Richyard pisze:
Jeżeli założymy, że kradzież jest niemoralna, ale przysłużyła się ludzkości, bo umożliwiła wynalezienie lekarstwa na raka, to możemy jednoznacznie mówić o niemoralnym rozwoju.
I nie trzeba zasłaniać się abstrakcyjnością w tym wypadku.
kłamstwo jest złe.
Czy mówienie dziecku o świętym Mikołaju jest złe, albo jest hipokryzją?
Nie.
W przykładzie który podałeś ci naukowcy są super genialnymi nadludźmi z krystalicznie czystymi intencjami. Różnica poziomu między nimi, a zwykłymi ludźmi jest mniej więcej taka, jak między dziećmi a rodzicami.
Na podobnej zasadzie ludzie wierzący uważają, że jeśli Bóg zabił ludzi podczas potopu to nie postąpił niemoralnie, bo jest istotą ponadludzką.
To sum up
1. Moralność to
nie jest tylko zbiór regułek, a postępowania niemoralne to nie jest tylko łamanie tych regułek
2. Choć często to są reguły, ale one funkcjonują, gdy wszyscy ludzie postępują na równych zasadach. Tzn. Niekoniecznie w relacji rodzic-dziecko, Bóg-człowiek, superman-człowiek (niekoniecznie nie oznacza "nie")
3. W praktyce z zasad wyłamuje się tylko relacja rodzic-dziecko, bo supermeni nie istnieją. Super-naukowcy potajemnie tworzący lek na raka też nie.
4. Zasady moralne w większości mają zastosowanie przede wszystkim praktyczne