Plusy i minusy wiary w Boga

Avatar CzarnyGoniec
Kobza pisze:
O ile mogą się częściowo zgodzić, że ludzie wierzący są nieracjonalistami, to twierdzenie, że ateiści są racjonalni to moim zdaniem absurd. Przecież bycie ateistą nie wyklucza uważania twarogu za lekarstwo na raka czy wierzenia w duchy, czary czy inne magiczne różdżki
^

Avatar jacek1s
Kobza pisze:
O ile mogą się częściowo zgodzić, że ludzie wierzący są nieracjonalistami, to twierdzenie, że ateiści są racjonalni to moim zdaniem absurd. Przecież bycie ateistą nie wyklucza uważania twarogu za lekarstwo na raka czy wierzenia w duchy, czary czy inne magiczne różdżki


Ateizm to pogląd odrzucający wszystko co nadprzyrodzone, więc wyklucza istnienie tych głupot wymienionych powyżej.
A uważanie twarogu za lekarstwo, to głupota, a nie racjonalizm lub jego brak.

Avatar jacek1s
Jastrzab03 pisze:
No to wyjdę bez parasola, bo nie będę robił z siebie idioty. Nie jestem z cukru, nie roztopie się.


To jest rozsądna decyzja, ale racjonalniej byłoby założyć kaptur.

Avatar
Konto usunięte
jacek1s pisze:
Ateizm to pogląd odrzucający wszystko co nadprzyrodzone, więc wyklucza istnienie tych głupot wymienionych powyżej.
A uważanie twarogu za lekarstwo, to głupota, a nie racjonalizm lub jego brak.

Ateizm z tego co wiem jest niewiarą w Boga, ale nie konkretnie we wszystko co nadprzyrodzone. No i ktoś może uważać, że twaróg to takie lekarstwo i opierać się o na nieracjonalnym przekonaniu o własnej umiejętności wyleczenia raka, a akurat byciu mleczarzem robiącym twaróg

Avatar ElonMusk
Zacznijmy od początku. Nauka nie potwierdza ani nie zaprzecza istnieniu boga. Nauka nie twierdzi, że na pewno boga nie ma, tylko, że na razie nie ma dowodów na jego istnienie. Za to filozofia może nam już powiedzieć czy Bóg ma szansę istnieć czy nie. Filozofia nam nie powie, że Bóg na pewno jest albo boga na pewno nie ma, bo do tego potrzebowalibysmy dowodów naukowych których nie mamy. Dzięki niej za to możemy stwierdzić czy Bóg ma szansę istnieć czy nie. Jeżeli ktoś twierdzi że zna odpowiedź na pytanie o istnienie Boga to znaczy że kłamie.

Analogicznie nie mamy dowodów na prawdziwość hipotezy wieloświatow czy hipotezę symulacji, ale są osoby, które myślały nad tymi zagadnieniami dużo i uznają je za możliwe. Ktoś inny może je odrzucić. Ale nikt z nich nie zna prawdy bo nie mamy wystarczających dowodów. Nie nazwę tych uznających te hipotezy za irracjonalistów. Po prostu świat zdziwił mnie już tyle razy że już się przyzwyczaiłem i nie zdziwilbym sie gdybyśmy żyli w symulacji albo gdyby Bóg istniał.

Ale jeśli ktoś nie wie którą stronę wybrać bo na przykład nie chce mu się myśleć nad problemem albo jego rozważania go donikąd nie zaprowadziły to najbezpieczniej jest przyjąć tę opcję która w danym momencie jest najbardziej zgodna z nauką. Czyli w przypadku boga że go nie ma. To nie znaczy że kiedyś nauka nie może zmienić swojego zdania.

