwolić na małe ryzyko.
// "Wypatruj posta startowego", nie "Napisz sobie post startowy"

Przysiadł na jednym ze ściętych pieńków. Rozpoczął doglądanie lasu poprzez swych mniejszych braci

Avatar gulasz88
Właściciel
Bilo
Z każdym krokiem który zbliżał cie do tamtej wioski, przychodziły nowe wspomnienia. Nie wszystkie były złe, w końcu przelatywały ci po głowie też wspomnienia utraconej młodości. Nie mniej jednak czułeś coś na kształ niepokoju.
Bulo
Patrzenie setkami oczu w jednej chwili nie jest zbyt łatwe. Dostrzegałeś jedynie fragmenty wydarzeń dziejących się na twoich włościach

Avatar bulorwas
Przekierował swą uwagę na właśnie te tereny. W jego lesie nie będzie działo się nic o czym on nie wie, choć mogło by być to ciekawe doświadczenie

Avatar gulasz88
Właściciel
Cały czas obserwowałeś swoje tereny więc nie mogłeś się skupić na nich bardziej.

Avatar bulorwas
Skupił się teraz na mieście. Przy okazji sprawdził jaka jest pora dnia. Ruszył powoli w stronę jeziora.

Avatar Bilolus1
Westchnął dość ciężko wpatrując się w taflę wody, wspomnienia powoli obudziły w nim gniew..nie tego chciał ale jego odbicie w wodzie po prostu przypomniało o tym co stracił..i tak też teraz zły i..nieco zaniepokojony ruszył co pędy ku wiosce.

Avatar gulasz88
Właściciel
Bulo
Nie miałeś żadnych "agentów" w mieście, a noc jak była tak była.
A ty Bilu w końcu dotarłeś do tej wioski. Zmiana Tematu!

Avatar gulasz88
Właściciel
Byłeś już w lesie, a konkretnie w tym niewielkim kawałku stanowiącym granicę między południem i północą. Chciałeś mieć okazje do wyżycia się? W oddali dostrzegłeś światła budynku w którym zawsze pachniało jedzenie i ludźmi. Ale na dłuższą metę to przecież to samo....

Avatar Bilolus1
Zaczął zatem szybko biec w stronę owego budynku, jednak będąc bliżej zaczął coraz bardziej uważać, stopając coraz wolniej.. ludzie może są słabi, ale ich plujące ogniem tuby są coraz potężniejsze.

Avatar bulorwas
Spojrzał na labolatorium. Żadna zakała natury nie wyjdzie już z tego miejsca.

Avatar gulasz88
Właściciel
Bilo
Dostrzegłeś dużą kompanie ludzi w środku. Wszyscy jedli i słuchali dziwnej muzyki. Nie mniej jednak dostrzegłeś że jeden wyszedł z baru i próbuje otworzyć drzwi do swojej mechanicznej karawany. Nie byłeś blisko, a i tak czułeś od niego swąd alkoholu.
Bulo
Tutaj sytuacja była inna. Obraz przekazywany przez ptaki był nieco niewyraźny, ciężko było połączyć ze sobą cokolwiek co zobaczyłeś.

Avatar Bilolus1
Przyczaił się za rogiem przygotowany do zaatakowania delikwenta i zawołał go telepatycznym głosem - miał przypominać uwodzicielski, kobiecy i dochodzić właśnie z miejsca w którym Leśny się ukrywał.

Avatar bulorwas
Poszedł w stronę labolatorium

Avatar gulasz88
Właściciel
Bilo
Moczymorda odwórcił się w twoją stronę. Zdecydowanie był przyjezdnym, który nic nie wiedział o tutejszych legendach. Mamrocząc coś pod nosem skręcił w twoim kierunku z lubieżnym uśmiechem.
Bulo
Droga była długa, ale noc jasna. Drzewa nie słyną z pośpiechu, więc trochę zajmie zanim w ogóle zbliżysz siè do laboratroium.

//Bulo ja cię proszę. Jeśli twój następny post nie będzie miał co najmniej dwóch zdań, z czego jednym złożonym to dostanesz bana.

Avatar Bilolus1
Uśmiechnął się nieco swoją zdeformowaną twarzą - prosty trik który już rzadko działał jednak wypalił..a więc zaczekał aż mężczyzna podejdzie blisko po czym zamachnął się na jego głowę swymi długimi szponami - licząc że nawet nie zdąży wydać jakiegoś odgłosu a z jego głowy będzie już miazga.

