Morawiq

Avatar FD_God
Trzeba czym prędzej wydostać się z uścisku by wreszcie dosięgnąć jakiejś normalnej broni jakim był możliwie jego topór przy pasie, którego wcześniej wyciągnąć raczej nie mógł.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Udało Ci się wydostać, ale drugie szczypce są tuż, tuż.

Avatar FD_God
//Znaczy się, że na nim są już czy się zbliżają?

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Zbliżają się.//

Avatar FD_God
Ciężko jest jakkolwiek skontrować coś takiego, ale zawsze można wykonać przewrót po ziemi kierując się do któregoś z boków byleby nie zostać zaatakowanym przez kolejną parę, po wykonaniu tego postarałby się zaatakować szczypce wyciągniętym wcześniej toporem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Przetoczyłeś się, a szczypce wbiły się w ziemię. Nie udało Ci się ich, co prawda, odrąbać, ale poważnie je uszkodziłeś.

Avatar FD_God
Nie ma co dalej leżeć, czym prędzej wstać na dwie nogi i złapać wcześniej wyrzucony korbacz, już nie ma co się bać żądła.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Stwór zdał sobie sprawę, że przegrał i postanowił teraz spróbować szybko się wycofać pod ziemię.

Avatar FD_God
-Nie uciekniesz, jeszcze z tobą nie skończyłem.- Odrzucił oba swoje topory i złapał bestię oburącz za ogon by postarać się przerzucić potwora za siebie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bestia była już wyczerpana walką i ranami, więc nie stawiała oporu, gdy to zrobiłeś.
//Zapomniałem, moja wina.//

Avatar FD_God
-A teraz pokażę ci dlaczego jestem czempionem demonów...- Powiedział Uderzając pięścią w otwartą dłoń i podszedł do bestii zbierając jeszcze po drodze jeden z toporów by wbić mu go w łeb.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wziąłeś topór, stwór mógł się jedynie cofać, a i tego zaprzestał, gdy zapędziłeś go w kozi róg.

Avatar FD_God
-Zakończmy to...- Dokończył już ostatecznie by postarać się wbić topór w głowę stworzenia już najpewniej je zabijając.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ostrze topora przebiło pancerz i mózg, rozchlapując jego zawartość na ścianach i Twojej zbroi. Skorpionem wstrząsnęły konwulsje, aż całkowite znieruchomiał.

Avatar FD_God
-Przynajmniej nieco się rozciągnąłem...- Począł zbierać cały swój ekwipunek by w końcu odsunąć kamień z przejścia i spojrzeć jeszcze raz na wnętrze jaskini. Skoro potwora już nie ma to zawsze będzie można wydobyć te surowce.- Powiedział na koniec nim wyczołgał się z jaskini.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Udało Ci się wyczołgać. wypada wrócić do wioski.

Avatar FD_God
Zatem i tam się udał.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ciężko było Ci nie trafić, w końcu znałeś drogę, jak i wieś była widoczna z wielu kilometrów bo w większości płonęła.

Avatar FD_God
No to teraz do centrum wioski by zobaczyć jak zbiera się skupisko trupów oraz czy dalej są lokatorzy w domu mężczyzny co śmiał go wykiwać.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Twoi ludzie układali już zabitych mieszkańców na zgrabny stosik w centrum, wieśniak leżał nieprzytomny pod jedną z chat.
- Pomyśleliśmy, że szef sam będzie chciał dać gnojkowi nauczkę. - stwierdził jeden z Nadludzi.

Avatar FD_God
-A z rodziną tego tutaj, co?- Spojrzał na swoich, po czym na wieśniaka.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wzruszył ramionami i wskazał na nadal piętrzącą się stertę ciał.

Avatar FD_God
Głośno się roześmiał nim jeszcze podszedł do wieśniaka pod chatą. Chcąc go wybudzić postanowił go nieco kopnąć, wolał poprzekomarzać się jeszcze z kimś żywym.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Powoli otworzył oczy, a gdy to zrobił mruknął:
- Ale miałem poje**ny sen...

Avatar FD_God
-Koszmar jak mniemam, teraz to rzeczywistość.- Rzekł kucając przy mężczyźnie, był gotów go złapać czy też jego broń gdyby próbował czegoś głupiego.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Oczywiście wytrzeszczył oczy z przerażenia i próbował uciec.