Avatar jacek1s
Więc jesteś niedoinformowany, bo ateizm jest poglądem, który twierdzi iż istnienie Boga, duchów/duszy czy jakichkolwiek kwestii nadprzyrodzonych jest niemożliwe.
Oczywiście ateizm jest o wiele szerzej rozumiany i powstały rozgałęzienia na silny ateizm, słaby ateizm i inne głupoty, a także wiele mitów, że ateizm to wiara czy cokolwiek tego typu, co moim zdaniem jest skończonym kretynizmem, ale uznając się za ateistę jesteś osobą nieuznającą duszy, Boga czy nadprzyrodzonych, nadnaturalnych kwestii za coś istniejącego.

Oczywiście, że ktoś może tak uważać, ale nie rozumiem co to ma do rzeczy, bo fakt, że jest idiotą już sam w sobie jest nieracjonalny.

Avatar ElonMusk
W ogóle odeszlismy od tematu więc prosilbym o przeniesienie wiadomości gdzie indziej

Avatar jacek1s
ElonMusk pisze:
Zacznijmy od początku. Nauka nie potwierdza ani nie zaprzecza istnieniu boga. Nauka nie twierdzi, że na pewno boga nie ma, tylko, że na razie nie ma dowodów na jego istnienie. Za to filozofia może nam już powiedzieć czy Bóg ma szansę istnieć czy nie. Filozofia nam nie powie, że Bóg na pewno jest albo boga na pewno nie ma, bo do tego potrzebowalibysmy dowodów naukowych których nie mamy. Dzięki niej za to możemy stwierdzić czy Bóg ma szansę istnieć czy nie. Jeżeli ktoś twierdzi że zna odpowiedź na pytanie o istnienie Boga to znaczy że kłamie.

Analogicznie nie mamy dowodów na prawdziwość hipotezy wieloświatow czy hipotezę symulacji, ale są osoby, które myślały nad tymi zagadnieniami dużo i uznają je za możliwe. Ktoś inny może je odrzucić. Ale nikt z nich nie zna prawdy bo nie mamy wystarczających dowodów. Nie nazwę tych uznających te hipotezy za irracjonalistów. Po prostu świat zdziwił mnie już tyle razy że już się przyzwyczaiłem i nie zdziwilbym sie gdybyśmy żyli w symulacji albo gdyby Bóg istniał.

Ale jeśli ktoś nie wie którą stronę wybrać bo na przykład nie chce mu się myśleć nad problemem albo jego rozważania go donikąd nie zaprowadziły to najbezpieczniej jest przyjąć tę opcję która w danym momencie jest najbardziej zgodna z nauką. Czyli w przypadku boga że go nie ma. To nie znaczy że kiedyś nauka nie może zmienić swojego zdania.


Nauka zaprzecza istnienie Boga.
Nauka nigdy nie powie tego w prost.
Nigdy nie będzie dowodów na istnienie Boga.
Mamy dowody naukowe.
Nie kłamie, po prostu zna się na fizyce.

Wieloświaty, to nie to samo co Bóg czy wiara w niego, ale w tej kwestii jeszcze za wiele się nie dzieje.
Za dużo sci-fi się naoglądałeś, jeśli uważasz, że żyjemy w symulacji, Bóg nie istnieje.

Boga nie ma, bo go nie ma. On nigdy nie istniał, więc nie ma jak dowieść jego istnienia.
Można jedynie naukowo wyjaśniać jak powstał świat, człowiek etc. przez co bóstwa same się wyplenią, bo nie będzie na nie miejsca.

Avatar Kabaczek15
Jacek proszę Cię nie atakuj chochoła. Czy przeczytałeś to co ja napisałem o parasolkach? Nie mówiłem tam o żadnych napisach. Ty uważasz, że wierzący są nieracjonalni całkowicie. Jednakże oni nie są tacy. Mój przykład udowadnia, że nie są oni całkowicie, podkreślam całkowicie irracjonalni. Mogą być trochę nieracjonalni, tak jak to napisałeś w swoich przykładach, ale nie są całkowicie.