Avatar bulorwas
Przybrał bardziej ludzką formę i ruszył dalej. Przy okazji ciągle sprawdzał wgląd tego terenu

Avatar gulasz88
Właściciel
Bilo
Dosłownie zdrapałeś mu twarz. Przez ułamek sekundy stał nieświadom swojej śmierci, po czym upadł teatralnie na plecy, wprost w jakieś kolczaste krzaki. Tak jak planowałeś, nie zdążył nawet zareagować.
Buro
W tej formie niezbyt mogłeś kontrolować ptaki, co najwyżej najbliższą okolicę. A i tak pod laboratorium ptaki wariowały.

Avatar Bilolus1
Tak też zaciągnął go za budynek, zdjął swoją maskę i rozpoczął pożeranie..zostawiając tylko głowę - dla niej miał specjalny plan.

Avatar gulasz88
Właściciel
Od ilości alkoholu jaką delikwent miał we krwi zrobiło ci się... lekko. Ktoś dowcipny mógłby powiedzieć że upiłeś się jego krwią. Co lepsze kąski zostały wyżarte i zostało to co niesmaczne. No i bardzo brzydki widok.

Avatar Bilolus1
Lekkość dodała mu humoru a to..pobudziło go do działania - tak też złapał za głowę, stanął w bezpiecznej odległości od budynku - przymierzył się w środek okna z którego widać było wnętrze budynku i cisnął ową głową z całej siły.

Avatar gulasz88
Właściciel
Może i byłeś przerażającą bestią z serca pradawnej puszczy, ale nie miałeś za grosz cela. Rzuciłeś za wysoko i głowa wpadła na dach. No nic, zwłoki zmasakrowane w ten sposób i tak przyprawią ci sławy.

Avatar Bilolus1
Zasmucony brakiem akcji postanowił przejść się jeszcze wzdłuż linii lasu aby pooglądać stalowe rydawny i poszukać ludzi którzy niezbyt rozważnie zapuszczają się w okolice lasu.

Avatar gulasz88
Właściciel
Poza tą dwójką która ci uciekła, i tym pijakiem którego rozszarpałeś, nie nie spotkałeś żadnej nowej ofiary.

Avatar Bilolus1
Tak też cofnął się głębiej w las żeby poszukać miejsca w którym mógłby zatrzymać się na noc - a i także takiego w którym mógłby zbudować sobie gniazdo - małego pagórka lub jaskini.

Avatar gulasz88
Właściciel
Po przejściu przez asfaltową polanę, mogłeś rozpocząć poszukiwania. Trochę ci to zajęło, ale znalazłeś wejście do czegoś co wyglądało jak jaskinia.

Avatar Bilolus1
Udał się do niej rozglądając się po wnętrzu upewniał się najpierw czy owo miejsce nie jest już zajęte przez jakiegoś innego mieszkańca lasu.

Avatar gulasz88
Właściciel
Na pierwszy rzut oka, jaskinia była pusta. Co było nieco dziwne, choćby ze względu na całkiem dogodne położenie.

Avatar Bilolus1
Tak też zagłębił się dalej aby przebadać wszystko i poznać jak głęboko można przez ową jaskinie się dostać.

Avatar gulasz88
Właściciel
Jaskinia nie była, aż tak głęboka; całkiem szybko się skończyła, choć skały w jej głębi były zrobione z innego kamienia.

Avatar Bilolus1
Zatem na samym dole przy owych innych skałach ułożył się na ziemi i zaczął wydzielać trującą chmurę aby nic się do niego w nocy nie zbliżyło. I tak też pewien swojego bezpieczeństwa ułożył się do snu.

Avatar gulasz88
Właściciel
Powoli zasypiałeś, ale powoli to dobre słowo. Wciąż byłeś pod wpływem adrenaliny i alkoholu po zabiciu tamtego opijusa.

Avatar Bilolus1
Nie mogąc zasnąć przewrócił się na drugi bok i zaczął powoli drapać swoimi szponami skałę za nim - ot dla jakiegoś niezbyt wymagającego zajęcia.

Avatar gulasz88
Właściciel
Wyciąłeś całkiem ładny wzorek, ale nieco stępiłeś sobie pazury. Na szczęście lub nieszczęście, zrobiłeś to tylko w nieznacznym stopniu.

Avatar Bilolus1
I tak odrosną..- spojrzał na swe dłonie po czym ponownie się ułożył, starając się uspokoić i zasnąć -.

Avatar gulasz88
Właściciel
Czułeś jak sen ogarniał cię coraz bardziej. W końcu zasnąłeś, a we śnie byłeś na wielkiej pokytej mglą polanie.

Avatar Bilolus1
Rozejrzał się wokół, skulił niżej do ziemi i ruszył przed siebie wciąż uważnie patrząc we wszystkie strony.

Avatar gulasz88
Właściciel
Mgła była gęsta, widziałeś co najwyżej na metr do przodu. Po chwili trawa zmieniła się w bagno, z dziesiątkami małych kałuż wokół.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Moderatorka
//hurr durr nie zaczyna się zdania od no więc

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku