Obejrzałem całego Death Note tylko dlatego że kumpel mi powiedział że jest lepszy od SE no i chciałem się trochę oderwać od mojego ulubieńca [SE] żeby go za szybko nie ukończyć.
Wniosek: DN nie jest lepszy od SE ;) Nie spodobała mi się tam kreska a już w ogóle zbulwersowały zachowania niektórych postaci. Wyglądało no to że tylko główny bohater, L. i jego następcy mieli jakąś inteligencje a reszta postaci była na poziomie botów z Medal of Honor: Allied Assault.
Spojler;
Kiczowata śmierć L. (od tak z d*py), niby zabiła go ta cała Rem ale to potoczyła się za szybko. Dodatkowo gł. bohater mógłby szepnąć mu do ucha że jest Kirą tak dla jaj (miałoby to wtedy trochę smaczku ;)) A jeżeli już jesteśmy przy gł. bohaterze i L. to była tam jakaś taka dziwna sytuacja gdzie L. wyciera stopy temu drugiemu przy czym słychac jęczenie ''molestowanego'' o.O Nie mogłem w to uwierzyć więc poszperałem w necie i okazało się ze twórcy zrobili tak specjalnie aby dziewczyny mieli więcej radochy widząc jak dwoje facetów pedalsko się wyciera. O.o
Wygląd bohaterów [prócz Shinigami i L.] jest beznadziejny, niczym się nie wyróżniają, mogę nawet stwierdzić że drugoplanowe czy epizodyczne postacie z Soul Eatera były ładniej wykreowane.
Dodatkowo postać imieniem Mello to już szczyt homsiostwa xd Chłopak ubierający się bardziej damsko od Dody podczas występów. Wystarczy wpisać jego imię do
Google Grafiki i już widać że jest coś nie tak. Może twórcy mieli dylemat czy kolejną postacią jaką dodadzą będzie kobieta czy mężczyzna więc dodali obojnaka i pechowo wypadło na Mello :x (niech zgadnę, kolejny specjalny zabieg skierowany dla damskiej widowni Death Note)
Koniec spojlera.
Nie chce mi się już o tym pisać mimo że poświęciłem prawie cały tydzień Death Note'owi, pozostaje wrzucić moją reakcję gdy obejrzałem zakończenie wykonaną przez głównego bohatera Lighta
