Biblioteka

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
- Muszę dotknąć okolic serca. - wyjaśniła, powoli ciągnąc rękę, wciąż czytając. Gdy ręką była w połowie drogi, odwróciła wzrok od lektury i delikatnie położyła dłoń na miejscu, gdzie powinno być serce. Przeczytała w myślach zaklęcie. Jak brzmiało?

Avatar Burger2004_09
Niezywkle interesujący manuskrypt wiedzy i mądrości. Odłożył go "Do wypożyczenia". Będzie śmiesznie. Wyciągnął komórkę z kieszeni i sprawdził, która jest godzina.

Avatar Historyjka
Zoe

Brzmiało dokładnie "Arimfexendrapuse".
Z łatwą dla niej, angielską wymową.

Aaron

Jest 18:05 dokładnie.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Spokojnie wypowiedziała.
- Arimfexendrapuse

Avatar Historyjka
Zoe

Ostre światło odebrało jej na chwilę wzrok.
Upadła, a gdy zaczęła znowu widzieć, stał przed nią nie udręczony duszek, lecz zniewalająco piękna kobieta, uśmiechająca się szeroko. Piękna jak bogini! Jak obrazek! Zdjęcie użytkownika Historyjka w temacie Biblioteka- Nareszcie~ - przeciągnęła się lekko, nieco odrętwiała po tylu latach bycia martwą - Wiesz, za życia nieczęsto to robiłam, ale dziękuję ci. To życie po życiu było udręką.

//Wiesz, ale dla tych co nie wiedzą to chodzi o tą pośrodku. Nieźle się w sumie namęczyłam nad szukaniem jakiegoś odpowiedniego arta. Ludzie bardziej się skupiają na uchwyceniu jej paskudnego charakteru na obrazkach, ale Heather Chandler była przede wszystkim piękną dziewczyną. Dlatego też ludzie (niezależnie od płci) o niej marzyli, chociaż była suką.

Avatar Burger2004_09
- Meh, będzie trzeba już wracać do pokoju - wstał i wziął ze sobą książki zielarską i o ziemniakach. Podszedł do biurka bibliotekarki i położył na nim książki jako znak, że chce je wypożyczyć.

Avatar Historyjka
Aaron

Wzięła z nich karty, podpisała jego nazwiskiem, które o dziwo znała i wsadziła do szufladki na karty książek pożyczonych.
- I jak, wykorzystałeś tą drukarkę?

Avatar Burger2004_09
Klepnął się w głowę
- O matko. Tak się zaczytałem w zielarstwie i alchemii, że zapomniałem. Dobra, nieważne. Kiedy indziej. Papatki - i wyszedł nie patrząc bibliotekarce w oczy.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Wstała, z uśmiechem.
- Dobrze. I wiesz, chodź, zapiszemy cię do szkoły, i tak dalej... Zoe Terkses. - podała dłoń dziewczynie.

Avatar Historyjka
Zoe

- Heather. Heather Chandler - zawahała się, ale... no dobrze, ta dziewczyna pomogła jej, więc będzie przynajmniej starała się być miła czy coś. Wymieniła z nią uścisk dłoni. Miała zadbane ręce. Jakby te nigdy nie musiały ciężko pracować. I pewnie tak było.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Uśmiechnęła się.

Avatar Historyjka
Zoe

- To gdzie trzeba się do tej szkoły zapisać?

Miała ładny głos. Dźwięczny i przyjemny.
Aczkolwiek miała także charakterystyczną manierę w wymowie, przez którą brzmiała jak mythic bitch air supply typowa diwa.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Pozory mylą, Zoe...
- W sekretariacie. Chodź już, przy okazji opowiesz mi dlaczego i skąd ten płyn.

Avatar Historyjka
Zoe

- Mhm. Chodźmy - wyszły z biblioteki.
Bibliotekarka zaczęła się nieznacznie ślinić.

Avatar Deuslovult
Moderator
adolf
Wszedł do biblioteki. Rozejrzał się by znaleźć jakiś korytarz

Avatar
niemamnietu
Adolf

Nie było.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Phoebe weszła do biblioteki.

Avatar Historyjka
Phoebe

Bibliotekarka celuje do niej z karabinu maszynowego. Ma barwy wojenne na twarzy i ubrała się w moro wojskowe.
- BACK OFF, BAKA! NANI GA HOSHI?!

Avatar Deuslovult
Moderator
adolf
-houston, we have a problem. Uciekamy?- powiedział do phoebe

Avatar
Filizaneczkaherbaty
- Co do ku*wy? - ominęła się ciasno skrzydłami i poszła do drzwi, ciągnąc za sobą Adolfa

Avatar Deuslovult
Moderator
adolf
Wyszedł za phoebe.
-okej to było dziwne

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku