Nie, ale z bycia na skraju samobójstwa zaczynam pomału wierzyć, że jest dla mnie przyszłość.
No i ataki pesymizmu i nihilizmu mam coraz rzadziej. Właściwie jakby nie modyfikator "nieszczęśliwe zakochany" to bym nawet mógł stwierdzić, że wyszedłem na prostą. Może to nie tyle co wyzdrowienie, ale przynajmniej miałbym stabilną sytuację.

Zaloguj się




