Moderator
Korobov:
Takiej w okolicy brak.
//Nie, nie dam Cię tam gdzie Vadera, więc możesz sobie darować.//
Vader:
Trochę więc poczekasz, pozostali zaczęli rozkładać prowizoryczny obóz.
Właściciel
Zasmucona poleciała do stolicy.
Moderator
Tam już przywitały ją myśliwce i szczegółowa kontrola powietrzna.
Moderator
"Skączyli" i podali Ci koordynaty platformy lądowniczej.
Właściciel
Wysiadła i rozprostowała kości.
-Zatankujcie.. R3, możesz połazić.
Moderator
Nikogo nie było w pobliżu, więc o tankowanie ciężko, ale droid posłusznie opuścił jednostkę.
Właściciel
Podeszła do jakiś droidów technicznych.
Moderator
Znalazła takie, większość zajęta, ale kilka mogła wykorzystać do swoich spraw.
Właściciel
-Zatankować, podreperować i przemalować moją deltę... Gdzie dowódca?
Moderator
//Droidy nie są zbyt inteligentne, zwłaszcza te techniczne, więc zatankują, ale mogą na wiele sposobów zrozumieć resztę.//
Właściciel
-Może tak. Dla wyjaśnienia. Te ostatnie dwa ma się odbyć tak: macie sprawdzić, czynie ma zepsutych części, a następnie je wymienić. Co do tego ostatniego, namalujcie symbol CIS-u na bokach maszyny. I jej nie zniszcie, jasne? I NIE WYWALAĆ MI HIPERNAPĘDU!!! ZROZUMIANO?!?!?!
//Btw, sprawdzałem sobie Wookie i okazało się, że zrobiłem dathomiriankę.
-Będziemy musieli przeczekać do zmroku. Jak rozumiem każdy pisze się na akcję z wtargnięciem do bazy?
Nadal obserwował jedyne bezpieczne przejście.
Moderator
Droidy pokiwał głowami i ruszyły ku Twojej maszynie.
Właściciel
A sama poszła pospacerować po obiekcie.
Moderator
Vader:
- Jesteśmy bardzo społeczni. - odparł Halibut. - Nie lubimy zostawać sami.
Korobov:
Lądowisko zbyt ciekawym obiektem nie było. Jedynie hangary dla myśliwców Sęp i bombowców Hiena, warsztaty, magazyny części i droidów.
Właściciel
Postanowiła znaleźć jakiś spokojny kąt i zacząc tam medytację.
Moderator
Vader:
No i w końcu zapadł upragniony zmrok.
Korobov:
Akurat tu ciągle panowało jakieś poruszenie, ruch i było dość głośno, więc raczej nic znajdzie tu odpowiedniego miejsca.
Właściciel
Medytuje tam, gdzie jest nieco ciszej. Na zachodzie bez zmian.
Sprawdził, jak aktualnie wygląda baza i jej oświetlenie, oraz sprawdził swoją jedyną drogę do bazy.
Moderator
Korobov:
Medytuje.
Vader:
Oświetlona jest tylko część wewnętrzna bazy. Wokół teren sprawdzają reflektory, które da się ominąć.
Właściciel
Poszła się przejść po stolicy.
-Gotowi? Ruszamy i zachowujemy od siebie pięciometrowe odstępy.
Moderator
Vader:
Pokiwali głowami, czekając aż ruszysz pierwszy.
Korobov:
Budynki może i nie był olśniewające, ale nadal zachowały piękno sprzed okupacji. Wszędzie kręciły się droidy bojowe, ale rodzimych Twi'leków nie spotkała prawie wcale.
Ruszył więc, starając się dostać do swojego celu, unikając przy tym reflektorów.
Właściciel
Sprawdza, gdzie są niewolnicy.
Moderator
Vader:
Dotarłeś pierwszy, Halibut był już w połowie drogi, a Traper szykował się do startu.
Korobov:
Tłoczyli się na przedmieściach, pod "opieką" droidów, robiąc za żywe tarcze.
Właściciel
Szkuja jakiś wpadająych w oko.
Moderator
Zależy, co przez to rozumie.
Obserwował swoich, ale był gotów unieszkodliwić droida na wieży, jeżeli jakiś klon da się złapać. Czego oczywiście nie chce.
Moderator
Szczęśliwie wszyscy trafili bezpiecznie do celu.
Właściciel
W sensie jakiś charyzmatycznych, umięśnionych, a kobiety piękne.
Moderator
//Te dwie pierwsze cechy miał tyczyć się mężczyzn, tak?//
Moderator
Takimi cechami mogła się pochwalić większość mężczyzn i kobiet.
Właściciel
To teraz jeszcze ścisła segregacja. Kobiey czerwon, mężczyźni fioletowi.
Moderator
Uzbierałaś tak tylko dwie kobiety i jednego mężczyznę, ale też nie masz pewności, czy możesz ich zabrać.
Właściciel
Podeszła do jakiegoś droida.
-A z nimi co?-pokazała na twi'leków.
Moderator
- Dowództwo każe ich trzymać jako zakładników, żywą tarczę i kartę przetargową. - odparła posłusznie maszyna.
Właściciel
-Aha... A czy po rozmowie z dowództwem mogłabym sobie wziąść trójkę?
Moderator
- Niech pani zapyta dowództwo.
Sprawdził teraz swoje przejście na teren bazy i stacjonujące przy tym droidy.
Moderator
Korobov:
Lufą karabinu wskazał na najwyższy budynek w mieście.
Vader:
Droidów żadnych, więc możecie wejść bez problemu. Dopiero na otwartym terenie może zacząć się rozróba, bo tam kręciło się najwięcej maszyn.
Właściciel
-Dzięki-sarkastycznym tonem i udała się tam.