Avatar Litops
Moderator
Parasol służy jedynie jako alternatywa dla inkwizytorskuej gruszki lub słoika

Avatar Marequel
jacek1s pisze:
Gimbo debil może być ateistą, bo go babcia denerwuje swoim pieprzeniem głupot, ale i tak mu bliżej do racjonalizmu niż jego babci.
Naukowiec może być teistą, ale dla świata naukowego będzie poniżeniem. Racjonalistą wtedy nie będzie, bo przegra już na starcie, a jeśli będzie uznawać istotę wyższą za przyczynę powstania wszechświata, to nie wiem kto dał mu tytuł naukowca, na pewno nie był to fizyk.

Wiesz, właściwie mógłbym to skopiować i dać ci jako odpowiedź, bo sam nic lepszego w tym temacie nie wymyśle.
Skoro ateizm opiera sie racjonaliźmie, a teizm na nie racjonaliźmie, ale jednocześnie ateistą można być ze względu na większy racjonalizm po tej nie racjonalnej stronie, to o ch*j tu chodzi tak właściwie?

No i tak. Nie każdy naukowiec to fizyk kwantowy, a nie każdy fizyk kwantowy podziela propozycje Hawkinga. Chcesz za to order 200IQ teraz czy jak sie zapełni cała szuflada, żeby na kurierze oszczędzić?

Avatar Marequel
jacek1s pisze:
Ateizm to pogląd odrzucający wszystko co nadprzyrodzone, więc wyklucza istnienie tych głupot wymienionych powyżej.
A uważanie twarogu za lekarstwo, to głupota, a nie racjonalizm lub jego brak.

Ateizm polega na odrzuceniu Boga. Można być ateistą i wierzyć w duchy, bo duchy nie są Bogiem. Jedno do drugiego zbytnio nie pasuje ale z definicji nic tu nie zgrzyta

Avatar Litops
Moderator
jacek1s pisze:
Więc jesteś niedoinformowany, bo ateizm jest poglądem, który twierdzi iż istnienie Boga, duchów/duszy czy jakichkolwiek kwestii nadprzyrodzonych jest niemożliwe.

To mówisz jedynie o skrajnie silnym globalnym ateizmie. Ateizm "zwykły" twierdzi, że istnienie jedynie niektórych Bogów, bogów i innych istot nadprzyrodzonych jest niemożliwe (m.in. z powodów sprzeczności z prawami logiki lub nauki), a do reszty mają pogląd, że ich istnienie jest nieudowodnione i przez to nieracjonalne jest wierzenie w nie i właściwie nie ma w ogóle tematu.

Avatar Marequel
jacek1s pisze:
Więc tak - zakładając, że masz dwa parasole - na jednym jest napisane np. Nie ma Boga nad Swaroga!, a na drugim Jezu, kocham Cię! - pierwszy parasol kosztuje 39,99, a drugi 49,99 - jak myślisz, który parasol wybierze chrześcijanin?
Na tym polega irracjonalność chrześcijan czy w ogóle osób wierzących, całe swoje życie podporządkowują istocie, która nie istnieje.
Możesz oczywiście odbić piłeczkę i powiedzieć, że ateista również by nie kupił parasoli na których byłby napis o miłości do Boga, ale ateista, to nie jest antyteista.
Ateista będzie sugerować się ceną, jakością i materiałem z którego jest wykonany produkt, a nie napisem, bo żaden z w/w napisów nie uderza w uczucia ateisty, bo ateista nie ma uczuć religijnych, ateista będzie mieć gdzieś co jest na parasoli napisane.

Boża interwencja pojawia się każdego dnia, a ja nie mówię jedynie o niej, a o samej logice osób wierzących, która z góry skazana jest na irracjonalność. Nie ważne czy podejmujesz słuszną decyzje czy nie, ona będzie oparta na irracjonalnych pobudkach.

