Właściciel
POpatrzyła się na niego i lekko zawarczała.
Moderator
// blawoj ma trochę przesrane//
ten zobaczył królika i pobiegł za nim.
Właściciel
i Całe szczęście... - po czym raz jeszcze idzzie przed siebie.
Moderator
// teraz taki dylemat, czekać na blawoja czy odpisać.
// jest wymiana i przyjmuję Włochów więc wieczorem mam mało czasu.
Poleciał do Lothorien
Właściciel
//To powiedz im odemnie, że Sycylia powinna się odłączyć./s
A tak na serio... Zamordowaliby Cię w kilka nanosekund.
Moderator
blawoj
post w lorien
kormoran
Szłaś dalej spokojnie
Właściciel
Tak... Sprawdza, gdzie jest.
Moderator
pobłądziłaś, teraz ciężko będzie się odnaleźć.
Właściciel
W sumie możę wrócić po własnyc śladach... Raczej nie wróci... Przynajmniej chwilowo.
Moderator
- O zgubiłaś się? jak mi przykro.
Właściciel
-Sauron... Bo zagnę rzeczywistość zaginać, wyrwę Cię Z Barad-Dur i spuszczę Ci taki wpierdziel, żę w innych rzeczywistociach będzie słyszany twój ryk.
Moderator
- ha ha ha ha, dobre dawaj więcej tych opowieści.
Właściciel
-Aha, jasne...- wraca po swoich śladach.
Moderator
Szłaś ale ślady zaczęły się mieszać, zgubiłaś się.
Właściciel
Hm... Dziwne, nawet bardzo... - postanowiła ię wdrapać na jakieś drzewa i sprawdzić, co i jak.
Moderator
wdrapałaś sie na drzewo i zobaczyłaś ogromny las.
- ha ha ha, za prędko stąd nie wyjdziesz, ha ha
Właściciel
-Ale czemu Ci na mnie zależy... I czemu cały czas mówisz o moim ojcu, porównujesz go do mnie?
Moderator
- twój ojciec dawno już by stąd uciekł i spalił cały fangorn
usłyszałaś za sobą pisk nazghûla.
Właściciel
-Aha, a twój żołnierz chyba się odezwał... Ale wiesz... Ja się powstrzymuję. Bo może się przydać.
Moderator
- A może jesteś za słaba i nie dasz rady się przemienić ha ha
Bestia nazghûla złapała Cię w swoje łapy
Właściciel
Tak delikatnie dała mu do jasności, żę by ją puścił.
-PUSZCZAJ!!! SAMA DOJDĘ!!! Kiedyś.
Moderator
bestia odstawiła Cię na drzewo.
Właściciel
-I dziękuję... Matko... Krąż po okolicy... Muszę coś załatwić.
Moderator
-chyba nie myślisz że Nazghûl Cię będzie słuchał?
Właściciel
-Ale ciebie tak... - po czym zeszła z drzewa.
Moderator
-Ale... Ale ja nie będę słuchał Ciebie?
Właściciel
-Wtrąciłam Ci argument z ręki?
Właściciel
-Nieważne... To ja tego szukam...
Moderator
-meh ja sobie idę, Nazghûl wie co ma robić.
Moderator
Sauron zniknął z twojej głowy na 100%
i co dalej ?
Właściciel
No i jeszcze raz... GDzie szła...
Moderator
Szłaś przed siebie, gdy jedno drzewo jakby się poruszyło.
Właściciel
Spojrzała się na nie.
-Witaj encie. Spokojnie, nie jestem Sauronem- i zdjęła hełm.
Moderator
Ent przestał sie ruszać, nie widzi zagrożenia,
Właściciel
Założyła jeszcze raz hełm i idze przed siebie.
Moderator
Wszedłaś w Jeszce gęstszy las, zgubiłaś się to pewne.
Moderator
Dotarłaś do tego samego drzewa, Nazghûl ponownie Cię złapał.
Właściciel
Tym razem już nie walczy.
Moderator
Bestia wzleciała w powietrze trzymając Cię w łapach.
Moderator
Bestia owineła Cię wokół ogona i postawiła na grzbiecie, a nazghûl poszedł ewidentnie do isnegardu
Właściciel
Dobra,,, To co ma robić.. Może ma zebrać i... Ale nie, w sumie... Agh...
Moderator
Bestia zawisneła w powietrzu i czekała na komendę.
Właściciel
No to co... Wznoszenie się?
//Mam ujeżdżać Draka? Ale... Lot na Draku plus zbroja Saurona...