Dlaczego wierzysz/nie wierzysz?

Avatar
Voldek
Jak w temacie. Opowiedzcie o tym, co przekonuje was do wiary, katolickiej bądź innej, lub też jej braku

Avatar darcus
Dobre pytanie. Okazuje się, że dużo ludzi wierzy z powodu wychowania (wersja bezmyślna) lub zakładu Pascala (wersja myśląca), nawet jeśli sami przed sobą się do tego nie przyznają.

Avatar Jastrzab03
Moderator
Z początku "wierzyłem", bo tak powiedzieli rodzice, ale teraz wierzę bo Go czuję.

Avatar Pobozny
Moi rodzice uważali Kościół za coś złego i wiarę za zbędną, ale ja cały czas uparcie wierzyłem i modliłem się, dzięki czemu Bóg wykorzystał mnie jako narzędzie do nawrócenia mamy.

Avatar darcus
Bóg w sutannie xD

Avatar Baturaj
Właściciel
Haha ale ŚMIĘSZNE.

Avatar Pobozny
A śmiechom w tej krainie, nie było końca

Avatar LegoYoda69
Hmmm wierzyć w boga i do kościoła chodzić muszę. Szlaban na komputer inaczej mama mi da.

Avatar Marequel
Najbardziej szczera odpowiedź

Avatar Baturaj
Właściciel
Co?

Avatar Errror_Sans
Zostałem wychowany w tej wierze, moja mama i mój tata są chrześcijanami i mnie na chrześcijana wychowali, nie było w moim domu sytuacji żebym miał mieć szlaban za nie chodzenie do kościoła i istniał wybór "nie ide i koniec" bo mój brat nim się wyprowadził z domu to nie chodził do kościoła i nie było z tym problemów. Więc miałem wybór nie wierzyć, a jednak wierzyłem i wierzę. Podoba mi się wiara którą wyznaję i uważam ją za słuszną.

Avatar Baturaj
Właściciel
Najbardziej szczera odpowiedź (nie, bo tak to nie działa, że to co chcemy usłyszeć to jest najbardziej szczere, Marequelu)
Przemyślana i kompleksowa odpowiedź w paru krótkich zdaniach, dobrze.

Avatar Marequel
To był żart. Ludzie się z tego śmieją. Wiadomo że w miejscu be którym nie ma żadnych wymiernych korzyści z nie bycia szczerym ludzie raczej będą szczerzy

Avatar AdmSie
Ja wierzę, ponieważ czuję, oraz z wdzięczności, ponieważ Bóg wyciągnął mnie z niezłego bagna w życiu

Avatar Marequel
Ja osobiście nigdy nie rozumiałem argumentu typu "wierzę bo tak czuje", albo w drugą stronę "uwierz bo piekło". Pierwsze to jest traktowanie przypuszczeń tak takby nikt nigdy nie czuł że coś jest prawdą a potem wyszło w praniu że nie bardzo. No a drugie to jest straszenie problemem w którego istnienie osoba przekonywana też nie wierzy. Nawet jeśli to wyjdzie to przekona to co najwyżej do udawania że się wierzy a nie do wiary

Avatar chupacabra001
Marequel pisze:
Ja osobiście nigdy nie rozumiałem argumentu typu "wierzę bo tak czuje",

Przyjdzie taki moment kiedy zrozumiesz. Poczujesz teizm.

Avatar Marequel
Dobra do listy muszę dopisać trzeci argument

Avatar Marequel
chupacabra001 pisze:
Przyjdzie taki moment kiedy zrozumiesz. Poczujesz teizm.

Avatar chupacabra001
Marequel pisze:
Ja osobiście nigdy nie rozumiałem argumentu typu "wierzę bo tak czuje"

Bóg, aniołowie, czy inne byty niematerialne... Ich nie zobaczysz, nie poczujesz, nie dotkniesz. Bo nie są materialne. Je trzeba poczuć. Potocznie nazywa się to szóstym zmysłem, ale osobiście nie przepadam za tym sformułowaniem bo ludzie używają go do określania siedmiu różnych rzeczy.
Trzeba mieć skilla żeby ogarnąć ten zmysł. Ale przyjdzie moment kiedy go ogarniesz.
I jakie wszystko stanie się proste...

Avatar Marequel
Dobra ale to nie jest argument

Avatar Baturaj
Właściciel
Argument na co?

A poza tym, to nikt poważny nie powie Ci "uwierz bo piekło", bo to kompletnie niespójne. Skoro ktoś nawet nie wierzy w piekło, to nic mu taki "argument" nie wniesie. Jeśli ktoś tak Ci kiedyś mówił, to znaczy jedynie, że nie był zbyt dobry w przewidywaniu konsekwencji swoich działań i słów.

A poza tym, "wierzę bo czuję", to żaden argument. To zwykłe świadectwo, stwierdzenie własnych odczuć i decyzji. To, że Ty byś nie uwierzył z powodu uczucia, nie znaczy, że nikt by tak nie zrobił. Ludzie są różni.

Avatar chupacabra001
Ależ ja tym nic nie argumentuję. Stwierdzam jedynie, że przyjdzie moment kiedy samemu poczujesz. I tyle.
To co z tym zrobisz obecnie to inna para butów.

Baturaju, czy Ty sam czasem kiedyś nie argumentowałeś przy pomocy czyichś świadectw? Może mnie zawodzi, ale coś takiego mi świta

Avatar Baturaj
Właściciel
chupacabra001 pisze:

Baturaju, czy Ty sam czasem kiedyś nie argumentowałeś przy pomocy czyichś świadectw? Może mnie zawodzi, ale coś takiego mi świta

Ale wiesz, że ja odpowiadałem w pełni Marequelowi?

Nie, przy pomocy świadectw argumentowałem na przestrzeni wiary, kiedy mój rozmówca zgadzał się ze mną, że Bóg istnieje itd. Wówczas argumentowanie świadectwami ma sens. Ale przecież tutaj nie mówię o świadectwach, tylko o tym, że "wierzę bo czuję" to nie argument, a Marequel go jako taki traktuje, błędnie.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Baturaj
Właściciel: Baturaj
Grupa posiada 9911 postów, 171 tematów i 145 członków

Opcje grupy Prawdziwi ka...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Prawdziwi katolicy