Równie dobrze mógłbyś podmienić chrześcijanina na prezesa jakiejś firmy który idzie na spotkanie biznesowe, a parasole na czarny za 100zł i oczoje**ie różowy z żółtym napisem R*CHANIE R*CHANIE 10 razy na całej powierzchni za 10zł.
To nie jest kwesia racjonalności, a między innymi reakcji otoczenia i spójności z przekonaniami lub resztą wyglądu

Avatar jacek1s
Kabaczek15 pisze:
Jacek proszę Cię nie atakuj chochoła. Czy przeczytałeś to co ja napisałem o parasolkach? Nie mówiłem tam o żadnych napisach. Ty uważasz, że wierzący są nieracjonalni całkowicie. Jednakże oni nie są tacy. Mój przykład udowadnia, że nie są oni całkowicie, podkreślam całkowicie irracjonalni. Mogą być trochę nieracjonalni, tak jak to napisałeś w swoich przykładach, ale nie są całkowicie.



Nie można być trochę nieracjonalnym, jesteś lub nie jesteś racjonalistą. Opierasz się na rozumie, albo się na nim nie opierasz.

Avatar
Konto usunięte
jacek1s pisze:
Nie można być trochę nieracjonalnym, jesteś lub nie jesteś racjonalistą. Opierasz się na rozumie, albo się na nim nie opierasz.

Albo jesteś murzynem albo białym, mulaci nie istnieją

Avatar Koteczek_21
XD? Przecież nie zawsze trzeba się opierać na rozumie, chyba, że ty w ogóle nie wyobrażasz sobie osoby, która się opiera na rozumie i emocjach jak ja.

Avatar Marequel
jacek1s pisze:
Nauka zaprzecza istnienie Boga.
Nauka nigdy nie powie tego w prost.
Nigdy nie będzie dowodów na istnienie Boga.
Mamy dowody naukowe.
Nie kłamie, po prostu zna się na fizyce.

Wieloświaty, to nie to samo co Bóg czy wiara w niego, ale w tej kwestii jeszcze za wiele się nie dzieje.
Za dużo sci-fi się naoglądałeś, jeśli uważasz, że żyjemy w symulacji, Bóg nie istnieje.

Boga nie ma, bo go nie ma. On nigdy nie istniał, więc nie ma jak dowieść jego istnienia.
Można jedynie naukowo wyjaśniać jak powstał świat, człowiek etc. przez co bóstwa same się wyplenią, bo nie będzie na nie miejsca.

Nauka niczemu w 100% nie zaprzecza ani niczego nie potwierdza. Ona wskazuje tylko to co jest najbardziej prawdopodobne. Np obecnie nauka wzkazuje to że jeśli chodzi o prawdopodobieństwo, Bóg który istniał od początku istnienia wszechświata i ułożył chmury wodoru tak żeby powstało wszystko to co widzimy, a potem po 5s uznał że nie ma już nic do roboty i sie zabił, oraz hipoteza braku Boga są równie prawdopodobne, ale nauka preferuje drugą bo jest prostrze.
Tak samo mówienie że "nigdy nie będzie naukowych dowodów na hipotezę xxx" jest po prostu pluciem nauce w ryj i pisanie sobie na czole "nie ogarniam jak to działa".

No a symulacja jest hipotezą nieweryfikowalną ale możliwą

Avatar jacek1s
Marequel pisze:

Skoro ateizm opiera sie racjonaliźmie, a teizm na nie racjonaliźmie, ale jednocześnie ateistą można być ze względu na większy racjonalizm po tej nie racjonalnej stronie, to o ch*j tu chodzi tak właściwie?


O to czy opierasz swoje rozumowanie na wierze czy na nauce, jeśli na wierze to kierujesz się emocjami, a jeśli na nauce, to na dowodach.

