Moderator
Nagle poczułeś jak coś cie głaszcze.
Moderator
Ta zaczęła się do Ciebie tulić a po chwili zasnęła.
Moderator
I co zamierzasz na takie coś pozwolić ?
Moderator
Gdzie twoja smocza duma ?
//tego się nie spodziewałeś
Moderator
I dajesz się uciszać dziecku ?...
Dziecku które jest magiem i ledwie co go zrzuciłem z siebie
Moderator
Ale jest tego nieświadome
Moderator
Co to za problem zabić jedno dziecko ?... dla takiego wielkiego smoka?
Właściciel
//Najpierw chcesz, by mnie zgw*łcił. Teraz by ją zabił. Zdecyduj się.
Moderator
// co ? to są podszelty zła//
Moderator
mija ten czas, a to dziecko się obudziło
-Idź do krasnoludów to ci pomogą
-Taki mały człowiek z brodą
Moderator
// ją tam celowo napisałem KRANOLUD//
- a okej, ta zaczęła używać mocy i nastawiła sobie rękę i noge
-Skąd potrafisz się leczyć?
Moderator
- Nie wiem umiem to od zawsze, a stało ci się coś?
Musimy lecieć do Gandalfa
Poleciał z nią do Gandalfa
Moderator
Ta cie odepchneła
- Nie chce!
-Czemu? Gandalf to najlepszy czarodziej którego widziałem. Może ci wiele wytłumaczyć
Moderator
- bo...mnie... z ...nim...zostawisz...jak.. z elfami...
-Teraz nie. Sam jestem zaciekawiony kim ty właściwie jesteś. Nie zostawię cię masz słowo smoka
Moderator
- Ta jasne... wcale mnie nie zostawisz?
-Obiecuję. Uwierz mi słowo smoka jest wiele warte
Moderator
- Ale ja się boję na Ciebie wejść.
-Teraz włos ci z głowy nie spadnie z mojej winy
Moderator
- Ale jak lecisz... to ja się boję...tam jest dziwnie... jakby zimno
-Będę leciał jak najniżej
-Będzie mniejsza różnica temperatur
Poleciał z nią do Gandalfa