Marequel pisze:
Skoro ateizm opiera sie racjonaliźmie, a teizm na nie racjonaliźmie, ale jednocześnie ateistą można być ze względu na większy racjonalizm po tej nie racjonalnej stronie, to o ch*j tu chodzi tak właściwie?
O to czy opierasz swoje rozumowanie na wierze czy na nauce, jeśli na wierze to kierujesz się emocjami, a jeśli na nauce, to na dowodach.
Marequel pisze:
Ateizm polega na odrzuceniu Boga. Można być ateistą i wierzyć w duchy, bo duchy nie są Bogiem. Jedno do drugiego zbytnio nie pasuje ale z definicji nic tu nie zgrzyta
Duchy to wymysł religijny, więc żaden szanujący swoje poglądy ateista nie będzie wierzyć w coś co nie istnieje. Jedyne w co może wierzyć ateista, to w to, że ktoś mówi prawdę lub, że jakieś statystyki są przeprowadzone w sposób prawidłowy itp. ale nie w rzeczy nadprzyrodzone.
Marequel pisze:
Równie dobrze mógłbyś podmienić chrześcijanina na prezesa jakiejś firmy który idzie na spotkanie biznesowe, a parasole na czarny za 100zł i oczoje**ie różowy z żółtym napisem R*CHANIE R*CHANIE 10 razy na całej powierzchni za 10zł.
To nie jest kwesia racjonalności, a między innymi reakcji otoczenia i spójności z przekonaniami lub resztą wyglądu
Nie rozumiem co wnosi ten przykład, ponieważ jest on całkowicie przestrzelony i nie spójny z całością.
Prezes firmy oczywiście kupiłby parasol za 100 złotych, ponieważ go stać.
I owszem, to nie jest kwestia TYLKO jednego czynnika, ale omawiamy właśnie ten jeden czynnik, więc cała reszta jest ignorowana, dlatego nikt tu nie mówi o stylu, modzie czy chociażby tym, czy czarny parasol będzie pasować mu do pantofli.