Marequel pisze:

Ateizm polega na odrzuceniu Boga. Można być ateistą i wierzyć w duchy, bo duchy nie są Bogiem. Jedno do drugiego zbytnio nie pasuje ale z definicji nic tu nie zgrzyta


Duchy to wymysł religijny, więc żaden szanujący swoje poglądy ateista nie będzie wierzyć w coś co nie istnieje. Jedyne w co może wierzyć ateista, to w to, że ktoś mówi prawdę lub, że jakieś statystyki są przeprowadzone w sposób prawidłowy itp. ale nie w rzeczy nadprzyrodzone.

Marequel pisze:
Równie dobrze mógłbyś podmienić chrześcijanina na prezesa jakiejś firmy który idzie na spotkanie biznesowe, a parasole na czarny za 100zł i oczoje**ie różowy z żółtym napisem R*CHANIE R*CHANIE 10 razy na całej powierzchni za 10zł.
To nie jest kwesia racjonalności, a między innymi reakcji otoczenia i spójności z przekonaniami lub resztą wyglądu


Nie rozumiem co wnosi ten przykład, ponieważ jest on całkowicie przestrzelony i nie spójny z całością.
Prezes firmy oczywiście kupiłby parasol za 100 złotych, ponieważ go stać.
I owszem, to nie jest kwestia TYLKO jednego czynnika, ale omawiamy właśnie ten jeden czynnik, więc cała reszta jest ignorowana, dlatego nikt tu nie mówi o stylu, modzie czy chociażby tym, czy czarny parasol będzie pasować mu do pantofli.

Avatar jacek1s
Litops pisze:
To mówisz jedynie o skrajnie silnym globalnym ateizmie. Ateizm "zwykły" twierdzi, że istnienie jedynie niektórych Bogów, bogów i innych istot nadprzyrodzonych jest niemożliwe (m.in. z powodów sprzeczności z prawami logiki lub nauki), a do reszty mają pogląd, że ich istnienie jest nieudowodnione i przez to nieracjonalne jest wierzenie w nie i właściwie nie ma w ogóle tematu.


Ateizm wyklucza CAŁKOWICIE istnienie bogów, nie da się udowodnić nieistnienia.

Avatar jacek1s
Koteczek_21 pisze:
XD? Przecież nie zawsze trzeba się opierać na rozumie, chyba, że ty w ogóle nie wyobrażasz sobie osoby, która się opiera na rozumie i emocjach jak ja.


Oczywiście, że nie zawsze. Nie mówię, że absolutnie w każdym temacie, w każdej chwili i o każdej porze. Czasami należy kierować się swoją ochotą, gustem lub chociażby lenistwem.

Avatar Marequel
jacek1s pisze:
Nie można być trochę nieracjonalnym, jesteś lub nie jesteś racjonalistą. Opierasz się na rozumie, albo się na nim nie opierasz.

No właśnie jest zupełnie odwrotnie. Nie da sie być albo nie być racjonalnym tak typowo zero jedynkowo. Osoba zupełnie nie racjonalna zgineła by w jakiś dziwny sposób w przeciągu 3 minut do 3 dni maksymalnie. Najszybciej przez uduszenie bo taki dzban by uznał że po co ma oddychać. No a w pełni racjonalnym być sie nie da bo mózg jest zaprojektowany do życia nie do bycia kalkulatorem.

Avatar
Lutherek
Koteczek_21 pisze:
XD? Przecież nie zawsze trzeba się opierać na rozumie, chyba, że ty w ogóle nie wyobrażasz sobie osoby, która się opiera na rozumie i emocjach jak ja.

<Koteczek_21
<opieranie się na rozumie
Koteczek, jesteś denialistą GO, za profanację obrazu chcesz 10 lat więzienia, nie podajesz często argumentów, a jak już podasz, to jest to Kiki, czy inny PrawicowyInternet.

Avatar Koteczek_21
jacek1s pisze:
Oczywiście, że nie zawsze. Nie mówię, że absolutnie w każdym temacie, w każdej chwili i o każdej porze. Czasami należy kierować się swoją ochotą, gustem lub chociażby lenistwem.

