
darcus pisze:
co? i ty Masilu uwierzyłeś że ja się na to nabiorę? rozpoznałbym ze 100 metrów prawdziwego Sana! a ja nie zmieniam się w demona bo jestem w bardzo dobrej relacji z Beliarem! Giń Idioto! <zmienia się w Śmierć i nabija Masila na kosę> Gniotku co z nim zrobić?
kubox12345 pisze:
<do karczmy wchodzą jakieś dwa bobry>
- hej ! ty ! wombat !
- co ?
- chyba pamiętasz
- tak pamiętam ale nic przecież nie zrobię !
- oj zrobisz !
- ale zginę ...
- no to masz problem , masz czas do czwartku albo wiesz co ...
- ehh no dobra
- a i jeszcze nikt nie ma o tym wiedziec jasne ?
- tak jasne ....
<wychodzą>
darcus pisze:
ta, tylko przespałem jakieś 16 godzin. co zrobimy z Masilem? wiem! jak to przeczytasz to ci powiem co wymyśliłem.
darcus pisze:
więc, San jest Marvashem (po elficku: Niszczycielem), a skoro ja jestem Asterem to też jestem Marvashem. moglibyśmy ściągnąć gniew pierwszego Marvasha, Freithara, na Masila. on pogrzebałby go pod ziemią żywcem, i Masil już by się nie wydostał.
Gniotek7 pisze:
a wombat się nawet nie martwi -.-
(teraz będę cały czas mówił jako Xardas)
kubox12345 pisze:
jak to nie ? martwię się ale nie jestem taki silny żebym mógł pomóc !
darcus pisze:
Cholera! co ja teraz zrobię?! <wyciąga ręce w górę> Freitharze, powiedz co mam zrobić? zaraz... już wiem! Xardasie, jeśli połączysz siły moje i Sana, potęga Marvashów nie będzie miała końca! wtedy będziemy już wystarczająco potężni żeby obmyślić jakiś sensowny plan!
Gniotek7 pisze:
taa ale ani tu ani tam nie mówisz nawet gdy ja sram
CO JA TAK RYMOWAĆ ZACZĄŁEM ? CHYBA JESTEM KOMPLETNYM MATOŁEM
kubox12345 pisze:
dobrze jeżeli to cię pocieszy to mogę ich poszukac
darcus pisze:
Marvash jest magiem od urodzenia. jego przeznaczeniem jest niszczenie i jego darem jest to że wszystkiego może się nauczyć sam.
Gniotek7 pisze:
wiem gdzie są mam lepszy pomysł zbodądź dla mnie kwiat płonącej róży
darcus pisze:
Płonąca róża? taka sama jak te z których składa się sztylet Phenor? tym sztyletem o mały włos nie zamordowano Sana!
kubox12345 pisze:
ok chyba żona ma w wazonie bo myślała że to tulipan
darcus pisze:
nie rozumiesz. Marvashe nie są magami jak ty. Marvash to po elficku niszczyciel, jego przeznaczeniem jest niszczenie. jeśli moc Marvasha zostanie uwolniona to wtedy nikt nie może mu dorównać. niestety uwolnienie mocy Marvasha jest bardzo trudne. ale to nie zmienia faktu że Marvashe są stworzeni do niszczenia.
Gniotek7 pisze:
przynieś to jak najszybciej
darcus pisze:
nie mogę! jestem zbyt słaby! najpierw musicie zespolić moje moc z mocą Sana!
darcus pisze:
nie! jeśli nas zespolicie to będziemy tacy potężni że z łatwością uwolnimy Elisif! a zespolenie trwa tylko chwilę!
darcus pisze:
inaczej wszyscy zginiemy!
darcus pisze:
nie! jeśli nas zespolicie to będziemy tacy potężni że z łatwością uwolnimy Elisif! a zespolenie trwa tylko chwilę!
kubox12345 pisze:
ok już jestem oto on
darcus pisze:
<w karczmie Darcus i San odprawiają jakiś rytuał> <na widok przybyszów nagle przestają> <zachowują się jakby jeden był cieniem drugiego, wszystko robią razem> <mówią jednocześnie>
Skoro wy nie chcieliście tego zrobić sami się zespoiliśmy. widocznie was nie doceniliśmy. myśleliśmy że zginiecie. ale mniejsza o to. ważne że teraz zmierza w naszą stronę Masil wraz z armią paladynów. <wskazuje na horyzont> wy uciekajcie, a my się nimi zajmiemy. dzięki zespoleniu możemy pokonać całą armię. z mocą cienia i mocą energii nikt nam nie dorówna! na co czekacie? uciekajcie! dołączymy do was!
darcus pisze:
dobrze, a więc stań za nami. my zabijemy paladynów, a ty policzysz się z Masilem.