Avatar FD_God
-Ty stąd nie idziesz.- Rzekł łapiąc go za rękę czy nogę i rzucając w poprzednie miejsce. To jak, słyszałem, że twojej rodzince się zdechło. Masz może w planach dołączenie do nich czy pierw wolisz zobaczyć jak jeden wampir robi z nich bezmózgie monstra gotów zabić, może nawet byłby tak łaskawy nasłać ich na ciebie!

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nie odpowiedział, przez strach słowa uwięzły mu w gardle. Zaczął jedynie cicho łkać.

Avatar FD_God
-No proszę, jednak można. A było mnie nie denerwować i dalej żyć z rodzinką gdzieś daleko stąd gdzie wojna nie sięga.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nadal płakał i milczał.

Avatar FD_God
-Podoba mi się ten typ, naprawdę mi się podoba.- Złapał go za nogę, po czym postarał się o jej zmiażdżenie swoją masywną dłonią.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nie minęło dużo czasu, nim usłyszałeś głośnie chrupnięcie obwieszczające złamanie kości i krzyk człowieka, mieszankę bezradności, strachu i bólu. Choć na chwilę obecną dominował ból.

Avatar FD_God
-Muzyka dla moich uszu, takie chrupanie.- Postanowił zatem złapać mężczyznę za drugą nogę i ją również zmiażdżyć w ten sam sposób

Avatar Kuba1001
Właściciel
Usłyszałeś ten sam dźwięk, człowiek zareagował identycznie, choć zdołał wydukać przez zaciśnięte zęby:
- Czym Ty, do cholery, jesteś?

Avatar FD_God
-Twoim jak i każdego innego największym koszmarem. Ale nie masz o co się martwić, te dwie zniszczone nogi to dopiero początek.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Już otwierał usta żeby coś powiedzieć, ale zrezygnował i jedynie zacisnął usta.

Avatar FD_God
-Myślę czy zwyczajnie nie połamać ci jeszcze obu rąk i tak zostawić czy też ukrócić twoje cierpienia ożywiając twoją już martwą rodzinę by mieli cię rozszarpać, co wolisz?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Pie**ol się. - odparł z wysiłkiem, przez łzy bólu i nienawiści.

Avatar FD_God
-Ach, muzyka dla moich uszu... Skoro nie dałeś odpowiedzi to połączymy jedno z drugim.- Złapał go czym prędzej za obie ręce i je zmiażdżył.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Czynności tej towarzyszył trzask łamanych kości i wielki ból, który spowodował kolejny wrzask biedaka.

Avatar FD_God
-No to teraz tylko zaczekać aż ci nekromanci tutaj przyjdą i wskrzeszą te całe bezużyteczne mięso.- Rzekł jednocześnie wstając, po czym spojrzał na swoich ludzi. Obrabowaliście jeszcze domy z wszelakich kosztowności?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nie damy rady stachać wszystkiego co przedstawia jakąś wartość, więc zabieramy tylko złoto, klejnoty i inne kosztowności oraz jedzenie i wodę na drogę. - wyjaśnił czy szybko Thrall.

Avatar FD_God
-Czyli to czego nam najbardziej potrzeba, dobra robota... A gdzie te wampiry?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Cholera wie... A oni aby nie są z tego ich zamku, Heresh, czy jakoś tak?

Avatar FD_God
-Dla mnie mogą być nawet z wnętrza dupy trolla, a czemu pytasz?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ot, tak sobie... - odparł.
- Pewnie nie przyjdą, bo Paladyni mogą im już zamek fajczyć, sami nas przed nimi ostrzegali. - dodał inny.

Avatar FD_God
-Zaprawdę jest to smutna wieść, ale nie ma co im tam w ogóle pomagać, paladyni mają tam pewnie sporą przewagę, bo ci niezbyt byli nastawieni do współpracy z naszymi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Czyli się tam nie pchamy? - upewnił się Thrall.

Avatar FD_God
-Za dużo tam tego wszystkiego, w dodatku nie wiem czemu mielibyśmy się pchać na cały legion świetlistych.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wzruszył jedynie ramionami, tak że zachrzęściły elementy pancerza.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 85893 postów, 214 tematów i 109 członków

Opcje grupy Elarid [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Elarid [PBF]