>Pisanie, że można być, albo tylko racjonalnym, albo nie.
>Pisanie, że nie zawsze tak jest.

Avatar jacek1s
Marequel pisze:
Nauka niczemu w 100% nie zaprzecza ani niczego nie potwierdza. Ona wskazuje tylko to co jest najbardziej prawdopodobne. Np obecnie nauka wzkazuje to że jeśli chodzi o prawdopodobieństwo, Bóg który istniał od początku istnienia wszechświata i ułożył chmury wodoru tak żeby powstało wszystko to co widzimy, a potem po 5s uznał że nie ma już nic do roboty i sie zabił, oraz hipoteza braku Boga są równie prawdopodobne, ale nauka preferuje drugą bo jest prostrze.
Tak samo mówienie że "nigdy nie będzie naukowych dowodów na hipotezę xxx" jest po prostu pluciem nauce w ryj i pisanie sobie na czole "nie ogarniam jak to działa".

No a symulacja jest hipotezą nieweryfikowalną ale możliwą


Nauka nie może zaprzeczyć istnienia czegoś czego nie ma. Nauka jedynie może wyjaśnić kwestie do tej pory niewyjaśnione, a opierane na Bogu.
Na ten przykład - stworzenie świata, każdy w dzisiejszych czasach wie, że świat powstał przez wielki wybuch. Porozmawiaj z fizykiem, żaden Ci nie powie, że świat powstał dzięki Bogu - chyba, że jest skończonym idiotą i uczy w podstawówce, wtedy istnieje taka możliwość.

Avatar Marequel
jacek1s pisze:
O to czy opierasz swoje rozumowanie na wierze czy na nauce, jeśli na wierze to kierujesz się emocjami, a jeśli na nauce, to na dowodach.

Uznajmy że moja wiara zakłada życie po śmierci i duchy, ale nie ma w niej nic co mógłbym określić bogiem. Jak mnie nazwiesz?

Nie rozumiem co wnosi ten przykład, ponieważ jest on całkowicie przestrzelony i nie spójny z całością.
Prezes firmy oczywiście kupiłby parasol za 100 złotych, ponieważ go stać.
I owszem, to nie jest kwestia TYLKO jednego czynnika, ale omawiamy właśnie ten jeden czynnik, więc cała reszta jest ignorowana, dlatego nikt tu nie mówi o stylu, modzie czy chociażby tym, czy czarny parasol będzie pasować mu do pantofli.

Tak. Jednego czynnika. Tego co sobą reprezentuje. W obu przypadkach

Avatar
Konto usunięte
Ej, zostaw go już.

Avatar Koteczek_21
Lutherek pisze:
<Koteczek_21
<opieranie się na rozumie
Koteczek, jesteś denialistą GO, za profanację obrazu chcesz 10 lat więzienia, nie podajesz często argumentów, a jak już podasz, to jest to Kiki, czy inny PrawicowyInternet.

A ty nie jesteś lepszy.

Avatar Marequel
jacek1s pisze:
Nauka nie może zaprzeczyć istnienia czegoś czego nie ma.

Płaska ziemia? Nie ma jej, bo jest inna. A mamy na to dowody na bazie nauki

Avatar jacek1s
Koteczek_21 pisze:
>Pisanie, że można być, albo tylko racjonalnym, albo nie.
>Pisanie, że nie zawsze tak jest.


Bo można być tylko racjonalnym lub nie, ale nie oznacza to, że zawsze się podejmuje takie decyzje. Człowiek jest zwierzęciem, więc popełnia błędy. To nie maszyna.
Dlatego twierdzę, że nie powinno się zamykać na wiarę, bo wiara jest irracjonalna.

Avatar Kabaczek15
Jastrzab03 pisze:
Ej, zostaw go już.
Ciiiiiiiiichutko

Avatar Deuslovult
Koteczek_21 pisze:
A ty nie jesteś lepszy.

XDDDDDDDDDD

Avatar jacek1s
Marequel pisze:
Uznajmy że moja wiara zakłada życie po śmierci i duchy, ale nie ma w niej nic co mógłbym określić bogiem. Jak mnie nazwiesz?


To nie jest kwestia kim ja Cię nazwę, a kim Ty się określisz.
Śmierdzi mi to reinkarnacją.

Avatar jacek1s
Marequel pisze:
Płaska ziemia? Nie ma jej, bo jest inna. A mamy na to dowody na bazie nauki


Tak się składa, że Ziemia istnieje, więc jesteśmy w stanie przeprowadzić badania na niej i określić jej kształt.
Jedyny sposób by udowodnić, że Boga nie ma, to dowodzić tego, że Biblia kłamie w kwestiach, które nie są w danej chwili udowodnione naukowo. Nie da się udowodnić istnienia Boga, można go jedynie obalić.

Avatar Litops
Moderator
jacek1s pisze:
Ateizm wyklucza CAŁKOWICIE istnienie bogów, nie da się udowodnić nieistnienia.

Mówisz o silnym ateizmie.

Avatar
Lutherek
Koteczek_21 pisze:
A ty nie jesteś lepszy.

No, podaj przykłady.

Avatar Litops
Moderator
Może przenieście tę dyskusję nie na temat do tematu o użytkownikach.

Avatar Koteczek_21
Lutherek pisze:
No, podaj przykłady.

No to sam podaj.

Avatar jacek1s
Litops pisze:
Mówisz o silnym ateizmie.


Dla mnie jest to zwykł ateizm, którego nie pojmuje jako silny ateizm. Silnym ateizmem jest dla mnie antyteizm, a słaby ateizm to agnostycyzm. Ja je rozróżniam w taki sposób.

Avatar
Lutherek
Koteczek_21 pisze:
No to sam podaj.

Przed chwilą podałem xD
Luther pisze:
<Koteczek_21
<opieranie się na rozumie
Koteczek, jesteś denialistą GO, za profanację obrazu chcesz 10 lat więzienia, nie podajesz często argumentów, a jak już podasz, to jest to Kiki, czy inny PrawicowyInternet.

Avatar Marequel
jacek1s pisze:
To nie jest kwestia kim ja Cię nazwę, a kim Ty się określisz.
Śmierdzi mi to reinkarnacją.

Więc określe sie wtedy człowiekiem racjonalnym

Avatar Koteczek_21
Kikiego nie popieram w pełni, ale zgadzam się z nim częściowo. PrawicowyInternet to coś o czym nie słyszałem. I o co chodzi z "denialistą GO" ?

Avatar jacek1s
Marequel pisze:
Więc określe sie wtedy człowiekiem racjonalnym


To zależy tylko od Ciebie, może się określić panem świata, ale nie oznacza to, że będzie to prawdziwym stwierdzeniem. Nikt Ci jednak nie zabrania byś nazywał się jak chcesz.

Avatar
Lutherek
Koteczek_21 pisze:
Kikiego nie popieram w pełni, ale zgadzam się z nim częściowo. PrawicowyInternet to coś o czym nie słyszałem. I o co chodzi z "denialistą GO" ?

Negujesz globalne ocieplenie.

Avatar
Lutherek
No, ja nadal czekam na przykłady.

Avatar Koteczek_21
Nie neguję samego faktu, bo twierdzę, że jest, ale nie można człowieka w pełni obwiniać za to.

Avatar Koteczek_21
Lutherek pisze:
No, ja nadal czekam na przykłady.

Jeżeli dalej będziesz pisał w ten sposób do mnie to zacznę ciebie całkowicie ignorować. Bo co da tobie popędzanie innych?

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Mijak
Właściciel: Mijak
Grupa posiada 52097 postów, 1183 tematów i 312 członków

Opcje grupy Wielki Zderz...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Wielki Zderzacz Poglądów